Witam. Mam zamiar kupić sobie kolowrotek do spinningu, ale nie wiem jaki będzie odpowiedni i chce was poprosić o pomoc w wyborze kołowrotka spinningowego w przedziale od 50 do 100zł.Będe głównie łowił na rzece.
Co do konkretnego modelu się nie wypowiem ale zwróć uwagę na mikado,mam parę kołowrotków do 100zł, wcześniej przeważnie jaxon-było dobrze, pózniej konger-porażka i w tym roku mikado w porównaniu z tymi pierwszymi rewelacja.
Juz za 120 zl kupisz spro passion 610rd i sa to bardzo chwalone kolowrotki. Sam tez taki posiadam. Teraz pytanie na jakie przynety bedziesz łowil??? Kołowrotek dobiera sie wedlug wielu kryteriow : na jakie przynety bedziemy łowili , w jakich warunkach, dla dobrego wywazenia wedki itp. Jesli bedziesz łowil na jigi nawet około 20 g to ten kołowrotek sobie poradzi :)
Trudno Ci coś doradzić bo rzuciłeś ogólne hasło. Jednak osobiście polecę Ci kołowrotek, który użytkuję do lekkiego i średniego łowienia okoni i szczupaków na przynęty gumowe i wahadłówki w jeziorach i małych rzekach. Robinson Admira 307 na pewno spełni Twoje oczekiwania i posłuży przez kilkanaście sezonów. Obecnie kosztuje 120-130zł.
Powiem tak. Twoj dosc szeroki wachlarz przynet +nurt rzeki sklania do tego by kupic sredni rozmiar kołowrotka. Jak wiadomo nawet takie 20-gramowe przynety typu wahadlowka , obrotowka, wobler, sciagane pod prad wykazuja spory opor tak wiec moim zdaniem powinienes zrezygnowac z tych kolowrotkow ponizej 100 zl . Praca mlynka pod takim stalym obciazeniem wymaga nieco lepszych jakosci łozysk. Jezeli ja bym mial wybierac kupilbym Spro passion 630rd za około 140 zl. Lepiej troche dolozyc ale miec go na dluzej i spokojniejsza glowe nad woda . Połamania
do tej pory uzywam kołowrtka dragon quattro rd230, ale jak ciągne nim obrotówki o rozmiarach np. 4 i 5 to czasem mam wrażenie, że wyrywam je z zaczepu zamiast leciutko zwijać
no pisać pisać No to ci napiszę. za 50-100 zł to możesz sobie kupić kręcioł do spławika. Do spina (na rzece tym bardziej) minium to 120-150 zł czyli Ryobi Ecusima lub Spro Passion. Możesz oczywiście kupić młynek, fajnie pracujący na sucho, za 80-100 złociszy ale długo się nim nie nacieszysz przy matodzie o której piszesz.
Za 150 zł kupisz Robinson Silver RD. Ten kołowrotek jest dedykowany po spinning. Admira jest dobra ale pewnieszy będzie Silver o kosztuje niewiele więcej.
Bawia mnie te opisy , jak cos moze byc dedykowane do spiningu jak glowne elementy sa ozadzone na styk w plastiku i zwa to lozyskiem. To tak jakby kolo do samochody w piascie osadzone bylo bez lozyska kulkowego.
Bawia mnie te opisy , jak cos moze byc dedykowane do spiningu jak glowne elementy sa ozadzone na styk w plastiku i zwa to lozyskiem. To tak jakby kolo do samochody w piascie osadzone bylo bez lozyska kulkowego.
no tak jak w tych dziadowskich shimano catana ,czy im naprawdę sprawia trudność zrobić metalowy kołowrotek z mosiężnymi przekładniami aby to przynajmniej te głupie 10 lat popracowało ???
Nie ma co się napalać że kołowrotek za 100 zł posłuży dłużej niż dwa,trzy sezony intensywnego spinningowania.Niestety tak są robione.Do końca gwarancji i koniec jesli łowisz często.Ten "koniec" to różnie wygląda - zaczyna nierówno pracować,robią się duże luzy,klekocze że niemiło tym łowić.Już nie chce sie czymś takim spinningować bo to nie jest przyjemne a takie ma być.To oczywiście nie znaczy że nie można takim kołowrotkiem łowić na spinning - pewnie że można tylko trzeba mieć świadomość z czym się to wiąże i nie oczekiwać cudów.Moim zdaniem warto zainteresować się jakąs niedrogą okumą,spro albo coś od ryobi.Jest jakiś nowy model chyba nazywa się Tresor czy jakoś.Zdaje się że w miare niedrogi.Wybierz dobrze bo inaczej to tylko frustracja nad wodą...
Nie każdy łowi 7 dni w tygodniu i do tego w rzece o silnym nurcie na 20cm przynęty na 30g główkach. Jak czytam niektórych to oczekują niewiadomo czego a wymagania mają większe od niejednego zawodowca. Rzeczywistość a wirtulany teoretyczny forumowy świat bardzo się różnią. PS: Może łaskawie autor odpowie co to za rzeka, bo jedna drugiej nie równa.
na rzeke minimum ryobi ecusima lub spro passion.cena troszke ponad stówke ale warto.mało spinninguje ale przez te kilka lat zajechałem dwa kołowrotki własnie takie do 100zł łowiąc na stawach.catana to dopiero nie wypał ,nie wiem skąd ta cena przy głowce 20gr czuć chyba wszystkie tryby dołóż te pare złoty a nie bedziesz musiał kupować nastepnego na wiosne,tym bardziej na rzece
na rzeke minimum ryobi ecusima lub spro passion.cena troszke ponad stówke ale warto.mało spinninguje ale przez te kilka lat zajechałem dwa kołowrotki własnie takie do 100zł łowiąc na stawach.catana to dopiero nie wypał ,nie wiem skąd ta cena przy głowce 20gr czuć chyba wszystkie tryby dołóż te pare złoty a nie bedziesz musiał kupować nastepnego na wiosne,tym bardziej na rzece
jak to z kąd ta cena ,płacisz za firmę i nic poza tym a że ta catana to szmelc kogo to interesuje są tacy co uważają jak coś się nazywa shimano to już jest super i powiedz takiemu że to bubel gorszy od bazarowego mastera
Witam a ja Catane miałem i to długo w sumie chwale sobie bo bolenie i szczupłe takie po 2kg wychodziły z wody a łowię na Wiśle więc lekko nie miała aczkolwiek też szukam nowego całego zestawu i czytam myślę i czytam i myślę i gupi jestem już tyle tego wrrrr..... Pozdrawiam wszystkich
przestan bajki opowiadac catana to zabawka do splawika rozpada sie pod duzym obciazeniem
dokładnie to jest zabawka bazarowa i dziwię się że ktoś to chwali ja mam 4 szt i ani jeden nie jest dobry ba jak dobrze pamiętam to kiedyś były na bazarach po parę złotych MASTER i one były trwalsze
poniżej spro passion a ryobi ecusima nawet się nie zastanawiaj. Chcesz używać stosunkowo ciężkie przynęty, do tego rzeka. Duża obrotówka w mocnym nurcie szybko zweryfikuje trwałość Twojego kołowrotka. Koło tych 150 zł trzeba liczyć ale zwróci się bo wytrzyma sporo dłużej niż jakieś za 50 zł czy nawet za 100.
Nie każdy łowi 7 dni w tygodniu i do tego w rzece o silnym nurcie na 20cm przynęty na 30g główkach. Jak czytam niektórych to oczekują niewiadomo czego a wymagania mają większe od niejednego zawodowca. Rzeczywistość a wirtulany teoretyczny forumowy świat bardzo się różnią. PS: Może łaskawie autor odpowie co to za rzeka, bo jedna drugiej nie równa.ta rzeka to radomka
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób Użyj delikatniejszego kija skoro ryby nie czujesz ;)
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób Użyj delikatniejszego kija skoro ryby nie czujesz ;)
tu nie chodzi o kij tylko o moc kołowrotka to miałem na myśli .jednym kołowrotkiem na tej samej wędce musisz kręcić z siłą np browning lub shimano catana ewentualnie travertine a tym team dragon to korbką kręcisz leciutko jak piórkiem a ryba może sobie skakać ile chce
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób Użyj delikatniejszego kija skoro ryby nie czujesz ;)
tu nie chodzi o kij tylko o moc kołowrotka to miałem na myśli .jednym kołowrotkiem na tej samej wędce musisz kręcić z siłą np browning lub shimano catana ewentualnie travertine a tym team dragon to korbką kręcisz leciutko jak piórkiem a ryba może sobie skakać ile chce
W temacie nie jestem i jakoś nie chce mi się go czytać lecz łowię ok ćwierć wieku i do tej pory myślałem że rybę holuje się wędką, nie kołowrotkiem. O ja głupi...
Witam. Mam zamiar kupić sobie kolowrotek do spinningu, ale nie wiem jaki będzie odpowiedni i chce was poprosić o pomoc w wyborze kołowrotka spinningowego w przedziale od 50 do 100zł.Będe głównie łowił na rzece.
Witaj..w tej cenie ciężko znaleźć dobry kołowrotek..dołóż trochę i kup coś droższego..np,mistrall amundson.
Co do konkretnego modelu się nie wypowiem ale zwróć uwagę na mikado,mam parę kołowrotków do 100zł, wcześniej przeważnie jaxon-było dobrze, pózniej konger-porażka i w tym roku mikado w porównaniu z tymi pierwszymi rewelacja.
Juz za 120 zl kupisz spro passion 610rd i sa to bardzo chwalone kolowrotki. Sam tez taki posiadam. Teraz pytanie na jakie przynety bedziesz łowil??? Kołowrotek dobiera sie wedlug wielu kryteriow : na jakie przynety bedziemy łowili , w jakich warunkach, dla dobrego wywazenia wedki itp. Jesli bedziesz łowil na jigi nawet około 20 g to ten kołowrotek sobie poradzi :)
Trudno Ci coś doradzić bo rzuciłeś ogólne hasło. Jednak osobiście polecę Ci kołowrotek, który użytkuję do lekkiego i średniego łowienia okoni i szczupaków na przynęty gumowe i wahadłówki w jeziorach i małych rzekach. Robinson Admira 307 na pewno spełni Twoje oczekiwania i posłuży przez kilkanaście sezonów. Obecnie kosztuje 120-130zł.
ja będe łowił błystkami obrotowymi jak i wahadłowymi, woblerami i gumami do 30g max, bo mam wyrzut wedki do 30
Powiem tak. Twoj dosc szeroki wachlarz przynet +nurt rzeki sklania do tego by kupic sredni rozmiar kołowrotka. Jak wiadomo nawet takie 20-gramowe przynety typu wahadlowka , obrotowka, wobler, sciagane pod prad wykazuja spory opor tak wiec moim zdaniem powinienes zrezygnowac z tych kolowrotkow ponizej 100 zl . Praca mlynka pod takim stalym obciazeniem wymaga nieco lepszych jakosci łozysk. Jezeli ja bym mial wybierac kupilbym Spro passion 630rd za około 140 zl. Lepiej troche dolozyc ale miec go na dluzej i spokojniejsza glowe nad woda . Połamania
Robinson Jasper 306. Myślę, że na początek przygody ze spinningiem rzecznym jest w sam raz. 5 lat gwarancji. Kosztuje coś około 75-80zł.
Pozdrawiam
do tej pory uzywam kołowrtka dragon quattro rd230, ale jak ciągne nim obrotówki o rozmiarach np. 4 i 5 to czasem mam wrażenie, że wyrywam je z zaczepu zamiast leciutko zwijać
no pisać pisać
no pisać pisać
No to ci napiszę. za 50-100 zł to możesz sobie kupić kręcioł do spławika. Do spina (na rzece tym bardziej) minium to 120-150 zł czyli Ryobi Ecusima lub Spro Passion. Możesz oczywiście kupić młynek, fajnie pracujący na sucho, za 80-100 złociszy ale długo się nim nie nacieszysz przy matodzie o której piszesz.
Za 150 zł kupisz Robinson Silver RD. Ten kołowrotek jest dedykowany po spinning. Admira jest dobra ale pewnieszy będzie Silver o kosztuje niewiele więcej.
Bawia mnie te opisy , jak cos moze byc dedykowane do spiningu jak glowne elementy sa ozadzone na styk w plastiku i zwa to lozyskiem.
To tak jakby kolo do samochody w piascie osadzone bylo bez lozyska kulkowego.
Bawia mnie te opisy , jak cos moze byc dedykowane do spiningu jak glowne elementy sa ozadzone na styk w plastiku i zwa to lozyskiem.
To tak jakby kolo do samochody w piascie osadzone bylo bez lozyska kulkowego.
no tak jak w tych dziadowskich shimano catana ,czy im naprawdę sprawia trudność zrobić metalowy kołowrotek z mosiężnymi przekładniami aby to przynajmniej te głupie 10 lat popracowało ???
robia takowe ale chca za nie 2000 3000zl ze too niby kosmiczna technologia
Nie ma co się napalać że kołowrotek za 100 zł posłuży dłużej niż dwa,trzy sezony intensywnego spinningowania.Niestety tak są robione.Do końca gwarancji i koniec jesli łowisz często.Ten "koniec" to różnie wygląda - zaczyna nierówno pracować,robią się duże luzy,klekocze że niemiło tym łowić.Już nie chce sie czymś takim spinningować bo to nie jest przyjemne a takie ma być.To oczywiście nie znaczy że nie można takim kołowrotkiem łowić na spinning - pewnie że można tylko trzeba mieć świadomość z czym się to wiąże i nie oczekiwać cudów.Moim zdaniem warto zainteresować się jakąs niedrogą okumą,spro albo coś od ryobi.Jest jakiś nowy model chyba nazywa się Tresor czy jakoś.Zdaje się że w miare niedrogi.Wybierz dobrze bo inaczej to tylko frustracja nad wodą...
Nie każdy łowi 7 dni w tygodniu i do tego w rzece o silnym nurcie na 20cm przynęty na 30g główkach. Jak czytam niektórych to oczekują niewiadomo czego a wymagania mają większe od niejednego zawodowca. Rzeczywistość a wirtulany teoretyczny forumowy świat bardzo się różnią.
PS: Może łaskawie autor odpowie co to za rzeka, bo jedna drugiej nie równa.
Robinson quartz fd rozmiar 4010, na odrze daje radę bez problemu już dwa sezony.
na rzeke minimum ryobi ecusima lub spro passion.cena troszke ponad stówke ale warto.mało spinninguje ale przez te kilka lat zajechałem dwa kołowrotki własnie takie do 100zł łowiąc na stawach.catana to dopiero nie wypał ,nie wiem skąd ta cena przy głowce 20gr czuć chyba wszystkie tryby dołóż te pare złoty a nie bedziesz musiał kupować nastepnego na wiosne,tym bardziej na rzece
na rzeke minimum ryobi ecusima lub spro passion.cena troszke ponad stówke ale warto.mało spinninguje ale przez te kilka lat zajechałem dwa kołowrotki własnie takie do 100zł łowiąc na stawach.catana to dopiero nie wypał ,nie wiem skąd ta cena przy głowce 20gr czuć chyba wszystkie tryby dołóż te pare złoty a nie bedziesz musiał kupować nastepnego na wiosne,tym bardziej na rzece
jak to z kąd ta cena ,płacisz za firmę i nic poza tym a że ta catana to szmelc kogo to interesuje są tacy co uważają jak coś się nazywa shimano to już jest super i powiedz takiemu że to bubel gorszy od bazarowego mastera
Witam a ja Catane miałem i to długo w sumie chwale sobie bo bolenie i szczupłe takie po 2kg wychodziły z wody a łowię na Wiśle więc lekko nie miała aczkolwiek też szukam nowego całego zestawu i czytam myślę i czytam i myślę i gupi jestem już tyle tego wrrrr..... Pozdrawiam wszystkich
Kup Ryobi Ecusima, jego kopia to często polecany Spro Passion. Fajnie wygląda jeszcze Ryobi Tresor, ale brak opinii o nim.
przestan bajki opowiadac catana to zabawka do splawika rozpada sie pod duzym obciazeniem
przestan bajki opowiadac catana to zabawka do splawika rozpada sie pod duzym obciazeniem
dokładnie to jest zabawka bazarowa i dziwię się że ktoś to chwali ja mam 4 szt i ani jeden nie jest dobry ba jak dobrze pamiętam to kiedyś były na bazarach po parę złotych MASTER i one były trwalsze
poniżej spro passion a ryobi ecusima nawet się nie zastanawiaj. Chcesz używać stosunkowo ciężkie przynęty, do tego rzeka. Duża obrotówka w mocnym nurcie szybko zweryfikuje trwałość Twojego kołowrotka. Koło tych 150 zł trzeba liczyć ale zwróci się bo wytrzyma sporo dłużej niż jakieś za 50 zł czy nawet za 100.
Nie każdy łowi 7 dni w tygodniu i do tego w rzece o silnym nurcie na 20cm przynęty na 30g główkach. Jak czytam niektórych to oczekują niewiadomo czego a wymagania mają większe od niejednego zawodowca. Rzeczywistość a wirtulany teoretyczny forumowy świat bardzo się różnią.
PS: Może łaskawie autor odpowie co to za rzeka, bo jedna drugiej nie równa.ta rzeka to radomka
no pisać proszę cały czas
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób
Użyj delikatniejszego kija skoro ryby nie czujesz ;)
no pisać proszę cały czas
Wszystko już zostało napisane, ja z tematu się wyłączam. Albo czytać nie potrafisz, albo z nudów ludziom doopę zawracasz.
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób
Użyj delikatniejszego kija skoro ryby nie czujesz ;)
tu nie chodzi o kij tylko o moc kołowrotka to miałem na myśli .jednym kołowrotkiem na tej samej wędce musisz kręcić z siłą np browning lub shimano catana ewentualnie travertine a tym team dragon to korbką kręcisz leciutko jak piórkiem a ryba może sobie skakać ile chce
ja bym radził i to z czystym sumieniem koł TEAM DRAGON tanie to cholerstwo nie jest ja mam IZ i tego gada zajechać nie ma możliwości a praca to czyste miodzio np hol leszcza 40 cm to myślisz czy jest jakaś ryba czy pusty koszyczek porównanie do cenionego travertina to nie ma się nijak bo travertin pod jakąkolwiek rybą np 40 cm leszcz czuć dosyć duży opór a tym dragonem to jak piórko leciutko bez oporów .super polecam ,ja tego mojego katuję w federach spinningu i czym się da i zajechać go nie sposób
Użyj delikatniejszego kija skoro ryby nie czujesz ;)
tu nie chodzi o kij tylko o moc kołowrotka to miałem na myśli .jednym kołowrotkiem na tej samej wędce musisz kręcić z siłą np browning lub shimano catana ewentualnie travertine a tym team dragon to korbką kręcisz leciutko jak piórkiem a ryba może sobie skakać ile chce
W temacie nie jestem i jakoś nie chce mi się go czytać lecz łowię ok ćwierć wieku i do tej pory myślałem że rybę holuje się wędką, nie kołowrotkiem. O ja głupi...