Reklama
  • damian1231022012-05-09 13:32:58

    Witam kolegów ostatnio wybrałem się na ryby wyciągam sprzęt spławikowy i łowie płotki obok mnie siedzi pan który również łowi płotki i leszcze ale z gruntu każdego leszcza około 20cm bierze do siatki ja w tym czasie złowiłem około 20 płotek takich po 10 cm zakładam 2 żywce i tak siedze i siedzę bez brania i nagle branie starszy pan podchodzi do mnie i mnie obserwuje w końcu zacinam rybę po chwili w podbieraku ląduje szczupaczek 45cm  i mam zamiar go wypuścić a tez zaraz na mne się wydarł że taka duża ryba to nie wypuszczaj jej jak jej nie chcesz to mi ja daj itd. tłumacze mu że szczupak ma wymiar ochronny 50 a on dalej swoje wypuściłem rybę i on dalej nadaje że jestem głupi itd. Poradźcie co mam takiemu człowiekowi powiedzieć żeby się odczepił 

  • Draq 2012-05-09 13:41:56

    Zadzwonić po straż rybacką jak widzisz że bierze niewymiarowe ryby... a płotka nie ma wymiaru 15cm? A Ty 10cm na żywce bierzesz?

  • max2015 2012-05-09 13:42:01

    No są dwie opcje :
    1. za dupe i do wody2. mowi mu sie tak "weź kolo i p.........lnij sie w czolo"debil i tyle, miesiarz. Szkoda nerwow na takichPozdrowionka :))

  • Forum wedkuje.pl 2012-05-09 13:44:39

    Zadzwonić po straż rybacką jak widzisz że bierze niewymiarowe ryby... a płotka nie ma wymiaru 15cm? A Ty 10cm na żywce bierzesz?


    Nie ma

  • Reklama
  • sokol12 2012-05-09 13:45:41

    chyba ci siE kolego draq myli plotka ze wzdręgą bo to ona ma wymiar ochronny

  • JaroDaw 2012-05-09 13:45:41

    Nie przejmować się, odpowiedzieć, że wysyłasz go po tatę, albo dziadka :)Płoć ma wymiar, tylko w niektórych okręgach.

  • adler 2012-05-09 13:56:19

    Witajcie koledzy . 

    Damian , najlepiej ignoruj gościa , nie zwracać na niego uwagi . Dobrze także radzi kol. JaroDaw .

    Poobserwuj gościa i jeżeli zabiera niewymiarki zadzwonić gdzie trzeba ( numery znasz ) .

     Pozdrawiam Krzysztof O . - adler . 

  • bubu32 2012-05-09 13:58:19

    Jestem ciekawy kto temu człowiekowi wydał kartę wędkarską.Brak znajomości regulaminu RAPR nie świadczy o jego nieprzestrzeganiu i nie jest żadnym wytłumaczeniem w razie jakiejkolwiek kontroli.Zadzwoń do swojego koła i powiadom ich o tym ,że wędkarze na tutejszym łowisku nie przestrzegają wymiarów ochronnych , oni już dobrze będzą wiedzieć co robić :) Pozdrawiam

  • Reklama
  • lynx 2012-05-09 14:02:20

    Już starozytni mówili, że z głupotą nawet bogowie walczą nadaremno ale ponoć w czasie rewolucji francuzkiej wynaleziono na nią lekarstwo, ktore nazywa się gilotyna. Bylo ją mu polecic i niech użyje i to predko.
    Pozdrawiam.

  • Roxola 2012-05-09 14:23:19

    Jeżeli będzie to dla Ciebie jakieś pocieszenie to powiem Ci, że też tak miałam.
    I nadal się zdarza na odległych zbiornikach.
    Na pobliskich mnie już znają i wiedzą, że mojej rybki nawet dla kotka (słynne powiedzenie) nie dostaną.
    Taka jest moja zasada i koniec...
    Piszesz o szczupaku, który był zbyt mały... to pomyśl co nieraz potrafią wygadywać jeżeli ryba jest ponad wymiar.
    Moim zdaniem nic nie zrobisz, żeby tak nie mówił.... pogada, pogada i przestanie, a Ty się tym zupełnie nie przejmuj.
    Postępujesz właściwie i tego się trzymaj.

    Ps.
    Zapomniałam dodać, że powinieneś być dumny z tego, że jesteś mądrzejszy... zamiast przejmować się czyjąś głupotą.

  • adler 2012-05-09 14:43:57

    Jeżeli będzie to dla Ciebie jakieś pocieszenie to powiem Ci, że też tak miałam.
    I nadal się zdarza na odległych zbiornikach.
    Na pobliskich mnie już znają i wiedzą, że mojej rybki nawet dla kotka (słynne powiedzenie) nie dostaną.
    Taka jest moja zasada i koniec...
    Piszesz o szczupaku, który był zbyt mały... to pomyśl co nieraz potrafią wygadywać jeżeli ryba jest ponad wymiar.
    Moim zdaniem nic nie zrobisz, żeby tak nie mówił.... pogada, pogada i przestanie, a Ty się tym zupełnie nie przejmuj.
    Postępujesz właściwie i tego się trzymaj.

    Ps.

    Zapomniałam dodać, że powinieneś być dumny z tego, że jesteś mądrzejszy... zamiast przejmować się czyjąś głupotą.

    **********************************************************************

    Nic dodać nic ująć . Mądre i prawdziwe słowa .

    Pozdrawiam Krzysztof . 


  • MASTINO 2012-05-09 15:17:42

    Tak jak wcześniej Ci poradzono, ignoruj takiego zachłannego typa, a poza tym, wspomnij mu, że Ty prawa łamał nie będziesz, bo ono zabrania także oddawania innym ryb na łowisku. RAPR ma to wyraźnie określone:

    3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno:
    a) przechowywać i zabierać ryb poniżej ich
    wymiarów ochronnych,
    b) sprzedawać złowionych ryb,
    c) rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska,


  • Reklama
  • damian123102 2012-05-09 17:10:25

    co do płotki to ona nie ma wymiaru ochronnego pomyliłeś z wzdręgą jak już wcześniej wspomniano na drugi raz po prostu będę go ignorować a jak zauważę coś niezgodnego z regulaminem to zadzwonię do znajomego (jest kontrolerem) i zrobi z nim porządek

  • damian123102 2012-05-09 17:13:55

    A i jeszcze 1 pytanko czy straż rybacka ma prawo sprawdzić samochód wędkarza kiedyś widziałem (zeszłym roku) jak ludzie wynosili po 3-4 karpie / sandacze /szczupaki do samochodu i łowili dalej następne a wszystko koło 40cm ??

  • Jack14 2012-05-09 17:22:14

    Damian, a po co "meldujesz" sasiadowi, że ją wypuszczasz?

    Ty ją złapałeś i twój wybór co z nią zrobisz.

    Pamiętaj.

  • mielec 2012-05-09 17:36:23

    Dobrze zrobiłeś, że olałeś, a nerwy hmm różnie to bywa.


    Do wszystkich z tym wymiarem płoci.

    Płoć w niektórych okręgach ma wymiar i nie pisać, że nie ma.

  • MrCrasny 2012-05-09 17:46:21

    Było powiedzieć gościowi żeby sobie sam złapał jak taki mądry.. A poważnie to najlepszym sposobem to zignorowanie i ewentualne upomnienie w grzecznym tonie żeby nie darł ryja bo ryby płoszy.

  • Reklama
  • Sniper64 2012-05-09 17:51:31

    Witam kolegów ostatnio wybrałem się na ryby wyciągam sprzęt spławikowy i łowie płotki obok mnie siedzi pan który również łowi płotki i leszcze ale z gruntu każdego leszcza około 20cm bierze do siatki ja w tym czasie złowiłem około 20 płotek takich po 10 cm zakładam 2 żywce i tak siedze i siedzę bez brania i nagle branie starszy pan podchodzi do mnie i mnie obserwuje w końcu zacinam rybę po chwili w podbieraku ląduje szczupaczek 45cm  i mam zamiar go wypuścić a tez zaraz na mne się wydarł że taka duża ryba to nie wypuszczaj jej jak jej nie chcesz to mi ja daj itd. tłumacze mu że szczupak ma wymiar ochronny 50 a on dalej swoje wypuściłem rybę i on dalej nadaje że jestem głupi itd. Poradźcie co mam takiemu człowiekowi powiedzieć żeby się odczepił 

    Witaj ..:)
    Następnym razem jak ten pan będzie chciał rybę od ciebie to wypuść ją i powiedz mu niech sobie ją teraz złapie...:))))

  • aquilon 2012-05-09 20:00:31

    Mnie to kiedyś koleś od debili nawyzywał, dopiero kukri w ręce wyprosiło go z mojego stanowiska :) Na całym stawie nic nie brało a mi podeszły 2 karpie. Najpierw chciałem zabrać pierwszego bo mama prosiła żebym chociaż raz na rok przywiózł jej karpia. Taki był z 2 kg. Po drugim braniu na przeszpiegi przylazł "wędkarz" ze stanowiska obok. Na co łowię itd.. Ja tam sobie spokojnie karpia wyczepiam na macie, i tłumaczę, że nic specjalnego. Sklepowa zanęta i kukurydza. Jak już wyczepiłem rybkę to z mata w ręce i w kierunku wody. Jak zobaczył, że karpia wypuściłem to zaczęły się lamenty. Że on już 3 dzień siedzi i nic, i że mogłem mu go dać bo on lubi ryby jeść.
    Powiedziałem mu, że już za późno, a ja ryb nie lubię. I to nie jego sprawa co ja ze złowioną rybą zrobię. I się zaczęło. Coś w deseń, że przyjeżdżają debile, męczą ryby, a później ukłute wpuszczają do wody. I taka ryba i tak zdechnie więc lepiej ją komuś dać niż wypuścić i zmarnować. Trochę mnie gość zirytował więc mu tłumaczę, że mało prawdopodobne żeby karp zdechł, bo był delikatnie położony na macie, zacięty był w wargę. A po wyjęciu haczyka zdezynfekowany płynem. A on dalej swoje, więc się zezłościłem, więc wyciągnąłem siatkę i na jego oczach wypuściłem do wody poprzedniego. Tego już chyba nie wytrzymał bo zaczęły się epitety w moim kierunku, więc jak pisałem na początku trza było go siłą przegonić :) Później łaził w koło jeziora i marudził wszystkim jaki ze mnie debil bo takie dobre ryby wypuszczam.
     A mama będzie musiała na karpia jeszcze poczekać.

  • beskid 2012-05-09 21:31:54

    Mnie to kiedyś koleś od debili nawyzywał, dopiero kukri w ręce wyprosiło go z mojego stanowiska :) Na całym stawie nic nie brało a mi podeszły 2 karpie. Najpierw chciałem zabrać pierwszego bo mama prosiła żebym chociaż raz na rok przywiózł jej karpia. Taki był z 2 kg. Po drugim braniu na przeszpiegi przylazł "wędkarz" ze stanowiska obok. Na co łowię itd.. Ja tam sobie spokojnie karpia wyczepiam na macie, i tłumaczę, że nic specjalnego. Sklepowa zanęta i kukurydza. Jak już wyczepiłem rybkę to z mata w ręce i w kierunku wody. Jak zobaczył, że karpia wypuściłem to zaczęły się lamenty. Że on już 3 dzień siedzi i nic, i że mogłem mu go dać bo on lubi ryby jeść.
    Powiedziałem mu, że już za późno, a ja ryb nie lubię. I to nie jego sprawa co ja ze złowioną rybą zrobię. I się zaczęło. Coś w deseń, że przyjeżdżają debile, męczą ryby, a później ukłute wpuszczają do wody. I taka ryba i tak zdechnie więc lepiej ją komuś dać niż wypuścić i zmarnować. Trochę mnie gość zirytował więc mu tłumaczę, że mało prawdopodobne żeby karp zdechł, bo był delikatnie położony na macie, zacięty był w wargę. A po wyjęciu haczyka zdezynfekowany płynem. A on dalej swoje, więc się zezłościłem, więc wyciągnąłem siatkę i na jego oczach wypuściłem do wody poprzedniego. Tego już chyba nie wytrzymał bo zaczęły się epitety w moim kierunku, więc jak pisałem na początku trza było go siłą przegonić :) Później łaził w koło jeziora i marudził wszystkim jaki ze mnie debil bo takie dobre ryby wypuszczam.
     A mama będzie musiała na karpia jeszcze poczekać.




    I bardzo dobrze postąpiłeś :) Hehe ,muszę już sobie wyobrazić minę tego "Pana" , któy widział jak wypuszczasz oba karpie :-)


  • lynx 2012-05-09 21:59:57

    Mnie to kiedyś koleś od debili nawyzywał, dopiero kukri w ręce wyprosiło go z mojego stanowiska :) Na całym stawie nic nie brało a mi podeszły 2 karpie. Najpierw chciałem zabrać pierwszego bo mama prosiła żebym chociaż raz na rok przywiózł jej karpia. Taki był z 2 kg. Po drugim braniu na przeszpiegi przylazł "wędkarz" ze stanowiska obok. Na co łowię itd.. Ja tam sobie spokojnie karpia wyczepiam na macie, i tłumaczę, że nic specjalnego. Sklepowa zanęta i kukurydza. Jak już wyczepiłem rybkę to z mata w ręce i w kierunku wody. Jak zobaczył, że karpia wypuściłem to zaczęły się lamenty. Że on już 3 dzień siedzi i nic, i że mogłem mu go dać bo on lubi ryby jeść.
    Powiedziałem mu, że już za późno, a ja ryb nie lubię. I to nie jego sprawa co ja ze złowioną rybą zrobię. I się zaczęło. Coś w deseń, że przyjeżdżają debile, męczą ryby, a później ukłute wpuszczają do wody. I taka ryba i tak zdechnie więc lepiej ją komuś dać niż wypuścić i zmarnować. Trochę mnie gość zirytował więc mu tłumaczę, że mało prawdopodobne żeby karp zdechł, bo był delikatnie położony na macie, zacięty był w wargę. A po wyjęciu haczyka zdezynfekowany płynem. A on dalej swoje, więc się zezłościłem, więc wyciągnąłem siatkę i na jego oczach wypuściłem do wody poprzedniego. Tego już chyba nie wytrzymał bo zaczęły się epitety w moim kierunku, więc jak pisałem na początku trza było go siłą przegonić :) Później łaził w koło jeziora i marudził wszystkim jaki ze mnie debil bo takie dobre ryby wypuszczam.
     A mama będzie musiała na karpia jeszcze poczekać.

    I tak trzymać. A tak to najbardziej podoba mi sie to kukri.To jest to.
    Sam robię broń bialą i rożne tasaki i wiem, że wystarczy kukri najmniejszy a już robi wrażenie, a przy średnim musiałby nogawki u dołu związać. Nawiekszy czyli miecz wojownika ma ze 60 cm ostrza i łeb wołu ucina jednym uderzeniem.
    Hahaha, chcialbym to widzieć.
    Pozdrawiam z szacunkiem.

  • aquilon 2012-05-09 22:15:58

    Dla mnie kukri to najlepszy nóż użytkowy. Służy mi jako siekierka, nóż, młotek i co jeszcze przyjdzie do głowy. Ten egzemplarz mam 5 lat, kiedy to jeszcze cold steel się odrobinę przykładał do tego co robi. Kolega próbował mnie namówić na kupno prosto w Nepalu, ale było to jednak za dużo pieniędzy. A ten miał być na spróbowanie. Jedna wada to, że nie jest ful tang. Ale stal w miarę dobra i w trakcie dosyć intensywnego użytkowania przez te parę lat nic mu się nie dzieje.
    Oczywiście do tego jeszcze małe CRKT i kilka victorinox"ów :) 

  • delfin60 2012-05-10 07:11:17

    A i jeszcze 1 pytanko czy straż rybacka ma prawo sprawdzić samochód wędkarza kiedyś widziałem (zeszłym roku) jak ludzie wynosili po 3-4 karpie / sandacze /szczupaki do samochodu i łowili dalej następne a wszystko koło 40cm ??

    patrol Państwowej Straży Rybackiej ma takie prawo, natomiast patrol Społecznej Straży Rybackiej nie ma takiego prawa.Ale gdyby podczas kontroli ujawniono podobną sytuację to patol SSR i tak wie jak dalej postępować..

  • Diablo 2012-05-10 07:53:27

    Przyznam szczerze, że bardzo ciężko mi uwierzyć w takie historie i bardziej je traktuje jako chęć i sposób na pochwalenie się, że się wypuszcza ryby. Mi nigdy taka ani nawet podobna sytuacja się nie  przydarzyła. Nie znam nawet osobiście nikogo kto by był w takiej sytuacji. Raz byłem w trochę odmiennej sytuacji, jeden "wędkarz" krzyczał do mnie "ale tego szczupaczka to wypusć"

  • Reklama
  • wirus7 2012-05-10 10:29:46

    Dobry wujek Diablo Malkontent, jak zwykle w nic nie wierzy.Po co piszesz takie dyrdymały?Co artykuł, to zbiera się paru "specjalistów" od jęczenia i potrafi tylko marudzić.Jeśli ludzie piszą że mieli takie sytuacje, to znaczy ŻE MIELI.pozdrawiam wszytskich nie marudzących.przy okazji muszę zakupić Kukri.Widać, że pomaga w takich sytuacjach.

  • beskid 2012-05-10 10:37:43

    Diablo ... różne sytuacje w życiu mogą się przydarzyć, których tych nie musiałeś odczuć na własnej skórze. To znaczy, czyli jak ktoś mówi Ci że kiedyś miał ospę, ty jej nigdy nie miałeś, i od razu uznajesz to za kłamstwo ?

  • petro71 2012-05-10 10:57:20

    To to wyobraźcie sobie ile ja się nasłuchałem  jak w majowy weekend zabrałem jednego szczupaka a  2 wypuściłem? Tam gdzie lowie pomału się przyzwyczajają ze zabieram tylko wtedy kiedy mam ochotę na rybkę :)

  • Bernard51 2012-05-10 11:20:38

    Dobry wujek Diablo Malkontent, jak zwykle w nic nie wierzy.Po co piszesz takie dyrdymały?Co artykuł, to zbiera się paru "specjalistów" od jęczenia i potrafi tylko marudzić.Jeśli ludzie piszą że mieli takie sytuacje, to znaczy ŻE MIELI.pozdrawiam wszytskich nie marudzących.przy okazji muszę zakupić Kukri.Widać, że pomaga w takich sytuacjach.

    Diablo Malkontent--Na jakiej podstawie tak twierdzisz ze nie jest klakierem i nie dolaczyl do ogónej tyrrady,(podobnie jak smieci ze tylko smieca inni my to nie) nie moze miec inne zdanie
    przeciez na tym polega wymiana pogladów na tym forum, moze zaklada sie temat zeby blysnac
    szczególnie gdy tych tematów jest pare w ciagu tygodnia.
    Kazdy ma swoje zdanie i moze je wyrazic dla dobra tej dyskusji jak tego nie rozumiesz to nie najezdrzaj na innych o odmniennym zdaniu bo to nie wystawia Ci dobrego swiadectwa?
    Wcale zlosliwie to nie pisze POZDRAWIAM!!

  • patryk893 2012-05-10 11:25:38

    Dla kolegi który nie wierzy moge powiedzieć że też spotkałem się z podobną sytuacją... wiosną na pewnym odcinku rzeki od rana było ponad 20 wędkarzy (dzień wcześniej lin brał jak szalony) lecz tego dnia nie brało nic... wędkarz obok łowił małe okonki i połowa wymiaru nie miała pozostali nawet siatki do wody nie wrzucili i jak mi się udało złowić okonia 35 cm to też wstał i patrzył co mam a jak wypuszczałem do wody to pretensje że on by chętnie go wziął itp... inna sytuacja kolega złowił dużo płoci karpia i lina i na koniec wędkowania wypuscił wszystkie płocie na co pewien starszy pan aż wstał i pod nosem zaczął przeklinać, wziął podbierak i szybko łowił te które były słabsze i nie zdążyły od brzegu odpłynąć

  • wirus7 2012-05-10 11:46:00

    Dobry wujek Diablo Malkontent, jak zwykle w nic nie wierzy.Po co piszesz takie dyrdymały?Co artykuł, to zbiera się paru "specjalistów" od jęczenia i potrafi tylko marudzić.Jeśli ludzie piszą że mieli takie sytuacje, to znaczy ŻE MIELI.pozdrawiam wszytskich nie marudzących.przy okazji muszę zakupić Kukri.Widać, że pomaga w takich sytuacjach.

    Diablo Malkontent--Na jakiej podstawie tak twierdzisz ze nie jest klakierem i nie dolaczyl do ogónej tyrrady,(podobnie jak smieci ze tylko smieca inni my to nie) nie moze miec inne zdanie
    przeciez na tym polega wymiana pogladów na tym forum, moze zaklada sie temat zeby blysnac
    szczególnie gdy tych tematów jest pare w ciagu tygodnia.
    Kazdy ma swoje zdanie i moze je wyrazic dla dobra tej dyskusji jak tego nie rozumiesz to nie najezdrzaj na innych o odmniennym zdaniu bo to nie wystawia Ci dobrego swiadectwa?
    Wcale zlosliwie to nie pisze POZDRAWIAM!!

    Piszesz "każdy ma swoje zdaniei może je wyrazić dla dobra tej dyskusji" - ja właśnie to zrobiłem.Dlatego nie pisz mi tutaj o dobrym świadectwie, bo sam lepszego nie będziesz miał, pisząc takie rzeczy.pozdrawiam

  • Diablo 2012-05-10 13:41:23

    Dobry wujek Diablo Malkontent, jak zwykle w nic nie wierzy.Po co piszesz takie dyrdymały?Co artykuł, to zbiera się paru "specjalistów" od jęczenia i potrafi tylko marudzić.Jeśli ludzie piszą że mieli takie sytuacje, to znaczy ŻE MIELI.pozdrawiam wszytskich nie marudzących.przy okazji muszę zakupić Kukri.Widać, że pomaga w takich sytuacjach.


    Zanim ocenisz czyjąś wypowiedź jak później jej autora spróbuj przeczytać wypowiedź ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że w to nie wierzę. I jak każdy mam prawo wyrazić swoje zdanie na forum ( zgodnie z regulaminem).

  • wirus7 2012-05-10 14:35:41

    Oczywiście.

  • aquilon 2012-05-10 17:38:54

    Panowie nie ma o co się spierać. To, że niektórzy nie spotkali na swej drodze ludzi nastawionych na pozyskanie jak największej ilości ryby to tylko ich szczęście.
    U nas w okolicy niestety jest tego jeszcze dużo. Ja ich dzielę na 2 kategorie. Jedno to dziadki które łowią od 60 lat i zawsze jeździli po ryby a nie na ryby więc dlaczego mają robić inaczej.
    Tacy są moim zdaniem tą mniej szkodliwą grupą ludzi. Złowi karpia, leszcza i idzie do domu. Bo więcej nie zje. Jak mu wejdzie coś więcej to może weźmie dla sąsiada. Gorzej jest z drugą grupą.
    Nazywam ich akordowcy. Chciałbym zaznaczyć, że to co teraz napiszę miało miejsce na zbiorniku na którym są dosyć częste kontrole PSR. Pojechaliśmy ze szwagrem na 3 dni pod namioty. Raczej żeby od żon odpocząć niż żeby coś złowić. Bo my jeździmy na ryby a nie po ryby. Nomen omen żaden z nas nie przepada za daniami rybnymi, oprócz moskalików do wódki. Ale to inna historia...
    A więc rozbiliśmy namioty, ogarnęliśmy nasze "obozowisko" i wędki do wody. Jakoś nic nie brało więc postanowiliśmy się zaznajomić z Panem obok, ponieważ on już miał 2 hole.
    Popełzliśmy, to akurat usłyszałem jak przez telefon do kumpla dzwonił, żeby ten podjechał bo mu karpie weszły już 2 ma i niedługo mu się limit skończy. Jakoś się zniesmaczyłem, ale już nie dało się wycofać. Podeszliśmy, pogadaliśmy o starych polakach itd. Oczywiście brania kiepskie, łowi na kukurydzę i domową zanętę i za niedługo się zwija bo mu się już nie chce. Kolega przyjechał to nawet swoich wędek nie wyciągnął. Druga siatka do wody i po niedługim czasie pojechało 6 karpi do domu. Innym razem jak zapytałem po co kolesiowi pełna siatka płoci i leszczy to mi powiedział, że jeszcze nie wie. Jak sąsiedzi albo rodzina nie będą chcieli to świniom zmieli i wrzuci...  Normalnie ręce opadają.... Skoro zapłacił za opłacenie karty 200 pln to musi ryb natrzaskać przynajmniej za 500 bo inaczej się nie opłaca.

    Na szczęście takich ludzi spotykam coraz mniej, a coraz więcej widzę ludzi na rybach bez siatki...

    Pozdrawiam

  • Sniper64 2012-05-10 17:39:16

    Cześć wszystkim:)

    Spoko panowie:) Wracając do tego czy SSR może zajrzeć do bagażnika/samochodu!Powiem tak-nie ma takich uprawnień,lecz -gdy zajdzie taka potrzeba to zajrzy wszędzie trochę to inaczej wygląda ale sprawdzi to co musi...jeżeli są podejrzenia o chowanie ryb po samochodach!Powiem też że jeszcze nigdy nie spotkałem się z odmową otwarcia samochodu,każdy wędkarz szanujący się nie ma nic do ukrycia i z chęcią otwiera sam swój pojazd by nie było nie domówień!

  • Zander51 2012-05-10 18:11:34

    Wypuściłem metrowego szczupaka w obecności dwóch kolegów na łodzi i kilku łódek w pobliżu. Pominę miny kolegów na łodzi..., ale po chwili usłyszałem z jakiejś łódki ;
    - No prezes pewnie pijany...

  • Sniper64 2012-05-10 18:24:04

    ..Dobre to:))) Pijany:)
    Takim sposobem można się przekonać jacy są nie którzy wędkarze,u mnie ruszyła się ryba to co dziennie te same gęby:) umęczeni ale nie popuszczą żadnej:) rybie..a teksty że można paść sadzą:) ,,jeszcze trochę i zaoszczędzę na żarciu lodówka i zamrażarka do pełnia się..:) Ale mają takie prawo zabierać to co złowią..:)

  • Zander51 2012-05-10 19:20:33

    Napiszę tak Marek. Wielu to się nie spodoba i być może zmienią o mnie zdanie. Łowiłem kiedyś dużo. Dużo za dużo. Ale to były inne czasy. Gdybyś wypuszczał ryby z 10-15 lat temu, to nie miał byś kumpli w światku wędkarskim. Taka prawda... Od 12 lat jestem prezesem koła. I nie dlatego, że taką funkcję pełnię zacząłem rygorystycznie pilnować przepisów. Pomógł mi w tym internet i opinie innych. Zrozumiałem, że coś się w spojrzeniu na wędkarstwo w Polsce zmienia. Zacząłem od siebie, potem wymagałem od innych. Nagle straciłem kumpli od ryb. Nikt mnie nie zapraszał na wędkowanie...Dlatego kupiłem łódkę i silnik, by być niezależnym. Teraz ja zapraszam innych, by pokazać im jak łowić sandacza i gdzie. Każdy może się zmienić. Byleby to do niego dotarło, że nie wypada kopać leżących...

  • Zibi60 2012-05-10 20:26:46

    Masz we mnie klona Mirku. Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, żeby je pojąć drodzy koledzy.

  • alibaba23 2012-05-10 20:39:56

    Panowie Zander i Zibi zawrze mądre rzeczy piszą  ;-) żeby każdy wędkarz myslał podobnie to było by super

  • alibaba23 2012-05-10 20:39:59

    Panowie Zander i Zibi zawrze mądre rzeczy piszą  ;-) żeby każdy wędkarz myslał podobnie to było by super

  • Zander51 2012-05-10 20:42:48

    Tak Zbychu. Do tego po prostu trzeba dorosnąć. Już nie rozdaję ryb, więc i chętnych do stawiania piwa mniej. Mniejsza z tym. Możecie się z tego śmiać, ale wielka jest radość z wypuszczenia metrowego szczupaka i oglądania min innych...

  • Zander51 2012-05-10 21:01:04

    Ja wiem,że większość nie przestrzega regulaminu. Wiem,że panuje tutaj wielkie zakłamanie. Większość chce tutaj urosnąć w oczach innych i nadrabia miną. To jest takie idiotyczne. Zrozumiecie to z czasem...A największymi krytykantami są ci, co niewiele i nic wielkiego złowili w życiu. Tutaj podbudowują swoje ego. Wstawiają pały za wpisy i zdjęcia. Mali, zakompleksieni "wędkarzyki"...

  • Forum wedkuje.pl 2012-05-11 12:06:17

    Wypuściłem metrowego szczupaka w obecności dwóch kolegów na łodzi i kilku łódek w pobliżu. Pominę miny kolegów na łodzi..., ale po chwili usłyszałem z jakiejś łódki ;
    - No prezes pewnie pijany...

    Przyzwyczaiłeś ludzi do tego, że wszystkie ryby zabierasz, wieszasz na  ścianie wypchane więc nie dziw się takim komentarzom.

  • JOPEK1971 2012-05-11 13:07:51

    Tak Zbychu. Do tego po prostu trzeba dorosnąć. Już nie rozdaję ryb, więc i chętnych do stawiania piwa mniej. Mniejsza z tym. Możecie się z tego śmiać, ale wielka jest radość z wypuszczenia metrowego szczupaka i oglądania min innych...
    Tak już jest jak się chce zmienic poglądy innych,też to przerabiałem,teraz łowię z dwoma kumplami których dało się przekonac,reszta kolesi niestety niereformowalna.Problemu z marudzącym "dziadem" na widok wypuszczanego okazu nie mam,łowię głównie po ciemku w miejscach gdzie nikt nie zagląda.W swojej przygodzie z wędką wiele razy spotkałem się z przypadkami marudzenia na widok wypuszczania czegokolwiek nie tylko okazu,teraz troszkę rzadziej spotkac "prawdziwka"który na widok wypuszczanej sporej ryby dostaje konwulsji,ale fajnie jest spojżec na minę "dziada" kiedy wypuszczamy ładną rybkę ;-) Oby jak najwięcej takich widoków,pozdrawiam.


  • zbychu51 2012-05-12 07:12:38

    Tak Straż Rybacka i Osoby kontrolujące mają prawo sprawdzać samochody na Łowisku i jak takie coś zauważysz to dzwoń gdzie trzeba Policja też ma takie same prawa.

  • Diablo 2012-05-12 09:02:12

    Tak Straż Rybacka i Osoby kontrolujące mają prawo sprawdzać samochody na Łowisku i jak takie coś zauważysz to dzwoń gdzie trzeba Policja też ma takie same prawa.


    Tylko PSR i Policja może sprawdzić samochód. Społeczna straż Rybacka nie ma takiego prawa i ciekawe co to te inne "osoby kontrolujące" Może proboszcz parafii?

  • lynx 2012-05-14 00:00:21

    Przyznam szczerze, że bardzo ciężko mi uwierzyć w takie historie i bardziej je traktuje jako chęć i sposób na pochwalenie się, że się wypuszcza ryby. Mi nigdy taka ani nawet podobna sytuacja się nie  przydarzyła. Nie znam nawet osobiście nikogo kto by był w takiej sytuacji. Raz byłem w trochę odmiennej sytuacji, jeden "wędkarz" krzyczał do mnie "ale tego szczupaczka to wypusć"

    A dlaczego krzyczał, żebys wypuscił. Chyba wymiaru nie miał.

  • lynx 2012-05-14 00:08:14

    Panowie nie ma o co się spierać. To, że niektórzy nie spotkali na swej drodze ludzi nastawionych na pozyskanie jak największej ilości ryby to tylko ich szczęście.
    U nas w okolicy niestety jest tego jeszcze dużo. Ja ich dzielę na 2 kategorie. Jedno to dziadki które łowią od 60 lat i zawsze jeździli po ryby a nie na ryby więc dlaczego mają robić inaczej.
    Tacy są moim zdaniem tą mniej szkodliwą grupą ludzi. Złowi karpia, leszcza i idzie do domu. Bo więcej nie zje. Jak mu wejdzie coś więcej to może weźmie dla sąsiada. Gorzej jest z drugą grupą.
    Nazywam ich akordowcy. Chciałbym zaznaczyć, że to co teraz napiszę miało miejsce na zbiorniku na którym są dosyć częste kontrole PSR. Pojechaliśmy ze szwagrem na 3 dni pod namioty. Raczej żeby od żon odpocząć niż żeby coś złowić. Bo my jeździmy na ryby a nie po ryby. Nomen omen żaden z nas nie przepada za daniami rybnymi, oprócz moskalików do wódki. Ale to inna historia...
    A więc rozbiliśmy namioty, ogarnęliśmy nasze "obozowisko" i wędki do wody. Jakoś nic nie brało więc postanowiliśmy się zaznajomić z Panem obok, ponieważ on już miał 2 hole.
    Popełzliśmy, to akurat usłyszałem jak przez telefon do kumpla dzwonił, żeby ten podjechał bo mu karpie weszły już 2 ma i niedługo mu się limit skończy. Jakoś się zniesmaczyłem, ale już nie dało się wycofać. Podeszliśmy, pogadaliśmy o starych polakach itd. Oczywiście brania kiepskie, łowi na kukurydzę i domową zanętę i za niedługo się zwija bo mu się już nie chce. Kolega przyjechał to nawet swoich wędek nie wyciągnął. Druga siatka do wody i po niedługim czasie pojechało 6 karpi do domu. Innym razem jak zapytałem po co kolesiowi pełna siatka płoci i leszczy to mi powiedział, że jeszcze nie wie. Jak sąsiedzi albo rodzina nie będą chcieli to świniom zmieli i wrzuci...  Normalnie ręce opadają.... Skoro zapłacił za opłacenie karty 200 pln to musi ryb natrzaskać przynajmniej za 500 bo inaczej się nie opłaca.

    Na szczęście takich ludzi spotykam coraz mniej, a coraz więcej widzę ludzi na rybach bez siatki...

    Pozdrawiam

    Zgadzam sie w zupełnosci. Dodam, ze bez kukri nie ma sie przkonujących argumentów hahaha.



Reklama
Reklama