Problem w tym, że mam dużo pobić a łowię bardzo mało ryb. Pobicia są bardzo często nie do zacięcia. Nastawiam się na bolenie, co wypad odnotowuje kilka pobić a rybę łowię raz na 5 wypadów nad wodę. O co chodzi??? Doradźcie mi coś bo zaczyna mnie to drażnić. Wydaje mi się, że to może być wina plecionki (fluo) - niedługo zmieniam na ciemną zieleń i przy okazji kupię mniejsze agrafki z krętlikami.
wina plecionki to kolego na pewno nie jest,ponieważ plecionka jest nie rozciągliwa.Może za późna reakcja:)? albo po prostu brania drobnicy:)
Nie chodzi o rozciągliwość tylko o kolor fluo - być może widzą linkę i mało zdecydowanie biorą.
Przynęta to 7 cm wobler Lipińskiego - nie jest duży, podobne efekty miałem na 9 cm rapale tylko rzadziej. Sytuacja się powtarza gdy na żyłce jest mały pływający salmo tiny - pobić zdecydowanie więcej. Ryb wyciągam więcej na obrotówkę nr 1 ale to same maluchy a wiem, że tam są większe spokojnie radzące sobie z moimi woblerami.
Jeżeli widzisz że bije bolek albo kleń to po cholere Ci plecionka-stosowałem kiedyś plecionkę cieniutką w moim mniemaniu bo 0,6 ale jednak żyłka jest moim zdaniem na te rybki najlepsza 0,16 0,18-(plecionke miej zawsze na drugiej szpuli w razie w zmienisz).2 dni temu poszedł mi właśnie piękny kropek (żyłka) ale zawsze jest to ryzyko więc mam zawsze to i to a w szczególności jeżeli mieszasz od obrotówki poprzez wobka a kończtwszy na pstrągowym kogutku...
Przy zbyt wolno prowadzonym woblerze ( mówię o Wiśle) często zdarzają się niezacięte "podbicia" (rozmyśli się, dojrzy ściemę i walnie ogonem obok) bolka. Co do salmo tiny - wg. mnie g**no ! Po pierwsze złe i źle rozmieszczone kotwice, po drugie często się zaczepiają jedna o drugą (!). A swoją drogą to na salmo pewnie ci biją jazie lub klenie. Widzisz chlapnięcia przy podbiciu ?
Przy zbyt wolno prowadzonym woblerze ( mówię o Wiśle) często zdarzają się niezacięte "podbicia" (rozmyśli się, dojrzy ściemę i walnie ogonem obok) bolka. Co do salmo tiny - wg. mnie g**no ! Po pierwsze złe i źle rozmieszczone kotwice, po drugie często się zaczepiają jedna o drugą (!). A swoją drogą to na salmo pewnie ci biją jazie lub klenie. Widzisz chlapnięcia przy podbiciu ?
Właśnie Ty mówiąc o Wiśle pewno łowisz z brzegu albo z łodzi a ja naginam wodą i u mnie salmo jak najbardziej się sprawdza(akurat nie ten model)-tylko powierzchniówka ale salmo jak najbardziej.
"Przy zbyt wolno prowadzonym woblerze ( mówię o Wiśle) często zdarzają
się niezacięte "podbicia" (rozmyśli się, dojrzy ściemę i walnie ogonem
obok) bolka."
Też miałem takie przemyślenia... Trudno powiedzieć czy pomaga, na pewno pobić jest trochę mniej.
Na salmo tinny bolki też walą ale musi być powierzchniowy/pływający.
Czyli nie powierzchniowy ;) Powierzchniowy to np. popper.
A swoją droga obadaj co ci tak podbija, zacznij od imitacji owadów (smużaki) i następnie zwiększaj przynętę z kilkuminutowym odczekaniem na uspokojenie rybek w łowisku.
Ostatni stałem sobie na główce i rzucałem na twistera. jedno podbicie, mowie no dobra zmienię kolor i sprawdzę czy będzie następne, jest i znowu nic, później jeszcze 4 i dopiero za 7 wyciagnelem szczupaczka 44 cm. Jak ryba duża to chwyci odrazu a nie będzie się bawić jedzonkiem, takie jest moje zdanie
Nie będę polemizował - szczupły to szczupły, a i to nie zawsze. Biała generalnie rządzi się swoimi prawami i czasem zaskakuje. Oby tak było z sandałkami jak piszecie...
Problem w tym, że mam dużo pobić a łowię bardzo mało ryb. Pobicia są bardzo często nie do zacięcia. Nastawiam się na bolenie, co wypad odnotowuje kilka pobić a rybę łowię raz na 5 wypadów nad wodę. O co chodzi??? Doradźcie mi coś bo zaczyna mnie to drażnić. Wydaje mi się, że to może być wina plecionki (fluo) - niedługo zmieniam na ciemną zieleń i przy okazji kupię mniejsze agrafki z krętlikami.
Mam ten sam problem,i też nie wiem co z tym zrobić.
wina plecionki to kolego na pewno nie jest,ponieważ plecionka jest nie rozciągliwa.Może za późna reakcja:)? albo po prostu brania drobnicy:)
Nie ostre kotwiczki, za duże, zbyt duża przynęta itd......
wina plecionki to kolego na pewno nie jest,ponieważ plecionka jest nie rozciągliwa.Może za późna reakcja:)? albo po prostu brania drobnicy:)
Nie chodzi o rozciągliwość tylko o kolor fluo - być może widzą linkę i mało zdecydowanie biorą.
Przynęta to 7 cm wobler Lipińskiego - nie jest duży, podobne efekty miałem na 9 cm rapale tylko rzadziej. Sytuacja się powtarza gdy na żyłce jest mały pływający salmo tiny - pobić zdecydowanie więcej.
Ryb wyciągam więcej na obrotówkę nr 1 ale to same maluchy a wiem, że tam są większe spokojnie radzące sobie z moimi woblerami.
Jeżeli widzisz że bije bolek albo kleń to po cholere Ci plecionka-stosowałem kiedyś plecionkę cieniutką w moim mniemaniu bo 0,6 ale jednak żyłka jest moim zdaniem na te rybki najlepsza 0,16 0,18-(plecionke miej zawsze na drugiej szpuli w razie w zmienisz).2 dni temu poszedł mi właśnie piękny kropek (żyłka) ale zawsze jest to ryzyko więc mam zawsze to i to a w szczególności jeżeli mieszasz od obrotówki poprzez wobka a kończtwszy na pstrągowym kogutku...
Mało tego że mi cały post nie wszedł to wszedł tak obcięty i zniekształcony że wstyd....
Przy zbyt wolno prowadzonym woblerze ( mówię o Wiśle) często zdarzają się niezacięte "podbicia" (rozmyśli się, dojrzy ściemę i walnie ogonem obok) bolka. Co do salmo tiny - wg. mnie g**no ! Po pierwsze złe i źle rozmieszczone kotwice, po drugie często się zaczepiają jedna o drugą (!). A swoją drogą to na salmo pewnie ci biją jazie lub klenie. Widzisz chlapnięcia przy podbiciu ?
Przy zbyt wolno prowadzonym woblerze ( mówię o Wiśle) często zdarzają się niezacięte "podbicia" (rozmyśli się, dojrzy ściemę i walnie ogonem obok) bolka. Co do salmo tiny - wg. mnie g**no ! Po pierwsze złe i źle rozmieszczone kotwice, po drugie często się zaczepiają jedna o drugą (!). A swoją drogą to na salmo pewnie ci biją jazie lub klenie. Widzisz chlapnięcia przy podbiciu ?
Właśnie Ty mówiąc o Wiśle pewno łowisz z brzegu albo z łodzi a ja naginam wodą i u mnie salmo jak najbardziej się sprawdza(akurat nie ten model)-tylko powierzchniówka ale salmo jak najbardziej.
"Przy zbyt wolno prowadzonym woblerze ( mówię o Wiśle) często zdarzają się niezacięte "podbicia" (rozmyśli się, dojrzy ściemę i walnie ogonem obok) bolka."
Też miałem takie przemyślenia... Trudno powiedzieć czy pomaga, na pewno pobić jest trochę mniej.
Na salmo tinny bolki też walą ale musi być powierzchniowy/pływający.
Nie ma salmo tiny powierzchniówek-są to typowe wobki na klenia.
Nie ma salmo tiny powierzchniówek-są to typowe wobki na klenia.
Posiadam model pływający schodzący do ok 1m
Czyli nie powierzchniowy ;) Powierzchniowy to np. popper.
A swoją droga obadaj co ci tak podbija, zacznij od imitacji owadów (smużaki) i następnie zwiększaj przynętę z kilkuminutowym odczekaniem na uspokojenie rybek w łowisku.
Ostatni stałem sobie na główce i rzucałem na twistera.
jedno podbicie, mowie no dobra zmienię kolor i sprawdzę czy będzie następne, jest i znowu nic, później jeszcze 4 i dopiero za 7 wyciagnelem szczupaczka 44 cm.
Jak ryba duża to chwyci odrazu a nie będzie się bawić jedzonkiem, takie jest moje zdanie
aleki ma racje u mnie to samo
aleki ma racje u mnie to samo
Nie będę polemizował - szczupły to szczupły, a i to nie zawsze. Biała generalnie rządzi się swoimi prawami i czasem zaskakuje. Oby tak było z sandałkami jak piszecie...