Witam! muszę wymienić żyłkę przy feederku i nie wiem na jaką się zdecydować . Ma się nie skręcać i być odporna na przetarcia, cena nie gra roli. Czekam na propozycje
Trabucco T-Force Feeder.Używam jej kilka lat w podkarpackiej rzece pełnej kamieni i o twardym żwirowym dnie.Nie zawodzi mnie.Oczywiście jak pojadę nią po kamieniu o wadze trzydzieści czy więcej kilogramów to przetnę ale tego nie wytrzyma żadna żyłka,takich przeszkód trzeba unikać głową. Nie zrozum mnie źle,unikać głową nie przesuwać głową.:)
Jest obfity wybór linek do feedera.Ja osobiście używam linek tonących nie koniecznie przystosowanych i przypisanym do tej metody łowienia lecz też Trabucco.Stosuję je jeszcze w innych metodach wędkarstwa.Jest wytrzymała na węzłach, pętlach itp.Kiedyś używałem francuskiej linki Sneka nie widzę jej już na naszym rynku i przeszedłem na w/w.Napewno będziesz zadowolony i zdziwisz się co ta lineczka potrafi nawet w małych rozmiarach.Przetok nie robię sam bo już nie te polce,a używam gotowych Owner. Dla mnie ta kompozycja to bajka.
Jak wyżej kol. po kiju spostrzegł,lecz jest to taki mały % że nawet jest on znikomy w stosunku do innych linek.Była linka też jej nie widać na naszym rynku Japońska bez pamięci to też było cudo tyle że była dość droga. Pakowana w pudełku kolorystycznie w zależności od, do jakiej metody.W tej chwili nie ma równej sobie Trabucco dla mnie to nr. 1 na naszym rynku.pozdrawiam.
od kilku dni jestem posiadaczem zyleczki trabucco o ktorej mowia panowie. pierwsze spostrzezenia ? : finezyjna , miekka , swietnie sie uklada , bez pamieci wszytskie te cechy polaczone z elegancka wytrzymaloscia:P rowniez polecam trabucco :)
Trabucco T-Force Feeder.Używam jej kilka lat w podkarpackiej rzece pełnej kamieni i o twardym żwirowym dnie.Nie zawodzi mnie.Oczywiście jak pojadę nią po kamieniu o wadze trzydzieści czy więcej kilogramów to przetnę ale tego nie wytrzyma żadna żyłka,takich przeszkód trzeba unikać głową. Nie zrozum mnie źle,unikać głową nie przesuwać głową.:)
nie ma chyba na rynku lepszej żyłki niz ta wytrzymała, odporna, troche kosztuje ale wystarzy na caly sezon nie trzeba jej wymieniac jak innych zyłek.
W tym roku na test poszła czarna zylka mikado feeder, koszt okolo 12zł, jak dla mnie zyleczka ok, przynajmniej za tą cenę, nie mam porownania z trabucco ktore na pewno kupie ale jezeli chcesz zaoszczedzic kilka zł to mikado wydaje sie byc ok
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie... Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie... Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
Tak jak Kolega wyzej, uzywalem tej zylki w tym sezonie (Maxima Carp & Feeder) i jak narazie moge sie tylko pozytywnie wypowiadac na jej temat :)
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie... Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
Tak jak Kolega wyzej, uzywalem tej zylki w tym sezonie (Maxima Carp & Feeder) i jak narazie moge sie tylko pozytywnie wypowiadac na jej temat :)
Witam kolege !!!
A jakich uzywasz zylek do przyponow,chodzi mi o firme?
ją może nie jestem jakimś doświadczonym feederowcem, ale plecionka do feedera to chyba nie najlepszy pomysł.
a co do zylki to mam nawiniete po 300m na dwóch kolowrotkach MAXIMA Feeder od Dragona o śr. 0,23 i mogę ją polecić
ELEGANCKA ZYLKA (lowie na kamienistych odcinkach ODRY)
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie... Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
Tak jak Kolega wyzej, uzywalem tej zylki w tym sezonie (Maxima Carp & Feeder) i jak narazie moge sie tylko pozytywnie wypowiadac na jej temat :)
Witam kolege !!!
A jakich uzywasz zylek do przyponow,chodzi mi o firme?
Witam! muszę wymienić żyłkę przy feederku i nie wiem na jaką się zdecydować . Ma się nie skręcać i być odporna na przetarcia, cena nie gra roli. Czekam na propozycje
Trabucco T-Force Feeder.Używam jej kilka lat w podkarpackiej rzece pełnej kamieni i o twardym żwirowym dnie.Nie zawodzi mnie.Oczywiście jak pojadę nią po kamieniu o wadze trzydzieści czy więcej kilogramów to przetnę ale tego nie wytrzyma żadna żyłka,takich przeszkód trzeba unikać głową.
Nie zrozum mnie źle,unikać głową nie przesuwać głową.:)
Jak wyżej, Trabucco T-Force Feeder to rewelacyjna żyłka.
Jest obfity wybór linek do feedera.Ja osobiście używam linek tonących nie koniecznie przystosowanych i przypisanym do tej metody łowienia lecz też Trabucco.Stosuję je jeszcze w innych metodach wędkarstwa.Jest wytrzymała na węzłach, pętlach itp.Kiedyś używałem francuskiej linki Sneka nie widzę jej już na naszym rynku i przeszedłem na w/w.Napewno będziesz zadowolony i zdziwisz się co ta lineczka potrafi nawet w małych rozmiarach.Przetok nie robię sam bo już nie te polce,a używam gotowych Owner. Dla mnie ta kompozycja to bajka.
Jak wyżej, Trabucco T-Force Feeder to rewelacyjna żyłka.
zgadzam się z kolegami ta żyłka sprawdza się
trabuco Tforce przy intensywnym wędkowaniu troche się z czsem skręca.
Jak wyżej kol. po kiju spostrzegł,lecz jest to taki mały % że nawet jest on znikomy w stosunku do innych linek.Była linka też jej nie widać na naszym rynku Japońska bez pamięci to też było cudo tyle że była dość droga. Pakowana w pudełku kolorystycznie w zależności od, do jakiej metody.W tej chwili nie ma równej sobie Trabucco dla mnie to nr. 1 na naszym rynku.pozdrawiam.
od kilku dni jestem posiadaczem zyleczki trabucco o ktorej mowia panowie. pierwsze spostrzezenia ? : finezyjna , miekka , swietnie sie uklada , bez pamieci wszytskie te cechy polaczone z elegancka wytrzymaloscia:P rowniez polecam trabucco :)
Trabucco T-Force Feeder.Używam jej kilka lat w podkarpackiej rzece pełnej kamieni i o twardym żwirowym dnie.Nie zawodzi mnie.Oczywiście jak pojadę nią po kamieniu o wadze trzydzieści czy więcej kilogramów to przetnę ale tego nie wytrzyma żadna żyłka,takich przeszkód trzeba unikać głową.
Nie zrozum mnie źle,unikać głową nie przesuwać głową.:)
nie ma chyba na rynku lepszej żyłki niz ta
wytrzymała, odporna, troche kosztuje ale wystarzy na caly sezon nie trzeba jej wymieniac jak innych zyłek.
W tym roku na test poszła czarna zylka mikado feeder, koszt okolo 12zł, jak dla mnie zyleczka ok, przynajmniej za tą cenę, nie mam porownania z trabucco ktore na pewno kupie ale jezeli chcesz zaoszczedzic kilka zł to mikado wydaje sie byc ok
Trabucco T-Force Feeder
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie...
Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie...
Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
Tak jak Kolega wyzej, uzywalem tej zylki w tym sezonie (Maxima Carp & Feeder) i jak narazie moge sie tylko pozytywnie wypowiadac na jej temat :)
co sądzicie o plecionce 0,14 do feederka?
Używam tej zyłki od 2 lat teraz bedzie trzeci sezon jest ok jak za tą cenę
W tym roku wypróbuje MIKADO 0.20 mm i 0,18 mm porównamy
Pozdrawiam
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie...
Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
Tak jak Kolega wyzej, uzywalem tej zylki w tym sezonie (Maxima Carp & Feeder) i jak narazie moge sie tylko pozytywnie wypowiadac na jej temat :)
Witam kolege !!!
A jakich uzywasz zylek do przyponow,chodzi mi o firme?
Dzieki.ją może nie jestem jakimś doświadczonym feederowcem, ale plecionka do feedera to chyba nie najlepszy pomysł. a co do zylki to mam nawiniete po 300m na dwóch kolowrotkach MAXIMA Feeder od Dragona o śr. 0,23 i mogę ją polecić ELEGANCKA ZYLKA (lowie na kamienistych odcinkach ODRY)
W tym roku przez cały sezon używałem Dragon MAXIMA na koszyczki 0,23- 6.45 kg (match&feeder) a na ciężki gruncik i żywca 0,28 - 9,70 kg (carp&feeder)... Obydwie żyłeczki kolor ciemny... Koszty to ok 25 zł za szpulę 300m więc cena przystępna... Po całym sezonie mogę stwierdzić że jestem pozytywnie zaskoczony ich dalsza jakością oraz trwałością... Łowiąc w brudnej przecież Wiśle i trzymając w wodzie po parę godzin zestawy stwierdzam że żyłka ani nie pokręciła się ( słaba pamięć, możliwość dalekich rzutów) ani nie straciła na sile tzn. nie pęka w rękach i po każdym łowieniu nie musiałem urywać po parę metrów aby była świeża... Jestem bardzo zadowolony... Patrząc na jej stan myślę że spokojnie posłuży jeszcze w przyszłym sezonie...
Warto koledzy przypomnieć tylko że skręcanie żyłki to przede wszystkim błąd przy nawijaniu na kołowrotek. Ja proponuję tą żyłkę nawijać kładąc ją płasko na podłodze a nie kręcąc. Inaczej trzeba wziąć patyk z dużym krętlikiem, i wywinąć ją jeszcze raz przy pomocy drugiej osoby gdzieś na polu...po zwinięciu problem skręcania każdej żyłki znika. Pozdrawiam...
Tak jak Kolega wyzej, uzywalem tej zylki w tym sezonie (Maxima Carp & Feeder) i jak narazie moge sie tylko pozytywnie wypowiadac na jej temat :)
Witam kolege !!!
A jakich uzywasz zylek do przyponow,chodzi mi o firme?
Dzieki.SIGLON 0.14 do 0.18 firmy BALZER od kilku lat