25-06-2011 wstałem o trzeciej rano i pojechałem na Szymanowic (zbiornik zamknięty do odwołania) na Koprzewnicy to samo.Wędkowanie zabronione,ale zawody mogą się odbywać.W internecie żadnego komunikatu o zamknięci zbiorników niema.Przejechałem 80 km i kto mi zwróci koszty.Zwracałem uwagi wcześniej do okręgu,że dopiero nad wodą dowiaduje się zakazie.Obiecano,że to się nie powtórzy.Dokąd będą nas tak traktować!!!!!!
Aż sie sami nie wykończą:) A w internecie na stronie kół czy opiekunów patrzyłeś czy niema informacji ? albo na stronie okregu? pzw.org.pl - warto czasem zajrzeć.
25-06-2011 wstałem o trzeciej rano i pojechałem na Szymanowic (zbiornik zamknięty do odwołania) na Koprzewnicy to samo.Wędkowanie zabronione,ale zawody mogą się odbywać.W internecie żadnego komunikatu o zamknięci zbiorników niema.Przejechałem 80 km i kto mi zwróci koszty.Zwracałem uwagi wcześniej do okręgu,że dopiero nad wodą dowiaduje się zakazie.Obiecano,że to się nie powtórzy.Dokąd będą nas tak traktować!!!!!!
Aż sie sami nie wykończą:) A w internecie na stronie kół czy opiekunów patrzyłeś czy niema informacji ? albo na stronie okregu? pzw.org.pl - warto czasem zajrzeć.
Może w poniedziałek się coś ukaże.Okręg chyba o zarybieniach wie wcześniej i mógłby powiadomić o planowanym zarybieniu.
Czyżby znów wychodziło na moje ????????? :)