Ano był takowy wpis w krajowej tabeli rekordów,pamiętam doskonale,nie spotkałem się nigdy z żadną argumentacją na temat jego usunięcia.Co zaś się tyczy płoci nr 1 to faktycznie i niezaprzeczalnie ta płoć była płocią,czytałem na ten temat kilka publikacji w prasie polskiej i zagranicznej.Z tego co pamiętam była to ósma co do wielkości płoć złowiona w europie,większość życia spędziła w morzu a wlazła przypadkowo jakoś do nadmorskiego jeziora-Łebsko-bodajże i tam dybnał ją łowca.Jej łuski badało kilkanaście różnych instytutów i wszystkie opinie były zgodne-płoć,nie jaż.
Ano był takowy wpis w krajowej tabeli rekordów,pamiętam doskonale,nie spotkałem się nigdy z żadną argumentacją na temat jego usunięcia.Co zaś się tyczy płoci nr 1 to faktycznie i niezaprzeczalnie ta płoć była płocią,czytałem na ten temat kilka publikacji w prasie polskiej i zagranicznej.Z tego co pamiętam była to ósma co do wielkości płoć złowiona w europie,większość życia spędziła w morzu a wlazła przypadkowo jakoś do nadmorskiego jeziora-Łebsko-bodajże i tam dybnał ją łowca.Jej łuski badało kilkanaście różnych instytutów i wszystkie opinie były zgodne-płoć,nie jaż.
O kurde, tego to nie wiedziałem...:)
Widziałem jedynie zdjęcie, na którym ewidentnie widziałem jazia (było to kilka lat temu i mogłem nie widzieć pewnych szczegółów) i pisemko, że jest to jaź, który jest rekordem Polski w płoci...:)
Mariusz teraz już wiesz,że nie przesadzałem ze ściąganiem łusek z lini bocznej ryby.Chwała Tym wszystkim którzy poparli ten absurd -który dzięki nim został zniesiony już lata temu.Teraz jak pisałeś zgłaszasz i wypuszczasz bez takich akcji jakie miały miejsce kiedyś.
Coś w tym jest,tylko jakby nie było za lat kilka czy kilkanaście bez takich twardych łuskowatych dowodów ktoś,czytaj niedowiarek może ci powiedzieć że Twoja płoć była jaziem albo kleń amurem...Moim zdaniem w rekordach krajowych obowiązkiem winno być takie swoiste barbarzyńskie udokumentowanie,te rekordy muszą być wiarygodne,niepodważalne,i nie ma się co oszukiwać-kilka łusek znad lini bocznej ryby nie uśmierci,męczeniem też tego bym nie nazywał bo jeśli tak to zrezygnujmy koledzy z haczyków,na rzecz pętelek naprzykład.Takie lasso Gamakatsu czy innego Mustada...
Mariusz teraz już wiesz,że nie przesadzałem ze ściąganiem łusek z lini bocznej ryby.Chwała Tym wszystkim którzy poparli ten absurd -który dzięki nim został zniesiony już lata temu.Teraz jak pisałeś zgłaszasz i wypuszczasz bez takich akcji jakie miały miejsce kiedyś.
Co do tych łusek, to w WP do tej pory w kilku gatunkach proszą o łuski, jeśli ryba została zabrana, czy coś takiego...
Nie pamiętam dokładnie, jak to jest, bo nie kupuję już WP od kilku lat...
Coś w tym jest,tylko jakby nie było za lat kilka czy kilkanaście bez takich twardych łuskowatych dowodów ktoś,czytaj niedowiarek może ci powiedzieć że Twoja płoć była jaziem albo kleń amurem...Moim zdaniem w rekordach krajowych obowiązkiem winno być takie swoiste barbarzyńskie udokumentowanie,te rekordy muszą być wiarygodne,niepodważalne...
Wydaje mi się, że w dzisiejszej dobie cyfrówek nie ma problemu z odgadnięciem, jaki to gatunek ryby...:)
Są oczywiście wyjątki...:)
A co do pomyłek sprzed lat, to sami wiecie, jakiej jakości to były fotki...:)
wedkarz2309 co do ściągania łusek z rekordowych ryb to niestety ale jest to jedyny dowód na dokładną , a nie domniemaną przynależność gatunkową danej ryby. I niestety się z Tobą nie zgodze , że obecne aparaty fotograficzne są tak doskonałe , że zawsze można rozpoznać w 100% gatunek ryby. A na potwierdzenie tego przytoczę Tobie sytuację z konkurencyjnego portalu narybki.pl z rekordem forum w jelcu. Sam też się pomyliłeś w pierwszym momencie pisząc bodaj , że był to jaź mimo tego, że często sam poławiasz tą śliczną rybkę. Więc , aby być pewnym swego wyczynu warto czasem zabrać parę rybich łusek , jej też nic się z tego tytułu nie stanie. Pozdrawiam!
wedkarz2309 co do ściągania łusek z rekordowych ryb to niestety ale jest to jedyny dowód na dokładną , a nie domniemaną przynależność gatunkową danej ryby. I niestety się z Tobą nie zgodze , że obecne aparaty fotograficzne są tak doskonałe , że zawsze można rozpoznać w 100% gatunek ryby. A na potwierdzenie tego przytoczę Tobie sytuację z konkurencyjnego portalu narybki.pl z rekordem forum w jelcu. Sam też się pomyliłeś w pierwszym momencie pisząc bodaj , że był to jaź mimo tego, że często sam poławiasz tą śliczną rybkę. Więc , aby być pewnym swego wyczynu warto czasem zabrać parę rybich łusek , jej też nic się z tego tytułu nie stanie. Pozdrawiam!
Jak napisałem: są wyjątki...:)
Tzn., że tak, jak piszesz, są sytuacje, że nie masz 100% pewności, jaka to ryba...:)
Ale w zdecydowanej większości jesteśmy w stanie bez problemu rozpoznać, jaki to gatunek ryby...:)
A co do jelca z narybki.net, to fakt, był problem z przyznaniem go do odpowiedniego gatunku...:)
Mam pytanie czy ktoś wie dlaczego w KRAJOWYCH REKORDACH WW był kiedyś
Kleń 6,30 kg 83,0 cm Złowiony przez Tadeusza Felisa w 1973 r a teraz go nie ma?
To chyba WW musisz zapytać...... :(
To chyba WW musisz zapytać...... :(
popieramm
Nie ma już tego rekordu z BARDZO prostego względu...!:)
Przez lata rekordem w kleniu był... amur 6.30 kg...:)
Nie wiem, kto przyznał ten rekord, ale musiał się faktycznie bardzo dobrze "znać" na rybach...:)
Na zdjęciu ewidentnie widać, że jest to amur...:)
Nie wyjaśniona jest jeszcze sprawa z rekordem płoci, który wynosi 2,20 kg i jest to jaź...:)
Ano był takowy wpis w krajowej tabeli rekordów,pamiętam doskonale,nie spotkałem się nigdy z żadną argumentacją na temat jego usunięcia.Co zaś się tyczy płoci nr 1 to faktycznie i niezaprzeczalnie ta płoć była płocią,czytałem na ten temat kilka publikacji w prasie polskiej i zagranicznej.Z tego co pamiętam była to ósma co do wielkości płoć złowiona w europie,większość życia spędziła w morzu a wlazła przypadkowo jakoś do nadmorskiego jeziora-Łebsko-bodajże i tam dybnał ją łowca.Jej łuski badało kilkanaście różnych instytutów i wszystkie opinie były zgodne-płoć,nie jaż.
Ano był takowy wpis w krajowej tabeli rekordów,pamiętam doskonale,nie spotkałem się nigdy z żadną argumentacją na temat jego usunięcia.Co zaś się tyczy płoci nr 1 to faktycznie i niezaprzeczalnie ta płoć była płocią,czytałem na ten temat kilka publikacji w prasie polskiej i zagranicznej.Z tego co pamiętam była to ósma co do wielkości płoć złowiona w europie,większość życia spędziła w morzu a wlazła przypadkowo jakoś do nadmorskiego jeziora-Łebsko-bodajże i tam dybnał ją łowca.Jej łuski badało kilkanaście różnych instytutów i wszystkie opinie były zgodne-płoć,nie jaż.
O kurde, tego to nie wiedziałem...:)
Widziałem jedynie zdjęcie, na którym ewidentnie widziałem jazia (było to kilka lat temu i mogłem nie widzieć pewnych szczegółów) i pisemko, że jest to jaź, który jest rekordem Polski w płoci...:)
Mariusz teraz już wiesz,że nie przesadzałem ze ściąganiem łusek z lini bocznej ryby.Chwała Tym wszystkim którzy poparli ten absurd -który dzięki nim został zniesiony już lata temu.Teraz jak pisałeś zgłaszasz i wypuszczasz bez takich akcji jakie miały miejsce kiedyś.
Coś w tym jest,tylko jakby nie było za lat kilka czy kilkanaście bez takich twardych łuskowatych dowodów ktoś,czytaj niedowiarek może ci powiedzieć że Twoja płoć była jaziem albo kleń amurem...Moim zdaniem w rekordach krajowych obowiązkiem winno być takie swoiste barbarzyńskie udokumentowanie,te rekordy muszą być wiarygodne,niepodważalne,i nie ma się co oszukiwać-kilka łusek znad lini bocznej ryby nie uśmierci,męczeniem też tego bym nie nazywał bo jeśli tak to zrezygnujmy koledzy z haczyków,na rzecz pętelek naprzykład.Takie lasso Gamakatsu czy innego Mustada...
Dzięki za dopowiedzenie mi bo wlaśnie wtedy mocno się zastanawiałem nad tym. :)
A co do tej płoci może wie ktoś jakie miała wymiary????????
Mariusz teraz już wiesz,że nie przesadzałem ze ściąganiem łusek z lini bocznej ryby.Chwała Tym wszystkim którzy poparli ten absurd -który dzięki nim został zniesiony już lata temu.Teraz jak pisałeś zgłaszasz i wypuszczasz bez takich akcji jakie miały miejsce kiedyś.
Co do tych łusek, to w WP do tej pory w kilku gatunkach proszą o łuski, jeśli ryba została zabrana, czy coś takiego...
Nie pamiętam dokładnie, jak to jest, bo nie kupuję już WP od kilku lat...
Coś w tym jest,tylko jakby nie było za lat kilka czy kilkanaście bez takich twardych łuskowatych dowodów ktoś,czytaj niedowiarek może ci powiedzieć że Twoja płoć była jaziem albo kleń amurem...Moim zdaniem w rekordach krajowych obowiązkiem winno być takie swoiste barbarzyńskie udokumentowanie,te rekordy muszą być wiarygodne,niepodważalne...
Wydaje mi się, że w dzisiejszej dobie cyfrówek nie ma problemu z odgadnięciem, jaki to gatunek ryby...:)
Są oczywiście wyjątki...:)
A co do pomyłek sprzed lat, to sami wiecie, jakiej jakości to były fotki...:)
A co do tej płoci może wie ktoś jakie miała wymiary????????
Wagę już znasz, a co do długości, to miała bodaj 50 cm z lekkim haczykiem...:)
wedkarz2309 co do ściągania łusek z rekordowych ryb to niestety ale jest to jedyny dowód na dokładną , a nie domniemaną przynależność gatunkową danej ryby. I niestety się z Tobą nie zgodze , że obecne aparaty fotograficzne są tak doskonałe , że zawsze można rozpoznać w 100% gatunek ryby. A na potwierdzenie tego przytoczę Tobie sytuację z konkurencyjnego portalu narybki.pl z rekordem forum w jelcu. Sam też się pomyliłeś w pierwszym momencie pisząc bodaj , że był to jaź mimo tego, że często sam poławiasz tą śliczną rybkę. Więc , aby być pewnym swego wyczynu warto czasem zabrać parę rybich łusek , jej też nic się z tego tytułu nie stanie. Pozdrawiam!
wedkarz2309 co do ściągania łusek z rekordowych ryb to niestety ale jest to jedyny dowód na dokładną , a nie domniemaną przynależność gatunkową danej ryby. I niestety się z Tobą nie zgodze , że obecne aparaty fotograficzne są tak doskonałe , że zawsze można rozpoznać w 100% gatunek ryby. A na potwierdzenie tego przytoczę Tobie sytuację z konkurencyjnego portalu narybki.pl z rekordem forum w jelcu. Sam też się pomyliłeś w pierwszym momencie pisząc bodaj , że był to jaź mimo tego, że często sam poławiasz tą śliczną rybkę. Więc , aby być pewnym swego wyczynu warto czasem zabrać parę rybich łusek , jej też nic się z tego tytułu nie stanie. Pozdrawiam!
Jak napisałem: są wyjątki...:)
Tzn., że tak, jak piszesz, są sytuacje, że nie masz 100% pewności, jaka to ryba...:)
Ale w zdecydowanej większości jesteśmy w stanie bez problemu rozpoznać, jaki to gatunek ryby...:)
A co do jelca z narybki.net, to fakt, był problem z przyznaniem go do odpowiedniego gatunku...:)