Witam kolegę po kiju, z naszym dorszem na zatoce jest różnie. Co na pewno to nie wypływam po rozfalowanym, wietrznym dniu- po prosu ryba jest rozproszona a co za tym idzie ciężko ją znaleźć, czyli mizerne efekty wypadu. Czekamy na chłodniejsze poranki. Takie już się zaczynają robić :-). Byłem za "wysypisku gdynia" lokalizacja GPS 19.09.2012 i połowiliśmy z chłopakami co nie miara. Rekordowy bolek z tego wypadu miał 7300 i mniejszych było bez liku. Brały praktycznie na wszystko, może jestem wyjątkiem ale od 2 lat łowię na przywieszki z jigiem 8g sztuk 3 plus pilker 170- 220g. Często bywa, że sprawdza się podwójny pilker po 100g w różnych kolorach. Na pojedynczego pilkera /tobiasz - polecam JAXON/ zakładam dwie kotwiczki jedną u nasady, drugą z tyłu. Ostatnio o dziwo brały na fiolety i przywieszki bursztyn, fiolet. Połamania kija i do zobaczenia na łowiskach!
witam wszystkich kolegow po kiju!man tylko male pytanko.jak dorszyk na zatoce?
Witam kolegę po kiju, z naszym dorszem na zatoce jest różnie. Co na pewno to nie wypływam po rozfalowanym, wietrznym dniu- po prosu ryba jest rozproszona a co za tym idzie ciężko ją znaleźć, czyli mizerne efekty wypadu. Czekamy na chłodniejsze poranki. Takie już się zaczynają robić :-). Byłem za "wysypisku gdynia" lokalizacja GPS 19.09.2012 i połowiliśmy z chłopakami co nie miara. Rekordowy bolek z tego wypadu miał 7300 i mniejszych było bez liku. Brały praktycznie na wszystko, może jestem wyjątkiem ale od 2 lat łowię na przywieszki z jigiem 8g sztuk 3 plus pilker 170- 220g. Często bywa, że sprawdza się podwójny pilker po 100g w różnych kolorach. Na pojedynczego pilkera /tobiasz - polecam JAXON/ zakładam dwie kotwiczki jedną u nasady, drugą z tyłu. Ostatnio o dziwo brały na fiolety i przywieszki bursztyn, fiolet. Połamania kija i do zobaczenia na łowiskach!
Witam,
Czy kolega "pływa po wrakach". Mamy ochotę ze znajomymi wybrac się na taki wypad. Jak do tej pory pływamy tylko po pełnym morzu z Władysławowa?
Pozdrawiam
P
Byłem 2 razy jeden raz w czerwcu to same bolki i raz tydzień temu na Władku,nie dość że obtłukło nas o bariereczki kutra to jeszcze same bolki :x
Mizernota,jedyny ratunek późną jesienią lub zimą.
pozdro.
daje sobie spokuj z wladkiem.tej zimy sprawdze zatoke gd i mysle ze lepiej na tym wyjde.