Witam Kolegów!!! Mam pytanie odnośnie obrotówki a szczegółowiej rzecz biorąc odnośni ejej dociążenia... jak można skutecznie dociązyć niewielką obrotówkę tak żeby w rzece o średnim uciągu zeszła niżej... zależy mi na tym aby niwielka obrtówka schodziła tak jak większe a zachowała swój wymiar... Proszę o radę i z gówy dziękuję..
do obrotówki dołączam 2 małe agrafki. Z przetopionego ołowiu w kształcie ostrosłupa z zalana w nim mała agrafka dołączam go do obrotówki (między lączeniami agrafek). jeszcze jedna rada to dociążenie niech będzie miało boki zaokrąglone a nie ostre. metoda wypróbowana i dość często wykorzystywana na naszych rzekach i jeziorach szczególnie wiosną. pozdrawiam
Ja swojego czasu dociążałem bocznym trokiem i też nieźle się spisywało.Kolega wyżej rówinież dobry patent Ci podrzucił bo sam tak robiłem jak szukałem w wiśle kleni.Tak więc nie pozostaje Ci nic innego jak próbować :D
W sklepach można kupić obciążenia na drucie, podobne do tych jakie są w błystce Meppsa typu lusox. Zapinasz takie dociążenie do agrafki a obrotówkę dopinasz do zapięcia dociążenia i jest ok. Wydłuży Ci to rzut a i obrotówka będzie pracować niżej. Jak Cię to nie zadowoli to próbuj używać obrotówek z węższym listkiem typu long, mniej nurt ja wypchnie do góry w przeciwieństwie do typu aglia czy comet.
Takie dociążenie możesz też zrobić sam jeśli masz jakiś dental. Można też wykorzystać potrójny krętlik i dociążyć z dołu tylko trzeba dać agrafkę między ciężarek a potrójny krętlik, raz żeby to zamocować a dwa, żeby w razie czego założyć większy lub mniejszy ciężarek w zależności od potrzeby..
Dociązanie obrotówki jest trochę nie etyczne np.jak ci się zerwie ryba a obrotówka zostanie w pysku ryby to jednakta ryba długo nie przeżyje.Otóż ja nie dociążam tylko poprostu kupuje ciezszą ale używam bardzo żadko cięzkich obrotówek.Pozdrawiam.
rybak09090909a Mógłbyś rozwinąć swoją myśl o nie etycznym dociążaniu obrotówki? Bo ja jej nie rozumiem. Przecież czy obrotówka dociążona czy nie to i tak zerwać się może.
Witam... Masa główki zwiększy zakres pracy obrotówki.W swobodnym opadzie będzie pracowało skrzydełko właśnie dzięki jej masie.Przy podnoszeniu z dna będzie pracowało dzięki ściągnięciu linki na kołowrotek.Z całą pewnością ją (obrotówkę) uatrakcyjni.Zachodzi tylko konieczność "wyczucia" granicy jej pracy.
Witam Kolegów!!! Mam pytanie odnośnie obrotówki a szczegółowiej rzecz biorąc odnośni ejej dociążenia... jak można skutecznie dociązyć niewielką obrotówkę tak żeby w rzece o średnim uciągu zeszła niżej... zależy mi na tym aby niwielka obrtówka schodziła tak jak większe a zachowała swój wymiar...
Proszę o radę i z gówy dziękuję..
do obrotówki dołączam 2 małe agrafki. Z przetopionego ołowiu w kształcie ostrosłupa z zalana w nim mała agrafka dołączam go do obrotówki (między lączeniami agrafek). jeszcze jedna rada to dociążenie niech będzie miało boki zaokrąglone a nie ostre. metoda wypróbowana i dość często wykorzystywana na naszych rzekach i jeziorach szczególnie wiosną. pozdrawiam
Ja swojego czasu dociążałem bocznym trokiem i też nieźle się spisywało.Kolega wyżej rówinież dobry patent Ci podrzucił bo sam tak robiłem jak szukałem w wiśle kleni.Tak więc nie pozostaje Ci nic innego jak próbować :D
mara22611 masz może jakąś foteczkę tego o czym pisałeś??
W sklepach można kupić obciążenia na drucie, podobne do tych jakie są w błystce Meppsa typu lusox. Zapinasz takie dociążenie do agrafki a obrotówkę dopinasz do zapięcia dociążenia i jest ok. Wydłuży Ci to rzut a i obrotówka będzie pracować niżej. Jak Cię to nie zadowoli to próbuj używać obrotówek z węższym listkiem typu long, mniej nurt ja wypchnie do góry w przeciwieństwie do typu aglia czy comet.
Takie dociążenie możesz też zrobić sam jeśli masz jakiś dental. Można też wykorzystać potrójny krętlik i dociążyć z dołu tylko trzeba dać agrafkę między ciężarek a potrójny krętlik, raz żeby to zamocować a dwa, żeby w razie czego założyć większy lub mniejszy ciężarek w zależności od potrzeby..
Witaj, spróbuj dodać 2-3 niewielkie śruciny zaraz przy kółeczku do którego przyczepiasz przypon.
Pozdrawiam LapiePlocie
:))))))) JA tez kiekuje za rade . Pozdrawiam :)
:))))))) JA tez dziekuje za rade . Pozdrawiam :)
Dociązanie obrotówki jest trochę nie etyczne np.jak ci się zerwie ryba a obrotówka zostanie w pysku ryby to jednakta ryba długo nie przeżyje.Otóż ja nie dociążam tylko poprostu kupuje ciezszą ale używam bardzo żadko cięzkich obrotówek.Pozdrawiam.
rybak09090909a
Mógłbyś rozwinąć swoją myśl o nie etycznym dociążaniu obrotówki? Bo ja jej nie rozumiem. Przecież czy obrotówka dociążona czy nie to i tak zerwać się może.
spróbuje poszukać tego foto i prześle ci jako prywatna wiadomość
Kolego, ja jak chodzę na stawy to kupuje małą obrotówkę rozmiar 2 do tego zakładam obciążnik 5g i jest dobrze . Oto fotka tego ciężarka :):):)
To jest bardzo przydatna rzecz .
Strona na której możesz kupić to cudo :
Ciężarki do
błystek
wydaje mi się że masa dociążenia obrotówki szczególnie przy małych obrotówkach nie powinna przekraczać ciężaru obrotówki żeby nie psuć pracy obrotówki
Witam...
Masa główki zwiększy zakres pracy obrotówki.W swobodnym opadzie będzie pracowało skrzydełko właśnie dzięki jej masie.Przy podnoszeniu z dna będzie pracowało dzięki ściągnięciu linki na kołowrotek.Z całą pewnością ją (obrotówkę) uatrakcyjni.Zachodzi tylko konieczność "wyczucia" granicy jej pracy.
Witam odświeżam temat i pytanie czy próbował ktoś dociążyć małą obrotówkę czeburaszką? Nie zaszkodzi pracy obrotówki?
Dociążam czasem obrotówki czeburaszką 1-3g, na pracę nie wpływa, ale czasamiplącze się o kotwice przy mocniejszych wyrzutach.