Witaj mysle ze szansa jest bardzo duza nie wiem tylko w jakich rejonach lowisz ja na przyklad lowie dorsze z brzegu z falochronu tylko szkoda ze moje maja ok 1kg + - moim kolegom trafiaja sie wieksze ja niestety jeszcze tego sczescia nie mialem a lowimy na te samy gumy.pozdrawiam!!!!!!!!!!
Dwie mile w otwarte morze.....hmmmmm. Zależy jaką łajbą i przy jakim stanie morza. Nawet przy flaucie odległość spora. Większą jednostką to ok, ale łódka.....
Nigdy nie łowiłem dorsza w tak bliskiej odległości od brzegu, ale jestem przekonany że one tam są. Dorsz lubi kamieniste dno, jeśli takieznajdziesz to i ryby będą.Pozdrawiam.
Na dorsza na pewno nie będzie za blisko od brzegu trzeba go jedynie namierzyć. A co do wielkości łódki to widywałem już łódki wędkarskie kręcące się pomiędzy kutrami w okolicach Helu chociaż ja osobiście miałbym stracha.
A jakiś Kapitanat portu, czy inny nadzór, zezwoli na wyjście w morze takiej jednostki? Pytam z ciekawości tylko, bo nie znam przepisów żeglugi morskiej.
Na początku wspomniałem o dwóch milach ponieważ jeśli się nie mylę do tej odległości wolno wypłynąć na każdym zarejestrowanym sprzęcie pływającym.Być może nie mam racji to proszę mnie poprawić.
Koledzy,czy jest szansa złowienia dorsza do dwóch mil od brzegu?
Witaj mysle ze szansa jest bardzo duza nie wiem tylko w jakich rejonach lowisz ja na przyklad lowie dorsze z brzegu z falochronu tylko szkoda ze moje maja ok 1kg + - moim kolegom trafiaja sie wieksze ja niestety jeszcze tego sczescia nie mialem a lowimy na te samy gumy.pozdrawiam!!!!!!!!!!
Mam zamiar wypłynąć z Gąsek.
Dwie mile w otwarte morze.....hmmmmm. Zależy jaką łajbą i przy jakim stanie morza. Nawet przy flaucie odległość spora. Większą jednostką to ok, ale łódka.....
O odległość się nie boję(przy dobrej pogodzie widać brzeg). Dylemat mam czy tam coś złowię.
Nigdy nie łowiłem dorsza w tak bliskiej odległości od brzegu, ale jestem przekonany że one tam są. Dorsz lubi kamieniste dno, jeśli takieznajdziesz to i ryby będą.Pozdrawiam.
Na dorsza na pewno nie będzie za blisko od brzegu trzeba go jedynie namierzyć. A co do wielkości łódki to widywałem już łódki wędkarskie kręcące się pomiędzy kutrami w okolicach Helu chociaż ja osobiście miałbym stracha.
A jakiś Kapitanat portu, czy inny nadzór, zezwoli na wyjście w morze takiej jednostki? Pytam z ciekawości tylko, bo nie znam przepisów żeglugi morskiej.
Na początku wspomniałem o dwóch milach ponieważ jeśli się nie mylę do tej odległości wolno wypłynąć na każdym zarejestrowanym sprzęcie pływającym.Być może nie mam racji to proszę mnie poprawić.