Reklama
  • mikser2012-01-02 11:17:31

    miałem świetną miejscówkę nad rzeką Czarna Woda było to kilka ładnych lat do tyłu, rybne miejsce aż chciało się tam pojechać  Tylko na odcinku około 300m. droga przechodziła między stawami hodowlanymi Wybrałem się tam w piękną pogodę (a miałem wtedy Fiacika 126P) z żoną i 2 synami byli w wieku 2 i 5 lat zajechałem na stanowisko żona na leżak dzieci do zabawy ja do wędek po paru godzinach już miałem dosyć (było gorąco) Wracamy do domu !! dojeżdżam do odcinka między stawami A tam na środku drogi i po bokach GRIL i ROZANIELONE alkoholem towarzystwo Wysiadłem podszedłem do właściciela stawów i zwracam delikatnie uwagę że chciałbym przejechać FACET A co mnie to obchodzi to jest moja droga i robię co chcę Czekałem chyba z 2 godziny i nic , w końcu postanowiłem spróbować wyjechać po groblach między stawami chociaż było to trochę ryzykowne żona się denerwuje dzieciaki płaczą Ale udało się ! Prosto do Gminy do Wójta Kolegi z młodzieńczych lat Opisałem zdarzenie on sprawdził status tej drogi ( dojazdowa do pól ) I sprawa skończyła się na moim złożeniu skargi oraz ukaraniu dosyć wysoką grzywną dla oportunisty Później jak jeździłem tamtędy FACET tylko patrzył z byka na mnie ale buźka w kubeł.Nawet znajomi z tej wioski mówili że mu się należało bo było z niego nawet do dla kolegów KAWAŁ CHAMA  



Reklama
Reklama