Mam problem z dociążeniem wagglera śrucinami. Może mi ktoś naszkicować rozmieszczenie śrucin i ich gramaturę dla takiego 2 g. wagglera ??? To pierwsze moje łapania z wagglerem, a z książki się niczego o gramaturze śrucin , do niego nie dowiedziałem. Spławik przelotowy mam identyczny jak na foto.
Zobaczymy, czy na wagglera złapie tyle ryb co John Wilson z angielskiego programu o łowieniu z lat 80 chyba hehehe on też łapał na wagglera prostego :D Dziękować pięknie raz jeszcze :)
Wszystko zależy od grubości żyłki i rodzaju ołowiu jaki stosujemy . Gdy żyłka jest cienka to absolutnie odpada obciążanie przyponu , podobnie jest w przypadku twardych , tanich śrucin , styli i innych dość deprymujących rodzajów obciążenia.Z reguły też prawie nigdy nie obciążamy przyponu - niezależnie od jego grubości. Co do reszty ustaleń - może być. Trzeba jednak pamiętać że w przypadku wędki wyposażonej w przelotki o małej średnicy i łowisk o głębokości zbliżonej do długości kija ( warunki w których stosujemy przelotowy spławik ) - nie używamy stoperów gumowych a nici jedwabnej ( wąsy 0,5 cm - 1cm ) i koralika lub specjalnego węzła z miękkiej zbliżonej średnicą do głównej - żyłki , zostawiwszy 2-3 mm wąsy oraz koralika . Natomiast poniżej spławika zakładamy stoper gumowy - stoper dolny , zapobiegający dobijaniu spławika do obciążenia - w przypadku braku stopera dolnego , zestaw jest znacznie bardziej podatny na splątanie . Spławik widniejący na zdjęciu - to zasadniczo waggler niewiele różniący się od tradycyjnych spławików o smukłej budowie - dlatego nie rozumiem podkreślania "Jego szczególnej roli " - jaką ma odegrać on w najbliższej przyszłości i związanymi z nią wędkarskimi planami. Mówiąc ogólnie - to zwykły spławik , którego używa się tak jak inne zwykle spławiki , nie ma w nim ani krzty czegoś "specjalistycznego ".
Ok. niech zakończy się temat, mą odpowiedzią. Według opisu spławika znalezionego w sklepie internetowym, jest to spławik z rodziny wagglerów, prawda, czy nie, sami sobie już odpowiedzmy. Tyle dziękuje za pomoc, coś wyniowe z paru info. teraz
Ach - chodziło mi oo to że spławik ze zdjęcia może być wykorzystywany bez ograniczeń w tradycyjnej spławikówce - wszędzie tam gdzie używa się zwykłych spławików bez dociążenia . Oprócz spławików bez dociążenia - zwykłych jak i tych określanych mianen waggler istnieją także wagglery w pełni znaczenia tego słowa : wielomateriałowe długie spławiki z regulowanym obciążeniem. W metodzie angielskiej w której to "owo coś "jest wykorzystywane - nieco rzadziej używa się spławików przelotowych niż w przypadku metod pospolitych (zwykłej spławikówki ze spławikiem przelotowym) . Spławik ze zdjęcia może spełniać rolę sygnalizatora brań w "zwykłej spławikówce ze spławikiem przelotowym czyli tej którą - także na co dzień stosuję.Pozdrawiam.
Dziękować :) za informację, a co powiecie na łowienie na mielonkę?? Ja już to próbowałem na turystyczną konserwę, i nawet nieźle biorą ryby :), dobry pomysł z mielonką :)
Witam,
Mam problem z dociążeniem wagglera śrucinami. Może mi ktoś naszkicować rozmieszczenie śrucin i ich gramaturę dla takiego 2 g. wagglera ??? To pierwsze moje łapania z wagglerem, a z książki się niczego o gramaturze śrucin , do niego nie dowiedziałem. Spławik przelotowy mam identyczny jak na foto.
Dwie nad przyponem mają po 0,5g ta niżej też a 2 na przyponie po 0,25.
a spławik nad śrucinami, zabezpieczamy wtedy stoperem, czy już nie ??? i wtedy wszystko jasne :)
oczywiście nad śrucinami spławik przelotowo(za to jedno oczko) i nad nim stoperek:)
Zobaczymy, czy na wagglera złapie tyle ryb co John Wilson z angielskiego programu o łowieniu z lat 80 chyba hehehe on też łapał na wagglera prostego :D
Dziękować pięknie raz jeszcze :)
Proszę:)powodzenia.
Wszystko zależy od grubości żyłki i rodzaju ołowiu jaki stosujemy . Gdy żyłka jest cienka to absolutnie odpada obciążanie przyponu , podobnie jest w przypadku twardych , tanich śrucin , styli i innych dość deprymujących rodzajów obciążenia.Z reguły też prawie nigdy nie obciążamy przyponu - niezależnie od jego grubości. Co do reszty ustaleń - może być. Trzeba jednak pamiętać że w przypadku wędki wyposażonej w przelotki o małej średnicy i łowisk o głębokości zbliżonej do długości kija ( warunki w których stosujemy przelotowy spławik ) - nie używamy stoperów gumowych a nici jedwabnej ( wąsy 0,5 cm - 1cm ) i koralika lub specjalnego węzła z miękkiej zbliżonej średnicą do głównej - żyłki , zostawiwszy 2-3 mm wąsy oraz koralika . Natomiast poniżej spławika zakładamy stoper gumowy - stoper dolny , zapobiegający dobijaniu spławika do obciążenia - w przypadku braku stopera dolnego , zestaw jest znacznie bardziej podatny na splątanie . Spławik widniejący na zdjęciu - to zasadniczo waggler niewiele różniący się od tradycyjnych spławików o smukłej budowie - dlatego nie rozumiem podkreślania "Jego szczególnej roli " - jaką ma odegrać on w najbliższej przyszłości i związanymi z nią wędkarskimi planami. Mówiąc ogólnie - to zwykły spławik , którego używa się tak jak inne zwykle spławiki , nie ma w nim ani krzty czegoś "specjalistycznego ".
To na koniec, czy ten spławik, też jest zwyczajny???
zdefiniuj co znaczy zwyczajny. Wagglr to nie jest bo nie ma wlasnego dociazenia
Ok. niech zakończy się temat, mą odpowiedzią. Według opisu spławika znalezionego w sklepie internetowym, jest to spławik z rodziny wagglerów, prawda, czy nie, sami sobie już odpowiedzmy. Tyle dziękuje za pomoc, coś wyniowe z paru info. teraz
Ach - chodziło mi oo to że spławik ze zdjęcia może być wykorzystywany bez ograniczeń w tradycyjnej spławikówce - wszędzie tam gdzie używa się zwykłych spławików bez dociążenia . Oprócz spławików bez dociążenia - zwykłych jak i tych określanych mianen waggler istnieją także wagglery w pełni znaczenia tego słowa : wielomateriałowe długie spławiki z regulowanym obciążeniem. W metodzie angielskiej w której to "owo coś "jest wykorzystywane - nieco rzadziej używa się spławików przelotowych niż w przypadku metod pospolitych (zwykłej spławikówki ze spławikiem przelotowym) . Spławik ze zdjęcia może spełniać rolę sygnalizatora brań w "zwykłej spławikówce ze spławikiem przelotowym czyli tej którą - także na co dzień stosuję.Pozdrawiam.
Dziękować :) za informację, a co powiecie na łowienie na mielonkę?? Ja już to próbowałem na turystyczną konserwę, i nawet nieźle biorą ryby :), dobry pomysł z mielonką :)
mielonka ok.... dodaj jeszcze może jakiś zapach rybny czy inny atraktor i będzie dobrze
Zapach rybny, ciekawe :), ja zapach dawałem do zanęty z miękiszu słodkiej kukurydzy a zapach łososiowy i karasie brały na to i leszcz :D
no na drapieżnika :) ja tak szczupaka kiedyś łowiłem... i jedynego suma w życiu.... na atraktor halibuta...