będę głównie łowił sandacze z łodzi na rzece odra i regalica tam jest dość głęboko nawet dochodzi 16 metrów w nie których miejscach . moi znajomi doradzają mi żebym brał wędkę o dł. 2.40 a cw 15-40gr i teraz mam problem nie wiem jakie wędki wziąć mam na myśli shimano albo daiwa a chcę przeznaczyć około 500 zł proszę waszą pomoc
Witaj Kolego! Preferujesz Shimano albo Daiwa proponuję poczytaj o kijkach Dragona z serii Guide Select Ja takim łowię sandacze i jest super mam zamiar kupić 2 z tej samej serii jest naprawdę bardzo duży wybór w długościach i cw.: http://forum.wedkuje.pl/post/wedziska-na-metnookie-seria-guide-select-od-dragon/327997/0 a cena jaką podałeś spokojnie się zmieścisz jeszcze na plećkę zostanie.
Na Twoim miejscu za taką kasę zrobił bym kij pod siebie w pracowni ;) A do sandałów kij o wyrzucie do 35g wystarczy nie trzeba aż ponad 40..
Sorki Kolego ale żeby zamówić kija z pracowni 5 stów jest to za mało. Potrzeba min. 7 i na dodatek być wytrawnym łowcą aby przejrzyście i zrozumiale przekazać swoje uwagi. W tym wypadku trzeba naprawdę wiedzieć co się dokładnie chce. Tu nie wystarczy stwierdzenie: kij sandaczowy do takich a takich warunków. Trzeba znać swoje możliwości, preferencje oraz własne słabości fizyczne jak refleks, czy moc nadgarstka. To potrafi ktoś kto łowi bardzo dużooo i jest już specem. Można to przyrównać do szycia od podstaw drogiego gajerka a nie zwykłych poprawek do sklepowego. Ale z drugiej strony taki wędkarz nie zada pytania: wędka do 5 stów na sandacza. Odpowiedź: sprzęt firmowy już przerobił bardzo dobrze. Tu mam nadzieję iż nie uraziłem Kolegi Tomasza bo nie taki wydźwięk ma mieć mój post. Chodzi mi o uświadomienie iż do kija z pracowni trzeba dorosnąć. Ja spinninguję coś ze 20 lat z czego tak "na ostro" ok 10 i muszę napisać iż jeszcze dam sobie spokój. Mimo iż mnie stać na taki wydatek oraz mniej więcej wiem jaki jest mój ideał kija sandaczowego. Właśnie: mniej więcej na 90% a nie na 100%... Swoją drogą kij na sandacza z pracowni, hm? Trochę śmieszne bo na rynku jest sporo specjalistycznych wędek przeznaczonych do połowów tego gatunku i naprawdę można powybierać. Kolego Tomku w tej cenie polecam kijki Robinsona Diaflex Zander 2,4 m 10-45g oraz Dragona z serii Team Dragon i wspomniany Guide Select choć te są cholernie sztywne i lecą na pysk. To większości wędkarzom się nie podoba. Kijek powiniem mieć CW max. ok 40 g skoro rzucasz ciężkimi gumami. Odradzam w szczególności Shimano. Kręcioły od Stradicka w górę mają b.dobre ale kije już nie za bardzo. Daiwa z kolei nawet nie ma w swojej ofercie kija typowo sandaczowego to tej mocy na łódkę. W każdym razie ja takowego w tym przedziale cenowym nie znalazłem choć ofertę z ciekawości sprawdziłem. Pozdrawiam
słuchaj się Tomasa81 on dobrze radzi;)Ja akurat łowię z brzegu co prawda guide select Tiger i bardzo sobie chwale jak na razie:)Ale i z tej serii cos byś spokojnie znalazł na łódkę:)
Też używam Dragona Guide Select mam osobiście Veltice i jestem bardzo zadowolony, wędka jak to ktoś kiedyś określił "do ciebie gada". A ci co twierdzą że wędka leci na pysk nigdy tak naprawdę nie trzymali wędki w ręku i tyle. Jak dołożysz do wędki kołowrotek to jest wyważona idealnie i dolnik wcale nie jest za krótki.
Też używam Dragona Guide Select mam osobiście Veltice i jestem bardzo zadowolony, wędka jak to ktoś kiedyś określił "do ciebie gada". A ci co twierdzą że wędka leci na pysk nigdy tak naprawdę nie trzymali wędki w ręku i tyle. Jak dołożysz do wędki kołowrotek to jest wyważona idealnie i dolnik wcale nie jest za krótki.
Osobiście polecam bo używam. Pozdrawiam Marcin.
Kolego Marcinie tak się składa iz mam Guida Selecta Reno Killer poza tym miałem w ręku Thrilla. Więc coś wiem na temat tej serii. Oba kije lecą na pysk choć do swojego już się przyzwyczaiłem i mogę go chwalić za to iż spełnia w 100% moje wymagania przy połowie sandaczy na ciężki i bardzo ciężki wiślany opad. Co nie zmienia faktu iż jego praca nie będzie się podobać 90% a może i więcej wędkarzy. Ale jest to kij bardzo specjalistyczny i tak trzeba go traktować. Co do wyważenia to ja jestem bardzo przeczulony w tym temacie ze względu na starą upierdliwą kontuzję nadgarstka i dużo mocniej przywiązuję do tego uwagę. I te kije tak już mają, są źle wyważone ze względu na krótki, "goły" dolnik. Ale faktycznie gadają;)
nie bardzo rozumiem że wadą jest że wędka leci na pysk czy ktoś może mi to bardziej wytlumaczyć :-((
Witaj! Wędka o której mówi się że leci na pysk to znaczy że trzymając ją w dłoni szczytówka leci do dołu a dobrze wyważona wędka to trzymając ją w ręku trzyma poziom czyli dolnik względem sazczytówki kija są na jednej wysokości a na pewno Tomek @Tomas81 udzieli Ci wyczerpującej odpowiedzi.
Tomas81 bardzo dobrze prawi.. zwróć się do niego to Ci na pewno powie co i jak ,bo o sandałach i odpowiednim sprzęcie sandaczowym wie więcej niż reszta kolegów ,którzy się udzielają i starają się pomóc w tym wątku ;)
No koledzy mieliście chyba farta kij na zamówienie za 500 to jak jak trafić w totolotka. Mnie krzyknęli min 1200.Podziękowałem Łowię takim za 150 (Mikado) i jest chwacit
No koledzy mieliście chyba farta kij na zamówienie za 500 to jak jak trafić w totolotka. Mnie krzyknęli min 1200.Podziękowałem Łowię takim za 150 (Mikado) i jest chwacit
Z tymi 5 stówami to przeginka ale jak położysz 7-8 to już można coś załatwić na tanim blanku. Tym bardziej iż rozmawiamy o dość prostym kiju jakim jest sandaczówka. To nie są muchówki czy specjalistyczne pstrągówy robione na zajebistych progresywnych blankach. Ale i tak wg mnie jest bzdurą zamawiać wędkę na sandacza z pracowni nawet mając do dyspozycji 1,5-2 tysie.
nie bardzo rozumiem że wadą jest że wędka leci na pysk czy ktoś może mi to bardziej wytlumaczyć :-((
Kij "lecący na pysk"to wędka której środek ciężkości wypada powyżej stopki kołowrotka, bliżej szczytówki. Generalnie rzecz ujmując każdy kij z kołowrotkiem trochę leci na szczytówkę i nie przeszkadza to. Czasem nawet ułatwia łowienie w szczególności na blachy i woblery na głębszych łowiskach gdzie szczytówkę trzyma się nad samą wodą, pochyla się ją ku lustru wody. Ale kij na sandacze jest z reguły używany do połowów na gumę i tu szczytówka powinna być trzymana pod kątem min. 30 stopni do nawet +60 do lustra wody w zależności jaki opad stosujemy. I wtedy najważniejsze w wyważeni wędki kołowrotkiem jest aby środek ciężkości wypadał JAK NAJBLIŻEJ stopki kręcioła. Wędka może nawet leciutko uciekać na dolnik. Co to daje? Otóż niesamowicie odciąża nadgarstek, można dużo dłużej wędkować, stosować agresywniejsze techniki połowu. I teraz najważniejsze: nadgarstek. O co z nim chodzi, dlaczego ciągle o tym piszę? Aby jak najlepiej opanować techniki opadowe nie można podbijać gumy kołowrotkiem czy całą ręką. Tu trzeba robić podbicia z samego nadgarstka. Inaczej nie da rady. Nie ma innej opcji. Pozdrawiam
Też używam Dragona Guide Select mam osobiście Veltice i jestem bardzo zadowolony, wędka jak to ktoś kiedyś określił "do ciebie gada". A ci co twierdzą że wędka leci na pysk nigdy tak naprawdę nie trzymali wędki w ręku i tyle. Jak dołożysz do wędki kołowrotek to jest wyważona idealnie i dolnik wcale nie jest za krótki.
Osobiście polecam bo używam. Pozdrawiam Marcin.
Kolego Marcinie tak się składa iz mam Guida Selecta Reno Killer poza tym miałem w ręku Thrilla. Więc coś wiem na temat tej serii. Oba kije lecą na pysk choć do swojego już się przyzwyczaiłem i mogę go chwalić za to iż spełnia w 100% moje wymagania przy połowie sandaczy na ciężki i bardzo ciężki wiślany opad. Co nie zmienia faktu iż jego praca nie będzie się podobać 90% a może i więcej wędkarzy. Ale jest to kij bardzo specjalistyczny i tak trzeba go traktować. Co do wyważenia to ja jestem bardzo przeczulony w tym temacie ze względu na starą upierdliwą kontuzję nadgarstka i dużo mocniej przywiązuję do tego uwagę. I te kije tak już mają, są źle wyważone ze względu na krótki, "goły" dolnik. Ale faktycznie gadają;)
Leci na pysk to określenie , ktore ktoś kiedyś rzucil i powtarzasz je - moim zdaniem robiąc tej serii antyreklame.. reno killer i Thrill to kije zupelnie nieudane i są porażką, ale nie są to kije do łowienia opadem, żeby ciężar na przód meczył nadgarstek, wogóle nie są to kije do łowienia - porażka... ale nie możesz pisać o całej serii na podstawie tych 2 patyków
krotki dolnik??? moim zdaniem to zaleta kija, nie plącze się o kamizelkę, rekawy, na łodce idealnie można manewrować kijem we wszystkich paszczyznach, na brzegu okrzaczonym też jest to zaleta
Krotsze kije z guide są na serio ok i warte polecenia, na łodkę moim zdaniem to czołowka jeśli chodzi i kije do 500
kije bardzo sztywne i niedoszacowane, przerabiałem już większość kijaszków z tej serii i jesli chodzi o tą półkę cenową chyba są w czolowce
zostawiłem sobie 3 sztuki w rożnej gramaturze i chetnie do nich wracam, podoba mi się to że są sztywne, bardzo szybkie i wytrzymałe, jednego kija 2 razy zlamałem w części szczytowej, ale to była moja wina, bardzo dużo łowię, 4-5 razy w tyg i nie zawsze przykladam się do odpowiedniego zabezpieczania sprzetu, do tego kilka spotkan szczytówki z opaskowymi kamieniami i ....
co do kijaszka sandaczowego z łodki to zastanów się też nad opcja jednoczesciowego kijka na zamówienie, oczywiście musiśz mieć miejsce w aucie, żeby woźić, nie przykładaj wagi do korków i innych zdobień tylko blank, przelotki i tuba rezonansowa... surowy a dobry kijek za kwotę niewiele większą niż podałeś
w guide selectach nei ma tuby są tylko pierścienie, które maja się nijak do tub robionych w kijkach z pracowni
Także szukam kija w podobnych pieniadzach do lowienia sandaczy w łódki przynetami gumowymi z glowkami w przedziale od 8 do 25g raczej cieższych glowk nie stosuje .
Myslalem nad kjem z pracowni cos na tanim blanku mhx ale i tak ceny gotowych wedzisc oscyluja w granicach 800zł a to troche duzo . Moze cos St Croix ??? na upartego moglbym max przznaczyc 700
będę głównie łowił sandacze z łodzi na rzece odra i regalica tam jest dość głęboko nawet dochodzi 16 metrów w nie których miejscach . moi znajomi doradzają mi żebym brał wędkę o dł. 2.40 a cw 15-40gr i teraz mam problem nie wiem jakie wędki wziąć mam na myśli shimano albo daiwa a chcę przeznaczyć około 500 zł proszę waszą pomoc
Shimano to jest strzałw10 polecam
15-40g. to za duzo... ja bym coś do 25-30g. Za 500-600zl. moglbym zrobic sobie kij na zamowienie.
Witaj Kolego! Preferujesz Shimano albo Daiwa proponuję poczytaj o kijkach Dragona z serii Guide Select Ja takim łowię sandacze i jest super mam zamiar kupić 2 z tej samej serii jest naprawdę bardzo duży wybór w długościach i cw.: http://forum.wedkuje.pl/post/wedziska-na-metnookie-seria-guide-select-od-dragon/327997/0 a cena jaką podałeś spokojnie się zmieścisz jeszcze na plećkę zostanie.
Pozdrawiam.
Na Twoim miejscu za taką kasę zrobił bym kij pod siebie w pracowni ;) A do sandałów kij o wyrzucie do 35g wystarczy nie trzeba aż ponad 40..
hm mówicie mi że do cw 40 gr to za dużo ok tylko ze ja główki używam od 15gr do 35 gr
Na Twoim miejscu za taką kasę zrobił bym kij pod siebie w pracowni ;) A do sandałów kij o wyrzucie do 35g wystarczy nie trzeba aż ponad 40..
Sorki Kolego ale żeby zamówić kija z pracowni 5 stów jest to za mało. Potrzeba min. 7 i na dodatek być wytrawnym łowcą aby przejrzyście i zrozumiale przekazać swoje uwagi. W tym wypadku trzeba naprawdę wiedzieć co się dokładnie chce. Tu nie wystarczy stwierdzenie: kij sandaczowy do takich a takich warunków. Trzeba znać swoje możliwości, preferencje oraz własne słabości fizyczne jak refleks, czy moc nadgarstka. To potrafi ktoś kto łowi bardzo dużooo i jest już specem. Można to przyrównać do szycia od podstaw drogiego gajerka a nie zwykłych poprawek do sklepowego. Ale z drugiej strony taki wędkarz nie zada pytania: wędka do 5 stów na sandacza. Odpowiedź: sprzęt firmowy już przerobił bardzo dobrze. Tu mam nadzieję iż nie uraziłem Kolegi Tomasza bo nie taki wydźwięk ma mieć mój post. Chodzi mi o uświadomienie iż do kija z pracowni trzeba dorosnąć. Ja spinninguję coś ze 20 lat z czego tak "na ostro" ok 10 i muszę napisać iż jeszcze dam sobie spokój. Mimo iż mnie stać na taki wydatek oraz mniej więcej wiem jaki jest mój ideał kija sandaczowego. Właśnie: mniej więcej na 90% a nie na 100%... Swoją drogą kij na sandacza z pracowni, hm? Trochę śmieszne bo na rynku jest sporo specjalistycznych wędek przeznaczonych do połowów tego gatunku i naprawdę można powybierać.
Kolego Tomku w tej cenie polecam kijki Robinsona Diaflex Zander 2,4 m 10-45g oraz Dragona z serii Team Dragon i wspomniany Guide Select choć te są cholernie sztywne i lecą na pysk. To większości wędkarzom się nie podoba. Kijek powiniem mieć CW max. ok 40 g skoro rzucasz ciężkimi gumami. Odradzam w szczególności Shimano. Kręcioły od Stradicka w górę mają b.dobre ale kije już nie za bardzo. Daiwa z kolei nawet nie ma w swojej ofercie kija typowo sandaczowego to tej mocy na łódkę. W każdym razie ja takowego w tym przedziale cenowym nie znalazłem choć ofertę z ciekawości sprawdziłem. Pozdrawiam
słuchaj się Tomasa81 on dobrze radzi;)Ja akurat łowię z brzegu co prawda guide select Tiger i bardzo sobie chwale jak na razie:)Ale i z tej serii cos byś spokojnie znalazł na łódkę:)
Też używam Dragona Guide Select mam osobiście Veltice i jestem bardzo zadowolony, wędka jak to ktoś kiedyś określił "do ciebie gada". A ci co twierdzą że wędka leci na pysk nigdy tak naprawdę nie trzymali wędki w ręku i tyle. Jak dołożysz do wędki kołowrotek to jest wyważona idealnie i dolnik wcale nie jest za krótki.
Osobiście polecam bo używam.
Pozdrawiam
Marcin.
Team Dragon już nowe modele mają tubę rezonansową..... jest to przedsmak topowych modeli Dragona czyli HM :)
oglądałem dragona przez internet jest całkiem nie zły tylko jedno sie boję że może być za sztywny . W piątek idę do sklepu i zobaczę ten sprzęcik
Też używam Dragona Guide Select mam osobiście Veltice i jestem bardzo zadowolony, wędka jak to ktoś kiedyś określił "do ciebie gada". A ci co twierdzą że wędka leci na pysk nigdy tak naprawdę nie trzymali wędki w ręku i tyle. Jak dołożysz do wędki kołowrotek to jest wyważona idealnie i dolnik wcale nie jest za krótki.
Osobiście polecam bo używam.
Pozdrawiam
Marcin.
Kolego Marcinie tak się składa iz mam Guida Selecta Reno Killer poza tym miałem w ręku Thrilla. Więc coś wiem na temat tej serii. Oba kije lecą na pysk choć do swojego już się przyzwyczaiłem i mogę go chwalić za to iż spełnia w 100% moje wymagania przy połowie sandaczy na ciężki i bardzo ciężki wiślany opad. Co nie zmienia faktu iż jego praca nie będzie się podobać 90% a może i więcej wędkarzy. Ale jest to kij bardzo specjalistyczny i tak trzeba go traktować. Co do wyważenia to ja jestem bardzo przeczulony w tym temacie ze względu na starą upierdliwą kontuzję nadgarstka i dużo mocniej przywiązuję do tego uwagę. I te kije tak już mają, są źle wyważone ze względu na krótki, "goły" dolnik. Ale faktycznie gadają;)
Za 500-600zł można już się dogadac i zrobic kij w pracowni na zamówienie, warto popytac .
nie bardzo rozumiem że wadą jest że wędka leci na pysk czy ktoś może mi to bardziej wytlumaczyć :-((
nie bardzo rozumiem że wadą jest że wędka leci na pysk czy ktoś może mi to bardziej wytlumaczyć :-((
Witaj! Wędka o której mówi się że leci na pysk to znaczy że trzymając ją w dłoni szczytówka leci do dołu a dobrze wyważona wędka to trzymając ją w ręku trzyma poziom czyli dolnik względem sazczytówki kija są na jednej wysokości a na pewno Tomek @Tomas81 udzieli Ci wyczerpującej odpowiedzi.
Pozdrawiam.
Tomas81 bardzo dobrze prawi.. zwróć się do niego to Ci na pewno powie co i jak ,bo o sandałach i odpowiednim sprzęcie sandaczowym wie więcej niż reszta kolegów ,którzy się udzielają i starają się pomóc w tym wątku ;)
No koledzy mieliście chyba farta kij na zamówienie za 500 to jak jak trafić w totolotka. Mnie krzyknęli min 1200.Podziękowałem Łowię takim za 150 (Mikado) i jest chwacit
No koledzy mieliście chyba farta kij na zamówienie za 500 to jak jak trafić w totolotka. Mnie krzyknęli min 1200.Podziękowałem Łowię takim za 150 (Mikado) i jest chwacit
Z tymi 5 stówami to przeginka ale jak położysz 7-8 to już można coś załatwić na tanim blanku. Tym bardziej iż rozmawiamy o dość prostym kiju jakim jest sandaczówka. To nie są muchówki czy specjalistyczne pstrągówy robione na zajebistych progresywnych blankach. Ale i tak wg mnie jest bzdurą zamawiać wędkę na sandacza z pracowni nawet mając do dyspozycji 1,5-2 tysie.
nie bardzo rozumiem że wadą jest że wędka leci na pysk czy ktoś może mi to bardziej wytlumaczyć :-((
Kij "lecący na pysk"to wędka której środek ciężkości wypada powyżej stopki kołowrotka, bliżej szczytówki. Generalnie rzecz ujmując każdy kij z kołowrotkiem trochę leci na szczytówkę i nie przeszkadza to. Czasem nawet ułatwia łowienie w szczególności na blachy i woblery na głębszych łowiskach gdzie szczytówkę trzyma się nad samą wodą, pochyla się ją ku lustru wody. Ale kij na sandacze jest z reguły używany do połowów na gumę i tu szczytówka powinna być trzymana pod kątem min. 30 stopni do nawet +60 do lustra wody w zależności jaki opad stosujemy. I wtedy najważniejsze w wyważeni wędki kołowrotkiem jest aby środek ciężkości wypadał JAK NAJBLIŻEJ stopki kręcioła. Wędka może nawet leciutko uciekać na dolnik. Co to daje? Otóż niesamowicie odciąża nadgarstek, można dużo dłużej wędkować, stosować agresywniejsze techniki połowu. I teraz najważniejsze: nadgarstek. O co z nim chodzi, dlaczego ciągle o tym piszę? Aby jak najlepiej opanować techniki opadowe nie można podbijać gumy kołowrotkiem czy całą ręką. Tu trzeba robić podbicia z samego nadgarstka. Inaczej nie da rady. Nie ma innej opcji. Pozdrawiam
Też używam Dragona Guide Select mam osobiście Veltice i jestem bardzo zadowolony, wędka jak to ktoś kiedyś określił "do ciebie gada". A ci co twierdzą że wędka leci na pysk nigdy tak naprawdę nie trzymali wędki w ręku i tyle. Jak dołożysz do wędki kołowrotek to jest wyważona idealnie i dolnik wcale nie jest za krótki.
Osobiście polecam bo używam.
Pozdrawiam
Marcin.
Kolego Marcinie tak się składa iz mam Guida Selecta Reno Killer poza tym miałem w ręku Thrilla. Więc coś wiem na temat tej serii. Oba kije lecą na pysk choć do swojego już się przyzwyczaiłem i mogę go chwalić za to iż spełnia w 100% moje wymagania przy połowie sandaczy na ciężki i bardzo ciężki wiślany opad. Co nie zmienia faktu iż jego praca nie będzie się podobać 90% a może i więcej wędkarzy. Ale jest to kij bardzo specjalistyczny i tak trzeba go traktować. Co do wyważenia to ja jestem bardzo przeczulony w tym temacie ze względu na starą upierdliwą kontuzję nadgarstka i dużo mocniej przywiązuję do tego uwagę. I te kije tak już mają, są źle wyważone ze względu na krótki, "goły" dolnik. Ale faktycznie gadają;)
Leci na pysk to określenie , ktore ktoś kiedyś rzucil i powtarzasz je - moim zdaniem robiąc tej serii antyreklame.. reno killer i Thrill to kije zupelnie nieudane i są porażką, ale nie są to kije do łowienia opadem, żeby ciężar na przód meczył nadgarstek, wogóle nie są to kije do łowienia - porażka... ale nie możesz pisać o całej serii na podstawie tych 2 patyków
krotki dolnik??? moim zdaniem to zaleta kija, nie plącze się o kamizelkę, rekawy, na łodce idealnie można manewrować kijem we wszystkich paszczyznach, na brzegu okrzaczonym też jest to zaleta
Krotsze kije z guide są na serio ok i warte polecenia, na łodkę moim zdaniem to czołowka jeśli chodzi i kije do 500
kije bardzo sztywne i niedoszacowane, przerabiałem już większość kijaszków z tej serii i jesli chodzi o tą półkę cenową chyba są w czolowce
zostawiłem sobie 3 sztuki w rożnej gramaturze i chetnie do nich wracam, podoba mi się to że są sztywne, bardzo szybkie i wytrzymałe, jednego kija 2 razy zlamałem w części szczytowej, ale to była moja wina, bardzo dużo łowię, 4-5 razy w tyg i nie zawsze przykladam się do odpowiedniego zabezpieczania sprzetu, do tego kilka spotkan szczytówki z opaskowymi kamieniami i ....
co do kijaszka sandaczowego z łodki to zastanów się też nad opcja jednoczesciowego kijka na zamówienie, oczywiście musiśz mieć miejsce w aucie, żeby woźić, nie przykładaj wagi do korków i innych zdobień tylko blank, przelotki i tuba rezonansowa... surowy a dobry kijek za kwotę niewiele większą niż podałeś
w guide selectach nei ma tuby są tylko pierścienie, które maja się nijak do tub robionych w kijkach z pracowni
Także szukam kija w podobnych pieniadzach do lowienia sandaczy w łódki przynetami gumowymi z glowkami w przedziale od 8 do 25g raczej cieższych glowk nie stosuje .
Myslalem nad kjem z pracowni cos na tanim blanku mhx ale i tak ceny gotowych wedzisc oscyluja w granicach 800zł a to troche duzo .
Moze cos St Croix ??? na upartego moglbym max przznaczyc 700
w pracowni można równie dobrze przeprowadzić tuning własnej wędki wtedy koszt jest mniejszy bo mamy blank do wykorzystania.
wedka speedmaster bx 270cm cw. 10-30gr prosze o waszą pomoc czy bedzie dobra na sandacza
mam pytanko do was ktora jest lepsza wedka na sandacza speedmaster bx 270cm cw.10-30 gr albo team dragon 275cm cw.10-28gr