drodzy koledzy mam od paru miesięcy kartę wędkarską i szykuje się do sezonu.często czytam wątki na forum i tu moje zdziwienie ostatnio wyczytałem że ktoś tam robi dopłatę na spining.jak to jest?czy podstawowa składka nie obejmuje wędkarstwa spiningowego?wydawało mi się że nie ma różnicy na jaką metodę łowie tylko gdzie. proszę o pomoc
kiedyś opłata była jedna,teraz wprowadzono odrembne opłaty (spining,środki pływające) umnie jest to 30zl za spining jedynie opłacenie pełnej składki górskiej zwalnia cie z dopłaty spiningowei Najlepiej dowiedz się w swoim kole jak wyglondają dane opłaty i dopłaty.Pozdro Gusto
Niestety masz rację. Ja w ubiegłym roku też sporo wydałem na opłaty za wędkowanie. Oprócz tego, co zapłaciłem na rzecz PZW, to jeszcze 3 razy byłem na Mazurach i zapłaciłem 3 razy po 80 zł za tygodniowe wędkowanie z łodzi i wiele razy byłem na łowiskach komercyjnych na których też się płaci. Ale taki już los wędkarza, chcesz łowić to płać.
rozumiem wszystko tylko jak patrze na ilosc ryb jakie PZW nam oferuje to mam chwile slabosci i zastanawiam sie czy warto zaraz doplace jakas smieszną dopłatę za spining ze 30 może 40 zł a złapie jak znam życie może ze 2 szczupaki przez cały sezon i tylko sie modlic zeby byly wymiarowe.{szczerze wątpie}
Tu się zgadzam z Tobą. Wniesienie opłaty wcale nie znaczy, że coś złowisz. Zależy to od kilku czynników. Czy wody w których masz zamiar łowić są zasobne w drapieżniki, czy Twoje umiejętności pozwolą je złowić, no i ile czasu chcesz poświęcić na łowienie. Ja szczerze mówiąc, w ubiegłym roku niewiele złowiłem za opłaty wniesione do PZW. Pobliska rzeka nie nadawała się do wędkowania ze względu na wylew i zanieczyszczenie wód w I połowie roku, a potem szalone wahania jej poziomu. Trochę łowiłem na jeziorze, ale tylko 2 dni. Natomiast zadowolony byłem z połowów na Mazurach, gdzie byłem 3 razy po około 7-10 dni i z połowów na zbiornikach komercyjnych, ale za tą dodatkową możliwość łowienia trzeba było dodatkowo zapłacić
I teraz koledzy:zastanowmy się ilu nas jest? napewno duzo.nieznam statystyk. niech każdy znas zapłaci po 150zł. rocznie. NIech PZW przeznaczy tylko połowe z naszych Pieniedzy czyli po 75zł od osoby na zrybinie rocznie. może mam bujną wyobraznie ale po 10 latach od ryb bysmy sie nie ogonili i wyprawa na ryby zawsze by sie wiozala z ryba na obiad a nie kojarzyla z lapaniam 15 cm okazow.
Panowie wybaczą że wtrącę swoje zdanie ale nie rozumie o co wam chodzi?Wszak wasza pasja to wędkowanie a nie mięsiarstwo ,a to wynika z waszych wpisów. Łowię .ale jak nic nie złowię to PZW winne?Powiem krótko to jeszcze trzeba umieć!! I wcale nie mam na myśli nic złośliwego, taka jest prawda.Dopłaty za spining podyktowane są malejącą populacją ryb drapieżnych a nie chęcią zysków w okręgach które ją wprowadziły. Są na to dowody w postaci wyników badań .Kasa ta przeznaczona jest na odbudowę tej populacji.Jeśli dla Was ważna jest ryba na talerzu ,a nie jako dodatek do wędkowania to jesteście kiepskimi wędkarzami. Ja nie mam powodu do wstydu a Wy?Pozdro.
czulem ze takie glosy jak Twoje Pawełek tez beda i tu uklon ku PZW niezle sobie radza chodz chwilami sadze ze kaczki wiecej ryb w niekture miejsca przyniosly.cały mój wywód prowadzi do jednego mianownika czasem to sporo kosztuje.kolejny raz uklon ku PZW bez nich pewnie juz nic bysmy nie dali zlapac
Czy zabranie jednej ryby na talerz to mięsiarstwo? Chyba jednak powinieneś się wstydzić określając takim słowem nieznanych Ci ludzi. I nie będę zasłaniał sę kłusownictwem. Zasłonie się Waszą nieudolną polityką zarybieniową. Skąd maja być drapieżniki skoro zarybiacie tylko karpiem, którego następnego dnia wyławiacie. A potem dopłata do spiningu bo mało drapieżników. To nie można szczupakiem i okoniem zarybiać?
panowie nie obrażajmy sie nawzajem.żałuje że założylem ten wątek.przeslanie mialo być takie {żale sie bo płace a nie łapie} ale tez tu trzeba dodac ze nie lapie bo:mam malo czasu,słabe umiejetnosci itd. a ryb nieduzo.w polsce wiekszosc przepisow przeszkada a nie pomaga PZW napewno tez nie ma lekko.NIE WIESZAJMY NA SOBIE...
Prawda dorosły ! A ty nawet boisz się odpowiednio przedstawić na blogu.Podpieprzyłeś - to uważaj każdy kij ma dwa końce i żebyś nie oberwał zamiast mnie.I naucz się czytać poprawnie bo nie umiesz tego , tak jak nauczyłeś się pisać. O zrozumieniu tego co czytasz to nawet nie może być mowy.A każdy dyslektyk to zrozumie .
Najpierw zwyzywałeś ludzi chcących wziąć rybę na obiad od mięsiarzy kiedy stanąłem w ich obronie dostało mi się od kretynów. A na koniec piszesz, że to normalne u Ciebie. To tylko pogratulować wychowania i kultury osobistej.
te przepychanki słowne nie mają sensu.wole poczytać wątki gdzie są przydatne informacje i ciekawostki.Życzę takiego zacięcia na rybach jak Tu na Siebie macie
Naucz się rozumieć to co czytasz i na chwilę wyłącz korektor błędów to wszyscy się przekonają o twojej inteligencji.Obiecuje olewać cię od tej i twoje wpisy. bo jesteś nie reformowalny .Bez pozdro i omijaj mnie szerokim łukiem.
Panowie, jedziecie po sobie równo i oddaliliście się od tematu,
Moim zdaniem dopołata na spining jest nie sprawiwdliwa, a to że jeśli trzeba dopłacić za spining (bo liczbz drapieżników maleje) to równie dobrze trzeba by dopłacić za łowienie na żywca i wszystlie inne metody służące do połowu drapieżników, czasem i na czerwonego robaka trafi się szczupak, a o okoniu nie wspomnę. Dopłacie na spining mówmy NIE!!!
To nie jest normalka Panie Pawle, pan jako zasłużony wędkarz i dorosły człowiek , powinien nie wdawać się w takie pogawędki pozdrawiam i życzę sukcesów w życiu prywatnym oraz wędkarskim.
zupełnie nie potrzebnie się Paweł unosisz bo z problemu dopłaty na spining i jak sam poruszyłeś problemu ginącego drapierznika zrobiliście przepychanke słowną
Należy moim zdaniem , pilnować zarybień,co,ile,gdzie, my wędkarze najlepiej wiemy ,co mamy w wodzie ,czego brakuje .
Wszystkie zarybienia przeprowadzane są na podstawie badań wykonywanych w dużych odstępach czasu, wię nie odzwierciedlają faktycznego stanu rybostanu danego akwenu wodnego.
Rejestry to dobra rzecz , lecz nie u nas w kraju, ludzie nie dorośli do takiej formy ,bazy danych.Gdyby każdy z nas wypełniał je skrupulatnie,mielibyśmy potężną wiedzę o zasobach naszych wód.
A dopłaty to kolejny manewr ,aby wyrwać kasę ,od mas ,bo co tu dużo mówić, jesteśmy największą organizacją w Polsce.
każdemu wolno,ale nie każdego akceptuję ,musi mieć przynależność do danego koła itd.
Jeżeli ktoś zabiera głos ,to oficjalnie , i tu w tym miejscu proszę kolegów ,ciebie krzysiek,pawelka o jedną rzecz :
Aby przy rejestracji redakcja wprowadziła zmiany dotyczące danych osobowych :
Przynależność obowiązkowa,numer karty wędkarskiej ,zdjęcie ,to niewiele dla tych którzy chcą tu rozmawiać o pasji wędkarskiej a nie pierdolić kocopoły.
A jeśli ktoś nie ma lat aby mieć kartę lub waha się czy ją wyrobić i zostać wędkarzem? To nie ma prawa pisać? a jeśli ktoś tak jak ja łowi u prywaciarzy?
to tak jak pisałem ,niech każdy poczuwa się do wzajemnego poszanowania drugiego człowieka ,jeżeli z kimś rozmawia to powinien być jawny, nie jak UBek,wystarczy skrupulatnie
wypełnić rejestr podać że jest się sympatykiem wędkarstwa ,osobą w wieku takim i takim,
i proszę cię nie wymyślaj. powiedz coś na temat dopłat,ale przecież łapiesz komercyjnie więc ten temat cię nie dotyczy ,prawda tak czy nie ,i zrób korektę swojego profilu .pozdrawiam i temat ten zakończyłem.Dziękuję
drodzy koledzy mam od paru miesięcy kartę wędkarską i szykuje się do sezonu.często czytam wątki na forum i tu moje zdziwienie ostatnio wyczytałem że ktoś tam robi dopłatę na spining.jak to jest?czy podstawowa składka nie obejmuje wędkarstwa spiningowego?wydawało mi się że nie ma różnicy na jaką metodę łowie tylko gdzie. proszę o pomoc
kiedyś opłata była jedna,teraz wprowadzono odrembne opłaty (spining,środki pływające) umnie jest to 30zl za spining jedynie opłacenie pełnej składki górskiej zwalnia cie z dopłaty spiningowei Najlepiej dowiedz się w swoim kole jak wyglondają dane opłaty i dopłaty.Pozdro Gusto
wiesz gusto troche sie czuje zniesmaczony.uwarzam ze to nie fair. te doplaty.ryb malo a zeby wszedzie mugl lowic toz 400 zl musial bym wydac
Niestety masz rację. Ja w ubiegłym roku też sporo wydałem na opłaty za wędkowanie. Oprócz tego, co zapłaciłem na rzecz PZW, to jeszcze 3 razy byłem na Mazurach i zapłaciłem 3 razy po 80 zł za tygodniowe wędkowanie z łodzi i wiele razy byłem na łowiskach komercyjnych na których też się płaci. Ale taki już los wędkarza, chcesz łowić to płać.
rozumiem wszystko tylko jak patrze na ilosc ryb jakie PZW nam oferuje to mam chwile slabosci i zastanawiam sie czy warto zaraz doplace jakas smieszną dopłatę za spining ze 30 może 40 zł a złapie jak znam życie może ze 2 szczupaki przez cały sezon i tylko sie modlic zeby byly wymiarowe.{szczerze wątpie}
Tu się zgadzam z Tobą. Wniesienie opłaty wcale nie znaczy, że coś złowisz. Zależy to od kilku czynników. Czy wody w których masz zamiar łowić są zasobne w drapieżniki, czy Twoje umiejętności pozwolą je złowić, no i ile czasu chcesz poświęcić na łowienie. Ja szczerze mówiąc, w ubiegłym roku niewiele złowiłem za opłaty wniesione do PZW. Pobliska rzeka nie nadawała się do wędkowania ze względu na wylew i zanieczyszczenie wód w I połowie roku, a potem szalone wahania jej poziomu. Trochę łowiłem na jeziorze, ale tylko 2 dni. Natomiast zadowolony byłem z połowów na Mazurach, gdzie byłem 3 razy po około 7-10 dni i z połowów na zbiornikach komercyjnych, ale za tą dodatkową możliwość łowienia trzeba było dodatkowo zapłacić
I teraz koledzy:zastanowmy się ilu nas jest? napewno duzo.nieznam statystyk. niech każdy znas zapłaci po 150zł. rocznie. NIech PZW przeznaczy tylko połowe z naszych Pieniedzy czyli po 75zł od osoby na zrybinie rocznie. może mam bujną wyobraznie ale po 10 latach od ryb bysmy sie nie ogonili i wyprawa na ryby zawsze by sie wiozala z ryba na obiad a nie kojarzyla z lapaniam 15 cm okazow.
Panowie wybaczą że wtrącę swoje zdanie ale nie rozumie o co wam chodzi?Wszak wasza pasja to wędkowanie a nie mięsiarstwo ,a to wynika z waszych wpisów. Łowię .ale jak nic nie złowię to PZW winne?Powiem krótko to jeszcze trzeba umieć!! I wcale nie mam na myśli nic złośliwego, taka jest prawda.Dopłaty za spining podyktowane są malejącą populacją ryb drapieżnych a nie chęcią zysków w okręgach które ją wprowadziły. Są na to dowody w postaci wyników badań .Kasa ta przeznaczona jest na odbudowę tej populacji.Jeśli dla Was ważna jest ryba na talerzu ,a nie jako dodatek do wędkowania to jesteście kiepskimi wędkarzami. Ja nie mam powodu do wstydu a Wy?Pozdro.
I nie zasłaniajcie się kłusownictwem.Pozdro.
czulem ze takie glosy jak Twoje Pawełek tez beda i tu uklon ku PZW niezle sobie radza chodz chwilami sadze ze kaczki wiecej ryb w niekture miejsca przyniosly.cały mój wywód prowadzi do jednego mianownika czasem to sporo kosztuje.kolejny raz uklon ku PZW bez nich pewnie juz nic bysmy nie dali zlapac
mam nadzieje ze nikogo nie urazilem moimi wypowiedziami.
Zapewniam że z mojej dopłaty za spining którą posiadam w okręgu Sieradzkim , rozliczymy ich, my!!!!! okręg Łódzki co do złotówki.Pozdro.
Czy zabranie jednej ryby na talerz to mięsiarstwo? Chyba jednak powinieneś się wstydzić określając takim słowem nieznanych Ci ludzi. I nie będę zasłaniał sę kłusownictwem. Zasłonie się Waszą nieudolną polityką zarybieniową. Skąd maja być drapieżniki skoro zarybiacie tylko karpiem, którego następnego dnia wyławiacie. A potem dopłata do spiningu bo mało drapieżników. To nie można szczupakiem i okoniem zarybiać?
Prawda , to prawda jesteś kretyn w 100% !!!!!!!!
Zgłosiłem naruszenie. Już drugi raz obrzucasz wyzwiskami. Niby dorosły facet a taki infantylny. Nie masz argumentów to wyzwiskiem rzucisz.
panowie nie obrażajmy sie nawzajem.żałuje że założylem ten wątek.przeslanie mialo być takie {żale sie bo płace a nie łapie} ale tez tu trzeba dodac ze nie lapie bo:mam malo czasu,słabe umiejetnosci itd. a ryb nieduzo.w polsce wiekszosc przepisow przeszkada a nie pomaga PZW napewno tez nie ma lekko.NIE WIESZAJMY NA SOBIE...
Prawda dorosły ! A ty nawet boisz się odpowiednio przedstawić na blogu.Podpieprzyłeś - to uważaj każdy kij ma dwa końce i żebyś nie oberwał zamiast mnie.I naucz się czytać poprawnie bo nie umiesz tego , tak jak nauczyłeś się pisać. O zrozumieniu tego co czytasz to nawet nie może być mowy.A każdy dyslektyk to zrozumie .
Krzysiek nie denerwuj się to normalka na portalu.
Najpierw zwyzywałeś ludzi chcących wziąć rybę na obiad od mięsiarzy kiedy stanąłem w ich obronie dostało mi się od kretynów. A na koniec piszesz, że to normalne u Ciebie. To tylko pogratulować wychowania i kultury osobistej.
te przepychanki słowne nie mają sensu.wole poczytać wątki gdzie są przydatne informacje i ciekawostki.Życzę takiego zacięcia na rybach jak Tu na Siebie macie
Naucz się rozumieć to co czytasz i na chwilę wyłącz korektor błędów to wszyscy się przekonają o twojej inteligencji.Obiecuje olewać cię od tej i twoje wpisy. bo jesteś nie reformowalny .Bez pozdro i omijaj mnie szerokim łukiem.
Zwroty typu: Ciebie, Tobie, Ty, Twoje piszemy wielką literą. Pisanie małą świadczy o braku szacunku. I nie bedziesz mi pisał kogo i co mam omijać.
Jednak coś rozumiesz Pozdro teraz mogę Cię pochwalić.
Panowie, jedziecie po sobie równo i oddaliliście się od tematu,
Moim zdaniem dopołata na spining jest nie sprawiwdliwa, a to że jeśli trzeba dopłacić za spining (bo liczbz drapieżników maleje) to równie dobrze trzeba by dopłacić za łowienie na żywca i wszystlie inne metody służące do połowu drapieżników, czasem i na czerwonego robaka trafi się szczupak, a o okoniu nie wspomnę. Dopłacie na spining mówmy NIE!!!
Pozdrawiam serdecznie.
Krzysiek nie denerwuj się to normalka na portalu.
To nie jest normalka Panie Pawle, pan jako zasłużony wędkarz i dorosły człowiek , powinien nie wdawać się w takie pogawędki pozdrawiam i życzę sukcesów w życiu prywatnym oraz wędkarskim.
właśnie zielony80 poruszył tu setno sprawy i dotarł do jądra problemy
No przecież już poluzowałem. Ale mnie ( nerwa) wzięła straszna.Pozdro.
zupełnie nie potrzebnie się Paweł unosisz bo z problemu dopłaty na spining i jak sam poruszyłeś problemu ginącego drapierznika zrobiliście przepychanke słowną
Należy moim zdaniem , pilnować zarybień,co,ile,gdzie, my wędkarze najlepiej wiemy ,co mamy w wodzie ,czego brakuje .
Wszystkie zarybienia przeprowadzane są na podstawie badań wykonywanych w dużych odstępach czasu, wię nie odzwierciedlają faktycznego stanu rybostanu danego akwenu wodnego.
Rejestry to dobra rzecz , lecz nie u nas w kraju, ludzie nie dorośli do takiej formy ,bazy danych.Gdyby każdy z nas wypełniał je skrupulatnie,mielibyśmy potężną wiedzę o zasobach naszych wód.
A dopłaty to kolejny manewr ,aby wyrwać kasę ,od mas ,bo co tu dużo mówić, jesteśmy największą organizacją w Polsce.
O i mądrze prawisz. Mądre przemyślane i poparte badaniami zarybienia wystarczą. Ale prościej dopłatę zarządzić. I może do kieszeni co skapnie.
wiesz co Wobler76 ja to Chyba Cie do przyjaciół dodam (jeśli wolno)?
każdemu wolno,ale nie każdego akceptuję ,musi mieć przynależność do danego koła itd.
Jeżeli ktoś zabiera głos ,to oficjalnie , i tu w tym miejscu proszę kolegów ,ciebie krzysiek,pawelka o jedną rzecz :
Aby przy rejestracji redakcja wprowadziła zmiany dotyczące danych osobowych :
Przynależność obowiązkowa,numer karty wędkarskiej ,zdjęcie ,to niewiele dla tych którzy chcą tu rozmawiać o pasji wędkarskiej a nie pierdolić kocopoły.
Przepraszam za te kocopoły!!!!!!
zaraz wrócę do tematu prawdziwego
A jeśli ktoś nie ma lat aby mieć kartę lub waha się czy ją wyrobić i zostać wędkarzem? To nie ma prawa pisać? a jeśli ktoś tak jak ja łowi u prywaciarzy?
to tak jak pisałem ,niech każdy poczuwa się do wzajemnego poszanowania drugiego człowieka ,jeżeli z kimś rozmawia to powinien być jawny, nie jak UBek,wystarczy skrupulatnie
wypełnić rejestr podać że jest się sympatykiem wędkarstwa ,osobą w wieku takim i takim,
i proszę cię nie wymyślaj. powiedz coś na temat dopłat,ale przecież łapiesz komercyjnie więc ten temat cię nie dotyczy ,prawda tak czy nie ,i zrób korektę swojego profilu .pozdrawiam i temat ten zakończyłem.Dziękuję
Czy opłata obowiązujw w wszystkich okręgach??
z tego co wiem to tak.PDK.
wlasnie nie wiem starzy wedkarze sa zdziwieni samym faktem doplaty a ja na forum dowiedzialem
PDK??
Szanuj bliźniego jak siebie samego:)