W kwietniowym numerze WW przeczytałem artykuł o programie "Mazowiecki Dorsz". Rusza on od kwietnia i ma na celu " wspomaganie naturalnych bałtyckich tarlisk poprzez dodatkowe tarło w wodach środkowej Wisły". Przez 6 lat ma być wpuszczone do Wisły w rejonie od Warszawy do Płocka 120 ton tarlaków. Dodatkowo w okresie letnim gdy zasolenie wody drastycznie spada w deszczowe dni wyjeżdżać maja na ulice nadwiślańskich miast pługo-solarki .
Przeczytałem tan artykuł i powiem szczerze , że trochę jestem zdziwiony i nie wiem co o tym myśleć. Nie znalazłem zbyt wile informacji na ten temat, by zaspokoić swoją ciekawość. Piszę więc tutaj i mam nadzieje , że ktoś wie więcej na ten temat i podzieli się swoją wiedzą. Nie jestem przeciwny takim działaniom, ale czy to jest na pewno dobry pomysł? Czy dorsz żył kiedykolwiek w środkowej Wiśle? Czy nie zaszkodzą Wiśle te dodatkowe ilość soli i ten dodatkowy mieszkaniec ? Nie da się pomóc dorszowi w odbudowie jego populacji w jakiś inny sposób, nie angażując w to Wisły ? Przecież te tarliska można chyba też stworzyć w Bałtyku ?
A tak swoją drogą to trochę śmiesznie teraz będzie.... -Jadę na dorsza ! -Gdzie ? Do Włodka ? -Nie ! Do Warszawy pod most Gdański. heheheheheh ;D
Miętusy, owszem należą do rodziny dorszowatych ale jak sięgnę pamięcią to WW co roku w kwietniowym wydaniu zamieszcza ukryty artykół na prima aprilis. (z regóły nie jest on podpisany przez żadnego z Redaktorów).
1.04 i wszystko jasne!!! Swoją drogą fajny żarcik.
Czy ja wiem ktos na marne mogl wydac kase na wedke do połowów morskich :P
Wędka do połowów morskich jak sama nazwa wskazuje przeznaczona jest do wędkowania w morzu i raczej nie byłaby odpowiednia na Wisłę nawet w utopijnym przypadku występowania w niej dorszy.
W kwietniowym numerze WW przeczytałem artykuł o programie "Mazowiecki Dorsz". Rusza on od kwietnia i ma na celu " wspomaganie naturalnych bałtyckich tarlisk poprzez dodatkowe tarło w wodach środkowej Wisły". Przez 6 lat ma być wpuszczone do Wisły w rejonie od Warszawy do Płocka 120 ton tarlaków. Dodatkowo w okresie letnim gdy zasolenie wody drastycznie spada w deszczowe dni wyjeżdżać maja na ulice nadwiślańskich miast pługo-solarki .
Przeczytałem tan artykuł i powiem szczerze , że trochę jestem zdziwiony i nie wiem co o tym myśleć. Nie znalazłem zbyt wile informacji na ten temat, by zaspokoić swoją ciekawość. Piszę więc tutaj i mam nadzieje , że ktoś wie więcej na ten temat i podzieli się swoją wiedzą. Nie jestem przeciwny takim działaniom, ale czy to jest na pewno dobry pomysł? Czy dorsz żył kiedykolwiek w środkowej Wiśle? Czy nie zaszkodzą Wiśle te dodatkowe ilość soli i ten dodatkowy mieszkaniec ? Nie da się pomóc dorszowi w odbudowie jego populacji w jakiś inny sposób, nie angażując w to Wisły ? Przecież te tarliska można chyba też stworzyć w Bałtyku ?
A tak swoją drogą to trochę śmiesznie teraz będzie....
-Jadę na dorsza !
-Gdzie ? Do Włodka ?
-Nie ! Do Warszawy pod most Gdański.
heheheheheh ;D
01.04 - :)))))))))))))))))))JK
Dałeś się nabrac,prima apriliis ;-)))
hahahaha to mnie załatwili ;D A ja już na dorsze się szykowałem pod gdański ;D Cholera nikomu już ufać nie można !;)
Dorszy nie połowimy.:)
Chyba że na Bałtyku.
na mientusy mówi sie rzeczne dorsze moze o takie chodziło
Miętusy, owszem należą do rodziny dorszowatych ale jak sięgnę pamięcią to WW co roku w kwietniowym wydaniu zamieszcza ukryty artykół na prima aprilis. (z regóły nie jest on podpisany przez żadnego z Redaktorów).
1.04 i wszystko jasne!!! Swoją drogą fajny żarcik.
1.04 i wszystko jasne!!! Swoją drogą fajny żarcik.
Czy ja wiem ktos na marne mogl wydac kase na wedke do połowów morskich :P
1.04 i wszystko jasne!!! Swoją drogą fajny żarcik.
Czy ja wiem ktos na marne mogl wydac kase na wedke do połowów morskich :P
Wędka do połowów morskich jak sama nazwa wskazuje przeznaczona jest do wędkowania w morzu i raczej nie byłaby odpowiednia na Wisłę nawet w utopijnym przypadku występowania w niej dorszy.