Reklama
  • Kangur19792011-07-26 22:26:13

     Witam!Dzisiaj korzystając z wolnej chwili udałem się na spinning (Zalew Lipówka-Września).Po około godzinie łowienia ze zdziwieniem zauważyłem że wachadłówka której używałem zmieniła kolor...Była to blacha holo okoń,z jednej strony farba zaczęła się intensywnie ścierać,zaś strona "srebrna" zmieniła kolor na opalizująco fioletowy...Czyżby jakaś chemia w wodzie?!Śniętych ryb nigdzie nie zauważyłem,co mogło być przyczyną?!!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-07-27 18:30:42

    wina blaszki

  • ryukon1975 2011-07-27 18:44:48

    Chemia?Tak ale nie szukałbym jej w wodzie raczej na tej wachadłówce.Kiepskiej jakości farba pod wpływem wody zmieniła odcień to się zdarza.

  • irex 2011-07-27 20:09:31

    Sprawdziłbym tę wodę w prosty sposób.Wystarczy porzucać trochę blachą miedzianą i jak zrobi się prawie czarna to znak ,że w wodzie jest siarkowodór.łowiłem kiedyś w małym jeziorku,w którym był siarkowodór ale szczupakom to specjalnie nie przeszkadzało.Jeśli nie będzie takiej reakcji to znak ,że blaszka na którą łowiłeś to tandeta jeśli chodzi o malowanie.Nie wyklucza to wcale, że będzie łowna.

  • Reklama
  • Kangur1979 2011-07-27 22:03:28

    Jeśli chodzi o wachadłówkę,to jest to dość stara,sprawdzona blacha i nigdy nic się z nią nie działo...Podejrzewam-tak jak sugeruje przedmówca że to wina siarkowodoru.Podczas spina miałem zaczep ok.4 m od brzegu,nie wiem co to było ale nieźle trzymało,a podczas próby wypięcia uwalniały się z wody liczne pęcherzyki gazu(bardzo liczne!!!).Blachę uratowałem no ale trochę zmieniła image ;) .Zastanawiam się czy nie była to (zaczep) jakaś padlina,na końcu zimy w zalewie utopiło się całe stado dzików-załamał się pod nimi lód;sam widziałem kilka dryfujących w okolicach brzegu...Może służby porządkowe przegapiły któregoś denata?!

     No i mamy kolejną sprawę do "archiwum X" ... ;)



Reklama
Reklama