Ostatnio podchodze do brzegu poruszyla sie trzcina a zaraz po niej cos plynelo robily sie bomle i jak wplywalo to cos w trzcine to trzcina sie rozgaleziala..co to moglo byc prosze o odpowiedzi......
To był 10-cio letni bóbr o wadze 11.09 kg i długości 98 cm. Sądząc po rozchyleniu trzciny był chromy na lewą nogę i cierpiał na krótkowzroczność. Bąble świadczą o braku w uzębieniu górnej szczęki natomiast fakt że go nie zauważyłeś daje niezbity dowód na to że jego umaszczenie było turkusowo zielone. To moja ocena w oparciu o szczegółowy opis zdarzenia.
To był 10-cio letni bóbr o wadze 11.09 kg i długości 98 cm. Sądząc po rozchyleniu trzciny był chromy na lewą nogę i cierpiał na krótkowzroczność. Bąble świadczą o braku w uzębieniu górnej szczęki natomiast fakt że go nie zauważyłeś daje niezbity dowód na to że jego umaszczenie było turkusowo zielone. To moja ocena w oparciu o szczegółowy opis zdarzenia.
Wnikliwie przeanalizowałem wątek i już wiem !Te BOMLE to robi NÓREK !A tak serio to przepychanie po trzcinach jest specjalnością linów a bombelki z dna to efekt rycia dna przez karpie lub wspomniane już liny.T.
Drogi Piorunie. Wyobraziwszy sobie ów bóbr turkusowy jednak się do końca nie zgadzam. Sam bąk czy struś też jakoś nie pasuje. Ale z łatwością wyobraziłem sobie przedstawiciela pewnych służb, który to w barwy maskujące się zaopatrzywszy pośród trzcin bacznie młodego wędkarza obserwował. Jak wiadomo, długie przebywanie w chłodnej wodzie ujemnie wpływa na przemianę materii i stąd co jakiś czas te bąble. A być może ów przedstawiciel owych służb w kamuflażu biegły za gaz błotny chciał uchodzić i grochówki na grochu niełuskanym uprzednio się najadłszy onego kamuflażu doskonale dopełnił. Do opisu pasuje jak należy. Co ty na to?
Drogi Piorunie. Wyobraziwszy sobie ów bóbr turkusowy jednak się do końca nie zgadzam. Sam bąk czy struś też jakoś nie pasuje. Ale z łatwością wyobraziłem sobie przedstawiciela pewnych służb, który to w barwy maskujące się zaopatrzywszy pośród trzcin bacznie młodego wędkarza obserwował. Jak wiadomo, długie przebywanie w chłodnej wodzie ujemnie wpływa na przemianę materii i stąd co jakiś czas te bąble. A być może ów przedstawiciel owych służb w kamuflażu biegły za gaz błotny chciał uchodzić i grochówki na grochu niełuskanym uprzednio się najadłszy onego kamuflażu doskonale dopełnił. Do opisu pasuje jak należy. Co ty na to?
Twoja teoria być może i słuszna lecz brak mi wątku rozchylanej trzciny. Więc albo teoria mylnie wysnuta albo tam dwóch przedstawicieli rzeczonych służb, tej trzciny jako narzędzia wzajemnych pieszczot używali. Jak sądzisz?
Piorunie. Wszak w przyrodzie wszystko jest możliwe. Być może teoria o pieszczotach wszelakich za pomocą owej trzciny popełnianych jest prawdziwa. Być może. A może to tylko pozorny ruch wywoływany przez kurczącą się i rozszerzającą pod wpływem oddechu klatę piersiową rzeczonego przedstawiciela. Zaś jeśli chodzi o robaki i kukurydzę, to pełna zgoda. Kuku zepsute a robale żywe. A jeśli to nie w pobliżu spławika bąble owe są widoczne?! to wtedy być może zdradzają one miejsce, gdzie karpiarz wykipnął wywrotkę karmy dla miśków? Miśkom nie smakuje i się teraz psuje? Możliwe nie?
Ja tu mysle ze byl toszczurowodnyknurekgnojek nie :P powiem wam jeszcze ze jest to staw i to cos widzialem 2 razy w tym samym miejscu plynelo w tym samym miejscu co kilka dni przed
Ostatnio podchodze do brzegu poruszyla sie trzcina a zaraz po niej cos plynelo robily sie bomle i jak wplywalo to cos w trzcine to trzcina sie rozgaleziala..co to moglo byc prosze o odpowiedzi......
może Lin,karaś,karp.
Pewnie karp lub lin:)
Witam :) Prawdopodobnie przestraszony piżmak ...
A mogli byc WOPROWCY chcieli flache obalic aby ich nikt nie widzial w kombinezonach pletwo-nórków , poprostu przeszkodziles im.
Piżmak ? Bo raczej płetwonurek to nie był ;)
To był 10-cio letni bóbr o wadze 11.09 kg i długości 98 cm. Sądząc po rozchyleniu trzciny był chromy na lewą nogę i cierpiał na krótkowzroczność. Bąble świadczą o braku w uzębieniu górnej szczęki natomiast fakt że go nie zauważyłeś daje niezbity dowód na to że jego umaszczenie było turkusowo zielone. To moja ocena w oparciu o szczegółowy opis zdarzenia.
To był 10-cio letni bóbr o wadze 11.09 kg i długości 98 cm. Sądząc po rozchyleniu trzciny był chromy na lewą nogę i cierpiał na krótkowzroczność. Bąble świadczą o braku w uzębieniu górnej szczęki natomiast fakt że go nie zauważyłeś daje niezbity dowód na to że jego umaszczenie było turkusowo zielone. To moja ocena w oparciu o szczegółowy opis zdarzenia.
Zaiste waść, dobrze prawisz. : )
Wnikliwie przeanalizowałem wątek i już wiem !Te BOMLE to robi NÓREK !A tak serio to przepychanie po trzcinach jest specjalnością linów a bombelki z dna to efekt rycia dna przez karpie lub wspomniane już liny.T.
Przyłączę się do owej jakże pouczającej polemiki - stawiałbym na roślinożerną ( wegetariankę ) wydrę - trzcina to wszak jej przysmak .
Pewnie gdzieś z hodowli uciekł struś i buszuje po trzcinach . Na bank struuuuuś ! Się tam znacie ?!
Ale Ty głupoty Jędrek piszesz. Zastanów się jak struś może puszczać "bomble" strusie puszczają bąki:):):):)
A więc to nie był ani struś, ani wydra, ani jak się okazuje lin czy bóbr. To był bąk:):):):). Jak wiadomo Bąki gniazdują w trzcinach:)
http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C4%85k_zwyczajny
Ale Ty głupoty Jędrek piszesz. Zastanów się jak struś może puszczać "bomble" strusie puszczają bąki:):):):)
Normaaaaaaalnie , se nurkował i se puszczał przecież ! Nie puszczałeś sobie czasem w wodzie przy nurkowaniu ?
Drogi Piorunie. Wyobraziwszy sobie ów bóbr turkusowy jednak się do końca nie zgadzam. Sam bąk czy struś też jakoś nie pasuje. Ale z łatwością wyobraziłem sobie przedstawiciela pewnych służb, który to w barwy maskujące się zaopatrzywszy pośród trzcin bacznie młodego wędkarza obserwował. Jak wiadomo, długie przebywanie w chłodnej wodzie ujemnie wpływa na przemianę materii i stąd co jakiś czas te bąble. A być może ów przedstawiciel owych służb w kamuflażu biegły za gaz błotny chciał uchodzić i grochówki na grochu niełuskanym uprzednio się najadłszy onego kamuflażu doskonale dopełnił. Do opisu pasuje jak należy. Co ty na to?
a jak widzicie bąble powietrza wydostające się na powierzchnię wody w pobliżu spławika to znak, że wasze robaki na haczyku wciąż żyją (oddychają)
Drogi Piorunie. Wyobraziwszy sobie ów bóbr turkusowy jednak się do końca nie zgadzam. Sam bąk czy struś też jakoś nie pasuje. Ale z łatwością wyobraziłem sobie przedstawiciela pewnych służb, który to w barwy maskujące się zaopatrzywszy pośród trzcin bacznie młodego wędkarza obserwował. Jak wiadomo, długie przebywanie w chłodnej wodzie ujemnie wpływa na przemianę materii i stąd co jakiś czas te bąble. A być może ów przedstawiciel owych służb w kamuflażu biegły za gaz błotny chciał uchodzić i grochówki na grochu niełuskanym uprzednio się najadłszy onego kamuflażu doskonale dopełnił. Do opisu pasuje jak należy. Co ty na to?
Twoja teoria być może i słuszna lecz brak mi wątku rozchylanej trzciny. Więc albo teoria mylnie wysnuta albo tam dwóch przedstawicieli rzeczonych służb, tej trzciny jako narzędzia wzajemnych pieszczot używali. Jak sądzisz?
a jak widzicie bąble powietrza wydostające się na powierzchnię wody w pobliżu spławika to znak, że wasze robaki na haczyku wciąż żyją (oddychają)
A jak ktoś na kuku łowi?
znaczy kuku nie świeże i fermentuje
Piorunie. Wszak w przyrodzie wszystko jest możliwe. Być może teoria o pieszczotach wszelakich za pomocą owej trzciny popełnianych jest prawdziwa. Być może. A może to tylko pozorny ruch wywoływany przez kurczącą się i rozszerzającą pod wpływem oddechu klatę piersiową rzeczonego przedstawiciela. Zaś jeśli chodzi o robaki i kukurydzę, to pełna zgoda. Kuku zepsute a robale żywe. A jeśli to nie w pobliżu spławika bąble owe są widoczne?! to wtedy być może zdradzają one miejsce, gdzie karpiarz wykipnął wywrotkę karmy dla miśków? Miśkom nie smakuje i się teraz psuje? Możliwe nie?
bardzo możliwe ,tak że jak kolega jeszcze raz zobaczysz bąble to się nawet nie rozwijaj ,teren skażony lub opanowany przez niebezpieczne stwory
Ja tu mysle ze byl toszczurowodnyknurekgnojek nie :P powiem wam jeszcze ze jest to staw i to cos widzialem 2 razy w tym samym miejscu plynelo w tym samym miejscu co kilka dni przed
Ja bym się bała zbliżać do tej wody, a jak jakiś Wodnik Szuwarek wyjdzie albo Loch Ness ....i co wtedy ?
CześćTy Ich wszystkich nie słuchaj bo racji nie mają za grosz.To była Paskuda Zegrzyńska.JK
E tam Zegrzyńska. Wcale nie. Ja wiem dokładnie co to za paskuda. Informacji mogę udzielić na priv.
czesio jest udany hahah to pewnie to plywa tylko mordy nie pokazuje jeszcze nwm czemu
mogła być wydra :D