Wszystko
uzależnione jest na czym dana ławica żeruje. Jeżeli dorsz żeruje na szprocie i
na śledziu to bierze na wszystko, nie ma reguły, wali w każdy rodzaj przynęty,
nawet w łyżeczki i klamki od drzwi.
Problem
zaczyna się jeżeli dorsz zbiera z dna wszelkie robactwo, wtedy dobre są
wszelkie włochate przynęty, muchy, gumy przypominające krewetki i raczki.
A już duży
problem jest jeżeli dorsz nie żeruje, wtedy najlepiej sprawdzają się muchy,
oraz szprota. W takich momentach rzadko kiedy złapiemy coś na złom no chyba że
podhaczymy.
Dużo ludzi
mówi że czerwone twisterki to killery. Tylko w tedy kiedy bierze na czerwoną to
z reguły bierze na wszystko.
Sporo
testowaliśmy z kolegami i już mniej więcej wiemy jak szybko się przestawić żeby
połapać.
Po za tym są
jeszcze inne czynniki, takie jak to że w okresach letnich lepiej nie rzucać
daleko po sygnale bo kubki ryb są mniejsze i najlepiej rzucać szybko pod kuter
bo zapisy są tylko punktowe.
Jeszcze
nikt nie wymyślił pewniaka na dorsze i nie wymyśli ponieważ w morzu za dużo się
dzieje że mieć pewniaka. To jest cały urok łapania dorszy.
Wszystko uzależnione jest na czym dana ławica żeruje. Jeżeli dorsz żeruje na szprocie i na śledziu to bierze na wszystko, nie ma reguły, wali w każdy rodzaj przynęty, nawet w łyżeczki i klamki od drzwi.
Problem zaczyna się jeżeli dorsz zbiera z dna wszelkie robactwo, wtedy dobre są wszelkie włochate przynęty, muchy, gumy przypominające krewetki i raczki.
A już duży problem jest jeżeli dorsz nie żeruje, wtedy najlepiej sprawdzają się muchy, oraz szprota. W takich momentach rzadko kiedy złapiemy coś na złom no chyba że podhaczymy.
Dużo ludzi mówi że czerwone twisterki to killery. Tylko w tedy kiedy bierze na czerwoną to z reguły bierze na wszystko.
Sporo testowaliśmy z kolegami i już mniej więcej wiemy jak szybko się przestawić żeby połapać.
Po za tym są jeszcze inne czynniki, takie jak to że w okresach letnich lepiej nie rzucać daleko po sygnale bo kubki ryb są mniejsze i najlepiej rzucać szybko pod kuter bo zapisy są tylko punktowe.
Jeszcze nikt nie wymyślił pewniaka na dorsze i nie wymyśli ponieważ w morzu za dużo się dzieje że mieć pewniaka. To jest cały urok łapania dorszy.
Dużo czytałem Twoich wpisów ale jak dla mnie to jest piękna kwintesencja tematu.
Jaka jest najlepsza przynęta na dorsza ?
Jaka jest najlepsza przynęta na dorsza ?
Ło matko....Zapytaj się szypra to pewnie Cię poinstruuje.
Jaka jest najlepsza przynęta na dorsza ?
A gdzie na te dorsze jedziesz ?
moim zdaniem parasolki a przywieszki czerwone duze papryki
Z dorszem jest bardzo różnie.
Wszystko uzależnione jest na czym dana ławica żeruje. Jeżeli dorsz żeruje na szprocie i na śledziu to bierze na wszystko, nie ma reguły, wali w każdy rodzaj przynęty, nawet w łyżeczki i klamki od drzwi.
Problem zaczyna się jeżeli dorsz zbiera z dna wszelkie robactwo, wtedy dobre są wszelkie włochate przynęty, muchy, gumy przypominające krewetki i raczki.
A już duży problem jest jeżeli dorsz nie żeruje, wtedy najlepiej sprawdzają się muchy, oraz szprota. W takich momentach rzadko kiedy złapiemy coś na złom no chyba że podhaczymy.
Dużo ludzi mówi że czerwone twisterki to killery. Tylko w tedy kiedy bierze na czerwoną to z reguły bierze na wszystko.
Sporo testowaliśmy z kolegami i już mniej więcej wiemy jak szybko się przestawić żeby połapać.
Po za tym są jeszcze inne czynniki, takie jak to że w okresach letnich lepiej nie rzucać daleko po sygnale bo kubki ryb są mniejsze i najlepiej rzucać szybko pod kuter bo zapisy są tylko punktowe.
Jeszcze nikt nie wymyślił pewniaka na dorsze i nie wymyśli ponieważ w morzu za dużo się dzieje że mieć pewniaka. To jest cały urok łapania dorszy.
Z dorszem jest bardzo różnie.
Wszystko uzależnione jest na czym dana ławica żeruje. Jeżeli dorsz żeruje na szprocie i na śledziu to bierze na wszystko, nie ma reguły, wali w każdy rodzaj przynęty, nawet w łyżeczki i klamki od drzwi.
Problem zaczyna się jeżeli dorsz zbiera z dna wszelkie robactwo, wtedy dobre są wszelkie włochate przynęty, muchy, gumy przypominające krewetki i raczki.
A już duży problem jest jeżeli dorsz nie żeruje, wtedy najlepiej sprawdzają się muchy, oraz szprota. W takich momentach rzadko kiedy złapiemy coś na złom no chyba że podhaczymy.
Dużo ludzi mówi że czerwone twisterki to killery. Tylko w tedy kiedy bierze na czerwoną to z reguły bierze na wszystko.
Sporo testowaliśmy z kolegami i już mniej więcej wiemy jak szybko się przestawić żeby połapać.
Po za tym są jeszcze inne czynniki, takie jak to że w okresach letnich lepiej nie rzucać daleko po sygnale bo kubki ryb są mniejsze i najlepiej rzucać szybko pod kuter bo zapisy są tylko punktowe.
Jeszcze nikt nie wymyślił pewniaka na dorsze i nie wymyśli ponieważ w morzu za dużo się dzieje że mieć pewniaka. To jest cały urok łapania dorszy.
Dużo czytałem Twoich wpisów ale jak dla mnie to jest piękna kwintesencja tematu.