Reklama
  • Michalpycelet2009-06-09 18:30:44

    Mam pytanie :P ostatnio widziałem ze pewien wędkarz łowił takie duże robaki ( wielkością i wyglądem przypominały dżdżownice) i mam pytanie gdzie można takie zakupić lub gdzie można takie zdobyć czekam na odpowiedzi :0

  • withanight88 2009-06-09 18:38:14

    heheh brawo za pomyslowy post:) moze jeszcze powiedz ze naq wedke je lowil ??:P jak chcesz zeby ktos Ci pomogl to podaj wiecej szczegółów - sami przeciez nie zgadniemy !

  • Forum wedkuje.pl 2009-06-09 18:50:58

    Rosówki — Rosówka przypomina z wyglądu czerwonego robaka, jest jednak od niego znacznie większa. Jej długość mole dochodzić w naszych warunkach do 30 cm. Ma brązowo-czerwony grzbiet i jasne, różowoszare podbrzusze. Jest wyraźnie szorstka w dotyku, ze względu na znajdujące się po bakach ciała niewielkie szczecinki, ułatwiające jej poruszanie się. charakterystyczną cechą anatomiczną rosówki jest wyraźnie spłaszczona część ogonowa. Rosówki żyją w glebie, drążąc w niej kanaliki na dużych, dochodzących nawet do 2 m głębokościach. Są płochliwe, reagują na drgania gruntu, poruszając się wówczas w wydrążonych kanałach z dużą, jak na tego rodzaju organizmy, prędkością. Dlatego trudno byłoby zgromadzić zapas tej przynęty metodą kopania. Rosówki można natomiast zbierać. Wychodzą one bowiem w nocy na powierzchnię ziemi, zwłaszcza wtedy, gdy jest ciepło i wilgotno (deszcz, rosa).
    Zbieranie najlepiej rozpocząć po zmierzchu, gdy jest już całkiem ciemno. Można oczywiście zbierać je w ciągu całej nocy, jednak nie dłużej niż do pierwszych oznak świtu, kiedy to wracają pod ziemię. Rosówka, która wyszła na powierzchnię, zwykle nadal tkwi tylną częścią ciała w norce. Dzięki temu może, w razie niebezpieczeństwa, błyskawicznie schować się pod ziemię. skreślenie "błyskawicznie" wcale nie jest tutaj przesadą. Drgnięcie ziemi lub rośliny w pobliżu albo silny snop światła latarki padający zwłaszcza na jej ruchliwą, przednią część powoduje gwałtowny skurcz jej ciała i zniknięcie w norce. Zbieranie rosówek jest więc rodzajem podchodów. Po "rosawkowisku" stąpa się na palcach, powoli, w pozycji pochylanej, oświetlając pole latarką dającą rozproszone światło albo wyposażoną w czerwony lub zielony filtr. Na gołej ziemi lub krótko przystrzyżonej trawie rosówkę łatwo zauważyć i równie łatwo złapać. Chwyta się ją dwoma palcami (kciukiem i wskazującym) z jednoczesnym lekkim przyciśnięciem do ziemi, najlepiej możliwie blisko znajdującej się w norce części tylnej. Rosówka najczęściej zapiera się w nurce szorstkimi szczecinkami i daje się wyciągnąć dopiero po kilku sekundach. Nie można jej jednak ciągnąć ze zbyt dużą siłą, bo może się przerwać.
    Najlepszymi miejscami da zbierania rosówek są trawniki z niską, zieloną (nie wyschniętą trawą, najlepiej codziennie podlewane, pastwiska, place żyznej, ogrodowej ziemi (np. między grządkami), miejsca zacienione - przy płotach lub przy północnej stronie budynków. Trudno natomiast znaleźć rosówki na terenach gliniastych, torfowych lub bagiennych, a także na glebie leśnej lub na piaszczystych osadach rzecznych. Gdy jest zimno lub podczas długotrwałej suszy, rosówki niechętnie wychodzą na powierzchnię, nieznacznie tylko wychylając się z norek. Po wielu bezdeszczowych dniach można je znaleźć tylko w miejscach najmniej wysuszonych, np. w wysokiej trawie. zbieranie rosówek w wysokiej trawie jest trudne - wymaga dobrego wzroku i zręczności. Tutaj jest potrzebna mocna latarka, ponieważ trawa i tak zasłania dużą część światła. Trawę oświetla się pionowym strumieniem światła i wypatruje dżdżownic z możliwie małej wysokości (z nosem nad samą trawą). Nie wolno oczywiście trącać roślin w pobliżu oświetlonego miejsca, bo rosówki skryją się w norkach. Najczęściej daje się zauważyć jedynie mały fragment pokrytego śluzem ciała dżdżownicy, błyszczący w świetle latarki. Trzeba wtedy możliwie szybko przycisnąć ją do ziemi palcem wskazującym. Następnie (po odłożeniu latarki) kciukiem i palcem wskazującym drugiej ręki chwyta się ją za napięty już fragment ciała między miejscem przyciśnięcia da ziemi a wlotem do norki i powoli się ją wyciąga. Rzecz jasna, wielu rosówkom, zwłaszcza tym, które nieznacznie tylko wychyliły się z norek, udaje się umknąć.
    Jeżeli pole z rosówkami jest niewielkie w pobliżu nie ma innych podobnych miejsc, to zbieranie można powtarzać w tym samym miejscu nawet kilka razy, gdyż spłoszone dżdżownice po pewnym czasie wychodzą z powrotem na powierzchnię. Czas ten jest tym krótszy, im jest bardziej wilgotno i wynosi najczęściej od kilku minut do godziny. Są tacy, którzy twierdzą, że zbieranie rosówek w wysokiej trawie podczas suszy jest równie pasjonujące jak... łowienie ryb.
    Niektórzy wędkarze próbują łapać rosówki w dzień różnymi przemyślnymi sposobami, takimi, jak energiczne poruszanie wbitym w ziemię kijem albo elektrodą tzw. bagnetem podłączaną do domowej sieci elektrycznej. Pierwszy sposób nie daje zwykle żadnych rezultatów. Drugi jest niebezpieczny dla zdrowia lub nawet tycia zbierającego i osób postronnych, dlatego zdecydowanie go odradzamy. Poza tym sposób ten jest mało wydajny, a rosówki zmuszone polem elektrycznym do ucieczki na powierzchnię ziemi są dużo mniej trwałe od zbieranych metodą tradycyjną. Ktoś kto nie lubi wstawać w nocy i skradać się z latarką w ogródku sąsiada, może iść do sklepu i po prostu je kupić. Jednak złowienie lina lub węgorza na rosówki zbierane samodzielnie daje podobne zadowolenie, jak upolowanie szczupaka na własnoręcznie wykonany wobler.
    fuga.math.uni.lodz.pl/~krecik/praca/Podstawy/Dzdzownice.html

    Zapewne o tego robala koledze chodziło.
    Tekst pochodzi ze strony do której podałem linka i nie jest mojego autorstwa.
    Pozdrawiam serdecznie

  • Michalpycelet 2009-06-09 19:02:12

    :P Tak to chyba był ten robaczek :P a mam pytanie czy je można zakupić w wędkarskim czy nie :P jeśli nie to jak je zdobyc :P pozdrawiam i czekam na odpowiedzi :PP !!!!!!!!!!!!!!!!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-06-09 19:05:35

    Oj- chyba kolega nie czytał uważnie.;-)

  • Forum wedkuje.pl 2009-06-09 19:41:10

    Bardzo nieuważnie .

  • withanight88 2009-06-09 20:43:03

    napisane ma bardzo dokladnie a jeszcze sie pyta jak je zdobyc... hmmm i co tu myslec?

  • Forum wedkuje.pl 2009-06-10 10:23:39

    W jednym z kolegą mariuszm nie mogę się zgodzić. Kiedy wbija się kij lub szpadel i energicznie porusza to rosówki bardzo szybko wychodzą na powierzchnię. Jest to stary i sprawdzony sposób na pozyskiwanie przynęty. Dźwięk i drgania poruszanego kija/szpadla imitują kopanie kreta który poluje a najbezpieczniejszym wtedy miejscem dla rosówek jest powierzchnia. Nie dalej jak wczoraj wieczorem testowałem ten patent ;)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-06-10 11:26:16

    Ale co do emocji, to się zgodzę. Pojechałem w zeszłym tygodniu zapolować na sumiki karłowate. Padał deszcz co jakiś czas i rosówki około 23.00 wypełzały masowo. Nieopodal było pole chyba kukurydzy. Kukurydza była malutka i nie zasłaniała ziemi. ELDORADO. Nazbierałem ich jakieś półtora litra w ciągu godziny. Ale szybkie są jak diabli. Łapałem je peanem - wydaje mi się, że ro niezły sposób na ich łapanie.



Reklama
Reklama