tradycyjny jest najlepszy ,ale z czasem się rozwija (zmienia). wszystko co nowe czasem bywa trudne ,ale tylko do czasu gdy staje się łatwe... wklejanka i proponuję żyłkę 0,30 ciężarek dostosować do uciągu wody i głębokości łowiska,hak zamontować na żyłce w odległości 30-45 cm . po zarzuceniu pozwolić przynęcie opaść na dno, a następnie krótkimi podszarpnięciami (2-3) poderwać i wybierając luz pozwolić ponownie opaść . ogólnie kombinować, zmieniać rytm i siłę poderwań, sami wiecie o co chodzi jeśli trzeba sprowokować rybę do brania. połamania.
Maniek załamka, żyłka 0,30 ? Proponuje 0.50 i zmianę nazwy. Każdy " wędkarz" który zobaczy tę niby super metodę będzie wiedział co zrobić. To tylko metoda jakiś dupek dodał nazwę i bije kasę. Przecież to boczny trok nic więcej. Nie dawajcie się nabić w butlę
Jedyny plus tej metody to taki że opukując dno np. rzeki nie złapiemy tak szybko zaczepu w porównaniu do zwykłej gumki na główce dżigowej!w sumie na dr.sh-nie łowiłem ale spróbuję "kiedyś"
kerad1, rozumiem ,że 0,30 wydaje się przesadzone, ale uwierz, że konieczne. można próbować z cieńszymi żyłkami, ale nie sprawdzają się . w pewnym sensie można nazwać to bocznym trokiem, ale nie ma mowy o troku, hak wiązany jest na żyłce głównej. ogólnie" róbta co chceta" -SWDP
cześć.sposób nie jest zły .ja po małych modyfikacjach na akweny w sochaczewie ,miałem niezłe wyniki .ale to raczej ilościowo niż jakościowo.chodzi o wielkość ryb.pozdrawiam
Witam...Maniek-pc ma dużo racji,co do żyłki.Stosuje wyłącznie plecionkę fluo-na okonie i sandacza 0,06-0,08,na szczupłego grubsza.Fluo-przy "krótkich" dystansach(25-10m) widać uderzenie-a najważniejsze-"czuć",bo jest twarda.Od 3 lat stosuje obydwie metody-osiągnięcia nie powalają na kolana,ale frajdę mam-zonie zamiast ryby daje całusa.Rożnicę(kolosalna)miedzy Drop Shot a Boczny Trok znajdziesz na Portalu.Generalnie w nurt rzeki,otwarta ton(wiele rodzaju przynęt-wirówki,jigi,woblery-tzn.wszystkie pracujące),ciężarek-pałeczka,walec.Przynętą na przyponie=stanowczo Boczny Trok.W pobliżu trzcin,podwodnych lak(tylko guma na haku bez obciążenia)hak bez przyponu,ciężarek-kula,leniwa "praca" wędki(góra-dol,prawo-lewo),bez kręcenia kołowrotkiem=Drop Shot.Powodzenia.
witam czy ktoś wędkował tą metodą i z jakimi rezultatami, od kilku tygodni próbuje tej metody ale z mizernym skutkiem . Prosze o wasze opinie .
ciekawe ,podobno to bardzo skuteczna metoda?! napisz jak to robisz i przy pomocy jakiego oprzyrządowania .
Nie wiem nigdy tej metody nie probowalem . Lecz mam jeden film na temat lapania na drop shota. Bardzo fajny film.
Ja próbowałem tej metody na moich łowiskach ale rezultaty bardzo mizerne.Wolę tradycyjny spinning.
tradycyjny jest najlepszy ,ale z czasem się rozwija (zmienia). wszystko co nowe czasem bywa trudne ,ale tylko do czasu gdy staje się łatwe... wklejanka i proponuję żyłkę 0,30 ciężarek dostosować do uciągu wody i głębokości łowiska,hak zamontować na żyłce w odległości 30-45 cm . po zarzuceniu pozwolić przynęcie opaść na dno, a następnie krótkimi podszarpnięciami (2-3) poderwać i wybierając luz pozwolić ponownie opaść . ogólnie kombinować, zmieniać rytm i siłę poderwań, sami wiecie o co chodzi jeśli trzeba sprowokować rybę do brania. połamania.
Maniek załamka, żyłka 0,30 ? Proponuje 0.50 i zmianę nazwy. Każdy " wędkarz" który zobaczy tę niby super metodę będzie wiedział co zrobić. To tylko metoda jakiś dupek dodał nazwę i bije kasę. Przecież to boczny trok nic więcej. Nie dawajcie się nabić w butlę
Jedyny plus tej metody to taki że opukując dno np. rzeki nie złapiemy tak szybko zaczepu w porównaniu do zwykłej gumki na główce dżigowej!w sumie na dr.sh-nie łowiłem ale spróbuję "kiedyś"
kerad1, rozumiem ,że 0,30 wydaje się przesadzone, ale uwierz, że konieczne. można próbować z cieńszymi żyłkami, ale nie sprawdzają się . w pewnym sensie można nazwać to bocznym trokiem, ale nie ma mowy o troku, hak wiązany jest na żyłce głównej. ogólnie" róbta co chceta" -SWDP
cześć.sposób nie jest zły .ja po małych modyfikacjach na akweny w sochaczewie ,miałem niezłe wyniki .ale to raczej ilościowo niż jakościowo.chodzi o wielkość ryb.pozdrawiam
Witam...Maniek-pc ma dużo racji,co do żyłki.Stosuje wyłącznie plecionkę fluo-na okonie i sandacza 0,06-0,08,na szczupłego grubsza.Fluo-przy "krótkich" dystansach(25-10m) widać uderzenie-a najważniejsze-"czuć",bo jest twarda.Od 3 lat stosuje obydwie metody-osiągnięcia nie powalają na kolana,ale frajdę mam-zonie zamiast ryby daje całusa.Rożnicę(kolosalna)miedzy Drop Shot a Boczny Trok znajdziesz na Portalu.Generalnie w nurt rzeki,otwarta ton(wiele rodzaju przynęt-wirówki,jigi,woblery-tzn.wszystkie pracujące),ciężarek-pałeczka,walec.Przynętą na przyponie=stanowczo Boczny Trok.W pobliżu trzcin,podwodnych lak(tylko guma na haku bez obciążenia)hak bez przyponu,ciężarek-kula,leniwa "praca" wędki(góra-dol,prawo-lewo),bez kręcenia kołowrotkiem=Drop Shot.Powodzenia.