W zakresie posiadania sieci rybackich, a także
regulacji handlu narzędziami rybackimi. Jest to materia uregulowana w
art. 20 ustawy o rybactwie śródlądowym. Zgodnie z art. 20 ust. 1 tej
ustawy rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie
uprawniony do rybactwa, osoba dokonująca połowu ryb na rzecz
uprawnionego do rybactwa, osoba prowadząca działalność gospodarczą w
zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami oraz - w
celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego - dyrektor parku
narodowego. Naruszenie przepisu art. 20 ust. 1 ustawy o rybactwie jest
wykroczeniem, za które grozi kara ograniczenia wolności albo kara
grzywny nie niższej niż 200 zł.
Powyższe ja rozumiem tak, że takiej sieci nie tylko w stawie prywatnym nie możesz trzymać ale także w stodole na ścianie nie może wisieć, nie może też leżeć w oborze na żłobie ani pod wiatą na skrzynkach. Po prostu aby posiadać takie cacko musisz mieć stosowne uprawnienia.
Nawet Ci znalazłem Artykuł w ustawie: Art. 20. 1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie: 1) uprawniony do rybactwa; 2) osoba, o której mowa w art. 5; 3) osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami; 4) dyrektor parku narodowego i uprawnione przez niego osoby – w celu wyko-nywania ochrony ryb na wodach parku narodowego.
W zakresie posiadania sieci rybackich, a także
regulacji handlu narzędziami rybackimi. Jest to materia uregulowana w
art. 20 ustawy o rybactwie śródlądowym. Zgodnie z art. 20 ust. 1 tej
ustawy rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie
uprawniony do rybactwa, osoba dokonująca połowu ryb na rzecz
uprawnionego do rybactwa, osoba prowadząca działalność gospodarczą w
zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami oraz - w
celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego - dyrektor parku
narodowego. Naruszenie przepisu art. 20 ust. 1 ustawy o rybactwie jest
wykroczeniem, za które grozi kara ograniczenia wolności albo kara
grzywny nie niższej niż 200 zł.
Kolego kupienie sieci na rynku jest tak łatwe jak kupienie zanęty w wędkarskim,u na na bazarku gościu sprzedaje sieci,a że ma znajomych w policji to mu nic nie robią.Sam znam pewnego policjanta który na swoim stawie dragawicami ryby wyławia,u nas to wszystko od Ukraińców idzie,bo tam siatki są legalne.
W zakresie posiadania sieci rybackich, a także
regulacji handlu narzędziami rybackimi. Jest to materia uregulowana w
art. 20 ustawy o rybactwie śródlądowym. Zgodnie z art. 20 ust. 1 tej
ustawy rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie
uprawniony do rybactwa, osoba dokonująca połowu ryb na rzecz
uprawnionego do rybactwa, osoba prowadząca działalność gospodarczą w
zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami oraz - w
celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego - dyrektor parku
narodowego. Naruszenie przepisu art. 20 ust. 1 ustawy o rybactwie jest
wykroczeniem, za które grozi kara ograniczenia wolności albo kara
grzywny nie niższej niż 200 zł.
Kolego kupienie sieci na rynku jest tak łatwe jak kupienie zanęty w wędkarskim,u na na bazarku gościu sprzedaje sieci,a że ma znajomych w policji to mu nic nie robią.Sam znam pewnego policjanta który na swoim stawie dragawicami ryby wyławia,u nas to wszystko od Ukraińców idzie,bo tam siatki są legalne.
Nie kwestionuję dostępności tego typu sprzętu na rynku. Naświetlam jedynie aspekt prawny w kwestii posiadanie owego sprzętu.
Mateuszu a nie wziąłeś pod uwagę tego że jak masz swój prywatny staw jesteś automatycznie tym tzw. "uprawnionym do rybactwa" ? Przecież to Twoja ziemia i woda, na której możesz wszystko robić z rybami, np. zarybiać karpiem, tołpygą itp. Czy czebaczkiem i wypuszczać je z powrotem co jest przecież zakazane. I nikt nie ma prawa Ci się do tego przyczepić. A zapisy które przytaczałeś dotyczą "wód ogólnodostepnych".
Mateuszu a nie wziąłeś pod uwagę tego że jak masz swój prywatny staw jesteś automatycznie tym tzw. "uprawnionym do rybactwa" ? Przecież to Twoja ziemia i woda, na której możesz wszystko robić z rybami, np. zarybiać karpiem, tołpygą itp. Czy czebaczkiem i wypuszczać je z powrotem co jest przecież zakazane. I nikt nie ma prawa Ci się do tego przyczepić. A zapisy które przytaczałeś dotyczą "wód ogólnodostepnych".
Wszystko racja, ale zauważ, że wg ustawy już sam fakt posiadania tego typu sprzętu jest nielegalny. Nie mówię tu o używaniu. Jeśli natomiast kolega spełnia któryś z poniższych punktów może sobie taki sprzęt zakupić:
1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie: 1) uprawniony do rybactwa; 2) osoba dokonująca połowu ryb na rzecz uprawnionego do rybactwa; 3) osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami; 4) dyrektor parku narodowego i uprawnione przez niego osoby – w celu wyko-nywania ochrony ryb na wodach parku narodowego.
Może moja wiedza w tym temacie nie jest do końca pełna ale napisze jak to widzę.
Owszem masz rację co do tych wymienionych osób które mogą posiadać sieci i nie tylko. Ale mi chodzi o samo stwierdzenie "uprawniony do rybactwa" To moim zdaniem dotyczy tylko osób uprawiających rybactwo na wodach ogólnodostępnych, państwowych. Natomiast na prywatnych wodach hulaj dusza, piekła nie ma. Bo kto i jakim paragrafem może Ci zakazać odłowu ryb z TWOJEGO PRYWATNEGO STAWU? Jak znasz takowy przepis, podrzuć mi go. Będę wdzięczny za dokształcenie. Oczywiście piszę to bez sarkazmu.
Może moja wiedza w tym temacie nie jest do końca pełna ale napisze jak to widzę.
Owszem masz rację co do tych wymienionych osób które mogą posiadać sieci i nie tylko. Ale mi chodzi o samo stwierdzenie "uprawniony do rybactwa" To moim zdaniem dotyczy tylko osób uprawiających rybactwo na wodach ogólnodostępnych, państwowych. Natomiast na prywatnych wodach hulaj dusza, piekła nie ma. Bo kto i jakim paragrafem może Ci zakazać odłowu ryb z TWOJEGO PRYWATNEGO STAWU? Jak znasz takowy przepis, podrzuć mi go. Będę wdzięczny za dokształcenie. Oczywiście piszę to bez sarkazmu.
Tomek ale jeszcze raz podkreślam, że nie chodzi mi o fakt łowienia a o sam fakt posiadania. Trzeba mieć zezwolenie na posiadanie. Coś jak zezwolenie na broń. To, że ktoś ma dołek z rybami nie oznacza, że jest uprawniony do rybactwa.
Mateuszu ale posiadając swój staw, nawet niech będzie to dziura 10x10m, nie jestem już z "automatu" uprawniony do rybactwa na swojej wodzie? Czy muszę gdzieś to zgłosić? Bo też jak pewnie dobrze wiesz, na posiadanie stawu powyżej 30m2 trzeba mieć wydane zezwolenie przez, bodaj jak dobrze pamiętam, Urząd Gminy. I czy ono już mi nie daje prawa o którym piszemy? To jest główne pytanie. PS. Nie chodzi mi o wodę ogólnodostępną, to cały czas będę podkreślać.
Poza tym akurat zezwolenie na posiadanie broni nie jest dobrym porównaniem bo tam wchodzą dużo bardziej precyzyjne przepisy, psychotesty itp. Ale mniejsza z tym:)
Znowelizowany art. 4 ust. 1 głosił, że uprawnionym do rybactwa jest:
właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów pod wodami stojącymi lub stawami,
władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właścicielem wody.
Znowelizowany art. 4 ust. 1 głosił, że uprawnionym do rybactwa jest:
właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów pod wodami stojącymi lub stawami,
władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właścicielem wody.
A widzisz:) Czyli każdy kto ma grunt pod wodami jest uprawniony do rybactwa. Ale jest jeszcze jeden problem. Gdzieś wyczytałem, że taki właściciel musi mieć zarejestrowaną działalność rolniczą i być płatnikiem KRUS:):):)
Znowelizowany art. 4 ust. 1 głosił, że uprawnionym do rybactwa jest:
właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów pod wodami stojącymi lub stawami,
władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właścicielem wody.
A widzisz:) Czyli każdy kto ma grunt pod wodami jest uprawniony do rybactwa. Ale jest jeszcze jeden problem. Gdzieś wyczytałem, że taki właściciel musi mieć zarejestrowaną działalność rolniczą i być płatnikiem KRUS:):):)
Ale dzięki Tomku. Dyskusja pouczająca:)
Może tak było w starych przepisach lecz ja się posiłkowałem zmianą w ustawie o rybactwie która weszła w 2001 i została niezmieniona po wprowadzeniu nowej ustawy w 2010r. I tam nie ma nic o działalności rolniczej a tu chyba chodzi o samą definicję "uprawnionego do rybactwa". Chyba że istnieją jakieś odrębne przepisy w co trochę wątpię. Ale jak coś znajdziesz, wklej.
Sama dyskusja oczywiście że pouczająca i tak należy traktować forum. Ktoś coś wie, dzieli się. Normalka:)
W zakresie kolejnej z poruszanych spraw, dotyczącej statusu prawnego
podmiotów uprawnionych do rybactwa, uprzejmie informuję, iż w sposób
szczegółowy te kwestie reguluje art. 4 ust. 1 ustawy o rybactwie
śródlądowym(który przytoczyłeś Tomku). Przytaczani w piśmie właściciele stawów rybnych to w myśl
postanowień art. 4 ust. 1 pkt. 1 lit. c ustawy o rybactwie śródlądowym
właściciele albo posiadacze gruntów pod stawami rybnymi lub innymi
urządzeniami w gospodarstwie rolnym przeznaczonymi do chowu lub hodowli
ryb, którzy z mocy prawa są uprawnieni do chowu, hodowli lub połowu ryb i
posiadają status uprawnionych do rybactwa. Tacy uprawnieni do rybactwa
prowadzą gospodarstwo rolne i są jedną z kategorii rolników, którzy
opłacają składki KRUS.
W zakresie kolejnej z poruszanych spraw, dotyczącej statusu prawnego
podmiotów uprawnionych do rybactwa, uprzejmie informuję, iż w sposób
szczegółowy te kwestie reguluje art. 4 ust. 1 ustawy o rybactwie
śródlądowym(który przytoczyłeś Tomku). Przytaczani w piśmie właściciele stawów rybnych to w myśl
postanowień art. 4 ust. 1 pkt. 1 lit. c ustawy o rybactwie śródlądowym
właściciele albo posiadacze gruntów pod stawami rybnymi lub innymi
urządzeniami w gospodarstwie rolnym przeznaczonymi do chowu lub hodowli
ryb, którzy z mocy prawa są uprawnieni do chowu, hodowli lub połowu ryb i
posiadają status uprawnionych do rybactwa. Tacy uprawnieni do rybactwa
prowadzą gospodarstwo rolne i są jedną z kategorii rolników, którzy
opłacają składki KRUS.
Czy ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem... Zadałem proste pytanie ,a i tak znalazł się ktoś kto rozwinął zupełnie nowy temat. Prosiłem ,żeby nie pisać zbędnych komentarzy.
To wie ktoś jak wygląda ta sieć czy nie ?
A co do wypowiedzi kolegi Mateuszwos.
Słyszałeś kiedyś o przypadku ,żeby wpadli do kogoś na podwórko i zgarnęli za to ,że łowi we własnym stawie ?
Jak by to było karalne to by się słyszało o takich przypadkach. Pozdrawiam
Adasiu, jak kiedyś zapytałem o alarmy bezprzewodowe bateryjne to oczywiście temat dotyczył tego że przy wędkach się siedzi a nie śpi etc. etc... Ciekawe czy ktoś siedząc tydzień "na karpiach" nie śpi... :)))Co do samych problemów z odłowem, w naszym chorym kraju bym się wcale nie zdziwił jakbyś dostał za to wyrok... sąsiad posadził z ojcem kilkadziesiąt lat wcześniej parę choinek, ot tak, żeby przyjemniej było im mieszkać w zasmrodzonym i hałaśliwym centrum... niestety drzewa groziły zawaleniem na budynek mieszkalny, przez okna nie było widać już nic, największe wrastały do piwnicy. Chłopaki więc stwierdzili "rżniemy!"... Jakież było ich zdziwienie kiedy dostali mandat w wysokości kilkunastu tysięcy złotych! Dokładnie 17 000,00!!!
Z wykształcenia jestem architektem krajobrazu więc wiem coś na temat wycinki drzew. Akurat za to są takie kary. A wystarczyło złożyć wniosek o wycinkę do urzędu. Napisać ,że stwarza zagrożenie i ,że korzenie wrastają w piwnicę. Jak by dobrze poszło to jeszcze za free urząd by im załatwił tą wycinkę , tylko,że prawdopodobnie by sobie poczekali trochę :D
Dodam ,że jeśli ktoś chce legalnie wyciąć dla siebie bo ma takie widzimisię to należy zmierzyć obwód na wysokości 130 cm. i obliczyć ile będzie wynosił koszt , koszt zależy od gatunku. od 13zł do ponad 330 zł za cm na rok 2013.
witam kolego jeśli chodzi to nie znałem takiego określenia jak drgawica kapronowa uważam że to błędne nazewnicto jeśli chodzi ci o sieć taką z obciążeniem w linie to jest to lina ołowianka jeżęli chcesz korki w sznurze korklina pozdrawiam
Panowie nie DRGAWICA lecz DRYGAWICAhttps://www.google.pl/search?q=drygawica&source=lnms&sa=X&ei=pg7oUt65EoGItAaNpoCwAw&ved=0CAgQ_AUoAA&biw=1152&bih=749&dpr=1
Jak wygląda owa drgawica ? Szukam drgawicy z dolnym dociążeniem w sznurku. Czy to jest coś takiego ?
Z góry proszę wszystkich oburzonych o nie pisanie niepotrzebnych komentarzy, bo będzie używana w stawie prywatnym. Dziękuję.
W zakresie posiadania sieci rybackich, a także regulacji handlu narzędziami rybackimi. Jest to materia uregulowana w art. 20 ustawy o rybactwie śródlądowym. Zgodnie z art. 20 ust. 1 tej ustawy rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie uprawniony do rybactwa, osoba dokonująca połowu ryb na rzecz uprawnionego do rybactwa, osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami oraz - w celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego - dyrektor parku narodowego. Naruszenie przepisu art. 20 ust. 1 ustawy o rybactwie jest wykroczeniem, za które grozi kara ograniczenia wolności albo kara grzywny nie niższej niż 200 zł.
Powyższe ja rozumiem tak, że takiej sieci nie tylko w stawie prywatnym nie możesz trzymać ale także w stodole na ścianie nie może wisieć, nie może też leżeć w oborze na żłobie ani pod wiatą na skrzynkach. Po prostu aby posiadać takie cacko musisz mieć stosowne uprawnienia.
Nawet Ci znalazłem Artykuł w ustawie:
Art. 20.
1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie:
1) uprawniony do rybactwa;
2) osoba, o której mowa w art. 5;
3) osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami;
4) dyrektor parku narodowego i uprawnione przez niego osoby – w celu wyko-nywania ochrony ryb na wodach parku narodowego.
W zakresie posiadania sieci rybackich, a także regulacji handlu narzędziami rybackimi. Jest to materia uregulowana w art. 20 ustawy o rybactwie śródlądowym. Zgodnie z art. 20 ust. 1 tej ustawy rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie uprawniony do rybactwa, osoba dokonująca połowu ryb na rzecz uprawnionego do rybactwa, osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami oraz - w celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego - dyrektor parku narodowego. Naruszenie przepisu art. 20 ust. 1 ustawy o rybactwie jest wykroczeniem, za które grozi kara ograniczenia wolności albo kara grzywny nie niższej niż 200 zł.
Kolego kupienie sieci na rynku jest tak łatwe jak kupienie zanęty w wędkarskim,u na na bazarku gościu sprzedaje sieci,a że ma znajomych w policji to mu nic nie robią.Sam znam pewnego policjanta który na swoim stawie dragawicami ryby wyławia,u nas to wszystko od Ukraińców idzie,bo tam siatki są legalne.
W zakresie posiadania sieci rybackich, a także regulacji handlu narzędziami rybackimi. Jest to materia uregulowana w art. 20 ustawy o rybactwie śródlądowym. Zgodnie z art. 20 ust. 1 tej ustawy rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie uprawniony do rybactwa, osoba dokonująca połowu ryb na rzecz uprawnionego do rybactwa, osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami oraz - w celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego - dyrektor parku narodowego. Naruszenie przepisu art. 20 ust. 1 ustawy o rybactwie jest wykroczeniem, za które grozi kara ograniczenia wolności albo kara grzywny nie niższej niż 200 zł.
Kolego kupienie sieci na rynku jest tak łatwe jak kupienie zanęty w wędkarskim,u na na bazarku gościu sprzedaje sieci,a że ma znajomych w policji to mu nic nie robią.Sam znam pewnego policjanta który na swoim stawie dragawicami ryby wyławia,u nas to wszystko od Ukraińców idzie,bo tam siatki są legalne.
Nie kwestionuję dostępności tego typu sprzętu na rynku. Naświetlam jedynie aspekt prawny w kwestii posiadanie owego sprzętu.
Mateuszu a nie wziąłeś pod uwagę tego że jak masz swój prywatny staw jesteś automatycznie tym tzw. "uprawnionym do rybactwa" ? Przecież to Twoja ziemia i woda, na której możesz wszystko robić z rybami, np. zarybiać karpiem, tołpygą itp. Czy czebaczkiem i wypuszczać je z powrotem co jest przecież zakazane. I nikt nie ma prawa Ci się do tego przyczepić. A zapisy które przytaczałeś dotyczą "wód ogólnodostepnych".
Mateuszu a nie wziąłeś pod uwagę tego że jak masz swój prywatny staw jesteś automatycznie tym tzw. "uprawnionym do rybactwa" ? Przecież to Twoja ziemia i woda, na której możesz wszystko robić z rybami, np. zarybiać karpiem, tołpygą itp. Czy czebaczkiem i wypuszczać je z powrotem co jest przecież zakazane. I nikt nie ma prawa Ci się do tego przyczepić. A zapisy które przytaczałeś dotyczą "wód ogólnodostepnych".
Wszystko racja, ale zauważ, że wg ustawy już sam fakt posiadania tego typu sprzętu jest nielegalny. Nie mówię tu o używaniu. Jeśli natomiast kolega spełnia któryś z poniższych punktów może sobie taki sprzęt zakupić:
1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie:
1) uprawniony do rybactwa;
2) osoba dokonująca połowu ryb na rzecz uprawnionego do rybactwa;
3) osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu tymi narzędziami i urządzeniami;
4) dyrektor parku narodowego i uprawnione przez niego osoby – w celu wyko-nywania ochrony ryb na wodach parku narodowego.
Może moja wiedza w tym temacie nie jest do końca pełna ale napisze jak to widzę.
Owszem masz rację co do tych wymienionych osób które mogą posiadać sieci i nie tylko. Ale mi chodzi o samo stwierdzenie "uprawniony do rybactwa" To moim zdaniem dotyczy tylko osób uprawiających rybactwo na wodach ogólnodostępnych, państwowych. Natomiast na prywatnych wodach hulaj dusza, piekła nie ma. Bo kto i jakim paragrafem może Ci zakazać odłowu ryb z TWOJEGO PRYWATNEGO STAWU? Jak znasz takowy przepis, podrzuć mi go. Będę wdzięczny za dokształcenie. Oczywiście piszę to bez sarkazmu.
Może moja wiedza w tym temacie nie jest do końca pełna ale napisze jak to widzę.
Owszem masz rację co do tych wymienionych osób które mogą posiadać sieci i nie tylko. Ale mi chodzi o samo stwierdzenie "uprawniony do rybactwa" To moim zdaniem dotyczy tylko osób uprawiających rybactwo na wodach ogólnodostępnych, państwowych. Natomiast na prywatnych wodach hulaj dusza, piekła nie ma. Bo kto i jakim paragrafem może Ci zakazać odłowu ryb z TWOJEGO PRYWATNEGO STAWU? Jak znasz takowy przepis, podrzuć mi go. Będę wdzięczny za dokształcenie. Oczywiście piszę to bez sarkazmu.
Tomek ale jeszcze raz podkreślam, że nie chodzi mi o fakt łowienia a o sam fakt posiadania. Trzeba mieć zezwolenie na posiadanie. Coś jak zezwolenie na broń. To, że ktoś ma dołek z rybami nie oznacza, że jest uprawniony do rybactwa.
Mateuszu ale posiadając swój staw, nawet niech będzie to dziura 10x10m, nie jestem już z "automatu" uprawniony do rybactwa na swojej wodzie? Czy muszę gdzieś to zgłosić? Bo też jak pewnie dobrze wiesz, na posiadanie stawu powyżej 30m2 trzeba mieć wydane zezwolenie przez, bodaj jak dobrze pamiętam, Urząd Gminy. I czy ono już mi nie daje prawa o którym piszemy? To jest główne pytanie. PS. Nie chodzi mi o wodę ogólnodostępną, to cały czas będę podkreślać.
Poza tym akurat zezwolenie na posiadanie broni nie jest dobrym porównaniem bo tam wchodzą dużo bardziej precyzyjne przepisy, psychotesty itp. Ale mniejsza z tym:)
Inaczej zadam pytanie, prościej i szybciej. Kto jest tym "uprawnionym do rybactwa"? Ale trzeba pamiętać że piszemy o wodzie prywatnej.
Pozdro!
Dobra znalazłem i się nie myliłem:)
Znowelizowany art. 4 ust. 1 głosił, że uprawnionym do rybactwa jest: właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów pod wodami stojącymi lub stawami, władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właścicielem wody.
Dobra znalazłem i się nie myliłem:)
Znowelizowany art. 4 ust. 1 głosił, że uprawnionym do rybactwa jest: właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów pod wodami stojącymi lub stawami, władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właścicielem wody.
A widzisz:) Czyli każdy kto ma grunt pod wodami jest uprawniony do rybactwa. Ale jest jeszcze jeden problem. Gdzieś wyczytałem, że taki właściciel musi mieć zarejestrowaną działalność rolniczą i być płatnikiem KRUS:):):)
Ale dzięki Tomku. Dyskusja pouczająca:)
Dobra znalazłem i się nie myliłem:)
Znowelizowany art. 4 ust. 1 głosił, że uprawnionym do rybactwa jest: właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów pod wodami stojącymi lub stawami, władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właścicielem wody.
A widzisz:) Czyli każdy kto ma grunt pod wodami jest uprawniony do rybactwa. Ale jest jeszcze jeden problem. Gdzieś wyczytałem, że taki właściciel musi mieć zarejestrowaną działalność rolniczą i być płatnikiem KRUS:):):)
Ale dzięki Tomku. Dyskusja pouczająca:)
Może tak było w starych przepisach lecz ja się posiłkowałem zmianą w ustawie o rybactwie która weszła w 2001 i została niezmieniona po wprowadzeniu nowej ustawy w 2010r. I tam nie ma nic o działalności rolniczej a tu chyba chodzi o samą definicję "uprawnionego do rybactwa". Chyba że istnieją jakieś odrębne przepisy w co trochę wątpię. Ale jak coś znajdziesz, wklej.
Sama dyskusja oczywiście że pouczająca i tak należy traktować forum. Ktoś coś wie, dzieli się. Normalka:)
Pozdro!
W zakresie kolejnej z poruszanych spraw, dotyczącej statusu prawnego podmiotów uprawnionych do rybactwa, uprzejmie informuję, iż w sposób szczegółowy te kwestie reguluje art. 4 ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym(który przytoczyłeś Tomku). Przytaczani w piśmie właściciele stawów rybnych to w myśl postanowień art. 4 ust. 1 pkt. 1 lit. c ustawy o rybactwie śródlądowym właściciele albo posiadacze gruntów pod stawami rybnymi lub innymi urządzeniami w gospodarstwie rolnym przeznaczonymi do chowu lub hodowli ryb, którzy z mocy prawa są uprawnieni do chowu, hodowli lub połowu ryb i posiadają status uprawnionych do rybactwa. Tacy uprawnieni do rybactwa prowadzą gospodarstwo rolne i są jedną z kategorii rolników, którzy opłacają składki KRUS.
Co o tym myślisz?
W zakresie kolejnej z poruszanych spraw, dotyczącej statusu prawnego podmiotów uprawnionych do rybactwa, uprzejmie informuję, iż w sposób szczegółowy te kwestie reguluje art. 4 ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym(który przytoczyłeś Tomku). Przytaczani w piśmie właściciele stawów rybnych to w myśl postanowień art. 4 ust. 1 pkt. 1 lit. c ustawy o rybactwie śródlądowym właściciele albo posiadacze gruntów pod stawami rybnymi lub innymi urządzeniami w gospodarstwie rolnym przeznaczonymi do chowu lub hodowli ryb, którzy z mocy prawa są uprawnieni do chowu, hodowli lub połowu ryb i posiadają status uprawnionych do rybactwa. Tacy uprawnieni do rybactwa prowadzą gospodarstwo rolne i są jedną z kategorii rolników, którzy opłacają składki KRUS.
Co o tym myślisz?
Więcej na ten temat:http://sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=0748A313
Czy ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem...
Zadałem proste pytanie ,a i tak znalazł się ktoś kto rozwinął zupełnie nowy temat. Prosiłem ,żeby nie pisać zbędnych komentarzy.
To wie ktoś jak wygląda ta sieć czy nie ?
A co do wypowiedzi kolegi Mateuszwos.
Słyszałeś kiedyś o przypadku ,żeby wpadli do kogoś na podwórko i zgarnęli za to ,że łowi we własnym stawie ?
Jak by to było karalne to by się słyszało o takich przypadkach.
Pozdrawiam
Adasiu, jak kiedyś zapytałem o alarmy bezprzewodowe bateryjne to oczywiście temat dotyczył tego że przy wędkach się siedzi a nie śpi etc. etc... Ciekawe czy ktoś siedząc tydzień "na karpiach" nie śpi... :)))Co do samych problemów z odłowem, w naszym chorym kraju bym się wcale nie zdziwił jakbyś dostał za to wyrok... sąsiad posadził z ojcem kilkadziesiąt lat wcześniej parę choinek, ot tak, żeby przyjemniej było im mieszkać w zasmrodzonym i hałaśliwym centrum... niestety drzewa groziły zawaleniem na budynek mieszkalny, przez okna nie było widać już nic, największe wrastały do piwnicy. Chłopaki więc stwierdzili "rżniemy!"... Jakież było ich zdziwienie kiedy dostali mandat w wysokości kilkunastu tysięcy złotych! Dokładnie 17 000,00!!!
Z wykształcenia jestem architektem krajobrazu więc wiem coś na temat wycinki drzew.
Akurat za to są takie kary.
A wystarczyło złożyć wniosek o wycinkę do urzędu. Napisać ,że stwarza zagrożenie i ,że korzenie wrastają w piwnicę. Jak by dobrze poszło to jeszcze za free urząd by im załatwił tą wycinkę , tylko,że prawdopodobnie by sobie poczekali trochę :D
Dodam ,że jeśli ktoś chce legalnie wyciąć dla siebie bo ma takie widzimisię to należy zmierzyć obwód na wysokości 130 cm. i obliczyć ile będzie wynosił koszt , koszt zależy od gatunku. od 13zł do ponad 330 zł za cm na rok 2013.
witam kolego jeśli chodzi to nie znałem takiego określenia jak drgawica kapronowa uważam że to błędne nazewnicto jeśli chodzi ci o sieć taką z obciążeniem w linie to jest to lina ołowianka jeżęli chcesz korki w sznurze korklina pozdrawiam
Panowie nie DRGAWICA lecz DRYGAWICA https://www.google.pl/search?q=drygawica&source=lnms&sa=X&ei=pg7oUt65EoGItAaNpoCwAw&ved=0CAgQ_AUoAA&biw=1152&bih=749&dpr=1