Temat wątek "Drzewa-postacie nad naszymi wodami" został zainicjowany podczas jednego z ostatnich ubiegłorocznych już wypadów nad rzekę. Drzewo innej barwy od pozostałych, rzucające się w oczy z daleka z uwagi na czarny pień, powykręcane w nienaturalny sposób. Z odległości kilkunastu metrów w oczy aż bije widok twarzy z potwornym grymasem. Twarzy wyrażającej okrzyk bólu, rozpaczy, cierpienia. Obraz nie naturalny, lecz wywołany bezmyślnym działaniem człowieka. Nad naszymi wodami spotykamy zapewne wiele innych i zapewne bardziej ciepłych obrazów, które ukształtowała w swoim kaprysie natura. Czy widzieliśmy takowe na naszych łowiskach?
Mi to wypada na Indianina Lakota, z orlim piórem we włosach, operującego lancą lub sięgającego prawą ręką za tomahawk. Takie uzbrojenie obok łuków charakteryzowało jedno z waleczniejszych plemion indiańskich "Lakota".
Tańcząca para - fajne Pierwsze moje skojarzenie też było takie same.Pozostałe skojarzenia kolegów są podobne,ale Diablo to mnie zaskoczył:).Podoba mi się zdjęcie po trafieniu drzewa piorunem-niesamowite.Panie Marku gratuluje inwencji twórczej-fajnie jest posiedzieć wieczorami i się pouśmiechać.
Z ciekawości zerknąłem na rejon działania gwarek55, a tam m.in. jezioro Paklicko Wielkie i okolice Świebodzina, a na południu Odra. To są dopiero rejony wędkarskie. "Droga na zachód". Jeszcze trochę na zachód i jesteśmy w miejscu mojego urodzenia Słubice. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia.
Dzikiej znowu (tak jak w zeszłym tygodniu) wpadłem nad moje ulubione jeziorko Kamica (67 h).
Myślałem, że może się uda powędkować pod lodem jednak nie odważyłem się wejść na lud, pomimo że trzech wędkarzy z niego łowiło, ja uważałem, że jest za okruchy żeby z niego łowić ryby.
Zrobiłem wiec tylko kilka zdjęć, pochodziłem w wzdłuż jeziora i pojechałem do domu.
Udało się jeszcze zkamerować telefonem wydrę pałaszującą szczupaczka, ale była skryta za gałęziami i widać tylko ruchy głowy, dzisiaj youtube coś odmawia współpracy, ale postaram się przy czasie wrzucić. Filmik jest krótki + jedna fotka miejsca zbrodni, ale spotkanie z tym zwierzakiem do częstych nie należy i cieszy każda dokumentacja.
Temat wątek "Drzewa-postacie nad naszymi wodami" został zainicjowany podczas jednego z ostatnich ubiegłorocznych już wypadów nad rzekę. Drzewo innej barwy od pozostałych, rzucające się w oczy z daleka z uwagi na czarny pień, powykręcane w nienaturalny sposób. Z odległości kilkunastu metrów w oczy aż bije widok twarzy z potwornym grymasem. Twarzy wyrażającej okrzyk bólu, rozpaczy, cierpienia. Obraz nie naturalny, lecz wywołany bezmyślnym działaniem człowieka. Nad naszymi wodami spotykamy zapewne wiele innych i zapewne bardziej ciepłych obrazów, które ukształtowała w swoim kaprysie natura. Czy widzieliśmy takowe na naszych łowiskach?
A ja takie ciekawe drzewko spotkałem ;)
zdjęcie z 2006 roku, zauroczyłem się w tym drzewie od pierwszego wejrzenia:)
To dąb. Stał nad moją rzeczką kilkaset lat, niestety w zeszłym roku przegrał z huraganem.
No nie!!!! Chciałem foto wrzucić, ale ciągle jakiś błąd. Może któryś moderator usunie te moje puste wpisy, żeby nie straszyły.
To i ja się dorzucę-ciekawe jak je skojarzycie.Pokazując je znajomym,każdy na zdjęciu widział co innego.A wy?
To i ja się dorzucę-ciekawe jak je skojarzycie.Pokazując je znajomym,każdy na zdjęciu widział co innego.A wy?
To rewolwerowiec, w swojej prawej ręce trzyma giwerę ;)
pod pachą ma wędkę i sika :D
Rybojad potwór, który zżera ryby w moim ulubionym jeziorze i coraz trudniej tam coś złowić.
Mi to wypada na Indianina Lakota, z orlim piórem we włosach, operującego lancą lub sięgającego prawą ręką za tomahawk. Takie uzbrojenie obok łuków charakteryzowało jedno z waleczniejszych plemion indiańskich "Lakota".
Bystre oko ma to potworzysko!
Rogaty bagienny starch..:)
A tu już w dzień nie taki straszny..:)
Trafione przez pioruna...10 m za moimi plecami:))
uuuu... grożnie lecz fascynujaco
O kurcze! Pociągnęło solidnie. Muszę przyznać, że prawie jak na żywo, widzę coś takiego po raz pierwszy. Najważniejsze, że Kolega jest O.K.
Witam ja też tu takie cudne drzewka mam,,ale to już sprawka bobrów:)
Stary poczciwy Ent Figlas, stoi sobie na niewielkim "a-lalla-lalla-rumba-kamanda-linda-or-burume" i wiernie pilnuje łowiska.:):):)
Mnie to przypomina odlot"BabyJagi" na miotle,widok od tylu,rekami steruje aby ominąć drzewa
Tańcząca para - fajne
pod pachą ma wędkę i sika :D
Ja , jak Grisza widzę rewolwerowca sikającego w moją stronę.
To i ja się dorzucę-ciekawe jak je skojarzycie.Pokazując je znajomym,każdy na zdjęciu widział co innego.A wy?
Zgarbiony kłusownik z worem ryb na plecach ucieka w las.
Kiedy go pierwszy raz zobaczyłem podczas pełni księżyca, to włosy stanęły mi dęba a nogi odmówiły posłuszeństwa.
Tańcząca para - fajne
Pierwsze moje skojarzenie też było takie same.Pozostałe skojarzenia kolegów są podobne,ale Diablo to mnie zaskoczył:).Podoba mi się zdjęcie po trafieniu drzewa piorunem-niesamowite.Panie Marku gratuluje inwencji twórczej-fajnie jest posiedzieć wieczorami i się pouśmiechać.
Kiedy go pierwszy raz zobaczyłem podczas pełni księżyca, to włosy stanęły mi dęba a nogi odmówiły posłuszeństwa.
nie dziwne jak trafiłes na parasaurolophusa
Tego też można się przestraszyć w nocy obydwa stworki stoją przy tej samej ścieżce nad moim ulubionym jeziorem.
Taka sosna nad jeziorem na Kaszubach.
Kiedy go pierwszy raz zobaczyłem podczas pełni księżyca, to włosy stanęły mi dęba a nogi odmówiły posłuszeństwa.
nie dziwne jak trafiłes na parasaurolophusa
Po dłuższym oglądaniu faktyczne przypomina kaczodzioba-nocą musi robić wrażenie!
Rybojad potwór, który zżera ryby w moim ulubionym jeziorze i coraz trudniej tam coś złowić.
A dla mnie to waran z komodo......
Z ciekawości zerknąłem na rejon działania gwarek55, a tam m.in. jezioro Paklicko Wielkie i okolice Świebodzina, a na południu Odra. To są dopiero rejony wędkarskie. "Droga na zachód". Jeszcze trochę na zachód i jesteśmy w miejscu mojego urodzenia Słubice.
Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia.
Dzisiaj pojęczałem zobaczyć, co się dzieje pod lodem na moim jeziorze a przy okazji zrobiłem kilka zdjęć wartownikowi Kamicy.
Dzisiaj pojęczałem zobaczyć, co się dzieje pod lodem na moim jeziorze a przy okazji zrobiłem kilka zdjęć wartownikowi Kamicy.
Miało być oczywiście pojechałem.
Dzikiej znowu (tak jak w zeszłym tygodniu) wpadłem nad moje ulubione jeziorko Kamica (67 h).
Myślałem, że może się uda powędkować pod lodem jednak nie odważyłem się wejść na lud, pomimo że trzech wędkarzy z niego łowiło, ja uważałem, że jest za okruchy żeby z niego łowić ryby.
Zrobiłem wiec tylko kilka zdjęć, pochodziłem w wzdłuż jeziora i pojechałem do domu.
Super,mi kojarzy się z leśnym stworkiem.
Dziś na spacerze dookoła jeziora napotykałem głównie drzewa rodzaju męskiego.
To gatunek europejski.
To afrykański...
A to odmiana E. Hemingway - "Stary, ale jeszcze może"...
No, no, Stary Człowiek a Mo(r)że, Irek dość oryginalne masz skojarzenia ha ha
Ale napewno nie bije mu już dzwon??
Przyroda jednak sobie dobrze radzi. Zdjęcia i skojarzenia rewelacyjne.
Udało się jeszcze zkamerować telefonem wydrę pałaszującą szczupaczka, ale była skryta za gałęziami i widać tylko ruchy głowy, dzisiaj youtube coś odmawia współpracy, ale postaram się przy czasie wrzucić. Filmik jest krótki + jedna fotka miejsca zbrodni, ale spotkanie z tym zwierzakiem do częstych nie należy i cieszy każda dokumentacja.
Jak myślicie, jakie zwierzę może przedstawiać ten korzeń drzewa?
Walka kota z psem?
Z prawej prawie wydra, natomiast z lewej świński pyszczek.
Z prawej prawie wydra, natomiast z lewej świński pyszczek.
Z ogonkiem....
Ząbki ma piękne jak E Górniak
Od razu widać, że z niejednego koryta się jadało!
Mnie się to kojarzy z prosiaczkiem na rożnie i w zasadzie nie wiem, dlaczego bo nie przepadam za takim jedzeniem.