Jest wiele informacji na forum jak takie woblery (i jerki też) zrobić we własnym zakresie.Czasu,wiele cierpliwości,i po wielu teoretycznie nieudanych modelach tego najlepsiejszego życzę. Zrobić to jedno a chcieć to zupełnie co innego... .
Tu jest wszystko ładnie pokazane. Radził bym jednak na poczatek, nie używać elektronarzędzi a jedynie piłki do metalu, nozyka do tapet (owinąć plastrem kciuk) oraz papieru ściernego.
Tu jest wszystko ładnie pokazane. Radził bym jednak na poczatek, nie używać elektronarzędzi a jedynie piłki do metalu, nozyka do tapet (owinąć plastrem kciuk) oraz papieru ściernego.
ja korpus robię z drzewa lipowego, drut nierdzewny, poliwęglan na ster(ostatnio używam jakiegoś grubego plastiku, a na obciążenie parę śrubek), farbki, lakier. PS. te robiłem wczoraj, oprócz tego że od spodu widać kawałki wkrętów i drutu to testy w wannie wyszły ok, także ryba może to przeoczy:)
Oczywiście, można jeżeli nie ma pod ręką lepszego materiału. Balsa, kora, lipa. Drewno sosnowe posiada żywiczne sloje. Może się odłupywać, pękać, podczas obróbki. Podczas strugania trzeba uważać aby nożyk nie "poleciał" nam po słoju. Możemy uszkodzić wobler lub palec.
Super woblerki Michała. Te pękate, pracują agresywnie.
Najlepiej na początek, zdobyć trochę kory topolowej. Wysuszyć na grzejniku. Obrobić wstępnie na płaski kawałek o grubości ok1,5-2cm. Odrysować kształt. Wyciąć piłką. Naciąć rowek. Obrobić nożykiem zaokrąglenia. Dopracować papierem. A potem stelaż z drutu, obciążenie, malowanie, ster, kotwice i do wody.
na wstępie dziękuje kolegom po kiju za dobre słowo o moich woblerkach, wiosną wezmę je nad wodę i zdam relację co do wyników:). Bardzo ciekawy wątek Spinera o korze topolowej, muszę kiedyś spróbować ciekaw jestem jak się obrabia, a drzewo sosnowe też bym zdecydowanie odradzał. Reasumując myślę, że wszędzie bez problemu można zdobyć materiał na woblery w każdym pierwszym lepszym parku czy lasku powinno się spotkać choćby gałązkę lipową, czy korę topoli, a nawet jeśli nie to balsa powinna być w każdej składnicy harcerskiej
Pytam dlatego, że nie mam pod ręką lipy i balsy a korę topolową chyba znajdę. Na razie sosny mam najwięcej i na pewno będę uważał na siebie i na materiał. Sosna też ma swoje plusy bo jest wytrzymała.
Jak takiego dobrego woblera na szczupaka zrobić bo będe łowił na spining? Np. taki wobler jak ze zdjęcia.
na allegro sa gotowe korpusy do wobkow
nt typowy wobler. To wobler bezsterowy, czyli jerk. Do łowienia takimi przynętami potrzebny jest kij castingowy i najlepej multiplikator.
Jest wiele informacji na forum jak takie woblery (i jerki też) zrobić we własnym zakresie.Czasu,wiele cierpliwości,i po wielu teoretycznie nieudanych modelach tego najlepsiejszego życzę. Zrobić to jedno a chcieć to zupełnie co innego... .
A wiecie może jak zrobić takiego ze sterem np. tego
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-woblera-1
Tu jest wszystko ładnie pokazane. Radził bym jednak na poczatek, nie używać elektronarzędzi a jedynie piłki do metalu, nozyka do tapet (owinąć plastrem kciuk) oraz papieru ściernego.
http://www.dailymotion.pl/video/x8jghr_wobler_tech
http://www.dailymotion.pl/video/x8p398_wobler-2-czyyy-1_tech
http://www.dailymotion.pl/video/x8p5yb_wobler-2-czyyy-2_sport
Tu jest wszystko ładnie pokazane. Radził bym jednak na poczatek, nie używać elektronarzędzi a jedynie piłki do metalu, nozyka do tapet (owinąć plastrem kciuk) oraz papieru ściernego.
http://www.dailymotion.pl/video/x8jghr_wobler_tech
http://www.dailymotion.pl/video/x8p398_wobler-2-czyyy-1_tech
http://www.dailymotion.pl/video/x8p5yb_wobler-2-czyyy-2_sport
wielkie dzięki
ja korpus robię z drzewa lipowego, drut nierdzewny, poliwęglan na ster(ostatnio używam jakiegoś grubego plastiku, a na obciążenie parę śrubek), farbki, lakier.
PS. te robiłem wczoraj, oprócz tego że od spodu widać kawałki wkrętów i drutu to testy w wannie wyszły ok, także ryba może to przeoczy:)
Ładne woblerki ładne... :D Małe pytanie_ Czy woblery można robić z drewna sosnowego?
Oczywiście, można jeżeli nie ma pod ręką lepszego materiału. Balsa, kora, lipa. Drewno sosnowe posiada żywiczne sloje. Może się odłupywać, pękać, podczas obróbki. Podczas strugania trzeba uważać aby nożyk nie "poleciał" nam po słoju. Możemy uszkodzić wobler lub palec.
Super woblerki Michała. Te pękate, pracują agresywnie.
Najlepiej na początek, zdobyć trochę kory topolowej. Wysuszyć na grzejniku. Obrobić wstępnie na płaski kawałek o grubości ok1,5-2cm. Odrysować kształt. Wyciąć piłką. Naciąć rowek. Obrobić nożykiem zaokrąglenia. Dopracować papierem. A potem stelaż z drutu, obciążenie, malowanie, ster, kotwice i do wody.
Dzięki, nie wiedziałem, że wobler można zrobić z kory.
Ma ktoś jeszcze jakieś pomysły na woblera?
na wstępie dziękuje kolegom po kiju za dobre słowo o moich woblerkach, wiosną wezmę je nad wodę i zdam relację co do wyników:). Bardzo ciekawy wątek Spinera o korze topolowej, muszę kiedyś spróbować ciekaw jestem jak się obrabia, a drzewo sosnowe też bym zdecydowanie odradzał. Reasumując myślę, że wszędzie bez problemu można zdobyć materiał na woblery w każdym pierwszym lepszym parku czy lasku powinno się spotkać choćby gałązkę lipową, czy korę topoli, a nawet jeśli nie to balsa powinna być w każdej składnicy harcerskiej
Myślę, że kora a w szczególności topolowa (jest dość gruba) to optymalny materiał na woblery.
Łatwość pozyskania i łatwość obróbki, powoduje, że to po nią sięgaja "strugacze".
Nie ma wytrzymałości litego drewna ale przecież nie będziemy łowić rekinów.
Kilkakrotne zabezpieczenie lakierem, zapewni odpowiednią wytrzymałość woblera.
Pytam dlatego, że nie mam pod ręką lipy i balsy a korę topolową chyba znajdę. Na razie sosny mam najwięcej i na pewno będę uważał na siebie i na materiał. Sosna też ma swoje plusy bo jest wytrzymała.