Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
PS : Śliwa te karpie to dalej uciekają przed echosondą? :))))))))))
Oczywiście, zawsze tak było jest i będzie że karp reagował, omijał ultradźwięki wydobywane przez echo, to po pierwsze, po drugie jeśli masz kompleksy i szukasz zaczepki bo masz mizerne wyniki w wedkarstwie to z tym problemem nie do mnie bo ja nie bede dyskutował z Tobą na takim poziomie. Bez odbioru :))))))))))))))))))
A pomyślałeś ( pomijam poziom twoich wypowiedzi) o tym, że karpie nie uciekają przed sygnałem z echa, tylko przed łódką, pontonem, modelem i wibracjami przez te środki generowanymi? Może ty używasz echa które działa w czarodziejski sposób i nie potrzebuje holowania przez jakieś pływadło?! Wyobraź sobie, że używam echosondy z czujnikiem rzutowym ( taki fajny wynalazek - można z łódki, a można podpiąć głowicę do rzutów). I co? I nic - kapry nie reagują na ten czujnik.
Może to nieco burzy twoje pojęcie o inteligencji prosiaków, ale każdy ma jakieś skrzywienie, więc sobie myśl dalej że karp to inteligencja i nadprzyrodzone zdolności wszechgalaktyczne.
A pomyślałeś ( pomijam poziom twoich wypowiedzi) o tym, że karpie nie uciekają przed sygnałem z echa, tylko przed łódką, pontonem, modelem i wibracjami przez te środki generowanymi? Może ty używasz echa które działa w czarodziejski sposób i nie potrzebuje holowania przez jakieś pływadło?! Wyobraź sobie, że używam echosondy z czujnikiem rzutowym ( taki fajny wynalazek - można z łódki, a można podpiąć głowicę do rzutów). I co? I nic - kapry nie reagują na ten czujnik.
Może to nieco burzy twoje pojęcie o inteligencji prosiaków, ale każdy ma jakieś skrzywienie, więc sobie myśl dalej że karp to inteligencja i nadprzyrodzone zdolności wszechgalaktyczne.
:) Bez komentarza.
Nie pomyślałem bo nie w tym rzecz, nie ma takiej możliwości żeby bardzo cicha łódka zdalnie sterowana( odpowiednio używana ) która posiada echosondę płoszyła w pewnych sytuacjach karpie, np. przebywające na dużych głębokościach a jednak ........... :) To że twoje zajebiste urządzenie którego ja niby nie znam :)))))))))))( bo tak wywnioskowałem po twoim pouczającym komentarzu :)))))) cyt. " wyobraź sobie ale ja używam echosondy z czujnikiem rzutowym itd : ) " koniec cytatu :) , naprawę coś niesamowitego :) ) pokazuje ryby to nie znaczy że są to karpie no chyba że ten Twój super sprzęt odróżnia gatunki ryb ,lub widać na nim wąsy karpi :))))))))))) Co do omijania przez karpie ultradźwięków to nie ma to nic wspólnego z inteligencją tych ryb , mało tego chciał by Ci uświadomić że nie uważam karpi za inteligentne stworzenia lecz za bardzo ostrożne, widoczne to jest zwłaszcza w przypadku dużych osobników i omijanie przez te ryby ultradźwięków wydobywanych przez echo nie ma nic wspólnego z inteligencją .......... :) ty kaprze :))))))))) i nie pisz juz do mnie bo szkoda mi czasu na odpisywanie na Twoje " fachowe " komentarze i możesz byc pewny ze jak byś się nie produkował i co bys nie pisał to juz Ci nie odpiszę a powody tego chyba znasz :))))))))))))
Tych deklaracji, że już nie odpiszesz, było może ze sto tysięcy i zawsze łamiesz dane słowo. Widocznie karp, to jedyna ryba która omija echosondę z daleka. Zauważ też, że pomimo wręcz stada karpiarzy na tym portalu, żaden z nich nie wypisuje głupot równych twoim głupotom. Jeśli znasz jakieś naukowe dowody, opracowania, związane z tą niesamowitą cechą świniaków, to mi je tutaj podaj, albo zamilknij na wieki bajkopisarzu proteinowy. :)
Jesteś jedynym znanym mi człowiekiem który przypisuje karpiom takie nadprzyrodzone zdolności.
A teraz się zżymaj do woli... :) Powinieneś opowiadać zawodowo bajki na dobranoc grzecznym dzieciom.
A jak Panowie rozróżniają poszczególne gatunki na echosondzie ? - chłopak ma jakąś niby dobrą / ustawiona na jakieś łuki / ale mówi , że nie wie jaka to ryba ! - może coś podpowiecie :)
Też mnie to zastanawia skąd "fachowiec" kedzio czy jak mu tam wie cyt.
"Wyobraź sobie, że używam echosondy z czujnikiem rzutowym ( taki fajny
wynalazek - można z łódki, a można podpiąć głowicę do rzutów). I co? I
nic - kapry nie reagują na ten czujnik.
że to karpie :)))))) może ten jego super sprzęt odróżnia gatunki ryb albo jest tak dokładny że widać wąsy :))))))
A jednak śliweczko nie mogłeś wytrzymać. Ale jak zwykle klepiesz pier*ły zamiast odpowiedzieć, jakie to poważne badania utwierdziły cię w przekonaniu o nadprzyrodzonych zdolnościach karpia. No i po raz stutysięczny pierwszy łamiesz dane słowo o nieodpowiadaniu na moje posty.
Odpowiadam na twoje pytanie specu "od kapruf czrodziejuf":
Kiedy stoję na mojej ulubionej miejscówce, na wysokiej na jakieś 7 metrów skarpie, a słońce jest jeszcze przed zenitem, to widzę jak na dłoni karpie i amury trwające w bezruchu pod przeciwległym brzegiem oddalonym o ( w przybliżeniu) 40 metrów.
Potrafią tam tak siedzieć nawet cały dzień, bo to specyficzne miejsce, spokojne, z łagodnym spadem dna i niedużą ilością roślinności wodnej. To taki wąski przesmyk.
Tak więc widząc te ryby całkiem wyraźnie, mogę z łatwością rozpoznać co to za gatunek panie "ętelygent". Nawet moje córki rozpoznają co to za ryby, bo do tego ekspertem być nie trzeba, chyba, że takim jak ty.
Idąc dalej w tym wyjaśnieniu... Schodzę na dół, rzucam głowicą kilka razy i widzę na ekranie wszelkie wskazania ( mam nadzieję, że wiesz jakie to wskazania, więc pominę szczegóły).
Według tego, co ty specu od "kapruf" tutaj ściemniałeś, po takim sondowaniu mądrale karpie powinny czmychnąć uciekając przed echem. No to idę sprawdzić. Wdrapuję się na skarpę i co widzę? Zgadniesz? Pewnie nie, bo nieco ciężko myślisz.
Ale zaspokoję twoja ciekawość panie "królu karpiarzy" :
- Otóż widzę trwające w bezruchu karpie i amury, które nie ruszyły się z miejsca ani o centymetr!
Doświadczenie to powtarzałem po kilka razy na kilku zasiadkach.
Ja obserwuję zachowania ryb ( całej przyrody) i opieram wnioski na własnych obserwacjach, a czasem doczytuję resztę w odpowiednich publikacjach. Ty zaś śliweczko polegasz na zasłyszanych od bajarzy dmuchanych historyjkach dla małych dzieci, a potem powtarzasz je na forum.
Połamania życzę - tylko echosondy broń Boże nie używaj, bo ci kapry pouciekają.
Aleś ty... Ha ha ha! Normalnie ze śmiechu popuściłem.
Teraz juz wiesz jak rozpoznałem gatunek ryby? Czy to zbyt skomplikowany opis dla ciebie?
Koleżanko Sylwuniu. Po co się bawisz w dziobanie kogoś w dodatku w sprawie, o której nie masz bladego pojęcia? Czy ja koleżance coś złego uczyniłem? Twój sarkazm jest powalający, ale zanim mnie dziobniesz po raz wtóry, przemyśl, czy może jest coś, o czym nie masz wiedzy, może ktoś ma jakieś sposoby na różne sprawy... Chętnie bym koleżance odpowiedział bez uszczypliwości, ale chciałaś, to masz - wygląda na to, że możesz sobie ze śliweczką podać łapkę.
PS: Koleżanko. Echosondy w dużej większości mają tę możliwość, że użytkownik może w interfejsie wybrać sposób wyświetlania obiektów. Nie ma różnicy, czy widać łuki, czy ikonki ryb. Jest to po prostu graficzne przedstawienie obiektu.
Tłumaczę jaśniej:
duża rybka = duży łuk = duży obiekt
średnia rybka = średni łuk = średni obiekt
mała rybka = mały łuk = mały obiekt.
Może być więcej wielkości, ale zazwyczaj są trzy. Duża rybka, czyli duży łuk, może czasem oznaczać nie jedną rybę, ale kilka sztuk drobnicy pływającej w grupie.
Tak więc niech koleżanka nie komplikuje sobie życia, a narzeczony niech koleżance wyjaśni o co biega w tych sprawach, bo widzę, że jakoś chyba namotał koleżance w główce.
Teraz odpowiada kolega koleżanki - posiadam echo matrix 47 3d i myślę , że po 8 latach użytkowania tego urządzenia mam jakieś o tym pojęcie - i jestem przekonany , że gatunków ryb ono nie rozpoznaje ! - ale ktoś kto je widzi gołym okiem to po co ono właściwie jest potrzebne ?
PS: Koleżanko. Echosondy w dużej większości mają tę możliwość, że użytkownik może w interfejsie wybrać sposób wyświetlania obiektów. Nie ma różnicy, czy widać łuki, czy ikonki ryb. Jest to po prostu graficzne przedstawienie obiektu.
Tłumaczę jaśniej:
duża rybka = duży łuk = duży obiekt
średnia rybka = średni łuk = średni obiekt
mała rybka = mały łuk = mały obiekt.
Może być więcej wielkości, ale zazwyczaj są trzy. Duża rybka, czyli duży łuk, może czasem oznaczać nie jedną rybę, ale kilka sztuk drobnicy pływającej w grupie.
Tak więc niech koleżanka nie komplikuje sobie życia, a narzeczony niech koleżance wyjaśni o co biega w tych sprawach, bo widzę, że jakoś chyba namotał koleżance w główce.
:)
Po pierwsze internetowy fachowcu, obserwatorze przyrody :))))))) nie napisałem do Ciebie więc ciągnij się i nie pisz że łamię słowo, napisałem ogólnie, nie do Ciebie, nie pod Twoim komentarzem, tak jak napisałem wcześniej z Tobą nie będę dyskutował, z jakiego powodu powinieneś wiedzieć , obaj wiemy jakie masz wyniki i czy piszesz prawdę choć by np. pisząc że obserwowałeś karpie i widziałeś że nie reagowały na echo :)))), nie ośmieszaj się. Jak to dobrze że istnieje internet, możesz się dowartościować bo w realu cienko :) Nara, pisz sobie dalej te brednie, chociaż tu możesz spróbować zabłysnąć :). Bez odbioru.
PS: Koleżanko. Echosondy w dużej większości mają tę możliwość, że użytkownik może w interfejsie wybrać sposób wyświetlania obiektów. Nie ma różnicy, czy widać łuki, czy ikonki ryb. Jest to po prostu graficzne przedstawienie obiektu.
Tłumaczę jaśniej:
duża rybka = duży łuk = duży obiekt
średnia rybka = średni łuk = średni obiekt
mała rybka = mały łuk = mały obiekt.
Może być więcej wielkości, ale zazwyczaj są trzy. Duża rybka, czyli duży łuk, może czasem oznaczać nie jedną rybę, ale kilka sztuk drobnicy pływającej w grupie.
Tak więc niech koleżanka nie komplikuje sobie życia, a narzeczony niech koleżance wyjaśni o co biega w tych sprawach, bo widzę, że jakoś chyba namotał koleżance w główce.
:)
Po pierwsze internetowy fachowcu, obserwatorze przyrody :))))))) nie napisałem do Ciebie więc ciągnij się i nie pisz że łamię słowo, napisałem ogólnie, nie do Ciebie, nie pod Twoim komentarzem, tak jak napisałem wcześniej z Tobą nie będę dyskutował, z jakiego powodu powinieneś się wiedzieć , obaj wiemy jakie masz wyniki i czy piszesz prawdę choć by np. pisząc że obserwowałeś karpie i widziałeś że nie reagowały na echo :)))), nie ośmieszaj się. Jak to dobrze że istnieje internet, możesz się dowartościować bo w realu cienko :) Nara, pisz sobie dalej te brednie, chociaż tu możesz spróbować zabłysnąć :). Bez odbioru.
A toto to niby do Świętego Mikołaja napisałeś co?
Przyjedź na Nieboczowy, to ci te ryby pokażę łowco świń. Albo zapytaj np. Kol. Jedrulę. On wie gdzie są tarliska na Nieboczowach i gdzie na Kamieniu ze skarpy widać ryby jak sie wygrzewają. Ale ty "przeca ekszpert żeś jest", to co ci będzie taki amator tłumaczył. Ty byś ryby nie zauwazżył nawet jak by miała ze sto kilo. No a przed echem by ci uciekła.
:)
Żałosny jesteś.
Dajcie Panowie na luz - kłócić się o jakieś pierdoły związane z rybami ? myślałam , że tylko mój partner jest tak poj...ny - to moje drugie z ostatniej sesji
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Kolega sobie założy własne konto - to po pierwsze.
Po drugie, 3d to tylko bajer dla gadżeciarzy, który w gruncie rzeczy nie daje nic więcej w rozpoznawaniu obiektów.
po trzecie - eksperyment był przeprowadzony w celu weryfikacji fantastycznych i durnych wywodów pewnego karpiarza, któremu karpie uciekają przed echem
Po czwarte - widzieć ryby gołym okiem, nie oznacza widzieć dno, jego ukształtowanie, rodzaj, głębokość - i tu jest przydatne echo.
Po piąte dla mnie echo nie jest środkiem służącym do lokalizacji ryb ( stąd i to całe 3d nie jest mi potrzebne) sprawdzam tylko warunki łowiska.
Proste nie? No i proszę dziewczynie wytłumaczyć jak to działa, bo się "dziołcha potraciła" nieco
a ten " bajer dla gadżeciarzy " w postaci trójwymiarowego obrazu właśnie pokazuje dokładnie ukształtowanie dna - i temu to urządzenie chyba ma służyć ? , a nie szukaniu z jej pomocą ryb - do tego służą różne symulatory , więc może kol. posiada któryś z nich i się po prostu troszkę pomylił
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Pozdro kolego 3D. :)
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Pozdro kolego 3D. :)
Widzę, że miotła widzi tylko w jedną stronę. Ale nie szkodzi.
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Pozdro kolego 3D. :)
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Nie wiem czemu ktoś usunął moje posty i tym samym ta dyskusja straciła jakikolwiek sens . Może ta utajniona osoba oprócz działalności usuwawczej ma wiedzę na temat echosond i zechciałaby się nią z nami podzielić ? Napisałam wcześniej odpowiedź na maila , ale pomyliłam nadawcę / napisałam do nijakiego Rokkiego / :)
Tytuł: Dobre łowiska karpiowe
Wysłano: 2013-08-29 16:35
............................................................................................................................. ! - zdaje
sobie sprawę z tego , że obraz na ekranie jest uproszczonym jedynie
przetwożonym schematem - jednak się on przydaje ! - np. w ustawieniu
łódki itp. - a co do uciekających przed sondą ryb to nie mam pojęcia -
po prostu nie jestem" zawodową karpiarką" :) :) :)
Zrozumiałem! Dobre łowiska karpiowe, to takie łowiska, gdzie karpie nie uciekają przed echosondą, wbrew temu, co stwierdził jeden z "miszczuf" karpiowych na tym forum.
A żeby wskazać i polecić takież łowiska i być w tym wiarygodnym należałoby je jakoś rozpoznać - myślałam , że do tego właśnie służy urządzenie zwane echosondą , ale widocznie byłam w błędzie skoro tak twierdzi usuwając posty Pan moderator .
Zapraszam do mnie. Mamy tu takie łowiska: Kamień, Nieboczowy, Rakowina, Sudół, 007, Srebrniok, Studzienna, Odra, Horniok, Roszków, Bobrowy, Brudny, Kalny, Rogal, Brzezie, gdzie poławia się karpie o dwucyfrowych wymiarach, a echosondy nie odstraszają ryb, a tym bardziej karpi. Echosondy są wskazane, bo ukształtowanie dna jest zazwyczaj bardzo zróżnicowane. Wystarczy metr w bok i już dołek, albo górka... albo złoże mułu na 40 cm. Tak więc wskazane jest dokładne poznanie warunków łowiska i choć jeden z naczelnych "karpiorzy" na tym forum twierdzi, że echo odstrasza karpie, to jednak u nas ten problem nie istnieje. Używamy echa z powodzeniem. Chyba, że mamy tu do czynienia z jakimś tajemniczym gatunkiem karpia.
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
0 :), a nawet nie wiedziałem bo nie mam ostatnio kontaktu z właścicielami tej wody, co do waszych wód to też mam w planach je obłowić w najbliższym czasie ale nie starcza na wszystko czasu :), co do karpia z PZW to jeśli poznasz wodę, wysondujesz, wystukasz, wybierzesz odpowiednie miejsca, dobierzesz odpowiednią taktykę, nęcenie do pory roku, gatunków występujących w danym zbiorniku, dobierzesz odpowiedni, zestaw, przypon itd. to, jeśli w danej wodzie są duże osobniki to uwierz mi będziesz je łowił systematycznie i nie wiem czemu najczęściej jest tak że jak już biorą to sa to ryby + 10kg, oczywiście mam na myśli wodę rybną w której jest dosyć dużo dużych osobników, wiem że łatwo powiedzieć i że pracuje się na to latami ale jak już to rozkminisz to z wody PZW będzie Ci łatwiej złowić dużego karpia niz z wody komercyjnej w której "przeszkadzają" :) w tym małe osobniki, na potwierdzenie moich słów możesz zapytać jakiegokolwiek karpiarza łowiącego na PZW i każdy Ci powie to samo, no ale tak jak napisałem wyżej pare lat trzeba połowić :) i uwierz mi czy będziesz łowił karpie 3 lata czy 30 to co roku będziesz się uczył nowych rzeczy ;) Pozdrawiam.
CześćTo prawda co mówi Piotrek.W tym roku znalazłem wodę z potencjałem. Biorą na razie nie za duże ryby ale za kilka lat z tych " czwóreczek " które biorą zrobią się ładne rybki. Co ciekawe miejscowi nie umieją złowić nawet maluszka dwa kilo ;-) a twierdzą, że w tej wodzie są duże karpie i amury.Na tej wodzie brania karpi są bardzo mocne i wyraźne, bez jakiś tam dziwnych popikiwań sygnałków. Karpie są dziewicze w związku z tym jeszcze nie było spinki.Jeszcze nie miałem wyjazdu w to miejsce bez karpia. JK
CześćTo prawda co mówi Piotrek.W tym roku znalazłem wodę z potencjałem. Biorą na razie nie za duże ryby ale za kilka lat z tych " czwóreczek " które biorą zrobią się ładne rybki. Co ciekawe miejscowi nie umieją złowić nawet maluszka dwa kilo ;-) a twierdzą, że w tej wodzie są duże karpie i amury.Na tej wodzie brania karpi są bardzo mocne i wyraźne, bez jakiś tam dziwnych popikiwań sygnałków. Karpie są dziewicze w związku z tym jeszcze nie było spinki.Jeszcze nie miałem wyjazdu w to miejsce bez karpia. JK
Ciekawe stwierdzenie , bardzo rzadko to się zdarza no ale jak tak twierdzisz
Na Odrze we Wrocławiu jest podobnie - pływają tu i niektórzy nieliczni je łowią tylko duże karpie / uciekinierzy m.in. z Czeskich hodowli po wielkiej wodzie sprzed paru lat / , choć niestety woda ta też jest / chyba bezprawnie / zarybiana corocznie kroczkiem / to nadwyszka darmowa , bądź minimalnie odpłatna / za zakup innych gatunków ryb z ośrodków zarybieniowych / oczywiście wyłączając koło które reprezentuje Pani Roxola - ba tam przecież są sami nieskazitelni i wszystko odbywa się zgodnie z prawem :)
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
0 :), a nawet nie wiedziałem bo nie mam ostatnio kontaktu z właścicielami tej wody, co do waszych wód to też mam w planach je obłowić w najbliższym czasie ale nie starcza na wszystko czasu :), co do karpia z PZW to jeśli poznasz wodę, wysondujesz, wystukasz, wybierzesz odpowiednie miejsca, dobierzesz odpowiednią taktykę, nęcenie do pory roku, gatunków występujących w danym zbiorniku, dobierzesz odpowiedni, zestaw, przypon itd. to, jeśli w danej wodzie są duże osobniki to uwierz mi będziesz je łowił systematycznie i nie wiem czemu najczęściej jest tak że jak już biorą to sa to ryby + 10kg, oczywiście mam na myśli wodę rybną w której jest dosyć dużo dużych osobników, wiem że łatwo powiedzieć i że pracuje się na to latami ale jak już to rozkminisz to z wody PZW będzie Ci łatwiej złowić dużego karpia niz z wody komercyjnej w której "przeszkadzają" :) w tym małe osobniki, na potwierdzenie moich słów możesz zapytać jakiegokolwiek karpiarza łowiącego na PZW i każdy Ci powie to samo, no ale tak jak napisałem wyżej pare lat trzeba połowić :) i uwierz mi czy będziesz łowił karpie 3 lata czy 30 to co roku będziesz się uczył nowych rzeczy ;) Pozdrawiam.
wiem, wiem już coś tam złapałem w tym roku;)))) jak będziesz obławiał to może się przypadkiem spotkamy;))) będę wypatrywał karpiarza w ciemnych okularach ;)))
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
0 :), a nawet nie wiedziałem bo nie mam ostatnio kontaktu z właścicielami tej wody, co do waszych wód to też mam w planach je obłowić w najbliższym czasie ale nie starcza na wszystko czasu :), co do karpia z PZW to jeśli poznasz wodę, wysondujesz, wystukasz, wybierzesz odpowiednie miejsca, dobierzesz odpowiednią taktykę, nęcenie do pory roku, gatunków występujących w danym zbiorniku, dobierzesz odpowiedni, zestaw, przypon itd. to, jeśli w danej wodzie są duże osobniki to uwierz mi będziesz je łowił systematycznie i nie wiem czemu najczęściej jest tak że jak już biorą to sa to ryby + 10kg, oczywiście mam na myśli wodę rybną w której jest dosyć dużo dużych osobników, wiem że łatwo powiedzieć i że pracuje się na to latami ale jak już to rozkminisz to z wody PZW będzie Ci łatwiej złowić dużego karpia niz z wody komercyjnej w której "przeszkadzają" :) w tym małe osobniki, na potwierdzenie moich słów możesz zapytać jakiegokolwiek karpiarza łowiącego na PZW i każdy Ci powie to samo, no ale tak jak napisałem wyżej pare lat trzeba połowić :) i uwierz mi czy będziesz łowił karpie 3 lata czy 30 to co roku będziesz się uczył nowych rzeczy ;) Pozdrawiam.
wiem, wiem już coś tam złapałem w tym roku;)))) jak będziesz obławiał to może się przypadkiem spotkamy;))) będę wypatrywał karpiarza w ciemnych okularach ;)))
ok, co do okularów to jak tak to będę zakładał nawet w pochmurne dni :)
Na naszej stronie jest parę opisów fajnych łowisk Carp Team Trójmiasto
CześćJeśli mam być szczery to macie tam tylko opisy znanych łowisk ;-)JK
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
Z ust mi to wyjąłeś :-)JK
Tiaaaaaaaaaaaaa. A ja jezdem Walentino.
PS : Śliwa te karpie to dalej uciekają przed echosondą? :))))))))))
PS : Śliwa te karpie to dalej uciekają przed echosondą? :))))))))))
Oczywiście, zawsze tak było jest i będzie że karp reagował, omijał ultradźwięki wydobywane przez echo, to po pierwsze, po drugie jeśli masz kompleksy i szukasz zaczepki bo masz mizerne wyniki w wedkarstwie to z tym problemem nie do mnie bo ja nie bede dyskutował z Tobą na takim poziomie. Bez odbioru :))))))))))))))))))
Piotruś ja Ciebie nie poznaję ;)
Piotruś ja Ciebie nie poznaję ;)
Staram się od jakiegoś czasu być kulturalny, no chyba że masz coś innego na myśli :)
A pomyślałeś ( pomijam poziom twoich wypowiedzi) o tym, że karpie nie uciekają przed sygnałem z echa, tylko przed łódką, pontonem, modelem i wibracjami przez te środki generowanymi? Może ty używasz echa które działa w czarodziejski sposób i nie potrzebuje holowania przez jakieś pływadło?! Wyobraź sobie, że używam echosondy z czujnikiem rzutowym ( taki fajny wynalazek - można z łódki, a można podpiąć głowicę do rzutów). I co? I nic - kapry nie reagują na ten czujnik.
Może to nieco burzy twoje pojęcie o inteligencji prosiaków, ale każdy ma jakieś skrzywienie, więc sobie myśl dalej że karp to inteligencja i nadprzyrodzone zdolności wszechgalaktyczne.
:) Bez komentarza.
A pomyślałeś ( pomijam poziom twoich wypowiedzi) o tym, że karpie nie uciekają przed sygnałem z echa, tylko przed łódką, pontonem, modelem i wibracjami przez te środki generowanymi? Może ty używasz echa które działa w czarodziejski sposób i nie potrzebuje holowania przez jakieś pływadło?! Wyobraź sobie, że używam echosondy z czujnikiem rzutowym ( taki fajny wynalazek - można z łódki, a można podpiąć głowicę do rzutów). I co? I nic - kapry nie reagują na ten czujnik.
Może to nieco burzy twoje pojęcie o inteligencji prosiaków, ale każdy ma jakieś skrzywienie, więc sobie myśl dalej że karp to inteligencja i nadprzyrodzone zdolności wszechgalaktyczne.
:) Bez komentarza.
Nie pomyślałem bo nie w tym rzecz, nie ma takiej możliwości żeby bardzo cicha łódka zdalnie sterowana( odpowiednio używana ) która posiada echosondę płoszyła w pewnych sytuacjach karpie, np. przebywające na dużych głębokościach a jednak ........... :) To że twoje zajebiste urządzenie którego ja niby nie znam :)))))))))))( bo tak wywnioskowałem po twoim pouczającym komentarzu :)))))) cyt. " wyobraź sobie ale ja używam echosondy z czujnikiem rzutowym itd : ) " koniec cytatu :) , naprawę coś niesamowitego :) ) pokazuje ryby to nie znaczy że są to karpie no chyba że ten Twój super sprzęt odróżnia gatunki ryb ,lub widać na nim wąsy karpi :))))))))))) Co do omijania przez karpie ultradźwięków to nie ma to nic wspólnego z inteligencją tych ryb , mało tego chciał by Ci uświadomić że nie uważam karpi za inteligentne stworzenia lecz za bardzo ostrożne, widoczne to jest zwłaszcza w przypadku dużych osobników i omijanie przez te ryby ultradźwięków wydobywanych przez echo nie ma nic wspólnego z inteligencją .......... :) ty kaprze :))))))))) i nie pisz juz do mnie bo szkoda mi czasu na odpisywanie na Twoje " fachowe " komentarze i możesz byc pewny ze jak byś się nie produkował i co bys nie pisał to juz Ci nie odpiszę a powody tego chyba znasz :))))))))))))
Tych deklaracji, że już nie odpiszesz, było może ze sto tysięcy i zawsze łamiesz dane słowo. Widocznie karp, to jedyna ryba która omija echosondę z daleka. Zauważ też, że pomimo wręcz stada karpiarzy na tym portalu, żaden z nich nie wypisuje głupot równych twoim głupotom. Jeśli znasz jakieś naukowe dowody, opracowania, związane z tą niesamowitą cechą świniaków, to mi je tutaj podaj, albo zamilknij na wieki bajkopisarzu proteinowy. :)
Jesteś jedynym znanym mi człowiekiem który przypisuje karpiom takie nadprzyrodzone zdolności.
A teraz się zżymaj do woli... :) Powinieneś opowiadać zawodowo bajki na dobranoc grzecznym dzieciom.
:)
Tak myślałem...
Nie masz nic na poparcie swych bajek....
A jak Panowie rozróżniają poszczególne gatunki na echosondzie ? - chłopak ma jakąś niby dobrą / ustawiona na jakieś łuki / ale mówi , że nie wie jaka to ryba ! - może coś podpowiecie :)
Też mnie to zastanawia skąd "fachowiec" kedzio czy jak mu tam wie cyt.
"Wyobraź sobie, że używam echosondy z czujnikiem rzutowym ( taki fajny wynalazek - można z łódki, a można podpiąć głowicę do rzutów). I co? I nic - kapry nie reagują na ten czujnik.
że to karpie :)))))) może ten jego super sprzęt odróżnia gatunki ryb albo jest tak dokładny że widać wąsy :))))))
A jednak śliweczko nie mogłeś wytrzymać. Ale jak zwykle klepiesz pier*ły zamiast odpowiedzieć, jakie to poważne badania utwierdziły cię w przekonaniu o nadprzyrodzonych zdolnościach karpia. No i po raz stutysięczny pierwszy łamiesz dane słowo o nieodpowiadaniu na moje posty.
Odpowiadam na twoje pytanie specu "od kapruf czrodziejuf":
Kiedy stoję na mojej ulubionej miejscówce, na wysokiej na jakieś 7 metrów skarpie, a słońce jest jeszcze przed zenitem, to widzę jak na dłoni karpie i amury trwające w bezruchu pod przeciwległym brzegiem oddalonym o ( w przybliżeniu) 40 metrów.
Potrafią tam tak siedzieć nawet cały dzień, bo to specyficzne miejsce, spokojne, z łagodnym spadem dna i niedużą ilością roślinności wodnej. To taki wąski przesmyk.
Tak więc widząc te ryby całkiem wyraźnie, mogę z łatwością rozpoznać co to za gatunek panie "ętelygent". Nawet moje córki rozpoznają co to za ryby, bo do tego ekspertem być nie trzeba, chyba, że takim jak ty.
Idąc dalej w tym wyjaśnieniu... Schodzę na dół, rzucam głowicą kilka razy i widzę na ekranie wszelkie wskazania ( mam nadzieję, że wiesz jakie to wskazania, więc pominę szczegóły).
Według tego, co ty specu od "kapruf" tutaj ściemniałeś, po takim sondowaniu mądrale karpie powinny czmychnąć uciekając przed echem. No to idę sprawdzić. Wdrapuję się na skarpę i co widzę? Zgadniesz? Pewnie nie, bo nieco ciężko myślisz.
Ale zaspokoję twoja ciekawość panie "królu karpiarzy" :
- Otóż widzę trwające w bezruchu karpie i amury, które nie ruszyły się z miejsca ani o centymetr!
Doświadczenie to powtarzałem po kilka razy na kilku zasiadkach.
Ja obserwuję zachowania ryb ( całej przyrody) i opieram wnioski na własnych obserwacjach, a czasem doczytuję resztę w odpowiednich publikacjach. Ty zaś śliweczko polegasz na zasłyszanych od bajarzy dmuchanych historyjkach dla małych dzieci, a potem powtarzasz je na forum.
Połamania życzę - tylko echosondy broń Boże nie używaj, bo ci kapry pouciekają.
Aleś ty... Ha ha ha! Normalnie ze śmiechu popuściłem.
Teraz juz wiesz jak rozpoznałem gatunek ryby? Czy to zbyt skomplikowany opis dla ciebie?
Koleżanko Sylwuniu. Po co się bawisz w dziobanie kogoś w dodatku w sprawie, o której nie masz bladego pojęcia? Czy ja koleżance coś złego uczyniłem? Twój sarkazm jest powalający, ale zanim mnie dziobniesz po raz wtóry, przemyśl, czy może jest coś, o czym nie masz wiedzy, może ktoś ma jakieś sposoby na różne sprawy... Chętnie bym koleżance odpowiedział bez uszczypliwości, ale chciałaś, to masz - wygląda na to, że możesz sobie ze śliweczką podać łapkę.
PS: Koleżanko. Echosondy w dużej większości mają tę możliwość, że użytkownik może w interfejsie wybrać sposób wyświetlania obiektów. Nie ma różnicy, czy widać łuki, czy ikonki ryb. Jest to po prostu graficzne przedstawienie obiektu.
Tłumaczę jaśniej:
duża rybka = duży łuk = duży obiekt
średnia rybka = średni łuk = średni obiekt
mała rybka = mały łuk = mały obiekt.
Może być więcej wielkości, ale zazwyczaj są trzy. Duża rybka, czyli duży łuk, może czasem oznaczać nie jedną rybę, ale kilka sztuk drobnicy pływającej w grupie.
Tak więc niech koleżanka nie komplikuje sobie życia, a narzeczony niech koleżance wyjaśni o co biega w tych sprawach, bo widzę, że jakoś chyba namotał koleżance w główce.
:)
Teraz odpowiada kolega koleżanki - posiadam echo matrix 47 3d i myślę , że po 8 latach użytkowania tego urządzenia mam jakieś o tym pojęcie - i jestem przekonany , że gatunków ryb ono nie rozpoznaje ! - ale ktoś kto je widzi gołym okiem to po co ono właściwie jest potrzebne ?
PS: Koleżanko. Echosondy w dużej większości mają tę możliwość, że użytkownik może w interfejsie wybrać sposób wyświetlania obiektów. Nie ma różnicy, czy widać łuki, czy ikonki ryb. Jest to po prostu graficzne przedstawienie obiektu.
Tłumaczę jaśniej:
duża rybka = duży łuk = duży obiekt
średnia rybka = średni łuk = średni obiekt
mała rybka = mały łuk = mały obiekt.
Może być więcej wielkości, ale zazwyczaj są trzy. Duża rybka, czyli duży łuk, może czasem oznaczać nie jedną rybę, ale kilka sztuk drobnicy pływającej w grupie.
Tak więc niech koleżanka nie komplikuje sobie życia, a narzeczony niech koleżance wyjaśni o co biega w tych sprawach, bo widzę, że jakoś chyba namotał koleżance w główce.
:)
Po pierwsze internetowy fachowcu, obserwatorze przyrody :))))))) nie napisałem do Ciebie więc ciągnij się i nie pisz że łamię słowo, napisałem ogólnie, nie do Ciebie, nie pod Twoim komentarzem, tak jak napisałem wcześniej z Tobą nie będę dyskutował, z jakiego powodu powinieneś wiedzieć , obaj wiemy jakie masz wyniki i czy piszesz prawdę choć by np. pisząc że obserwowałeś karpie i widziałeś że nie reagowały na echo :)))), nie ośmieszaj się. Jak to dobrze że istnieje internet, możesz się dowartościować bo w realu cienko :) Nara, pisz sobie dalej te brednie, chociaż tu możesz spróbować zabłysnąć :). Bez odbioru.Kolega sobie założy własne konto - to po pierwsze.
Po drugie, 3d to tylko bajer dla gadżeciarzy, który w gruncie rzeczy nie daje nic więcej w rozpoznawaniu obiektów.
po trzecie - eksperyment był przeprowadzony w celu weryfikacji fantastycznych i durnych wywodów pewnego karpiarza, któremu karpie uciekają przed echem
Po czwarte - widzieć ryby gołym okiem, nie oznacza widzieć dno, jego ukształtowanie, rodzaj, głębokość - i tu jest przydatne echo.
Po piąte dla mnie echo nie jest środkiem służącym do lokalizacji ryb ( stąd i to całe 3d nie jest mi potrzebne) sprawdzam tylko warunki łowiska.
Proste nie? No i proszę dziewczynie wytłumaczyć jak to działa, bo się "dziołcha potraciła" nieco
PS: Koleżanko. Echosondy w dużej większości mają tę możliwość, że użytkownik może w interfejsie wybrać sposób wyświetlania obiektów. Nie ma różnicy, czy widać łuki, czy ikonki ryb. Jest to po prostu graficzne przedstawienie obiektu.
Tłumaczę jaśniej:
duża rybka = duży łuk = duży obiekt
średnia rybka = średni łuk = średni obiekt
mała rybka = mały łuk = mały obiekt.
Może być więcej wielkości, ale zazwyczaj są trzy. Duża rybka, czyli duży łuk, może czasem oznaczać nie jedną rybę, ale kilka sztuk drobnicy pływającej w grupie.
Tak więc niech koleżanka nie komplikuje sobie życia, a narzeczony niech koleżance wyjaśni o co biega w tych sprawach, bo widzę, że jakoś chyba namotał koleżance w główce.
:)
Po pierwsze internetowy fachowcu, obserwatorze przyrody :))))))) nie napisałem do Ciebie więc ciągnij się i nie pisz że łamię słowo, napisałem ogólnie, nie do Ciebie, nie pod Twoim komentarzem, tak jak napisałem wcześniej z Tobą nie będę dyskutował, z jakiego powodu powinieneś się wiedzieć , obaj wiemy jakie masz wyniki i czy piszesz prawdę choć by np. pisząc że obserwowałeś karpie i widziałeś że nie reagowały na echo :)))), nie ośmieszaj się. Jak to dobrze że istnieje internet, możesz się dowartościować bo w realu cienko :) Nara, pisz sobie dalej te brednie, chociaż tu możesz spróbować zabłysnąć :). Bez odbioru.A toto to niby do Świętego Mikołaja napisałeś co? Przyjedź na Nieboczowy, to ci te ryby pokażę łowco świń. Albo zapytaj np. Kol. Jedrulę. On wie gdzie są tarliska na Nieboczowach i gdzie na Kamieniu ze skarpy widać ryby jak sie wygrzewają. Ale ty "przeca ekszpert żeś jest", to co ci będzie taki amator tłumaczył. Ty byś ryby nie zauwazżył nawet jak by miała ze sto kilo. No a przed echem by ci uciekła. :) Żałosny jesteś.
Dajcie Panowie na luz - kłócić się o jakieś pierdoły związane z rybami ? myślałam , że tylko mój partner jest tak poj...ny - to moje drugie z ostatniej sesji
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Kolega sobie założy własne konto - to po pierwsze.
Po drugie, 3d to tylko bajer dla gadżeciarzy, który w gruncie rzeczy nie daje nic więcej w rozpoznawaniu obiektów.
po trzecie - eksperyment był przeprowadzony w celu weryfikacji fantastycznych i durnych wywodów pewnego karpiarza, któremu karpie uciekają przed echem
Po czwarte - widzieć ryby gołym okiem, nie oznacza widzieć dno, jego ukształtowanie, rodzaj, głębokość - i tu jest przydatne echo.
Po piąte dla mnie echo nie jest środkiem służącym do lokalizacji ryb ( stąd i to całe 3d nie jest mi potrzebne) sprawdzam tylko warunki łowiska.
Proste nie? No i proszę dziewczynie wytłumaczyć jak to działa, bo się "dziołcha potraciła" nieco
a ten " bajer dla gadżeciarzy " w postaci trójwymiarowego obrazu właśnie pokazuje dokładnie ukształtowanie dna - i temu to urządzenie chyba ma służyć ? , a nie szukaniu z jej pomocą ryb - do tego służą różne symulatory , więc może kol. posiada któryś z nich i się po prostu troszkę pomylił
Proste nie ?
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Pozdro kolego 3D. :)
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Pozdro kolego 3D. :)
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków. Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi. Pozdro kolego 3D. :)
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków. Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi. Pozdro kolego 3D. :)
Dobre łowiska karpiowe
Widzę, że miotła widzi tylko w jedną stronę. Ale nie szkodzi. Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków. Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi. Pozdro kolego 3D. :)
Tak myślałem Panie Moder.
Moje echo nie pokazuje w 3d. Natomiast twoje pokazuje. Efekty będą i tak takie same. Wystarczy się zainteresować jak działa taka echosonda. Odwzorowanie graficzne to tylko bajer. Żeby widzieć obraz w trzech wymiarach, trzeba by było wyposażyć sondę w ekran, który dopiero jest w technologicznych powijakach. Zwykłe ekrany led,oled, tft, nie mają możliwości wyświetlenia trójwymiarowego obrazu. Można oczywiście zastosować okulary polaryzacyjne i użyć technologii wyświetlania "side by side" W polaryzacji pionowej lub poziomej. Nie słyszałem o takich echosondach, poza tym byłyby one kłopotliwe w użyciu. Zatem to co kolega widzi na wyświetlaczu swojej echosondy, jest wyłącznie wynikiem zabiegów programistów i ich wyobraźni. Ponadto, by uzyskać obraz trójwymiarowy ( poza kłopotliwym wyświetlaniem, trzeba by użyć w echosondzie dwóch co najmniej emiterów, co też technologicznie jest możliwe, ale dla użytkownika byłoby zwyczajnym kłopotem. Dlatego takich echosond się jeszcze nie produkuje. Kolega widzi animację podporządkowaną dwuwymiarowym odczytom swojego urządzenia. Dlatego to tylko gadżet. Moje echo za 5 stówek choć jest dwuwymiarowe, pokazuje dokładnie to samo, czyli odwzorowanie dna w zakresie stożka! Owszem, kolorki i te sprawy, to fajna rzecz. Dla mnie niepotrzebne bajery. Czułość i zdolność odwzorowania obiektów nie ma nic wspólnego z wielowymiarowością obrazu. Jest górka - widać, jest dołek - widać, jest muł, jest zielsko... i twoja i moja sonda to pokaże, Położenie zaś wzniesień odczytujemy z położenia samego emitera organoleptycznie i stawiamy markery w interesujących miejscach. Ale to wszystko jest tylko chłamem reklamowym. Chodziło mi tylko, podkreślam tylko o to, że jest jeden dzięcioł, "któren" to twierdzi, że karp ucieka, omija, unika sygnału echa. Jest to wierutna bzdura! Echosondy są używane przez wędkarzy, rybaków, badaczy ( biologów, ichtiologów, oceanologów, poszukiwaczy skarbów, geologów, geografów etc. ale nigdy nikt nie twierdził, że echosonda odstrasza ryby czy inne organizmy żywe. Jest tylko jeden nawiedzony karpiarz, który pisze takie pier*ły, a jest to Śliweczka nasza kochana. Jak widać, ( bo temat był poruszany kilka już razy) nie znalazł się ani jeden karpiarz czy wędkarz czy tam inny spec, "któren" byłby poparł jego wymysły i bajki o nadprzyrodzonych zdolnościach prosiaków.
Ja sobie to wziąłem na cel, po takich pier*ół nie można bezkarnie pociskać gawiedzi.
Pozdro kolego 3D. :)
Są też wody, gdzie karp nie ucieka przed echosondą.
Dobre łowiska karpiowe
to jest temat wątku,i niech taki pozostanie
Nie wiem czemu ktoś usunął moje posty i tym samym ta dyskusja straciła jakikolwiek sens .
Może ta utajniona osoba oprócz działalności usuwawczej ma wiedzę na temat echosond i zechciałaby się nią z nami podzielić ?
Napisałam wcześniej odpowiedź na maila , ale pomyliłam nadawcę / napisałam do nijakiego Rokkiego / :)
Tytuł: Dobre łowiska karpiowe
Wysłano: 2013-08-29 16:35
............................................................................................................................. ! - zdaje sobie sprawę z tego , że obraz na ekranie jest uproszczonym jedynie przetwożonym schematem - jednak się on przydaje ! - np. w ustawieniu łódki itp. - a co do uciekających przed sondą ryb to nie mam pojęcia - po prostu nie jestem" zawodową karpiarką" :) :) :)
Dobre łowiska karpiowe
powtarzam ,taki jest tytuł wątku ,w związku z czym posty nie na temat zostaną usunięte ,proszę pisać na temat .
Zrozumiałem! Dobre łowiska karpiowe, to takie łowiska, gdzie karpie nie uciekają przed echosondą, wbrew temu, co stwierdził jeden z "miszczuf" karpiowych na tym forum.
Teraz napisałem na temat - nieprawdaż?
A żeby wskazać i polecić takież łowiska i być w tym wiarygodnym należałoby je jakoś rozpoznać - myślałam , że do tego właśnie służy urządzenie zwane echosondą , ale widocznie byłam w błędzie skoro tak twierdzi usuwając posty Pan moderator .
Zapraszam do mnie. Mamy tu takie łowiska: Kamień, Nieboczowy, Rakowina, Sudół, 007, Srebrniok, Studzienna, Odra, Horniok, Roszków, Bobrowy, Brudny, Kalny, Rogal, Brzezie, gdzie poławia się karpie o dwucyfrowych wymiarach, a echosondy nie odstraszają ryb, a tym bardziej karpi. Echosondy są wskazane, bo ukształtowanie dna jest zazwyczaj bardzo zróżnicowane. Wystarczy metr w bok i już dołek, albo górka... albo złoże mułu na 40 cm. Tak więc wskazane jest dokładne poznanie warunków łowiska i choć jeden z naczelnych "karpiorzy" na tym forum twierdzi, że echo odstrasza karpie, to jednak u nas ten problem nie istnieje. Używamy echa z powodzeniem. Chyba, że mamy tu do czynienia z jakimś tajemniczym gatunkiem karpia.
Zapraszam.
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
0 :), a nawet nie wiedziałem bo nie mam ostatnio kontaktu z właścicielami tej wody, co do waszych wód to też mam w planach je obłowić w najbliższym czasie ale nie starcza na wszystko czasu :), co do karpia z PZW to jeśli poznasz wodę, wysondujesz, wystukasz, wybierzesz odpowiednie miejsca, dobierzesz odpowiednią taktykę, nęcenie do pory roku, gatunków występujących w danym zbiorniku, dobierzesz odpowiedni, zestaw, przypon itd. to, jeśli w danej wodzie są duże osobniki to uwierz mi będziesz je łowił systematycznie i nie wiem czemu najczęściej jest tak że jak już biorą to sa to ryby + 10kg, oczywiście mam na myśli wodę rybną w której jest dosyć dużo dużych osobników, wiem że łatwo powiedzieć i że pracuje się na to latami ale jak już to rozkminisz to z wody PZW będzie Ci łatwiej złowić dużego karpia niz z wody komercyjnej w której "przeszkadzają" :) w tym małe osobniki, na potwierdzenie moich słów możesz zapytać jakiegokolwiek karpiarza łowiącego na PZW i każdy Ci powie to samo, no ale tak jak napisałem wyżej pare lat trzeba połowić :) i uwierz mi czy będziesz łowił karpie 3 lata czy 30 to co roku będziesz się uczył nowych rzeczy ;) Pozdrawiam.
CześćTo prawda co mówi Piotrek.W tym roku znalazłem wodę z potencjałem. Biorą na razie nie za duże ryby ale za kilka lat z tych " czwóreczek " które biorą zrobią się ładne rybki. Co ciekawe miejscowi nie umieją złowić nawet maluszka dwa kilo ;-) a twierdzą, że w tej wodzie są duże karpie i amury.Na tej wodzie brania karpi są bardzo mocne i wyraźne, bez jakiś tam dziwnych popikiwań sygnałków. Karpie są dziewicze w związku z tym jeszcze nie było spinki.Jeszcze nie miałem wyjazdu w to miejsce bez karpia.
JK
CześćTo prawda co mówi Piotrek.W tym roku znalazłem wodę z potencjałem. Biorą na razie nie za duże ryby ale za kilka lat z tych " czwóreczek " które biorą zrobią się ładne rybki. Co ciekawe miejscowi nie umieją złowić nawet maluszka dwa kilo ;-) a twierdzą, że w tej wodzie są duże karpie i amury.Na tej wodzie brania karpi są bardzo mocne i wyraźne, bez jakiś tam dziwnych popikiwań sygnałków. Karpie są dziewicze w związku z tym jeszcze nie było spinki.Jeszcze nie miałem wyjazdu w to miejsce bez karpia.
JK
Ciekawe stwierdzenie , bardzo rzadko to się zdarza no ale jak tak twierdzisz
Naprawdę tak jest - bynajmniej przy nas nie złowili .
JK
Na Odrze we Wrocławiu jest podobnie - pływają tu i niektórzy nieliczni je łowią tylko duże karpie / uciekinierzy m.in. z Czeskich hodowli po wielkiej wodzie sprzed paru lat / , choć niestety woda ta też jest / chyba bezprawnie / zarybiana corocznie kroczkiem / to nadwyszka darmowa , bądź minimalnie odpłatna / za zakup innych gatunków ryb z ośrodków zarybieniowych / oczywiście wyłączając koło które reprezentuje Pani Roxola - ba tam przecież są sami nieskazitelni i wszystko odbywa się zgodnie z prawem :)
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
0 :), a nawet nie wiedziałem bo nie mam ostatnio kontaktu z właścicielami tej wody, co do waszych wód to też mam w planach je obłowić w najbliższym czasie ale nie starcza na wszystko czasu :), co do karpia z PZW to jeśli poznasz wodę, wysondujesz, wystukasz, wybierzesz odpowiednie miejsca, dobierzesz odpowiednią taktykę, nęcenie do pory roku, gatunków występujących w danym zbiorniku, dobierzesz odpowiedni, zestaw, przypon itd. to, jeśli w danej wodzie są duże osobniki to uwierz mi będziesz je łowił systematycznie i nie wiem czemu najczęściej jest tak że jak już biorą to sa to ryby + 10kg, oczywiście mam na myśli wodę rybną w której jest dosyć dużo dużych osobników, wiem że łatwo powiedzieć i że pracuje się na to latami ale jak już to rozkminisz to z wody PZW będzie Ci łatwiej złowić dużego karpia niz z wody komercyjnej w której "przeszkadzają" :) w tym małe osobniki, na potwierdzenie moich słów możesz zapytać jakiegokolwiek karpiarza łowiącego na PZW i każdy Ci powie to samo, no ale tak jak napisałem wyżej pare lat trzeba połowić :) i uwierz mi czy będziesz łowił karpie 3 lata czy 30 to co roku będziesz się uczył nowych rzeczy ;) Pozdrawiam.
wiem, wiem już coś tam złapałem w tym roku;)))) jak będziesz obławiał to może się przypadkiem spotkamy;))) będę wypatrywał karpiarza w ciemnych okularach ;)))
Jeśli ktoś szuka dobrego łowiska karpiowego :) to polecam wody PZW w których jest dużo ładnych karpi, kwestia odpowiedniego miejsca, nęcenia, zestawu itd. no i oczywiście należy wybrać wodę starą minimum 30-40 letnia, koniecznie zarybianą karpiem :)
zgadzam się z Kolegą. w naszej okolicy niema wód komercyjnych z dużymi karpiami. natomiast są wody PZW z ładnymi sztukami, a z tymi zarybieniami to różnie bywa;) Piotrek słyszałeś o "przypadkowym" zarybieniu karpiem kilka lat temu jezior w naszej okolicy?
Hej Zbynio, nie nie słyszałem o " przypadkowym " zarybianiu karpiem w waszej okolicy, co masz na myśli ? Co do waszych wód to znam je doskonale :), w większości jezior macie potężne karpie.
mam namyśli uciekinierów z pobliskiego gospodarstwa;) (wiesz o które chodzi) cały staw poszedł, a właściwie popłynął w nasze piękne dzikie wody PZW. niestety wyciągnąć z tych wód karpia +10 to trzeba być naprawdę mistrzem i tu szacunek Piotrek dla Ciebie bo dajesz radę. znam wędkarzy, którzy siedzą miesiącami nad wodą, a karp to czysty przypadek. ryby jest naprawdę dużo i bardzo dużej, ale nie dla każdego. połamania wszystkim życzę.
0 :), a nawet nie wiedziałem bo nie mam ostatnio kontaktu z właścicielami tej wody, co do waszych wód to też mam w planach je obłowić w najbliższym czasie ale nie starcza na wszystko czasu :), co do karpia z PZW to jeśli poznasz wodę, wysondujesz, wystukasz, wybierzesz odpowiednie miejsca, dobierzesz odpowiednią taktykę, nęcenie do pory roku, gatunków występujących w danym zbiorniku, dobierzesz odpowiedni, zestaw, przypon itd. to, jeśli w danej wodzie są duże osobniki to uwierz mi będziesz je łowił systematycznie i nie wiem czemu najczęściej jest tak że jak już biorą to sa to ryby + 10kg, oczywiście mam na myśli wodę rybną w której jest dosyć dużo dużych osobników, wiem że łatwo powiedzieć i że pracuje się na to latami ale jak już to rozkminisz to z wody PZW będzie Ci łatwiej złowić dużego karpia niz z wody komercyjnej w której "przeszkadzają" :) w tym małe osobniki, na potwierdzenie moich słów możesz zapytać jakiegokolwiek karpiarza łowiącego na PZW i każdy Ci powie to samo, no ale tak jak napisałem wyżej pare lat trzeba połowić :) i uwierz mi czy będziesz łowił karpie 3 lata czy 30 to co roku będziesz się uczył nowych rzeczy ;) Pozdrawiam.
wiem, wiem już coś tam złapałem w tym roku;)))) jak będziesz obławiał to może się przypadkiem spotkamy;))) będę wypatrywał karpiarza w ciemnych okularach ;)))
ok, co do okularów to jak tak to będę zakładał nawet w pochmurne dni :)
Zbynio a jak wyniki u Ciebie ?