Wczoraj byłem na moim małym stawku z kolegą połowić sobie karaśki.Na początku był ogrom brań ale później ustały więc zaczełem sciągać spławik dosyć szybko a tu nagle uderzenie w przynęte żyłka ucieka w drugą strone więc wciągnełem rybke na brzeg okazało się że był to mały karaś.Kolegi nie było wtedy więc mu to powiedziałem i zarzuciłem spławik (żeby zobaczył jak to wtedy się stało) i od razu zaczełem go ściągać a tu znów uderzenie krótki odjazd i znów mały karaś.Czemu te karasie brały jak na spinning :) ?
Wczoraj byłem na moim małym stawku z kolegą połowić sobie karaśki.Na początku był ogrom brań ale później ustały więc zaczełem sciągać spławik dosyć szybko a tu nagle uderzenie w przynęte żyłka ucieka w drugą strone więc wciągnełem rybke na brzeg okazało się że był to mały karaś.Kolegi nie było wtedy więc mu to powiedziałem i zarzuciłem spławik (żeby zobaczył jak to wtedy się stało) i od razu zaczełem go ściągać a tu znów uderzenie krótki odjazd i znów mały karaś.Czemu te karasie brały jak na spinning :) ?
byc może żerował na larwach jętki.