Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem???
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem???
Musisz trochę więcej szczegółów podać, poczytać też starsze tematy o dostępie do wody, a było ich kilka, no i jedno podstawowe pytanie . Jaka jest reakcja policji w czasie interwencji ? Czy wyprasza wędkarzy ?
Rzeka przepływa przez stawy hodowlane między groblami, dalej jest nieużytek. Właściciel twierdzi iż jest to obręb hodowlany i wyprasza wędkarzy którzy przeważnie lekceważą jego nakazy. Policja kompletnie nie wie co zrobić w tej sytuacji. Spisuję tylko osoby wędkujące i uprzejmie prosi o przeniesienie się w inne miejsce. Chciał bym wiedzieć jak to jest pod względem prawnym.
Czytałem wiele postów na temat dostępu do rzeki i jasne jest że nikt nie może takiego dostępu zabronić ale jak jest z wędkowaniem??? Wszędzie piszą o dostępie do rzeki i swobodnym przejściu wzdłuż linij brzegowej w odległości 1,5m. Jak jest z wędkowaniem na takim terenie???
Rzeka przepływa przez stawy hodowlane między groblami, dalej jest nieużytek. Właściciel twierdzi iż jest to obręb hodowlany i wyprasza wędkarzy którzy przeważnie lekceważą jego nakazy. Policja kompletnie nie wie co zrobić w tej sytuacji. Spisuję tylko osoby wędkujące i uprzejmie prosi o przeniesienie się w inne miejsce. Chciał bym wiedzieć jak to jest pod względem prawnym.
Myślę że jeżeli policja wyprasza wędkarz, oznacza to że wędkować tam zapewne nie wolno. Czym innym jest dostęp do wody, a czym innym jest wędkowanie.
Art. 27.
1. Zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. 2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy grodzenia terenów stref ochronnych ustanowionych na podstawie ustawy oraz obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym.
Może koledzy podpowiedzą Ci lepsze rozwiązanie, ale moim zdaniem najlepiej zrobisz jak udasz się do Biura Okręgu PZW i przedstawisz sprawę. Jeżeli "gospodarz" ma prawo Wam zabronić tam wędkować, w biurze PZW będą o tym wiedzieć, a jeżeli nie, to powinni się tym zająć, a Ty masz prawo wezwać policję jeżeli gość będzie Cię chciał usunąć siłą.
Z paragrafu wynika że nie ma nikt prawa zabronić nam wędkowania na takim jak opisał to autor postu terenie.
Kolego @pawelek, znowu jesteś niestety na bakier z interpretacją i dokładnym czytaniem przepisów ze zrozumieniem artykułów prawa. Otóż :
Art. 27.
1. Zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. 2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy grodzenia terenów stref ochronnych ustanowionych na podstawie ustawy oraz obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym.
Tak więc widzisz, że punkt 2 artykułu 27 mówi o obrębach hodowlanych. I jeszcze Status PZW:
2. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW 9. Wędkarz ma prawo do swobodnego dostępu do wody, a także do przybijania i cumowania do brzegu sprzętu pływającego, jeśli lokalne przepisy wydane przez uprawniony organ nie stanowią inaczej.
Dlatego autor tematu musi najpierw doinformować się w odpowiedniej jednostce o statut prawny tego odcinka akwenu.
Kolego @Mastiff. 2 .Ten Paragraf dotyczy grodzenia dostępu do wody . Nie wspomina o zakazie wędkowania. Z kolei punkt 9 Nie wspomina o zakazie wędkowania jeśli jak autor postu wspomniał teren nie jest niczym oznakowany. Płynąc rzeką pontonem dajmy na to 20 km .Nikt przy zdrowych zmysłach nie biega co kilometr po urzędach sprawdzać czy nie zmienił się status wody. Uważam że te przepisy są chore i będą dalej możliwością spekulacji jak komu wygodnie.
Kolego @Mastiff. 2 .Ten Paragraf dotyczy grodzenia dostępu do wody . Nie wspomina o zakazie wędkowania. Z kolei punkt 9 Nie wspomina o zakazie wędkowania jeśli jak autor postu wspomniał teren nie jest niczym oznakowany. Płynąc rzeką pontonem dajmy na to 20 km .Nikt przy zdrowych zmysłach nie biega co kilometr po urzędach sprawdzać czy nie zmienił się status wody. Uważam że te przepisy są chore i będą dalej możliwością spekulacji jak komu wygodnie.
No i po raz kolejny jestem zmuszony Cie poprawić, ze względu na to, że czytają to młodzi wędkarze i tacy, których wprowadzasz po raz kolejny w błąd. Zacytuję Ci więc ponownie punkt RAPR, który i Tobie pomoże w zyciu, żebyś nie biegał co kilometr po urzędach, tylko wcześniej zadbał o odpowiednią wiedzę na temat łowiska, a to NAKAZUJE Ci RAPR. 2. Przed przystąpieniem do wędkowania, wędkarz zobowiązany jest do ustalenia do kogo należy wybrane przez niego łowisko i czy nie obowiązują na nim dodatkowe ograniczenia, poza zawartymi w niniejszym Regulaminie Żadnych powodów i mozliwości do spekulacji tu nie widzę. A obowiązku ogrodzenia obszaru hodowlanego nikt NIE MA. Powinien umieścić odpowiednie tabliczki i jest to zgodne z prawem i wyczerpujące jego wymogi.
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem??? Kolego @Mastiff. Proszę zapoznać się z postem .Gdzie tu mowa o płotach? Chodzi o przejście i dostęp do rzeki.O wędkowaniu nie wspomnę.Proszę o & .
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem??? Kolego @Mastiff. Proszę zapoznać się z postem .Gdzie tu mowa o płotach? Chodzi o przejście i dostęp do rzeki.O wędkowaniu nie wspomnę.Proszę o & .
No więc to Ty piszesz o płotach, że paragraf o płotach itp, a ja Ci odpisuję, że żadne płoty do tego nie są potrzebne, a Ty masz swój obowiązek ZAPOZNAĆ SIĘ ZE STATUSEM PRAWNYM ŁOWISKA!!!!!!! Czy jest wolne, czy PZW, czy prywatne, czy hodowlane, czy kosmiczne!Jeszcze raz, bo widzę, że niektórzy nie nadążają. Prawo gwarantuje kazdemu dostęp do każdego akwenu wodnego w pasie 1,5 m od linii wody (celowo pomijam tu kwestię grodzenia). Tak więc dostęp prawo gwarantuje, ale nie dotyczy ten wolny dostęp w przypadku obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym i obojętnie czy ogrodzonych czy nie! Przypomina mi ta dyskusja słynny skecz "Sęk" kabaretu Dudek z Dziewońskim i Michnikowskim.
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem??? Kolego @Mastiff. Proszę zapoznać się z postem .Gdzie tu mowa o płotach? Chodzi o przejście i dostęp do rzeki.O wędkowaniu nie wspomnę.Proszę o & .
No więc to Ty piszesz o płotach, że paragraf o płotach itp, a ja Ci odpisuję, że żadne płoty do tego nie są potrzebne, a Ty masz swój obowiązek ZAPOZNAĆ SIĘ ZE STATUSEM PRAWNYM ŁOWISKA!!!!!!! Czy jest wolne, czy PZW, czy prywatne, czy hodowlane, czy kosmiczne!Jeszcze raz, bo widzę, że niektórzy nie nadążają. Prawo gwarantuje kazdemu dostęp do każdego akwenu wodnego w pasie 1,5 m od linii wody (celowo pomijam tu kwestię grodzenia). Tak więc dostęp prawo gwarantuje, ale nie dotyczy ten wolny dostęp w przypadku obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym i obojętnie czy ogrodzonych czy nie! Przypomina mi ta dyskusja słynny skecz "Sęk" kabaretu Dudek z Dziewońskim i Michnikowskim. Sęk...Jaka deska??? :)
Wtrącę i ja swoje 3 grosze do tematu.Dziwię się temu że w ogóle ktoś bierze tego typa na serio,skoro wzywa policję,ona przybywa i niebardzo wie co ma z tym fantem zrobić,to dlaczego w ogóle zmieniasz stanowisko?albo dzielni stróże prawa prawnie to jakoś zaopiniują,albo paszoł won i mąciwodę ukarać mandacikiem za nieuzasadnione wezwnie patrolu.Człowiek jest zawsze niewinny dopóki nie udowodni mu się winy,skoro więc policja prosi kogoś o zmianę stanowiska to musi podac jakiś prawny powód,gdy go brak -jak wyżej.Coś mi się zdaje że opisana sytuacja wynika z dwóch powodów-pieniactwa utłuka od stawów i niewiedzy policji która prewencyjnie spisuje delikwentów,w sumie jest i trzeci powód-brak jaj u tych którzy dają się wywalić znad wody na widzimisię utłuka i jakiegoś aspiranciny.Tak ja to widzę...:) Nawiązując jeszcze do tematu cholernego grodzenia dostepu do wody,to powiem wam że wdiabla mnie taka samowola totalnie,jak tylko ktos ma teren do wody to zaraz płot jeeebut...Co ja już się tych siatek naciąłem nożycami...:)rekordzistom nawet po raz enty...
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
napisz mi kolego, ile w tym zezwoleniu masz wyszczególnionych, obrębów hodowlanych, tarlisk, progów wodnych i innych miejsc w których wędkowanie nie jest dozwolone.
Wtrącę i ja swoje 3 grosze do tematu.Dziwię się temu że w ogóle ktoś bierze tego typa na serio,skoro wzywa policję,ona przybywa i niebardzo wie co ma z tym fantem zrobić,to dlaczego w ogóle zmieniasz stanowisko?albo dzielni stróże prawa prawnie to jakoś zaopiniują,albo paszoł won i mąciwodę ukarać mandacikiem za nieuzasadnione wezwnie patrolu.Człowiek jest zawsze niewinny dopóki nie udowodni mu się winy,skoro więc policja prosi kogoś o zmianę stanowiska to musi podac jakiś prawny powód,gdy go brak -jak wyżej.Coś mi się zdaje że opisana sytuacja wynika z dwóch powodów-pieniactwa utłuka od stawów i niewiedzy policji która prewencyjnie spisuje delikwentów,w sumie jest i trzeci powód-brak jaj u tych którzy dają się wywalić znad wody na widzimisię utłuka i jakiegoś aspiranciny.Tak ja to widzę...:) Nawiązując jeszcze do tematu cholernego grodzenia dostepu do wody,to powiem wam że wdiabla mnie taka samowola totalnie,jak tylko ktos ma teren do wody to zaraz płot jeeebut...Co ja już się tych siatek naciąłem nożycami...:)rekordzistom nawet po raz enty...
Niestety autor tematu opisał jedynie ogólnie sytuację, wiec sądzę że policja nakazując "prosząc" o zmianę stanowiska odstępuje od ukarania wędkarza wędkującego w miejscu gdzie jest to niedozwolone, jeśli by odmówił dostał by mandat. Tak samo postępuje w drugą stronę, z "gospodarzem" zabraniającym dostępu do wody, najpierw poucza potem przymusza i kara. Panowie nie zapędzajmy się tak daleko, nie znając przeznaczenia, dzierżawcy, oraz przepisów obowiązujących na danym odcinku rzeki, możemy tylko odnieść się do przepisów ogólnych, a gdybanie o niekompetencji policji to jak dyskusja o najskuteczniejszej zanęcie na marsie.pozdrawiam Jarek
Kolego dokładnie ,kto jest dzierżawcą wody,jeżeli PZW, to wędkarz powinien wezwać policję na właściciela gruntów ,a ta jeżeli jest kumata z prawa wodnego przywołać właściciela gruntu do porządku z art.194 pkt 2 prawa wodnego w którym to wykroczenie zagrożone jest grzywną do 5000 zł.Z doświadczenia wiem ,że z znajomością Prawa wodnego ,Ustawy o ochronie środowiska ,naszej nowej ustawy o rybactwie i wędkarstwie jest różnie , na miejscu nie wiedzą co robić, i taką sytuację tu mamy.Proponuję jeżeli jesteście pewni swego skorzystać z art.28 ust 2 Prawa wodnego czyli rozwiązania administracyjnego ,niech wójt ,burmistrz itp. wyznaczy na cześć nieruchomości umożliwiając dostęp do wody ,wtedy właścicielowi gruntu przysługuje odszkodowanie z budżetu gminy z art.28 ust 3 Prawa wodnego.Niech was wtedy spróbuje wyrzucić i zobaczymy jak zareagują policjanci .POZDRAWIAM.
napisz mi kolego, ile w tym zezwoleniu masz wyszczególnionych, obrębów hodowlanych, tarlisk, progów wodnych i innych miejsc w których wędkowanie nie jest dozwolone. Kol.Jarku w okręgu Sieradz ma kolega Zimorodek 4 odcinki rzeki Warty 1 odcinek rz.Widawka 1 odcinek rz. Grabia . Wystarczy podać patrolowi te dane i po sprawie. w moim okręgu są dwa odcinki rzek wyłaczone z wedkowania. Zgodnie z regulaminem mam wiedzieć do kogo należy łowisko i jeżeli byłaby to woda dzierżawiona przez PZW to okazanie zezwolenia patrolowi Policji kończy jakiekolwiek dyskusje.
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
Cześć Jeśli to coś pomoże to proszę: "W związku z tym, iż PZW okręg w Sieradzu nie informuje swoich członków o
istniejącym obrębie hodowlanym w Zielęcicach i naraża ich na sankcje
karne, pragne przedstawić jak wygląda ta sprawa.
Obręb hodowlany został uworzony na mocy decyzji Marszałka
Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o
powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli
ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i
odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku
siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu
stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach. Prawa, obowiązki, ograniczenia i sankcje karne jakie dotyczą obrębu
hodowlanego są zawarte w Ustawie o rybactwie śródlądowym i Regulaminie
Amatorskiego Połowu Ryb.
Pragnę również poinformowa, że za wstęp lub łowienie na terenie
obrębu grozi mandat karny do 500 zł, natomiast za łowienie w odległości
mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych służących do
piętrzenia wody grozi ograniczenie wolności lub kara grzywny nie niższa
niż 200 zł.
Proszę poinformować kolegów wędkarzy gdyż na PZW okręg w Sieradzu nie ma co liczyć.
Udanych połowów." Cytat z http://www.pzw.org.pl/home/forum/13/1444/obreb_hodowlany_zielecice Janusz JKarp
cytat Ustawa o Rybactwie Śródlądowym Art. 13. 1. Na wodach o warunkach biologicznych i hydrotechnicznych szczególnie przydatnych do prowadzenia chowu lub hodowli ryb mogą być ustanawiane obręby hodowlane, w ramach obwodu rybackiego lub poza nim. 2. Wstęp do obrębu hodowlanego wymaga uzgodnienia z uprawnionym do rybactwa. Art. 14.1.W ramach obwodu rybackiego, w wodach, w których znajdują się miejsca stałego tarta oraz rozwoju narybku gromadnego zimowania, bytowania i przepływu ryb, mogą być ustanawiane obręby ochronne. 2. W obrębach ochronnych zabrania się połowu oraz czynności szkodliwych dla ryb, a w szczególności naruszania urządzeń tarliskowych, dna zbiornika i roślinności wodnej, uprawiania sportów motorowodnych i urządzania kąpielisk.
cytat .RAPR
3.2. Zabrania się łowić ryby w ustalonych dla nich okresach i oznakowanych miejscach ochronnych, takich jak tarliska, krześliska, zimowiska, mateczniki. Zabrania się połowu ryb w obrębach ochronnych i hodowlanych.
możemy tą miłą dyskusję prowadzić do końca świata, ale sądzę że bez spaceru (lub tub telefonu) do siedziby okręgu. Jeżeli woda jest pod władaniem PZW i nie ustanowiono tam zakazu wędkowania, sprawa jest oczywista.Jeżeli zakaz obowiązuje, a Ty każesz policij "spadać" masz mandacik gwarantowany.
Cześć Jeśli to coś pomoże to proszę: "W związku z tym, iż PZW okręg w Sieradzu nie informuje swoich członków o
istniejącym obrębie hodowlanym w Zielęcicach i naraża ich na sankcje
karne, pragne przedstawić jak wygląda ta sprawa.
Obręb hodowlany został uworzony na mocy decyzji Marszałka
Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o
powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli
ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i
odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku
siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu
stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach. Prawa, obowiązki, ograniczenia i sankcje karne jakie dotyczą obrębu
hodowlanego są zawarte w Ustawie o rybactwie śródlądowym i Regulaminie
Amatorskiego Połowu Ryb.
Pragnę również poinformowa, że za wstęp lub łowienie na terenie
obrębu grozi mandat karny do 500 zł, natomiast za łowienie w odległości
mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych służących do
piętrzenia wody grozi ograniczenie wolności lub kara grzywny nie niższa
niż 200 zł.
Proszę poinformować kolegów wędkarzy gdyż na PZW okręg w Sieradzu nie ma co liczyć.
Udanych połowów." Cytat z http://www.pzw.org.pl/home/forum/13/1444/obreb_hodowlany_zielecice Janusz JKarp
Sorka za mój post powyżej - długo go pisałem
Piąteczka dla kolegi Janusza za info, rozwiązanie "zagadki" i ochronę kolegi przed stawianiem się policji
Ja trochę tego nie rozumiem co ma obręb hodowlany do rzeki. Koledzy płacimy składki więc niby dlaczego ktoś kto ma stawy hodowlane graniczące groblami z rzeką ma nam wszystkim zabronić łowienia na rzece jeśli w ogóle ma prawo nam tego zabronić. W wolnej chwili udam się do PZW Sieradz może tam uzyskam konkretne informację na temat tego odcinka rzeki. Dziękuje wszystkim za wpisy pod moim postem. Pozdrawiam i połamania.
Ja trochę tego nie rozumiem co ma obręb hodowlany do rzeki. Koledzy płacimy składki więc niby dlaczego ktoś kto ma stawy hodowlane graniczące groblami z rzeką ma nam wszystkim zabronić łowienia na rzece jeśli w ogóle ma prawo nam tego zabronić. W wolnej chwili udam się do PZW Sieradz może tam uzyskam konkretne informację na temat tego odcinka rzeki. Dziękuje wszystkim za wpisy pod moim postem. Pozdrawiam i połamania.
Kol. @Zimorodek, żeby to było wysypisko śmieci, rzeźnia, fabryka papieru, garbarnia....ooooooo, to bym się wqrwił jakby mi zakazywali i jeszcze syf lali do wody. Ale to jest hodowla ryb, dzięki której ktoś tam zasypuje rynek rybami, może pozyskują narybek do zarybień, a środowisko na tym nie traci i takie tam inne plusy tego interesu. A minusem jest tylko ileś tam metrów zamkniętego odcinka rzeki. Jaki problem?
Kol. Mastiff dla mnie to nie jest problem. Mam wiele innych miejsc gdzie mogę sobie "pomoczyć kija" poruszyłem tylko ten temat ze względów informacyjnych. Zdenerwowałem się troche pewnego dnia gdy byłem nad wodą z dziewczyną a koleś mnie bluzga stojąc po drugiej stronie rzeczki na grobli swojego stawu. Nic złego mu nie robiłem. Łowiłem sobie nawet po drugiej stronie rzeki a nie na terenie należącym do niego. Później dalsze historie które usłyszałem od innych wędkarzy... Postanowiłem więc doinformować się w temacie i zasięgnąć waszej rady Koledzy.
Kol. Mastiff dla mnie to nie jest problem. Mam wiele innych miejsc gdzie mogę sobie "pomoczyć kija" poruszyłem tylko ten temat ze względów informacyjnych. Zdenerwowałem się troche pewnego dnia gdy byłem nad wodą z dziewczyną a koleś mnie bluzga stojąc po drugiej stronie rzeczki na grobli swojego stawu. Nic złego mu nie robiłem. Łowiłem sobie nawet po drugiej stronie rzeki a nie na terenie należącym do niego. Później dalsze historie które usłyszałem od innych wędkarzy... Postanowiłem więc doinformować się w temacie i zasięgnąć waszej rady Koledzy.
Pozdrawiam
Rozumiem. A pieniaczy o nic, na łowiskach nie brakuje. Psy ogrodnika.
"Zdenerwowałem się troche pewnego dnia gdy byłem nad wodą z dziewczyną a
koleś mnie bluzga stojąc po drugiej stronie rzeczki na grobli swojego
stawu."
Kolego, ciesz sie ze nie miales tak jak w Bedkowie na Wolborka. Gosc mial siedzibe przy rzece. Latal ze strzelba i straszyl ludzi.Nie daj boze zblizyc sie do jego rancza. Podobno to jakis lekarz. Bylem tam bardzo rzadkim gosciem wiec nie wiem jak skonczyla sie sprawa. Ale swego czasu bylo glosno o tym panu nawet w Tomaszowie.
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
Bo ja w zezwoleniu mam wykaz wód dostepnych jak i dwa odcinki rzek na których mam całoroczny zakaz wedkowania . takze uwazam że okazanie zezwolenia w zupełnosci wystarczy .
Prowadzę kampanię informacyjną na temat tego obrębu gdyż na PZW okręg Sieradzu nie ma co liczyć, a mandaty się sypią.
Obręb hodowlany został utworzony na mocy decyzji Marszałka Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach.Z dniem 29 grudnia do istniejącego obrębu został dołączony rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi.
Wystosowałem kolejne pismo do PZW w Sieradzu z prośbą o poinformowanie członków PZW w Sieradzu o istniejącym obrębie i prawach go dotyczących. Pismo zostało wysłane około 20 lutego, jeśli PZW nie podejmie działań lub nie otrzymam odpowiedzi na pismo w terminie ustawowym, zostaną powiadomione odpowiednie organy o opieszałości i braku działania ze strony PZW w Sieradzu.
W wyniku tego iż PZW okręg w Sieradzu wprowadza błędne informacje na temat obrębu hodowlanego na rzece Grabi w Zielęcicach 11 i nie informuje kół i członków mu podległych, dochodzi do nieporozumień i łamania prawa przez wędkarzy łowiących w tym rejonie, związane jest to również z nakładaniem mandatów przez PSR i Policję, na łamiących przepisy wędkarzy. Podkreślam że obręb jest prawidłowo oznaczony. Mimo to dochodzi do naruszeń prawa.
Koledzy uprzejmie proszę o pomoc.
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem???
Koledzy uprzejmie proszę o pomoc.
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem???
Musisz trochę więcej szczegółów podać, poczytać też starsze tematy o dostępie do wody, a było ich kilka, no i jedno podstawowe pytanie . Jaka jest reakcja policji w czasie interwencji ? Czy wyprasza wędkarzy ?
Rzeka przepływa przez stawy hodowlane między groblami, dalej jest nieużytek. Właściciel twierdzi iż jest to obręb hodowlany i wyprasza wędkarzy którzy przeważnie lekceważą jego nakazy. Policja kompletnie nie wie co zrobić w tej sytuacji. Spisuję tylko osoby wędkujące i uprzejmie prosi o przeniesienie się w inne miejsce. Chciał bym wiedzieć jak to jest pod względem prawnym.
http://forum.wedkuje.pl/post/dostep-do-lowiska/244141/0
Czytałem wiele postów na temat dostępu do rzeki i jasne jest że nikt nie może takiego dostępu zabronić ale jak jest z wędkowaniem??? Wszędzie piszą o dostępie do rzeki i swobodnym przejściu wzdłuż linij brzegowej w odległości 1,5m. Jak jest z wędkowaniem na takim terenie???
Rzeka przepływa przez stawy hodowlane między groblami, dalej jest nieużytek. Właściciel twierdzi iż jest to obręb hodowlany i wyprasza wędkarzy którzy przeważnie lekceważą jego nakazy. Policja kompletnie nie wie co zrobić w tej sytuacji. Spisuję tylko osoby wędkujące i uprzejmie prosi o przeniesienie się w inne miejsce. Chciał bym wiedzieć jak to jest pod względem prawnym.
Myślę że jeżeli policja wyprasza wędkarz, oznacza to że wędkować tam zapewne nie wolno. Czym innym jest dostęp do wody, a czym innym jest wędkowanie.
Art. 27.
1. Zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar.
2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy grodzenia terenów stref ochronnych ustanowionych na podstawie ustawy oraz obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym.
Jarek ma stu procentową rację, a poza tym, na to pytanie powinien Ci odpowiedzieć ktoś kompetentny w Zarządzie Okręgu Twojego PZW.
Może koledzy podpowiedzą Ci lepsze rozwiązanie, ale moim zdaniem najlepiej zrobisz jak udasz się do Biura Okręgu PZW i przedstawisz sprawę. Jeżeli "gospodarz" ma prawo Wam zabronić tam wędkować, w biurze PZW będą o tym wiedzieć, a jeżeli nie, to powinni się tym zająć, a Ty masz prawo wezwać policję jeżeli gość będzie Cię chciał usunąć siłą.
Jeśli teren jest hodowlany i wyłączony z zakazu grodzenia. A w rzeczywistości nie jest oznakowany i nie ogrodzony .to jak się to ma do paragrafu ?
O kolega Maciek już to napisał.
Jeśli teren jest hodowlany i wyłączony z zakazu grodzenia. A w rzeczywistości nie jest oznakowany i nie ogrodzony .to jak się to ma do paragrafu ?
Na danym terenie obowiązuje zakaz wędkowania lub nie. Nie musi być grodzony, wystarczą tablice ZAKAZ WSTĘPU lub ZAKAZ WĘDKOWANIA.
Z paragrafu wynika że nie ma nikt prawa zabronić nam wędkowania na takim jak opisał to autor postu terenie.
Z paragrafu wynika że nie ma nikt prawa zabronić nam wędkowania na takim jak opisał to autor postu terenie.
Kolego @pawelek, znowu jesteś niestety na bakier z interpretacją i dokładnym czytaniem przepisów ze zrozumieniem artykułów prawa. Otóż :
Art. 27.
1. Zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar.
2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy grodzenia terenów stref ochronnych ustanowionych na podstawie ustawy oraz obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym.
Tak więc widzisz, że punkt 2 artykułu 27 mówi o obrębach hodowlanych. I jeszcze Status PZW:
2. PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW
9. Wędkarz ma prawo do swobodnego dostępu do wody, a także do przybijania i cumowania do brzegu sprzętu pływającego, jeśli lokalne przepisy wydane przez uprawniony organ nie stanowią inaczej.
Dlatego autor tematu musi najpierw doinformować się w odpowiedniej jednostce o statut prawny tego odcinka akwenu.
Kolego @Mastiff. 2 .Ten Paragraf dotyczy grodzenia dostępu do wody . Nie wspomina o zakazie wędkowania.
Z kolei punkt 9 Nie wspomina o zakazie wędkowania jeśli jak autor postu wspomniał teren nie jest niczym oznakowany.
Płynąc rzeką pontonem dajmy na to 20 km .Nikt przy zdrowych zmysłach nie biega co kilometr po urzędach sprawdzać czy nie zmienił się status wody.
Uważam że te przepisy są chore i będą dalej możliwością spekulacji jak komu wygodnie.
Kolego @Mastiff. 2 .Ten Paragraf dotyczy grodzenia dostępu do wody . Nie wspomina o zakazie wędkowania.
Z kolei punkt 9 Nie wspomina o zakazie wędkowania jeśli jak autor postu wspomniał teren nie jest niczym oznakowany.
Płynąc rzeką pontonem dajmy na to 20 km .Nikt przy zdrowych zmysłach nie biega co kilometr po urzędach sprawdzać czy nie zmienił się status wody.
Uważam że te przepisy są chore i będą dalej możliwością spekulacji jak komu wygodnie.
No i po raz kolejny jestem zmuszony Cie poprawić, ze względu na to, że czytają to młodzi wędkarze i tacy, których wprowadzasz po raz kolejny w błąd. Zacytuję Ci więc ponownie punkt RAPR, który i Tobie pomoże w zyciu, żebyś nie biegał co kilometr po urzędach, tylko wcześniej zadbał o odpowiednią wiedzę na temat łowiska, a to NAKAZUJE Ci RAPR.
2. Przed przystąpieniem do wędkowania, wędkarz zobowiązany jest do ustalenia do
kogo należy wybrane przez niego łowisko i czy nie obowiązują na nim dodatkowe
ograniczenia, poza zawartymi w niniejszym Regulaminie
Żadnych powodów i mozliwości do spekulacji tu nie widzę. A obowiązku ogrodzenia obszaru hodowlanego nikt NIE MA. Powinien umieścić odpowiednie tabliczki i jest to zgodne z prawem i wyczerpujące jego wymogi.
Koledzy uprzejmie proszę o pomoc.
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem???
Kolego @Mastiff.
Proszę zapoznać się z postem .Gdzie tu mowa o płotach? Chodzi o przejście i dostęp do rzeki.O wędkowaniu nie wspomnę.Proszę o & .
Koledzy uprzejmie proszę o pomoc.
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem???
Kolego @Mastiff.
Proszę zapoznać się z postem .Gdzie tu mowa o płotach? Chodzi o przejście i dostęp do rzeki.O wędkowaniu nie wspomnę.Proszę o & .
No więc to Ty piszesz o płotach, że paragraf o płotach itp, a ja Ci odpisuję, że żadne płoty do tego nie są potrzebne, a Ty masz swój obowiązek ZAPOZNAĆ SIĘ ZE STATUSEM PRAWNYM ŁOWISKA!!!!!!! Czy jest wolne, czy PZW, czy prywatne, czy hodowlane, czy kosmiczne!Jeszcze raz, bo widzę, że niektórzy nie nadążają. Prawo gwarantuje kazdemu dostęp do każdego akwenu wodnego w pasie 1,5 m od linii wody (celowo pomijam tu kwestię grodzenia). Tak więc dostęp prawo gwarantuje, ale nie dotyczy ten wolny dostęp w przypadku obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym i obojętnie czy ogrodzonych czy nie! Przypomina mi ta dyskusja słynny skecz "Sęk" kabaretu Dudek z Dziewońskim i Michnikowskim.
Koledzy uprzejmie proszę o pomoc.
Jak to w końcu jest z wędkowaniem na rzece która przepływa przez stawy hodowlane czy też obręb hodowlany. Dzieją się u mnie ciekawe historie mianowicie właściciel gruntu prowadzi dosłownie wojnę z wędkarzami. Wzywa policję zabrania wędkowania. Dostęp do rzeki musi zapewnić i swobodne przejście wzdłuż niej, ale jak jest z wędkowaniem???
Kolego @Mastiff.
Proszę zapoznać się z postem .Gdzie tu mowa o płotach? Chodzi o przejście i dostęp do rzeki.O wędkowaniu nie wspomnę.Proszę o & .
No więc to Ty piszesz o płotach, że paragraf o płotach itp, a ja Ci odpisuję, że żadne płoty do tego nie są potrzebne, a Ty masz swój obowiązek ZAPOZNAĆ SIĘ ZE STATUSEM PRAWNYM ŁOWISKA!!!!!!! Czy jest wolne, czy PZW, czy prywatne, czy hodowlane, czy kosmiczne!Jeszcze raz, bo widzę, że niektórzy nie nadążają. Prawo gwarantuje kazdemu dostęp do każdego akwenu wodnego w pasie 1,5 m od linii wody (celowo pomijam tu kwestię grodzenia). Tak więc dostęp prawo gwarantuje, ale nie dotyczy ten wolny dostęp w przypadku obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym i obojętnie czy ogrodzonych czy nie! Przypomina mi ta dyskusja słynny skecz "Sęk" kabaretu Dudek z Dziewońskim i Michnikowskim.
Sęk...Jaka deska??? :)
Sęk...Jaka deska??? :)
Hehehehee.....dokładnie :), dupelek, jajnik, łyżew, sweter i bulgot :)))) Las, tartak itd :)
Aaaaa pies ............? :)
Wtrącę i ja swoje 3 grosze do tematu.Dziwię się temu że w ogóle ktoś bierze tego typa na serio,skoro wzywa policję,ona przybywa i niebardzo wie co ma z tym fantem zrobić,to dlaczego w ogóle zmieniasz stanowisko?albo dzielni stróże prawa prawnie to jakoś zaopiniują,albo paszoł won i mąciwodę ukarać mandacikiem za nieuzasadnione wezwnie patrolu.Człowiek jest zawsze niewinny dopóki nie udowodni mu się winy,skoro więc policja prosi kogoś o zmianę stanowiska to musi podac jakiś prawny powód,gdy go brak -jak wyżej.Coś mi się zdaje że opisana sytuacja wynika z dwóch powodów-pieniactwa utłuka od stawów i niewiedzy policji która prewencyjnie spisuje delikwentów,w sumie jest i trzeci powód-brak jaj u tych którzy dają się wywalić znad wody na widzimisię utłuka i jakiegoś aspiranciny.Tak ja to widzę...:)
Nawiązując jeszcze do tematu cholernego grodzenia dostepu do wody,to powiem wam że wdiabla mnie taka samowola totalnie,jak tylko ktos ma teren do wody to zaraz płot jeeebut...Co ja już się tych siatek naciąłem nożycami...:)rekordzistom nawet po raz enty...
Aaaaa pies ............? :)
Aaaa pies Ci mordę lizał ;)))) - nieśmiertelne
Aaaaa pies ............? :)
Aaaa pies Ci mordę lizał ;)))) - nieśmiertelne
Ja również pozdrawiam ;)))))) .
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
Aaaaa pies ............? :)
Aaaa pies Ci mordę lizał ;)))) - nieśmiertelne
Ja również pozdrawiam ;)))))) .
no mam nadzieją że kolega na żartach zna. ;)))))
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
napisz mi kolego, ile w tym zezwoleniu masz wyszczególnionych, obrębów hodowlanych, tarlisk, progów wodnych i innych miejsc w których wędkowanie nie jest dozwolone.
Wtrącę i ja swoje 3 grosze do tematu.Dziwię się temu że w ogóle ktoś bierze tego typa na serio,skoro wzywa policję,ona przybywa i niebardzo wie co ma z tym fantem zrobić,to dlaczego w ogóle zmieniasz stanowisko?albo dzielni stróże prawa prawnie to jakoś zaopiniują,albo paszoł won i mąciwodę ukarać mandacikiem za nieuzasadnione wezwnie patrolu.Człowiek jest zawsze niewinny dopóki nie udowodni mu się winy,skoro więc policja prosi kogoś o zmianę stanowiska to musi podac jakiś prawny powód,gdy go brak -jak wyżej.Coś mi się zdaje że opisana sytuacja wynika z dwóch powodów-pieniactwa utłuka od stawów i niewiedzy policji która prewencyjnie spisuje delikwentów,w sumie jest i trzeci powód-brak jaj u tych którzy dają się wywalić znad wody na widzimisię utłuka i jakiegoś aspiranciny.Tak ja to widzę...:)
Nawiązując jeszcze do tematu cholernego grodzenia dostepu do wody,to powiem wam że wdiabla mnie taka samowola totalnie,jak tylko ktos ma teren do wody to zaraz płot jeeebut...Co ja już się tych siatek naciąłem nożycami...:)rekordzistom nawet po raz enty...
Niestety autor tematu opisał jedynie ogólnie sytuację, wiec sądzę że policja nakazując "prosząc" o zmianę stanowiska odstępuje od ukarania wędkarza wędkującego w miejscu gdzie jest to niedozwolone, jeśli by odmówił dostał by mandat. Tak samo postępuje w drugą stronę, z "gospodarzem" zabraniającym dostępu do wody, najpierw poucza potem przymusza i kara. Panowie nie zapędzajmy się tak daleko, nie znając przeznaczenia, dzierżawcy, oraz przepisów obowiązujących na danym odcinku rzeki, możemy tylko odnieść się do przepisów ogólnych, a gdybanie o niekompetencji policji to jak dyskusja o najskuteczniejszej zanęcie na marsie.pozdrawiam Jarek
Kolego dokładnie ,kto jest dzierżawcą wody,jeżeli PZW, to wędkarz powinien wezwać policję na właściciela gruntów ,a ta jeżeli jest kumata z prawa wodnego przywołać właściciela gruntu do porządku z art.194 pkt 2 prawa wodnego w którym to wykroczenie zagrożone jest grzywną do 5000 zł.Z doświadczenia wiem ,że z znajomością Prawa wodnego ,Ustawy o ochronie środowiska ,naszej nowej ustawy o rybactwie i wędkarstwie jest różnie , na miejscu nie wiedzą co robić, i taką sytuację tu mamy.Proponuję jeżeli jesteście pewni swego skorzystać z art.28 ust 2 Prawa wodnego czyli rozwiązania administracyjnego ,niech wójt ,burmistrz itp. wyznaczy na cześć nieruchomości umożliwiając dostęp do wody ,wtedy właścicielowi gruntu przysługuje odszkodowanie z budżetu gminy z art.28 ust 3 Prawa wodnego.Niech was wtedy spróbuje wyrzucić i zobaczymy jak zareagują policjanci .POZDRAWIAM.
napisz mi kolego, ile w tym zezwoleniu masz wyszczególnionych, obrębów hodowlanych, tarlisk, progów wodnych i innych miejsc w których wędkowanie nie jest dozwolone.
Kol.Jarku w okręgu Sieradz ma kolega Zimorodek 4 odcinki rzeki Warty 1 odcinek rz.Widawka 1 odcinek rz. Grabia .
Wystarczy podać patrolowi te dane i po sprawie.
w moim okręgu są dwa odcinki rzek wyłaczone z wedkowania.
Zgodnie z regulaminem mam wiedzieć do kogo należy łowisko i jeżeli byłaby to woda dzierżawiona przez PZW to okazanie zezwolenia patrolowi Policji kończy jakiekolwiek dyskusje.
Gdzie mogę takie coś znaleźć kolego? Sytuacja którą opisuje ma miejsce właśnie na odcinku rzeki Grabia którą wymieniłeś. Pozdrawiam i połamania
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
Gdzie takie coś mogę znaleźć kolego? POZDRAWIAM
Cześć
Jeśli to coś pomoże to proszę:
"W związku z tym, iż PZW okręg w Sieradzu nie informuje swoich członków o istniejącym obrębie hodowlanym w Zielęcicach i naraża ich na sankcje karne, pragne przedstawić jak wygląda ta sprawa.
Obręb hodowlany został uworzony na mocy decyzji Marszałka Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach.
Prawa, obowiązki, ograniczenia i sankcje karne jakie dotyczą obrębu hodowlanego są zawarte w Ustawie o rybactwie śródlądowym i Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb.
Pragnę również poinformowa, że za wstęp lub łowienie na terenie obrębu grozi mandat karny do 500 zł, natomiast za łowienie w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych służących do piętrzenia wody grozi ograniczenie wolności lub kara grzywny nie niższa niż 200 zł.
Proszę poinformować kolegów wędkarzy gdyż na PZW okręg w Sieradzu nie ma co liczyć.
Udanych połowów."
Cytat z http://www.pzw.org.pl/home/forum/13/1444/obreb_hodowlany_zielecice
Janusz JKarp
Dzięki wielkie Kol. JKarp teraz już wszystko wiem. Pozdrawiam i połamania
cytat Ustawa o Rybactwie Śródlądowym
Art. 13. 1. Na wodach o warunkach biologicznych i hydrotechnicznych szczególnie przydatnych do prowadzenia chowu lub hodowli ryb mogą być ustanawiane obręby hodowlane, w ramach obwodu rybackiego lub poza nim.
2. Wstęp do obrębu hodowlanego wymaga uzgodnienia z uprawnionym do rybactwa.
Art. 14.1.W ramach obwodu rybackiego, w wodach, w których znajdują się miejsca stałego tarta oraz rozwoju narybku gromadnego zimowania, bytowania i przepływu ryb, mogą być ustanawiane obręby ochronne.
2. W obrębach ochronnych zabrania się połowu oraz czynności szkodliwych dla ryb, a w szczególności naruszania urządzeń tarliskowych, dna zbiornika i roślinności wodnej, uprawiania sportów motorowodnych i urządzania kąpielisk.
cytat .RAPR
3.2. Zabrania się łowić ryby w ustalonych dla nich okresach i oznakowanych miejscach ochronnych, takich jak tarliska, krześliska, zimowiska, mateczniki. Zabrania się połowu ryb w obrębach ochronnych i hodowlanych.
możemy tą miłą dyskusję prowadzić do końca świata, ale sądzę że bez spaceru (lub tub telefonu) do siedziby okręgu. Jeżeli woda jest pod władaniem PZW i nie ustanowiono tam zakazu wędkowania, sprawa jest oczywista.Jeżeli zakaz obowiązuje, a Ty każesz policij "spadać" masz mandacik gwarantowany.
Cześć
Jeśli to coś pomoże to proszę:
"W związku z tym, iż PZW okręg w Sieradzu nie informuje swoich członków o istniejącym obrębie hodowlanym w Zielęcicach i naraża ich na sankcje karne, pragne przedstawić jak wygląda ta sprawa.
Obręb hodowlany został uworzony na mocy decyzji Marszałka Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach.
Prawa, obowiązki, ograniczenia i sankcje karne jakie dotyczą obrębu hodowlanego są zawarte w Ustawie o rybactwie śródlądowym i Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb.
Pragnę również poinformowa, że za wstęp lub łowienie na terenie obrębu grozi mandat karny do 500 zł, natomiast za łowienie w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych służących do piętrzenia wody grozi ograniczenie wolności lub kara grzywny nie niższa niż 200 zł.
Proszę poinformować kolegów wędkarzy gdyż na PZW okręg w Sieradzu nie ma co liczyć.
Udanych połowów."
Cytat z http://www.pzw.org.pl/home/forum/13/1444/obreb_hodowlany_zielecice
Janusz JKarp
Sorka za mój post powyżej - długo go pisałem
Piąteczka dla kolegi Janusza za info, rozwiązanie "zagadki" i ochronę kolegi przed stawianiem się policji
Ja trochę tego nie rozumiem co ma obręb hodowlany do rzeki. Koledzy płacimy składki więc niby dlaczego ktoś kto ma stawy hodowlane graniczące groblami z rzeką ma nam wszystkim zabronić łowienia na rzece jeśli w ogóle ma prawo nam tego zabronić. W wolnej chwili udam się do PZW Sieradz może tam uzyskam konkretne informację na temat tego odcinka rzeki. Dziękuje wszystkim za wpisy pod moim postem. Pozdrawiam i połamania.
Nooooooooooo, właśnie o to chodziło. Pokorne ciele dwie matki ssie.......
Cześć
Jarek Wujek Google się kłania. W 99 na 100 przypadków da się odszukać interesujący nas temat.
Janusz JKarp
Ja trochę tego nie rozumiem co ma obręb hodowlany do rzeki. Koledzy płacimy składki więc niby dlaczego ktoś kto ma stawy hodowlane graniczące groblami z rzeką ma nam wszystkim zabronić łowienia na rzece jeśli w ogóle ma prawo nam tego zabronić. W wolnej chwili udam się do PZW Sieradz może tam uzyskam konkretne informację na temat tego odcinka rzeki. Dziękuje wszystkim za wpisy pod moim postem. Pozdrawiam i połamania.
Kol. @Zimorodek, żeby to było wysypisko śmieci, rzeźnia, fabryka papieru, garbarnia....ooooooo, to bym się wqrwił jakby mi zakazywali i jeszcze syf lali do wody. Ale to jest hodowla ryb, dzięki której ktoś tam zasypuje rynek rybami, może pozyskują narybek do zarybień, a środowisko na tym nie traci i takie tam inne plusy tego interesu. A minusem jest tylko ileś tam metrów zamkniętego odcinka rzeki. Jaki problem?
Kol. Mastiff dla mnie to nie jest problem. Mam wiele innych miejsc gdzie mogę sobie "pomoczyć kija" poruszyłem tylko ten temat ze względów informacyjnych. Zdenerwowałem się troche pewnego dnia gdy byłem nad wodą z dziewczyną a koleś mnie bluzga stojąc po drugiej stronie rzeczki na grobli swojego stawu. Nic złego mu nie robiłem. Łowiłem sobie nawet po drugiej stronie rzeki a nie na terenie należącym do niego. Później dalsze historie które usłyszałem od innych wędkarzy... Postanowiłem więc doinformować się w temacie i zasięgnąć waszej rady Koledzy.
Pozdrawiam
Kol. Mastiff dla mnie to nie jest problem. Mam wiele innych miejsc gdzie mogę sobie "pomoczyć kija" poruszyłem tylko ten temat ze względów informacyjnych. Zdenerwowałem się troche pewnego dnia gdy byłem nad wodą z dziewczyną a koleś mnie bluzga stojąc po drugiej stronie rzeczki na grobli swojego stawu. Nic złego mu nie robiłem. Łowiłem sobie nawet po drugiej stronie rzeki a nie na terenie należącym do niego. Później dalsze historie które usłyszałem od innych wędkarzy... Postanowiłem więc doinformować się w temacie i zasięgnąć waszej rady Koledzy.
Pozdrawiam
Rozumiem. A pieniaczy o nic, na łowiskach nie brakuje. Psy ogrodnika.
"Zdenerwowałem się troche pewnego dnia gdy byłem nad wodą z dziewczyną a koleś mnie bluzga stojąc po drugiej stronie rzeczki na grobli swojego stawu."
Kolego, ciesz sie ze nie miales tak jak w Bedkowie na Wolborka.
Gosc mial siedzibe przy rzece. Latal ze strzelba i straszyl ludzi.Nie daj boze zblizyc sie do jego rancza. Podobno to jakis lekarz. Bylem tam bardzo rzadkim gosciem wiec nie wiem jak skonczyla sie sprawa. Ale swego czasu bylo glosno o tym panu nawet w Tomaszowie.
Cześć
Jarek Wujek Google się kłania. W 99 na 100 przypadków da się odszukać interesujący nas temat.
Janusz JKarp
no to Ci powiem że mnie teraz zagiąłeś ;) Ja tu wykładnie , regulaminy, ustawy , a Ty google ;)
Witam kolego Zimorodek wystarczy wpisać w gogle koręg PW Sieradz + ograniczenia i czekać Pozdrowionka
Witam kolego Zimą rodzony . Zacznij od lektury zezwolenia tam masz wykaz wód ze wszelkimi ograniczeniami jeśli nie ma wzmianki o opisanym odcinku rzeczki to pokaż wspomnianyy wcześniej dokument umiejącemu czytac policjantowi i po kłopocie.Pozdrowionka
Tu pisałeś co innego
Bo ja w zezwoleniu mam wykaz wód dostepnych jak i dwa odcinki rzek na których mam całoroczny zakaz wedkowania . takze uwazam że okazanie zezwolenia w zupełnosci wystarczy .
No nic, temat zakończony, problem rozwiązany, dzięki Januszowi i jego "wujkowi" ;)))
Pozdrawiam
Witam
Prowadzę kampanię informacyjną na temat tego obrębu gdyż na PZW okręg Sieradzu nie ma co liczyć, a mandaty się sypią.
Obręb hodowlany został utworzony na mocy decyzji Marszałka Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach.Z dniem 29 grudnia do istniejącego obrębu został dołączony rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi.
Wystosowałem kolejne pismo do PZW w Sieradzu z prośbą o poinformowanie członków PZW w Sieradzu o istniejącym obrębie i prawach go dotyczących. Pismo zostało wysłane około 20 lutego, jeśli PZW nie podejmie działań lub nie otrzymam odpowiedzi na pismo w terminie ustawowym, zostaną powiadomione odpowiednie organy o opieszałości i braku działania ze strony PZW w Sieradzu.
W wyniku tego iż PZW okręg w Sieradzu wprowadza błędne informacje na temat obrębu hodowlanego na rzece Grabi w Zielęcicach 11 i nie informuje kół i członków mu podległych, dochodzi do nieporozumień i łamania prawa przez wędkarzy łowiących w tym rejonie, związane jest to również z nakładaniem mandatów przez PSR i Policję, na łamiących przepisy wędkarzy. Podkreślam że obręb jest prawidłowo oznaczony. Mimo to dochodzi do naruszeń prawa.
Pozdrawiam serdecznie.