Zawsze tam testowalem zanety na dwa trzy dni przed zawodami,łowisko jest łatwe jak sie je zna na wylot jak ja.Bardzo dobre efekty są jak nas zaskoczy zalamanie pogody na łowisku ,jakas burza.Zawsze tam ryby braly jak oszalale.Mozna przeczekać w samochodzie,jak sie go nie ma to nawet na przystanku autobusowym.Warto wracać na lowisko po takim deszczu.Zaufaj mi, cierpliwosć i odpowiednia zaneta Ci to wynagrodzi.
Byłem dziś na osadniku i rzeczywiście ładna woda, można tam się zrelaksować. Powiedz mi tylko gdzie najlepiej zarzucać tam na ciężko, bo za spławikiem ja nie przepadam. Gadałem z jednym wędkarzem to mówił , że on tylko na spławik bo pełno zaczepów jest, ale są podobno miejsca gdzie można koszyczek zarzucić.
Byłem dziś na osadniku i rzeczywiście ładna woda, można tam się zrelaksować. Powiedz mi tylko gdzie najlepiej zarzucać tam na ciężko, bo za spławikiem ja nie przepadam. Gadałem z jednym wędkarzem to mówił , że on tylko na spławik bo pełno zaczepów jest, ale są podobno miejsca gdzie można koszyczek zarzucić.
Od strony pola za mostem 50 metrów w prawo,kolega kiedyś na sprezyne i bulke piekne karasie łapal.
Tak łowisko jest piękne musze je lepiej poznać!
Zawsze tam testowalem zanety na dwa trzy dni przed zawodami,łowisko jest łatwe jak sie je zna na wylot jak ja.Bardzo dobre efekty są jak nas zaskoczy zalamanie pogody na łowisku ,jakas burza.Zawsze tam ryby braly jak oszalale.Mozna przeczekać w samochodzie,jak sie go nie ma to nawet na przystanku autobusowym.Warto wracać na lowisko po takim deszczu.Zaufaj mi, cierpliwosć i odpowiednia zaneta Ci to wynagrodzi.
Byłem dziś na osadniku i rzeczywiście ładna woda, można tam się zrelaksować. Powiedz mi tylko gdzie najlepiej zarzucać tam na ciężko, bo za spławikiem ja nie przepadam. Gadałem z jednym wędkarzem to mówił , że on tylko na spławik bo pełno zaczepów jest, ale są podobno miejsca gdzie można koszyczek zarzucić.
Byłem dziś na osadniku i rzeczywiście ładna woda, można tam się zrelaksować. Powiedz mi tylko gdzie najlepiej zarzucać tam na ciężko, bo za spławikiem ja nie przepadam. Gadałem z jednym wędkarzem to mówił , że on tylko na spławik bo pełno zaczepów jest, ale są podobno miejsca gdzie można koszyczek zarzucić.
Od strony pola za mostem 50 metrów w prawo,kolega kiedyś na sprezyne i bulke piekne karasie łapal.