Wszystko przyjdzie z czasem kolego, wędkuję od 3 lat, w tamtym roku zacząłem spinningować efekty zero nic w ogóle, masa zerwanych przynęt.... Nie poddawałem się, po godzinach spędzonych nad wodą było coraz lepiej... Musisz poznać wodę, nauczyć się prowadzić odpowiednio przynętę itp tak jak to było u mnie, lecz ja mogę powiedzieć że już to potrafię dzięki mojemu "nauczycielowi"
Adam, wędkarstwo uspokaja, czasami lepiej jak ryby nie biorą, bo jak się taka urwie to więcej nerwów, a tak już bardziej poważnie, wędkuję sporo lat, a spektakularnych efektów nie mam, ale masz super łowisko, Gwda, chciałbym mieszkać w tamtych okolicach, trochę cierpliwości i połamania kija
Spininguję również od tamtego roku... wyniki... hmmm w tamtym w roku jeden szczupaczek 32cm.... w tym jakieś 15 sztuk w tym tylko jeden wymiarowy 51 cm.... a że teraz posucha... wiozłem się za bolenie... pierwszy po 2 miesiącach zmagań 70cm i 3kg... :D Szczupaki wszystkie na gumy... tylko jeden 42cm na gnoma 2 się połakomił. Na żywca największy miał 55cm... :( Tak cholerne nienawidzę tej metody a jednak lepszy wynik :(
2 lata bez wyników troche słabo ALE w gruncie rzeczy sie nie dziwie bo wiem jak jest i wielu moich znajomych schowalo spinning za szafe po tym jak ich zarazilem tak samo szybko im minelo z braku wyników i sporej ilosci zerwanych przynęt .
Na jakie ryby sie nastawiasz ze nie masz wyników ?? szczupaki ?- odpuśc do października i poszukaj innych lowisk.
Zacznij nastawiać sie na okonie bo te mniejsze sa stosunkowo latwe do złowienia i zawsze czlowiek troche sie nimi podbuduje :)
słąbo słabo ale trzeba wziac pod uwage okreg w ktorym chlopak lowi bo region regionowi nie rowny . Łódzki , Kaliski to najwieksze bezrybie w PL wiec tu mnie nie zdiwi wpis ze 5 lat bez szczup[aka ktos chodzi ze spinem.
Ja w tym roku złapałem już około ponad 30 spokojnie, od czerwca:) lecz dwa tylko wymiarowe 51 cm i 54 cm ;)
Około ponad spokojnie czego ?Bo szczupaków niewymiarowych to u mnie można przy dobrym żerowaniu trafić i z 20 przy jednym wypadzie. Ale to takie pistolety po 20cm. Tak jak ktoś wyżej zauważył, okręg okręgowi nierówny, woda, wodzie też.
tak gwda to masakra rzeka studnia tutaj złapać rybę to typowy FUKS spiningowo to pustynia daj sobie spokój bo zamiast się cieszyć wędkarstwem dostaniesz nerwicy , bo niestety koło Piły kupa wody ale pustej bo w PZW siedzą barany nic nie robią tylko pierdzą w stołki tak jak to wszędzie widać za rządów POjabanych TUSKISTÓW. Paliwo po 6 zł hhhaha nawet się nie opłaca na grzyby pojechac bo taniej na rynku wychodzi przy tej cenie no ale jeździmy dla przyjemności tylko kooorwa ile ta przyjmeność kosztuje do chooja wafla . Ludzie opamiętajcie się i nie słuchajcie tego pjerdolenia tych kootasów z PO to zakłamana banda złodziei i tylko złodziei ...
zacznij od obrotowek, najlepiej meppsy w rozmiarach nr 3 poniewaz to przynęta ktora nie wymaga duzych umiejetnosci prowadzenia, a rozmiar 3 jest uniwersalny zarowno na szczupaka jak i ladnego garbusa :)
Gwda jest to bardzo trudna rzeka która ukrywa piękne okazy drapieżników. Radziłbym ci przenieść się na jakieś jezioro w okolicy Piły takich zbiorników jest masa. Tam podszkolisz sobie umiejętności i dopiero po kilku latach doświadczenia możesz ruszać na rzekę. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
pioter wszędzie są rekordowe okazy ale w jakich ilościach ???? co??? 1 na 100 km , średniej ryby zero popatrz na takie pilskie wody jak zalewy, gwda jeziora stobno jelonki etc tutaj nie idzie złapać wymiarowej płotki z marszu więc o czym my mówimy???
koło Piły piękna woda Gwda niedaleko noteć , zalewy, jeziora stobno , jenlonki niedaleko złotówskie perełki a ludzie naipjerdalają do szczecina na odrę ;-)))) to mówi samo za siebuie że te barany z PZW to siedza tylko i walą kupę o ochronie wód i zarybianiu nie mają pojęcia i nie chcą mieć w doopie to mają taka prawda lubią złapać wedkarza jak stanie nieprzepisowo albo te szmaty policyjne co tylko za pasy umieją mandaty wlepiać pojebany kraj i rzadzący debile ;-)))))
tak na marginesie jak się jedzie na gwdę w kierunku dobrzycy piekna rzeka woda super miejscówki i co??? tam jest zero ludzi bo zero ryby kiedyś trochę leszcz tam brał teraz jest pustynia a ponoc głowacica debile zarybiły która wycięła białą rybe i nic nie ma zero ... niech ktoś mi pochwali sie że na rzece gwdzie łapie ryby regularnie ? nie ma takich bo gwda to studnia sam tego doświadczyłem sa piekne miejscówki a płotki mi brały po 7-10 cm ;-))))))))))) to sa realia
Spokojnie panowie. Zanim ojciec dał mi spinning do ręki, to od dwóch lat czytałem Wiadomości Wędkarskie. Czytałem Putramenta "Taniec boleni", feletony niezapomnianego Zagłoby ( Mieczysława Pawlikowskiego o połowach pstrągów) w Przekroju i uczyłem się "czuć wędkarstwo". Musiałem to sobie wyobrazić po swojemu. Słuchałem uwag doświadczonych wędkarzy, podlądałem jak prowadzą blachy. Na swoje ryby zapracowałem najpierw wiedzą a potem doświadczeniem. Nie ma innej drogi do sukcesów...
Faktycznie na Gwdzie jest mało ryby, a jeszcze mniej okazów. Wędkarze znający tą wodę łowią ładne rybki. Odwiedzam pewien sklep wędkarski w którym dzielą się informacjami jak było nad wodą. Jeden facet regularnie łowi płocie po 30 cm. Ale tak jak mówiłem wcześniej trzeba znać tą rzekę.
... ojtam ojtam... metody, jaka przynęta ... Jak ma szczupak zaatakować to zaatakuje. w połowie sierpnia ok 14:05 drugi rzut i zaatakował szczupak ponad 50cm na białą gumkę (twister chyba). Głodny był i już. Pozatym na wodzie widać czy drapieżnik żeruje... Mam rację czy nie?!
Ja w tym roku złapałem już około ponad 30 spokojnie, od czerwca:) lecz dwa tylko wymiarowe 51 cm i 54 cm ;)
Około ponad spokojnie czego ?Bo szczupaków niewymiarowych to u mnie można przy dobrym żerowaniu trafić i z 20 przy jednym wypadzie. Ale to takie pistolety po 20cm. Tak jak ktoś wyżej zauważył, okręg okręgowi nierówny, woda, wodzie też.
pistolety po 20 cm ale w marcu kwietniu znajdziesz w TESCO te większe ,,ciekawe skąd oni biorą te szczupaki w dodatku okres ochronny .hodowli szczupaka prywatnej raczej nie ma
słąbo słabo ale trzeba wziac pod uwage okreg w ktorym chlopak lowi bo region regionowi nie rowny . Łódzki , Kaliski to najwieksze bezrybie w PL wiec tu mnie nie zdiwi wpis ze 5 lat bez szczup[aka ktos chodzi ze spinem.
hehe ja łowie w Łodzi i faktycznie na początku myślałem że same studnie ale tu po prostu trzeba znaleźć sposób teraz już nie mam wyjścia na ryby bez rezultatu. W sumie się ciesze że u nas nie ma eldorado jak na prywatnych stawach gdzie bez zanęty ryby biorą...
Do autora kombinuj jak najwięcej i zmieniaj miejsca aż znajdziesz sposób, jeżeli łowisz na spina to zmieniaj tor prowadzenia przynęty u mnie się sprawdza: " przy średniej prędkości zwijania trzy puknięcia do góry, dwa w boki. Robisz tak do samego brzegu i nie odpuszczaj przy brzegu bo często szczupły odprowadza rybkę do samego brzegu". Wybierz ładne miejsce i rzucaj po 7-8 razy po czym zmień gume, blache itd po wykorzystaniu wszystkich swoich przynęt zmień miejsce i tak do uzyskania rezultatów.
ahhahaha kombinuj kombinuj to tak jak z kulkami proteinowymi miliony zapachów smaków a gówno warte bo jak ryby nie ma w wodzie to możesz sobie złote bobki wrzucić a nic tego nie dotknie. Być może z łodzi jak pływasz po Gwdzie i noteci to coś tam złapiesz ale raz na 20 razy ;-)))) tak to jest w realu
Może poprostu łowisz w złych miejscach, chodz wzdluz rzeki i obławiaj co róż innymi przynetami. I to nieprawda że w Gwdzie nie ma ryb, są tylko trzeba wiedzieć gdzie jej szukać.
Mam pytanie w zeszłym roku zacząłom przygode ze spiningiem efektów zero .łowisko głównie rzeka gwda piła
kolego ja też około 2 lata temu zacząłem spinningowac i gdybym nic nie złapal przez kilka wypraw zrezygnowalbym.podziwiam Cie za cierpliwosć.zapraszam tez jestem z Pily mogę Ci pokazac kilka sztuczek na jeziorach i rzece
1 roku nic nie złowiłem a chodziłem w wakacje minimum raz na tydzień drugiego lepiej 5 szczupaków a trzeciego czyli tego 3 szczypce i pierwsze okonie czyli nie martw się ;d powodzenia. PS wiesz ile przynęt zerwałem ? masakra .
CześćJa zacząłem łowić ponad miesiąc temu...na początku nic,jakieś dwa malutkie okonki a po znowu nic przez dwa tygodnie a chodziłem co dziennie( bo mam rzekę 200m od domu). Próbowałem z różnymi przynętami(twistery,maleńkie, małe, średnie, kopyta, blachy,raczki,żabki,woblery, smużaki).Trochę poczytałem i okazało się że liczy się pora żerowania czyli rano do 10, wieczorem od 17tej, najlepiej w deszczu lub po deszczu.Kiedyś się z tego śmiałem ale liczy się kamuflaż :)więc kupiłem sobie moro.I od tego czasu zacząłem łowić okonie. Jak na razie największy ok 25cm, potem na smużaka 2 jelce.Niestety szczupaka ani jednego ale to chyba jeszcze nie pora.Istotny jest też sprzęt, wędka,żyłka, przynęty, przypon.Jeżeli nastawiasz się na szczupaka a akurat słabo żeruje to na pewno okonia nie złowisz( no chyba że jakiś okaz).Żyłka 0,14-0,16, małe agraweczki i kretliki ( na okonia przyponu nie trzeba więc na samą żyłkę możesz łowić).Przynęty małe twistery np relaxa lub małe lekkie woblery ok 3-5cm.Połamania
dziekuje za odpowioedzi czytale duzo przez zime duzo bledow ale mam zamiar w tym roku ostro sie zabrac do roboty.Niesty musze wszytskkko sam sie uczyc nikt z rodziny nie wedkuje ani koledzy wiec samouczek pozdrawiam udanych polowow w nowym sezonie
Jest jesień - dobra pora na "zębatego" w każdej postaci. Wyjdź sobie rankiem, tak aby nad wodą być o świcie, lub po południu ok. 15-ej i próbuj. Nie wiem jaki masz komplet do wędkowania, ale sama przynęta nie zda egzaminu. Poniżej opiszę Ci czym i jak np. ja obławiam rzeczki. Przy czym nie bierz tego jako 100% pewnik, bo każdy ma swoje metody i sprzęt.
Mianowicie: kijek 2,70 z ciężarem wyrzutu do 20 g, kołowrotek rozmiaru 2500, żyłka 0,18 firmy Quantum, przypon wolframowy do 2 kg firmy Mirol, przynęta. Takim zestawem obławiam pilskie okolice Gwdy niezależnie od miejsca. Zaczynam od blaszek w rozmiarze "1" w kolorze srebrnym z chwostem na kotwicy (do tej pory najlepiej sprawdzały mi się obrotówki firm Mepp"s i Savage-Gear. Sonduję odcinek tzw. rzutami zegarkowymi, czyli najpierw rzucam na "10-tą" potem na "12-tą" i na końcu na 14-tą". Taką serię powtarzam 2-3 razy i przechodzę ok. 20-30 kroków dalej i powtarzam serię.
Zarzucając nie pozwalam przynęcie za głęboko opaść- ba wcale nie opada, gdyż tuż przed chlapnięciem przynęty o wodę zamykam kabłąk kołowrotka i od razu zaczynam zwijanie delikatnymi obrotami korbki. Przy prowadzeniu przynęty najpierw kija trzymam szczytówką wprost prostopadle do ciała, żeby sprawdzić czy nie ma zaczepów. Przy kolejnym rzucie z serii opuszczam szczytówkę kija na połowę odległości między mną a lustrem wody, a przy ostatniej nawrotce tzw. zegarka szczytówką prawie dotykam wody.
Sposób prowadzenia przynęty nie może być przy tym monotonny. sposób musisz sobie sam ustalić pamiętając o tym, że ryby nie mają np. przepisów związanych z prędkością poruszania czy pływania odpowiednią stroną w danym kierunku. Ryby pływają jak chcą i jak im np. kondycja pozwala. Przykładowo latem kiedy woda ciepła ryby są leniwe, nie chce im się pływać a co tu mówić o żerowaniu. Jeżeli biała ryba jest ospała i nic nie dzieje się na wodzie to drapieżnik też nie będzie reagował od tak. Dlatego latem najczęściej poławia się do godziny 10-ej rano albo po 19-ej do całkowitego zmierzchu. Jeżeli chodzi o pory wiosenne lub jesienne to nie ma to większego znaczenia. Oczywiście według mnie lepiej ryby żerują podczas zachmurzonej i wietrznej pogody niż w słońcu. Chociaż nie ma na to reguły. Podczas słonecznej aury szukaj ryb w okolicach zwalonych drzew albo nisko zwisających do wody gałęzi - czyli tam gdzie jest granica słońca z cieniem.
W taki sposób możesz liczyć na złowienie okonia i szczupaczka czy wiosną np. pstrąga. Jeżeli natomiast trafi się większa ryba (czego Ci życzę) i zerwie zestaw (czego Ci nie życzę) to znaczy, że za kilka dni warto w to miejsce wrócić ze wzmocnionym i troszkę grubszym zestawem.
Resztę musisz sam wytestować na własnym doświadczeniu. Nie ma prostego przepisu na złowienie ryby. Wybór przynęty, miejsca łowiska, pogody, ciśnienia czy fazy księżyca. Wszystko się łączy w jedną całość daje nierówność z wieloma niewiadomymi. Pamiętaj jednym: w rzece ryby reagują szybciej, chociażby z tego powodu, że przynęta im odpływa. W jeziorze może za tą przynętą ganiać kilka dni - w rzece przynęta może popłynąć dalej.
W zeszłym roku zacząłem przygodę ze spiningiem- efektów zero
.łowisko to głównie rzeka Gwda.
Co w tym dziwnego?
Wszystko przyjdzie z czasem kolego, wędkuję od 3 lat, w tamtym roku zacząłem spinningować efekty zero nic w ogóle, masa zerwanych przynęt.... Nie poddawałem się, po godzinach spędzonych nad wodą było coraz lepiej... Musisz poznać wodę, nauczyć się prowadzić odpowiednio przynętę itp tak jak to było u mnie, lecz ja mogę powiedzieć że już to potrafię dzięki mojemu "nauczycielowi"
Pozdrawiam
Adam, wędkarstwo uspokaja, czasami lepiej jak ryby nie biorą, bo jak się taka urwie to więcej nerwów, a tak już bardziej poważnie, wędkuję sporo lat, a spektakularnych efektów nie mam, ale masz super łowisko, Gwda, chciałbym mieszkać w tamtych okolicach, trochę cierpliwości i połamania kija
kombinuj z przynętami itp.
Spininguję również od tamtego roku... wyniki... hmmm w tamtym w roku jeden szczupaczek 32cm.... w tym jakieś 15 sztuk w tym tylko jeden wymiarowy 51 cm.... a że teraz posucha... wiozłem się za bolenie... pierwszy po 2 miesiącach zmagań 70cm i 3kg... :D Szczupaki wszystkie na gumy... tylko jeden 42cm na gnoma 2 się połakomił. Na żywca największy miał 55cm... :( Tak cholerne nienawidzę tej metody a jednak lepszy wynik :(
2 lata bez wyników troche słabo ALE w gruncie rzeczy sie nie dziwie bo wiem jak jest i wielu moich znajomych schowalo spinning za szafe po tym jak ich zarazilem tak samo szybko im minelo z braku wyników i sporej ilosci zerwanych przynęt .
Na jakie ryby sie nastawiasz ze nie masz wyników ?? szczupaki ?- odpuśc do października i poszukaj innych lowisk.
Zacznij nastawiać sie na okonie bo te mniejsze sa stosunkowo latwe do złowienia i zawsze czlowiek troche sie nimi podbuduje :)
Cóż mogę powiedziec jak na dwa lata to bardzo słabo .
spróbuj z okonie. To jest bardzo wdzięczna ryba. Wiadomo też musisz trochę pokombinować ale efekty powinny być lepsze niż ze szczupłym.
słąbo słabo ale trzeba wziac pod uwage okreg w ktorym chlopak lowi bo region regionowi nie rowny . Łódzki , Kaliski to najwieksze bezrybie w PL wiec tu mnie nie zdiwi wpis ze 5 lat bez szczup[aka ktos chodzi ze spinem.
Ja w tym roku złapałem już około ponad 30 spokojnie, od czerwca:) lecz dwa tylko wymiarowe 51 cm i 54 cm ;)
Ja w tym roku złapałem już około ponad 30 spokojnie, od czerwca:) lecz dwa tylko wymiarowe 51 cm i 54 cm ;)
Około ponad spokojnie czego ?Bo szczupaków niewymiarowych to u mnie można przy dobrym żerowaniu trafić i z 20 przy jednym wypadzie. Ale to takie pistolety po 20cm. Tak jak ktoś wyżej zauważył, okręg okręgowi nierówny, woda, wodzie też.
ja na twoim miejscu rzuciłbym ten spinning w cholerę i przerzucił się na spławik i grunt
tak gwda to masakra rzeka studnia tutaj złapać rybę to typowy FUKS spiningowo to pustynia daj sobie spokój bo zamiast się cieszyć wędkarstwem dostaniesz nerwicy , bo niestety koło Piły kupa wody ale pustej bo w PZW siedzą barany nic nie robią tylko pierdzą w stołki tak jak to wszędzie widać za rządów POjabanych TUSKISTÓW. Paliwo po 6 zł hhhaha nawet się nie opłaca na grzyby pojechac bo taniej na rynku wychodzi przy tej cenie no ale jeździmy dla przyjemności tylko kooorwa ile ta przyjmeność kosztuje do chooja wafla . Ludzie opamiętajcie się i nie słuchajcie tego pjerdolenia tych kootasów z PO to zakłamana banda złodziei i tylko złodziei ...
zacznij od obrotowek, najlepiej meppsy w rozmiarach nr 3 poniewaz to przynęta ktora nie wymaga duzych umiejetnosci prowadzenia, a rozmiar 3 jest uniwersalny zarowno na szczupaka jak i ladnego garbusa :)
chłopie w gwdzie nie ma ryby od tego trzeba zacząć w studni nie złapiesz nic to proste
Gwda jest to bardzo trudna rzeka która ukrywa piękne okazy drapieżników. Radziłbym ci przenieść się na jakieś jezioro w okolicy Piły takich zbiorników jest masa. Tam podszkolisz sobie umiejętności i dopiero po kilku latach doświadczenia możesz ruszać na rzekę. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
pioter wszędzie są rekordowe okazy ale w jakich ilościach ???? co??? 1 na 100 km , średniej ryby zero popatrz na takie pilskie wody jak zalewy, gwda jeziora stobno jelonki etc tutaj nie idzie złapać wymiarowej płotki z marszu więc o czym my mówimy???
koło Piły piękna woda Gwda niedaleko noteć , zalewy, jeziora stobno , jenlonki niedaleko złotówskie perełki a ludzie naipjerdalają do szczecina na odrę ;-)))) to mówi samo za siebuie że te barany z PZW to siedza tylko i walą kupę o ochronie wód i zarybianiu nie mają pojęcia i nie chcą mieć w doopie to mają taka prawda lubią złapać wedkarza jak stanie nieprzepisowo albo te szmaty policyjne co tylko za pasy umieją mandaty wlepiać pojebany kraj i rzadzący debile ;-)))))
tak na marginesie jak się jedzie na gwdę w kierunku dobrzycy piekna rzeka woda super miejscówki i co??? tam jest zero ludzi bo zero ryby kiedyś trochę leszcz tam brał teraz jest pustynia a ponoc głowacica debile zarybiły która wycięła białą rybe i nic nie ma zero ... niech ktoś mi pochwali sie że na rzece gwdzie łapie ryby regularnie ? nie ma takich bo gwda to studnia sam tego doświadczyłem sa piekne miejscówki a płotki mi brały po 7-10 cm ;-))))))))))) to sa realia
Spokojnie panowie. Zanim ojciec dał mi spinning do ręki, to od dwóch lat czytałem Wiadomości Wędkarskie. Czytałem Putramenta "Taniec boleni", feletony niezapomnianego Zagłoby ( Mieczysława Pawlikowskiego o połowach pstrągów) w Przekroju i uczyłem się "czuć wędkarstwo". Musiałem to sobie wyobrazić po swojemu. Słuchałem uwag doświadczonych wędkarzy, podlądałem jak prowadzą blachy. Na swoje ryby zapracowałem najpierw wiedzą a potem doświadczeniem. Nie ma innej drogi do sukcesów...
Faktycznie na Gwdzie jest mało ryby, a jeszcze mniej okazów. Wędkarze znający tą wodę łowią ładne rybki. Odwiedzam pewien sklep wędkarski w którym dzielą się informacjami jak było nad wodą. Jeden facet regularnie łowi płocie po 30 cm. Ale tak jak mówiłem wcześniej trzeba znać tą rzekę.
... ojtam ojtam... metody, jaka przynęta ... Jak ma szczupak zaatakować to zaatakuje. w połowie sierpnia ok 14:05 drugi rzut i zaatakował szczupak ponad 50cm na białą gumkę (twister chyba). Głodny był i już. Pozatym na wodzie widać czy drapieżnik żeruje... Mam rację czy nie?!
Ja w tym roku złapałem już około ponad 30 spokojnie, od czerwca:) lecz dwa tylko wymiarowe 51 cm i 54 cm ;)
Około ponad spokojnie czego ?Bo szczupaków niewymiarowych to u mnie można przy dobrym żerowaniu trafić i z 20 przy jednym wypadzie. Ale to takie pistolety po 20cm. Tak jak ktoś wyżej zauważył, okręg okręgowi nierówny, woda, wodzie też.
pistolety po 20 cm ale w marcu kwietniu znajdziesz w TESCO te większe ,,ciekawe skąd oni biorą te szczupaki w dodatku okres ochronny .hodowli szczupaka prywatnej raczej nie ma
słąbo słabo ale trzeba wziac pod uwage okreg w ktorym chlopak lowi bo region regionowi nie rowny . Łódzki , Kaliski to najwieksze bezrybie w PL wiec tu mnie nie zdiwi wpis ze 5 lat bez szczup[aka ktos chodzi ze spinem.
hehe ja łowie w Łodzi i faktycznie na początku myślałem że same studnie ale tu po prostu trzeba znaleźć sposób teraz już nie mam wyjścia na ryby bez rezultatu. W sumie się ciesze że u nas nie ma eldorado jak na prywatnych stawach gdzie bez zanęty ryby biorą...
Do autora kombinuj jak najwięcej i zmieniaj miejsca aż znajdziesz sposób, jeżeli łowisz na spina to zmieniaj tor prowadzenia przynęty u mnie się sprawdza: " przy średniej prędkości zwijania trzy puknięcia do góry, dwa w boki. Robisz tak do samego brzegu i nie odpuszczaj przy brzegu bo często szczupły odprowadza rybkę do samego brzegu". Wybierz ładne miejsce i rzucaj po 7-8 razy po czym zmień gume, blache itd po wykorzystaniu wszystkich swoich przynęt zmień miejsce i tak do uzyskania rezultatów.
ahhahaha kombinuj kombinuj to tak jak z kulkami proteinowymi miliony zapachów smaków a gówno warte bo jak ryby nie ma w wodzie to możesz sobie złote bobki wrzucić a nic tego nie dotknie. Być może z łodzi jak pływasz po Gwdzie i noteci to coś tam złapiesz ale raz na 20 razy ;-)))) tak to jest w realu
Może poprostu łowisz w złych miejscach, chodz wzdluz rzeki i obławiaj co róż innymi przynetami. I to nieprawda że w Gwdzie nie ma ryb, są tylko trzeba wiedzieć gdzie jej szukać.
Tyle odemnie jak coś to pisz na PW.
jeden okonek ostatnio sie trafil 25 cm zawsze cos czy warto zaopatrzyc sie w uwalniacz przynet 1 wyjscie awsze cos zostawie gume blaszke
Mam pytanie w zeszłym roku zacząłom przygode ze spiningiem efektów zero .łowisko głównie rzeka gwda piła
kolego ja też około 2 lata temu zacząłem spinningowac i gdybym nic nie złapal przez kilka wypraw zrezygnowalbym.podziwiam Cie za cierpliwosć.zapraszam tez jestem z Pily mogę Ci pokazac kilka sztuczek na jeziorach i rzece
1 roku nic nie złowiłem a chodziłem w wakacje minimum raz na tydzień drugiego lepiej 5 szczupaków a trzeciego czyli tego 3 szczypce i pierwsze okonie czyli nie martw się ;d powodzenia. PS wiesz ile przynęt zerwałem ? masakra .
CześćJa zacząłem łowić ponad miesiąc temu...na początku nic,jakieś dwa malutkie okonki a po znowu nic przez dwa tygodnie a chodziłem co dziennie( bo mam rzekę 200m od domu). Próbowałem z różnymi przynętami(twistery,maleńkie, małe, średnie, kopyta, blachy,raczki,żabki,woblery, smużaki).Trochę poczytałem i okazało się że liczy się pora żerowania czyli rano do 10, wieczorem od 17tej, najlepiej w deszczu lub po deszczu.Kiedyś się z tego śmiałem ale liczy się kamuflaż :)więc kupiłem sobie moro.I od tego czasu zacząłem łowić okonie. Jak na razie największy ok 25cm, potem na smużaka 2 jelce.Niestety szczupaka ani jednego ale to chyba jeszcze nie pora.Istotny jest też sprzęt, wędka,żyłka, przynęty, przypon.Jeżeli nastawiasz się na szczupaka a akurat słabo żeruje to na pewno okonia nie złowisz( no chyba że jakiś okaz).Żyłka 0,14-0,16, małe agraweczki i kretliki ( na okonia przyponu nie trzeba więc na samą żyłkę możesz łowić).Przynęty małe twistery np relaxa lub małe lekkie woblery ok 3-5cm.Połamania
dziekuje za odpowioedzi czytale duzo przez zime duzo bledow ale mam zamiar w tym roku ostro sie zabrac do roboty.Niesty musze wszytskkko sam sie uczyc nikt z rodziny nie wedkuje ani koledzy wiec samouczek pozdrawiam udanych polowow w nowym sezonie
Jest jesień - dobra pora na "zębatego" w każdej postaci. Wyjdź sobie rankiem, tak aby nad wodą być o świcie, lub po południu ok. 15-ej i próbuj. Nie wiem jaki masz komplet do wędkowania, ale sama przynęta nie zda egzaminu. Poniżej opiszę Ci czym i jak np. ja obławiam rzeczki. Przy czym nie bierz tego jako 100% pewnik, bo każdy ma swoje metody i sprzęt.
Mianowicie: kijek 2,70 z ciężarem wyrzutu do 20 g, kołowrotek rozmiaru 2500, żyłka 0,18 firmy Quantum, przypon wolframowy do 2 kg firmy Mirol, przynęta. Takim zestawem obławiam pilskie okolice Gwdy niezależnie od miejsca. Zaczynam od blaszek w rozmiarze "1" w kolorze srebrnym z chwostem na kotwicy (do tej pory najlepiej sprawdzały mi się obrotówki firm Mepp"s i Savage-Gear. Sonduję odcinek tzw. rzutami zegarkowymi, czyli najpierw rzucam na "10-tą" potem na "12-tą" i na końcu na 14-tą". Taką serię powtarzam 2-3 razy i przechodzę ok. 20-30 kroków dalej i powtarzam serię.
Zarzucając nie pozwalam przynęcie za głęboko opaść- ba wcale nie opada, gdyż tuż przed chlapnięciem przynęty o wodę zamykam kabłąk kołowrotka i od razu zaczynam zwijanie delikatnymi obrotami korbki. Przy prowadzeniu przynęty najpierw kija trzymam szczytówką wprost prostopadle do ciała, żeby sprawdzić czy nie ma zaczepów. Przy kolejnym rzucie z serii opuszczam szczytówkę kija na połowę odległości między mną a lustrem wody, a przy ostatniej nawrotce tzw. zegarka szczytówką prawie dotykam wody.
Sposób prowadzenia przynęty nie może być przy tym monotonny. sposób musisz sobie sam ustalić pamiętając o tym, że ryby nie mają np. przepisów związanych z prędkością poruszania czy pływania odpowiednią stroną w danym kierunku. Ryby pływają jak chcą i jak im np. kondycja pozwala. Przykładowo latem kiedy woda ciepła ryby są leniwe, nie chce im się pływać a co tu mówić o żerowaniu. Jeżeli biała ryba jest ospała i nic nie dzieje się na wodzie to drapieżnik też nie będzie reagował od tak. Dlatego latem najczęściej poławia się do godziny 10-ej rano albo po 19-ej do całkowitego zmierzchu. Jeżeli chodzi o pory wiosenne lub jesienne to nie ma to większego znaczenia. Oczywiście według mnie lepiej ryby żerują podczas zachmurzonej i wietrznej pogody niż w słońcu. Chociaż nie ma na to reguły. Podczas słonecznej aury szukaj ryb w okolicach zwalonych drzew albo nisko zwisających do wody gałęzi - czyli tam gdzie jest granica słońca z cieniem.
W taki sposób możesz liczyć na złowienie okonia i szczupaczka czy wiosną np. pstrąga. Jeżeli natomiast trafi się większa ryba (czego Ci życzę) i zerwie zestaw (czego Ci nie życzę) to znaczy, że za kilka dni warto w to miejsce wrócić ze wzmocnionym i troszkę grubszym zestawem.
Resztę musisz sam wytestować na własnym doświadczeniu. Nie ma prostego przepisu na złowienie ryby. Wybór przynęty, miejsca łowiska, pogody, ciśnienia czy fazy księżyca. Wszystko się łączy w jedną całość daje nierówność z wieloma niewiadomymi. Pamiętaj jednym: w rzece ryby reagują szybciej, chociażby z tego powodu, że przynęta im odpływa. W jeziorze może za tą przynętą ganiać kilka dni - w rzece przynęta może popłynąć dalej.
Połamania kolego i sukcesów na kiju.
Pozdrawiam