Witam! ostatnio na wyprawie sandaczowej na jez. śniardwy gdy wokół krążyły potężne chmury burzowe- błyskało i padało to po pewnej chwili gdy zarzuciłem przynęte plecionka w dziwny sposób nie opadała na wodę lecz parabolicznie unosiła sie do góry! a najdziwniejsze było to że ile bym nie popuścił to dalej unosiła sie do góry przy zerowym wietrze! czy to mogło być naelektryzowane powietrze. a i jeszcze innym dziwnym zachowaniem było to że kij ,,mnie kopnął" prądem. jeśli coś wiecie na ten temat to dajcie znać lub jeśli spotkaliście sie juz z takim zjawiskiem.pozdrawiam
Niepoprawny ryzykant - jak tylko zaczyna się burza , to kije zwijać , doopę brać w troki i chodu - teraz włókno węglowe jest wykorzystywane praktycznie w każdej żyłce lub plecionce ( kevlar ) , a to świetny przewodnik prądu !!!
ja to jeszcze spływałem jak szły chmury burzowe na pobliski brzeg, i jak przeszły to dalej wracałem łowić ale widziałem 3 wędkarzy na łodzi gdzie dalej łowili mimo porzadnych chmur burzowych i alarmu świetlnego zamontowanego w tym roku na brzegach śniardw po wcześniejszych szkwałach! to dopiero byli ryzykanci!!!!!!!!! i też łowili sandacze!!!!! to jest dopiero zawzietość- albo głupota!!!!????????
ja to jeszcze spływałem jak szły chmury burzowe na pobliski brzeg, i jak przeszły to dalej wracałem łowić ale widziałem 3 wędkarzy na łodzi gdzie dalej łowili mimo porzadnych chmur burzowych i alarmu świetlnego zamontowanego w tym roku na brzegach śniardw po wcześniejszych szkwałach! to dopiero byli ryzykanci!!!!!!!!! i też łowili sandacze!!!!! to jest dopiero zawziętość- albo głupota!!!!????????
Na wariactwo i głupotę nie ma lekarstwa! ! ! Czy mało było wypadków śmiertelnych przez porażenie piorunem? Koledzy wędkarze zastanówcie się co robicie.
Witam! ostatnio na wyprawie sandaczowej na jez. śniardwy gdy wokół krążyły potężne chmury burzowe- błyskało i padało to po pewnej chwili gdy zarzuciłem przynęte plecionka w dziwny sposób nie opadała na wodę lecz parabolicznie unosiła sie do góry! a najdziwniejsze było to że ile bym nie popuścił to dalej unosiła sie do góry przy zerowym wietrze! czy to mogło być naelektryzowane powietrze. a i jeszcze innym dziwnym zachowaniem było to że kij ,,mnie kopnął" prądem. jeśli coś wiecie na ten temat to dajcie znać lub jeśli spotkaliście sie juz z takim zjawiskiem.pozdrawiam
Wyładowania elektryczne, normalka. Masz kij w dłoni podczas burzy? Życie Ci nie miłe?
albo jakiś żart albo brak rozsądku
Niepoprawny ryzykant - jak tylko zaczyna się burza , to kije zwijać , doopę brać w troki i chodu - teraz włókno węglowe jest wykorzystywane praktycznie w każdej żyłce lub plecionce ( kevlar ) , a to świetny przewodnik prądu !!!
ja to jeszcze spływałem jak szły chmury burzowe na pobliski brzeg, i jak przeszły to dalej wracałem łowić ale widziałem 3 wędkarzy na łodzi gdzie dalej łowili mimo porzadnych chmur burzowych i alarmu świetlnego zamontowanego w tym roku na brzegach śniardw po wcześniejszych szkwałach! to dopiero byli ryzykanci!!!!!!!!! i też łowili sandacze!!!!! to jest dopiero zawzietość- albo głupota!!!!????????
Kolega, opowiadał że miał podobną sytuacją (Arbok na forum). Plecionka może ładowac sie poprzez tarcie o przelotki, więc sytuacja prawdopodobna.
ja to jeszcze spływałem jak szły chmury burzowe na pobliski brzeg, i jak przeszły to dalej wracałem łowić ale widziałem 3 wędkarzy na łodzi gdzie dalej łowili mimo porzadnych chmur burzowych i alarmu świetlnego zamontowanego w tym roku na brzegach śniardw po wcześniejszych szkwałach! to dopiero byli ryzykanci!!!!!!!!! i też łowili sandacze!!!!! to jest dopiero zawziętość- albo głupota!!!!????????
Zawzięta głupota :) Albo nudne życie.
Na wariactwo i głupotę nie ma lekarstwa! ! ! Czy mało było wypadków śmiertelnych przez porażenie piorunem? Koledzy wędkarze zastanówcie się co robicie.