Witajcie koledzy,co sądzicie o kołowrotku DRAGON Fishmaker FD930i ,chciał bym nim łowić sandacze i szczupaki, na zaporze i na Wiśle. Jakie są wasze doświadczenia z tym kołowrotkiem,wart jest swej ceny?
Od roku używam tego kołowrotka do spinningu. Wędkuję przeważnie na zaporówce, a na szpuli mam plecionkę Dragona HM 8X 0,16 - sprawuje się tak jak zadeklarował producent. Przede wszystkim odległość rzutów zwiększyła się zauważalnie, nawija precyzyjnie, hamulec super. W tym roku nawinąłem na drugą szpulę żyłkę Team Dragon Spinn 0,20 i testowałem na rzece na pstrągach. Kilkanaście razy spadły mi zwoje i weszły pod szpulę, która w tym modelu jest specyficznie zabudowana - w górnym położeniu tworzy się duża przestrzeń między szpulą i obudową - i właśnie tam wciągało mi żyłkę. Przypuszczam, że to wina zbyt sztywnej żyłki. Odwinąłem i odciąłem kilkanaście metrów, ale nie pomogło więc przestrzegam przed zbyt sztywna żyłką dla tego modelu. Reasumując - polecam do spinningu z plecionką.
miałem dziś podobne zdarzenie jak u Ciebie Zbyszku ,żyłka wpada pod szpulkę ...mam model 925 i 1130i i nie narzekam jeśli chodzi o połów plecionkami dają rade te kręciołki niesamowicie;)
Rozumiem, że Tobie pierwszy raz wpadła ? Ja po dzisiejszym wędkowaniu zdecydowałem jednak wymienić żyłkę - kilkanaście razy mi wkręciło, może wiatr pomagał ? Tomku, czy używasz tej żyłki co ja, bo ja założyłem, że to wina sprężystości tej żyłki.
Rozumiem, że Tobie pierwszy raz wpadła ? Ja po dzisiejszym wędkowaniu zdecydowałem jednak wymienić żyłkę - kilkanaście razy mi wkręciło, może wiatr pomagał ? Tomku, czy używasz tej żyłki co ja, bo ja założyłem, że to wina sprężystości tej żyłki.
Witam,jeśli chodzi o tą właśnie żyłke mam te same złe doświadczenia na kołowrotku shimano nexave,inny kołowrotek a dzieje się to samo że spada ze szpuli.Pozdrawiam
Witajcie koledzy,co sądzicie o kołowrotku DRAGON Fishmaker FD930i ,chciał bym nim łowić sandacze i szczupaki, na zaporze i na Wiśle. Jakie są wasze doświadczenia z tym kołowrotkiem,wart jest swej ceny?
Jeśli chcesz łowić sandacze i szczupaki to proponuję kupić 1135 , trochę droższy ale ma lepsze parametry .Właśnie kupiłem za namową kolegi ale jeszcze nie testowałem .Jeśli łapiesz na zbirniku zaporowym , to pewnie przede wszystkim z opadu na koguty i ciężkie gumy a w opinii kolegi bardzo dobrze się sprawdza. Mam Mikado Abrams 400 , który dla mnie jest rewelacyjny , ale czas jest dozbrajać sprzęt w nowości za rozsądną cenę . Dokup plecionkę Dragon ULTIMA ,rewelka do połowu z opadu.
Rozumiem, że Tobie pierwszy raz wpadła ? Ja po dzisiejszym wędkowaniu zdecydowałem jednak wymienić żyłkę - kilkanaście razy mi wkręciło, może wiatr pomagał ? Tomku, czy używasz tej żyłki co ja, bo ja założyłem, że to wina sprężystości tej żyłki.
Tak dokładnie Zbigniewie!będę musiał spróbować łowić bardziej miękką ,ale obawiam się spadów sandaczy z woblerów i nadmiernego skręcania;/
Raz na jakiś czas zdarza się przy każdym kołowrotku, ale mnie wkręciło kilkanaście, a kilka razy konkretnie - parę minut wyplątywania. Więc decyzja nie mogła być inna, idę na ryby się odstresować, a nie wk...
Ja to miałem przy rzucaniu woblerem na dość wąskiej rzece. Tutaj cała uwaga jest skierowana na precyzję, odległość i celność - rzut pod nawis gałęzi pod drugim brzegiem, kontrola napłynięcia przed domniemane stanowisko pstrąga, zamknięcie palcem kabłąka - cały czas wzrok na woblerze - kilka zakręceń korbką dla wybrania luzu i ... żyłka nawinięta na trzpień do osadzania szpuli. Podczas spinningowania na wodzie stojącej, czy dużej rzece, z pewnością wzrok by poszedł na szpulę. Więc wymieniamy żyłki Tomku ?, choć Ty na Wiśle możesz się pomęczyć z tymi kilkoma zarzutkami, a wiedząc o takiej możliwości będziesz kontrolował ułożenie żyłki po rzucie.
Tak dokładnie łowię na Warcie;)Ale...na pstrągi też jeżdżę i wiem że z tą żyłką szału pewnie bym dostał;)Wymieniamy Zbyszku bezapelacyjnie żyłeczkę;)Ja łowiąc klenie i Jazie zwracam również bardzo uwagę aby przynęta nie klaskała jak wpada do wody,no a łowienie pstrągów to już w ogóle wyższa szkoła jazdy którą może opanuję;)Jak pogoda nie załamie się strasznie to w niedziele będę na moim ciurku próbował sił z kropkiem;)))Tylko teraz jaką my miękką dobrą żyłkę wybierzemy ?masz coś sprawdzonego;)? Pozdrawiam;)
Łowię modelami 1125i i 1135i sprawdziły się obydwa modele.Większy używałem całą jesień na rzece i zbiorniku zaporowym ma na koncie sporo szczupaków i nigdy mnie nie zawiódł. Polecam te młynki.
Tak dokładnie łowię na Warcie;)Ale...na pstrągi też jeżdżę i wiem że z tą żyłką szału pewnie bym dostał;)Wymieniamy Zbyszku bezapelacyjnie żyłeczkę;)Ja łowiąc klenie i Jazie zwracam również bardzo uwagę aby przynęta nie klaskała jak wpada do wody,no a łowienie pstrągów to już w ogóle wyższa szkoła jazdy którą może opanuję;)Jak pogoda nie załamie się strasznie to w niedziele będę na moim ciurku próbował sił z kropkiem;)))Tylko teraz jaką my miękką dobrą żyłkę wybierzemy ?masz coś sprawdzonego;)? Pozdrawiam;)
I tu dylemat, kolega prowadzi sklep wędkarski i zawsze się zdaję na jego opinie - doskonały wędkarz. Okazuje się, że marketing robi swoje, nie próbował, tylko uwierzył w zapewnienia producenta. Dlatego tak cenne są portale internetowe i rzeczowe wymiany doświadczeń między użytkownikami i to takimi do których się ma zaufanie - dzięki Tomku ! Teraz jadę w okolice Gdyni i wrócę po świętach, będę szukał żyłki, jeśli będę pewien, dam znać.
Zdecydowałem kupić to Trabucco, kolega nim łowi pstrągi i zachwala. Miękkość tej żyłki pewnie nie pozwoli na spadania zwojów pod szpulę Fishmakera. Testy dopiero za dwa tygodnie.
Ja łowiłem jakąś micado i porażka...ogólnie po namoczeniu szpulki wodą jak przy połowie plećką mało precyzyjnym kołowrotkiem dawało radę trochę porzucać ale problem powracał Zbyszku;(Trochę kropkowanych wojowników złowiłem łowiąc woblerkami kołowrotek po za tym super,no ale musi być te "ALE" ....
Ja łowiłem jakąś micado i porażka...ogólnie po namoczeniu szpulki wodą jak przy połowie plećką mało precyzyjnym kołowrotkiem dawało radę trochę porzucać ale problem powracał Zbyszku;(Trochę kropkowanych wojowników złowiłem łowiąc woblerkami kołowrotek po za tym super,no ale musi być te "ALE" ....
Pozdrawiam Tomek rozmawiamy o F.... a nie jakimś mało precyzyjnym kołowrotku , jest to kołowrotek bardzo dobry ze średniej półki cenowej / ja sobie bardzo chwalę i nie żałuję tych paru PLN/
no to mnie źle odebrałeś kolego;)pisałem że łowiłem żyłką marki micado nawiniętą na F930i....i moczyłem szpulkę wodą żeby żyłka się nie zsuwała pod szpulkę...Pozdrawiam;)
Ja znalazłem rozwiązanie. Po pierwsze - jak już koledzy pisali - używam bardzo miękkiej żyłki (bez pamięci, niesztywną). Po drugie, zamiast standardowo napełniać szpulę żyłką do 2 mm przed rantem szpuli, ja napełniam jedynie do 5 mm przed rantem szpuli. Łowiąc takie ryby jak potokowiec, kleń, jaź, okoń, a nawet brzana na spinn czy bliski boleń, nigdy nie zdarzyło mi się, aby nawinięta w ten sposób żyłka okazała się zbyt krótka - zawsze jej wystarczało do łowienia i holowania ryby.
Natomiast z plecionką nigdy nie miałem kłopotu na koł. fishmaker, nawet gdy nawinąłem równo z rantem szpuli.
Witajcie koledzy,co sądzicie o kołowrotku
DRAGON Fishmaker FD930i ,chciał bym nim łowić sandacze i szczupaki, na zaporze i na Wiśle.
Jakie są wasze doświadczenia z tym kołowrotkiem,wart jest swej ceny?
Fishmaker jest spoko, ja jestem zadowolony. Często wędkowałem minionej jesieni i nic tam nie klekocze. Nie żałuję wydatku.
Od roku używam tego kołowrotka do spinningu. Wędkuję przeważnie na zaporówce, a na szpuli mam plecionkę Dragona HM 8X 0,16 - sprawuje się tak jak zadeklarował producent. Przede wszystkim odległość rzutów zwiększyła się zauważalnie, nawija precyzyjnie, hamulec super.
W tym roku nawinąłem na drugą szpulę żyłkę Team Dragon Spinn 0,20 i testowałem na rzece na pstrągach. Kilkanaście razy spadły mi zwoje i weszły pod szpulę, która w tym modelu jest specyficznie zabudowana - w górnym położeniu tworzy się duża przestrzeń między szpulą i obudową - i właśnie tam wciągało mi żyłkę. Przypuszczam, że to wina zbyt sztywnej żyłki. Odwinąłem i odciąłem kilkanaście metrów, ale nie pomogło więc przestrzegam przed zbyt sztywna żyłką dla tego modelu.
Reasumując - polecam do spinningu z plecionką.
miałem dziś podobne zdarzenie jak u Ciebie Zbyszku ,żyłka wpada pod szpulkę ...mam model 925 i 1130i i nie narzekam jeśli chodzi o połów plecionkami dają rade te kręciołki niesamowicie;)
Rozumiem, że Tobie pierwszy raz wpadła ? Ja po dzisiejszym wędkowaniu zdecydowałem jednak wymienić żyłkę - kilkanaście razy mi wkręciło, może wiatr pomagał ?
Tomku, czy używasz tej żyłki co ja, bo ja założyłem, że to wina sprężystości tej żyłki.
Rozumiem, że Tobie pierwszy raz wpadła ? Ja po dzisiejszym wędkowaniu zdecydowałem jednak wymienić żyłkę - kilkanaście razy mi wkręciło, może wiatr pomagał ?
Tomku, czy używasz tej żyłki co ja, bo ja założyłem, że to wina sprężystości tej żyłki.
Witam,jeśli chodzi o tą właśnie żyłke mam te same złe doświadczenia na kołowrotku shimano nexave,inny kołowrotek a dzieje się to samo że spada ze szpuli.Pozdrawiam
Witajcie koledzy,co sądzicie o kołowrotku
DRAGON Fishmaker FD930i ,chciał bym nim łowić sandacze i szczupaki, na zaporze i na Wiśle.
Jakie są wasze doświadczenia z tym kołowrotkiem,wart jest swej ceny?
Jeśli chcesz łowić sandacze i szczupaki to proponuję kupić 1135 , trochę droższy ale ma lepsze parametry .Właśnie kupiłem za namową kolegi ale jeszcze nie testowałem .Jeśli łapiesz na zbirniku zaporowym , to pewnie przede wszystkim z opadu na koguty i ciężkie gumy a w opinii kolegi bardzo dobrze się sprawdza. Mam Mikado Abrams 400 , który dla mnie jest rewelacyjny , ale czas jest dozbrajać sprzęt w nowości za rozsądną cenę . Dokup plecionkę Dragon ULTIMA ,rewelka do połowu z opadu.
Rozumiem, że Tobie pierwszy raz wpadła ? Ja po dzisiejszym wędkowaniu zdecydowałem jednak wymienić żyłkę - kilkanaście razy mi wkręciło, może wiatr pomagał ?
Tomku, czy używasz tej żyłki co ja, bo ja założyłem, że to wina sprężystości tej żyłki.
Tak dokładnie Zbigniewie!będę musiał spróbować łowić bardziej miękką ,ale obawiam się spadów sandaczy z woblerów i nadmiernego skręcania;/
Raz na jakiś czas zdarza się przy każdym kołowrotku, ale mnie wkręciło kilkanaście, a kilka razy konkretnie - parę minut wyplątywania. Więc decyzja nie mogła być inna, idę na ryby się odstresować, a nie wk...
Ja byłem dziś i wciągło mi powtórnie również parę razy żyłkę niestety;/nie jakoś strasznie ale jednak uprzykrza to łowienie ryb...
Ja to miałem przy rzucaniu woblerem na dość wąskiej rzece. Tutaj cała uwaga jest skierowana na precyzję, odległość i celność - rzut pod nawis gałęzi pod drugim brzegiem, kontrola napłynięcia przed domniemane stanowisko pstrąga, zamknięcie palcem kabłąka - cały czas wzrok na woblerze - kilka zakręceń korbką dla wybrania luzu i ... żyłka nawinięta na trzpień do osadzania szpuli.
Podczas spinningowania na wodzie stojącej, czy dużej rzece, z pewnością wzrok by poszedł na szpulę.
Więc wymieniamy żyłki Tomku ?, choć Ty na Wiśle możesz się pomęczyć z tymi kilkoma zarzutkami, a wiedząc o takiej możliwości będziesz kontrolował ułożenie żyłki po rzucie.
Pomyliłem Wartę z Wisłą - sorry ! Ale Warta u Ciebie jest szeroka, a o tym dyskutujemy.
Tak dokładnie łowię na Warcie;)Ale...na pstrągi też jeżdżę i wiem że z tą żyłką szału pewnie bym dostał;)Wymieniamy Zbyszku bezapelacyjnie żyłeczkę;)Ja łowiąc klenie i Jazie zwracam również bardzo uwagę aby przynęta nie klaskała jak wpada do wody,no a łowienie pstrągów to już w ogóle wyższa szkoła jazdy którą może opanuję;)Jak pogoda nie załamie się strasznie to w niedziele będę na moim ciurku próbował sił z kropkiem;)))Tylko teraz jaką my miękką dobrą żyłkę wybierzemy ?masz coś sprawdzonego;)?
Pozdrawiam;)
Łowię modelami 1125i i 1135i sprawdziły się obydwa modele.Większy używałem całą jesień na rzece i zbiorniku zaporowym ma na koncie sporo szczupaków i nigdy mnie nie zawiódł. Polecam te młynki.
Tak dokładnie łowię na Warcie;)Ale...na pstrągi też jeżdżę i wiem że z tą żyłką szału pewnie bym dostał;)Wymieniamy Zbyszku bezapelacyjnie żyłeczkę;)Ja łowiąc klenie i Jazie zwracam również bardzo uwagę aby przynęta nie klaskała jak wpada do wody,no a łowienie pstrągów to już w ogóle wyższa szkoła jazdy którą może opanuję;)Jak pogoda nie załamie się strasznie to w niedziele będę na moim ciurku próbował sił z kropkiem;)))Tylko teraz jaką my miękką dobrą żyłkę wybierzemy ?masz coś sprawdzonego;)?
Pozdrawiam;)
I tu dylemat, kolega prowadzi sklep wędkarski i zawsze się zdaję na jego opinie - doskonały wędkarz. Okazuje się, że marketing robi swoje, nie próbował, tylko uwierzył w zapewnienia producenta. Dlatego tak cenne są portale internetowe i rzeczowe wymiany doświadczeń między użytkownikami i to takimi do których się ma zaufanie - dzięki Tomku !
Teraz jadę w okolice Gdyni i wrócę po świętach, będę szukał żyłki, jeśli będę pewien, dam znać.
Zdecydowałem kupić to Trabucco, kolega nim łowi pstrągi i zachwala. Miękkość tej żyłki pewnie nie pozwoli na spadania zwojów pod szpulę Fishmakera. Testy dopiero za dwa tygodnie.
Ostatnio testowałem F 1135i na Brdzie ,miałem założoną żyłkę Dragona Millenium 0.20 i o dziwo nie było żadnch sensacji z wpadaniem żyłki pod szpulę .
Ja łowiłem jakąś micado i porażka...ogólnie po namoczeniu szpulki wodą jak przy połowie plećką mało precyzyjnym kołowrotkiem dawało radę trochę porzucać ale problem powracał Zbyszku;(Trochę kropkowanych wojowników złowiłem łowiąc woblerkami kołowrotek po za tym super,no ale musi być te "ALE" ....
Pozdrawiam
Ja łowiłem jakąś micado i porażka...ogólnie po namoczeniu szpulki wodą jak przy połowie plećką mało precyzyjnym kołowrotkiem dawało radę trochę porzucać ale problem powracał Zbyszku;(Trochę kropkowanych wojowników złowiłem łowiąc woblerkami kołowrotek po za tym super,no ale musi być te "ALE" ....
Pozdrawiam Tomek rozmawiamy o F.... a nie jakimś mało precyzyjnym kołowrotku , jest to kołowrotek bardzo dobry ze średniej półki cenowej / ja sobie bardzo chwalę i nie żałuję tych paru PLN/
no to mnie źle odebrałeś kolego;)pisałem że łowiłem żyłką marki micado nawiniętą na F930i....i moczyłem szpulkę wodą żeby żyłka się nie zsuwała pod szpulkę...Pozdrawiam;)
Ja znalazłem rozwiązanie.
Po pierwsze - jak już koledzy pisali - używam bardzo miękkiej żyłki (bez pamięci, niesztywną).
Po drugie, zamiast standardowo napełniać szpulę żyłką do 2 mm przed rantem szpuli, ja napełniam jedynie do 5 mm przed rantem szpuli.
Łowiąc takie ryby jak potokowiec, kleń, jaź, okoń, a nawet brzana na spinn czy bliski boleń, nigdy nie zdarzyło mi się, aby nawinięta w ten sposób żyłka okazała się zbyt krótka - zawsze jej wystarczało do łowienia i holowania ryby.
Natomiast z plecionką nigdy nie miałem kłopotu na koł. fishmaker, nawet gdy nawinąłem równo z rantem szpuli.
pozdrawiam