witam kolegów po kiju mam do was pytanie otóż łowiąc na trupka na spławik przelotowy miałem dość dziwne branie tzn spławik stał sobie normalnie jakieś 3-4 m od brzegu i stał w miejscu po jakimś czasie zaczął on kłaść sie na tafli wody i podnosić dość regularnie tak około 5 razy i zanurzył się całkowicie po czym zaciąłem a na haku ani ryby ani przynęty dodam że łowiłem w okolicach godziny 23 na zalewie Sieniawa a przynęta była od 5 do 20 cm nad dnem (tak mi się wydaje) czyli na głębokości około 3m czy wiecie co to mogło być ? możliwe że było to branie węgorza ? z góry dziękuję i pozdrawiam
Sandacz czasem usiłuje przydusić rybkę. Na spinie objawia się to tym, że są zapięte pod brodą. Na trupka tym, że ginie trupek a branie wygląda jakoś właśnie dziwnie. JK
Przy pełni to i szczupły zdejmie trupka, ale prawdopodobnie był to sandaczyk nie duży i próbując przydusić rybkę do dna zerwał zle przeszytą rybkęTrupka szyję od ogona przez pyszczek i potrujna kotwica , jest pewne że nie zdejmie.
Ja montuje na podwójnej kotwicy....
tak samo szydełko przypon z linki szczupakowej i kotwiczka wystaje z pyszczka rybki...
zacinam praktycznie od razu po zauważeniu brania...
witam kolegów po kiju mam do was pytanie otóż łowiąc na trupka na spławik przelotowy miałem dość dziwne branie tzn spławik stał sobie normalnie jakieś 3-4 m od brzegu i stał w miejscu po jakimś czasie zaczął on kłaść sie na tafli wody i podnosić dość regularnie tak około 5 razy i zanurzył się całkowicie po czym zaciąłem a na haku ani ryby ani przynęty dodam że łowiłem w okolicach godziny 23 na zalewie Sieniawa a przynęta była od 5 do 20 cm nad dnem (tak mi się wydaje) czyli na głębokości około 3m czy wiecie co to mogło być ? możliwe że było to branie węgorza ? z góry dziękuję i pozdrawiam
Mogła być to każda ryba drapieżna...
Abu raczysko jakoweś.
Albo trupek ożył i zwiał :))
Sandacz czasem usiłuje przydusić rybkę. Na spinie objawia się to tym, że są zapięte pod brodą. Na trupka tym, że ginie trupek a branie wygląda jakoś właśnie dziwnie.
JK
w prawidłowo uzbrojonym trupku tak się nie mogło stać
Przy pełni to i szczupły zdejmie trupka, ale prawdopodobnie był to sandaczyk nie duży i próbując przydusić rybkę do dna zerwał zle przeszytą rybkęTrupka szyję od ogona przez pyszczek i potrujna kotwica , jest pewne że nie zdejmie.
Ja montuje na podwójnej kotwicy....
tak samo szydełko przypon z linki szczupakowej i kotwiczka wystaje z pyszczka rybki...
zacinam praktycznie od razu po zauważeniu brania...