Witam! W tym roku rozpocznę swoja przygodę z feederem i byłem ostatnio na zakupach wędkarskich, na których kupowałem różne potrzebne elementy do tej metody. Postanowiłem tez kupić dzwoneczek na szczytówkę, ponieważ nie zawsze będę mógł patrzeć w szczytówkę, a w przypadku słabych brań patrzenie przez wiele godzin w szczytówkę będzie uciążliwe i męczące. Wygląda on tak http://makarfish.pl/pl/p/Dzwonek-wedkarski-z-miejscem-na-swietlik-AD-CH02/9050Wie ktoś może jak się go zakłada na szczytówkę?
Powiem krótko, ten typ dzwonka stosowany do feedera w moim odczuciu jest g*** wart. Nie załozysz go tam gdzie chcesz , a tam gdzie pozwoli srednica zatrzasków - to po pierwsze Po drugie , przy cięciu w bok ( a tak tniesz w feederze ) ten dzwonek ma tendencje do obracania się na szczytówce. A jak się obróci, to złapie zylkę .. i posprzatane. Po trzecie.. zakładnie go i sciąganie przy kazdym rzucie jest zwyczajnie uciazliwe, więc albo bedziesz się mordował, albo na łowisku bedziesz robił za kościelne dzwony :D
Jesli chcesz dzwoneczek, kup zwykły, byleby lekki i z małym wycięciem na uchwytach, bo szczytówka feedera jest duzo cieńsza niz szczytówka zwykłej gruntówki.
I coś Ci jeszce podpowiem.... od jakiegos czasu zakładam dzwonek na podpórke feederową ( przu wedce ) , a nie na wedkę. Przy delikatnym braniu dzwonej i tak nie zadzwoni.. gdzie by nie był , bo szczytówka się ugnie lekko tylko, a to za mało.. a przy solidnym szarpnięciu zadzwoni i tak. A przy okazji możesz zapomniec o problemach z ciagłym zakładaniem i sciaganiem dzwonka ( lub robieniem za kościelne dzwony :D ) Wypróbuj kiedys , tak dla zabawy.. na przuklad zakładając dwa dzwonki.. jeden na szczytowkę, drugi na podpórkę, by nie klać na mnie że branie przeze mnie zawaliłes ;-)
Fakt, zauważyłem, że ten dzwoneczek się ciągle obraca lub spada a jego ciągłe dzwonienie jest takie wkurzające,że po 5 godzinach wędkowania słyszałbym w głowie ciągłe dzwonienie a podpórek i tak czy siak będę używał więc wypróbuję twój patent.
Odradzam takie dzwonki. One często przy zacięciu spadają, podczas zwijania wędki natomiast strasznie hałasują. Już chyba lepiej (zakładając, że nie zawsze się obserwuje szczytówkę) położyć wędkę na sygnalizatorze elektronicznym i zwolnić wolny bieg. Osobiście po 2 latach przygody z feederem wypracowałem taką metodę, że w nocy łowię na tradycyjne gruntówki, a jak jest jasno to na feeder.
Fakt, zauważyłem, że ten dzwoneczek się ciągle obraca lub spada a jego ciągłe dzwonienie jest takie wkurzające,że po 5 godzinach wędkowania słyszałbym w głowie ciągłe dzwonienie a podpórek i tak czy siak będę używał więc wypróbuję twój patent.
Dobrze kombinujesz , te ciągłe dzwonienie może doprowadzić człowieka do szału , dlatego nie stosuję dzwonków na wędce . Dobrze podpowiada Ci Kolega @notaki , dzwonek na podpórce to zmyślny patent , do tego w nocy świetlik na szczytówkę i masz komplet .
Podpowiem jeszce, ze jesli warunki pogodowe pozwalają ( brak silnego wiatru i fali ) , to odchodząc od wedki w celu spozycia zakąski :D po prostu wbijam sygalizator elektroniczny na podpórce PRZED wedką, dokładnie pod zyłką i ciut go podnoszę , by zyłka dobrze obracała kółeczkiem w nim. Proste.. skuteczne.. nie wymaga przerabiania stanowiska , a słychac kazde, najmniejsze nawet branie . No i popitki nie wyleje się przez ciągłe obracanie głowy :D
Powiem tak: Rozumiem, że w czasie holu zazwyczaj dzwonka zdjąć się nie da. Ale przezbrajanie zestawu, zakładanie zanęty, czy przynęty oraz zarzucanie z dzwonkiem na szczytówce drażni mnie jak niewiele innych rzeczy nad wodą.
W moim odczuciu to brak elementarnego szacunku dla innych spędzających czas nad wodą.
Jesli czterech gości zaczyna właśnie tak łowić, nieustanny jazgot dzwonków skutecznie potrafi zmienic przyjemność spedzenia czasu nad wodą w horror zakonczony bólem głowy. O tym, ze własnego brania mozna nie usłyszeć - nie wspomnę .
Dzwonek na szczytówce to porażka dzwoni cokolwiek robisz zarzucasz-zwijasz a najmniej przy braniu...sygnalizator elektroniczny wkręcany w podpórkę kupisz za 16 zł, kumpel ma taki pokazuje brania przy podnoszeniu i opadaniu bombki( te w stronę brzegu) a z lekką bombką stawia prawie zerowy opór biorącej rybie. http://allegro.pl/sygnalizator-bran-konger-elektroniczny-baterie-c02-i5029601405.html
Podkreslam, ze to moje własne wyłacznie przemyślenia.
Po pierwsze.. generalnie feeder i dzwonek w parze nie ida niestety, więc trzeba kombinować :D Jesli montowac dzwonek, to nie przy samym szczycie wedki, a niżej bliżej łaczenia szczytowki z blankiem Ja uzywam wyłacznie takich: http://www.topfish.pl/pol_pm_Mikado-Dzwonek-Podwojny-Zabka-16mm-Op-2szt--19126_1.jpg
Na co zwracac uwage: Po pierwsze na siłę sprężyny sciskającej ramiona, by dzwonek przyzwoicie się trzymał Po drugie - ten model ma wypust na jednym z ramion wchodzacy w wyzłobienie na drugim ramieniu, co minimalizuje mozliwość "odlecenia" dzwonka przy ostrym zacięciu i konieczność szukania go gdzieś za nami po trzecie - ma otwor do mocowania świetlika ( cienki z jednej strony, standardowy z drugiej.)
Dzwoneczek mozna zrobić trochę czulszym poprzez lekkie (!!!! ) rozciagnięcie spreżyn obu kulek. To trzeba sprawdzać eksperymentalnie.
Po czwarte, uzywam tylko dzwonków podwojnych, pojedyncze sa zbyt ciche i mniej czułe jednak
Dopiszę jeszce.. jesli dzwonek ma pomimo wszystko tendencję do obracania się na szczytowce, mozna miejsce w ktorym go zakładamy dosłownie dwoma, góra trzema nawojami elektrycznej tasmy izolacyjnej ( nawój konczymy tak, by koniec taśmy był na grzbiecie szczytówki, a nie po stronie zyłki, by nie łapał przypadkiem zyłki )
Witam używam tego typu dzwonków (mi osobiście odpowiadają do feedera)ale faktycznie mają swoje wady to fakt. Każdy sprzęt takowe posiada, jedne spadają przy zarzucie, inne się obracają itd. Każdy z Nas używa takiego sygnalizatora jaki mu odpowiada więc najlepiej przetestować je w praktyce. Pozdrawiam :)
Najlepiej wypróbować kilka dzwonków i zostać przy tym który nam pasuje. Z tymi elektronicznymi wskaźnikami brań na rzece niestety nie da rady połowić, po pierwsze kij musi byc skierowany maksymalnie pionowo ( na jeziorze może sobie leżeć poziomo) żeby uniknąć nurtu rzeki. A jak mamy kij postawiony niemal do pionu to sygnalizatora nie ustawimy pod podpórką. Prawdą jest że większość dzwonków obraca się i spada, natomiast są i takie które ładnie się sprawdzają. powodzenia
Witam . Niestety nie mogę dodać zdjęcia , ale opiszę jak radzę sobie z dzwonkiem na feederze [wyłącznie na rzece] . Kupuję podwójny dzwonek na ,,żabce"" - dzwonki są umocowane na sprężynach , do tego takie gumowo - plastykowe , elastyczne adaptery do świetlików firmy stonfo [4 sztuki w opakowaniu po 2 na różne średnice szczytówek] . Zdejmuję dzwonki razem ze sprężyną z żabki i sprężynę wkładam do adaptera zamiast świetlika [podobna średnica , można wzmocnić jakimś klejem] , do jednego adaptera jeden dzwonek . Stosuję takie rozwiązanie już dwa sezony i jest to moim zdaniem naj mniej wkurzający sposób mocowania dzwonków , z drugiej strony adaptera w nocy wkładam też świetlik - jest miejsce bo sprężyna jest włożona gdzieś do połowy . Wszelkie sygnalizatory na szczytówce można zabezpieczyć przed obracaniem kroplą silikonu - po wszystkim można go skutecznie i bez narzędzi usunąć z blanku wędki.
Dzwonek na szczytówce to porażka dzwoni cokolwiek robisz zarzucasz-zwijasz a najmniej przy braniu...sygnalizator elektroniczny wkręcany w podpórkę kupisz za 16 zł, kumpel ma taki pokazuje brania przy podnoszeniu i opadaniu bombki( te w stronę brzegu) a z lekką bombką stawia prawie zerowy opór biorącej rybie. http://allegro.pl/sygnalizator-bran-konger-elektroniczny-baterie-c02-i5029601405.html
Ja jak i moi znajomi zawsze zdejmujemy dzwonki przed ściągnięciem zestawu. Przy zarzucaniu też jest w kieszeni. Nic gorszego na nocce niż sąsiedzi którzy co minutę machają wędkami a dzwonki na szczytówce
Witam . Na stojącej wodzie nie stosuję dzwonków , a nad rzeką to na moim odcinku najczęściej jestem sam , jeśli łowi jeszcze ktoś to dzieli nas kilka set , a najczęściej kilka tysięcy metrów i nie przeszkadzamy sobie wzajemnie . Nie powinniśmy wzajemnie irytować się nad wodą - słyszałem kiedyś że ,,ministranci "" z dzwonkami są nie mile widziani .
Witam! W tym roku rozpocznę swoja przygodę z feederem i byłem ostatnio na zakupach wędkarskich, na których kupowałem różne potrzebne elementy do tej metody. Postanowiłem tez kupić dzwoneczek na szczytówkę, ponieważ nie zawsze będę mógł patrzeć w szczytówkę, a w przypadku słabych brań patrzenie przez wiele godzin w szczytówkę będzie uciążliwe i męczące. Wygląda on tak http://makarfish.pl/pl/p/Dzwonek-wedkarski-z-miejscem-na-swietlik-AD-CH02/9050Wie ktoś może jak się go zakłada na szczytówkę?
Normalnie , tam są zaczepy . Jak weźmiesz w łapy to ogarniesz .
Acha , ty już go kupiłeś :) No przecież to proste :)
Tam na dole tego dzwoneczka z linka który podałem jest taki wichajster który sie wciska zatrzaskuje na szczytówce? Bo chyba wiem o co chodzi
Powiem krótko, ten typ dzwonka stosowany do feedera w moim odczuciu jest g*** wart.
Nie załozysz go tam gdzie chcesz , a tam gdzie pozwoli srednica zatrzasków - to po pierwsze
Po drugie , przy cięciu w bok ( a tak tniesz w feederze ) ten dzwonek ma tendencje do obracania się na szczytówce. A jak się obróci, to złapie zylkę .. i posprzatane.
Po trzecie.. zakładnie go i sciąganie przy kazdym rzucie jest zwyczajnie uciazliwe, więc albo bedziesz się mordował, albo na łowisku bedziesz robił za kościelne dzwony :D
Jesli chcesz dzwoneczek, kup zwykły, byleby lekki i z małym wycięciem na uchwytach, bo szczytówka feedera jest duzo cieńsza niz szczytówka zwykłej gruntówki.
I coś Ci jeszce podpowiem.... od jakiegos czasu zakładam dzwonek na podpórke feederową ( przu wedce ) , a nie na wedkę. Przy delikatnym braniu dzwonej i tak nie zadzwoni.. gdzie by nie był , bo szczytówka się ugnie lekko tylko, a to za mało.. a przy solidnym szarpnięciu zadzwoni i tak.
A przy okazji możesz zapomniec o problemach z ciagłym zakładaniem i sciaganiem dzwonka ( lub robieniem za kościelne dzwony :D )
Wypróbuj kiedys , tak dla zabawy.. na przuklad zakładając dwa dzwonki.. jeden na szczytowkę, drugi na podpórkę, by nie klać na mnie że branie przeze mnie zawaliłes ;-)
dokładnie tak:
http://imageshack.us/scaled/medium/571/img2248cc.jpg
Fakt, zauważyłem, że ten dzwoneczek się ciągle obraca lub spada a jego ciągłe dzwonienie jest takie wkurzające,że po 5 godzinach wędkowania słyszałbym w głowie ciągłe dzwonienie a podpórek i tak czy siak będę używał więc wypróbuję twój patent.
Odradzam takie dzwonki. One często przy zacięciu spadają, podczas zwijania wędki natomiast strasznie hałasują. Już chyba lepiej (zakładając, że nie zawsze się obserwuje szczytówkę) położyć wędkę na sygnalizatorze elektronicznym i zwolnić wolny bieg. Osobiście po 2 latach przygody z feederem wypracowałem taką metodę, że w nocy łowię na tradycyjne gruntówki, a jak jest jasno to na feeder.
Fakt, zauważyłem, że ten dzwoneczek się ciągle obraca lub spada a jego ciągłe dzwonienie jest takie wkurzające,że po 5 godzinach wędkowania słyszałbym w głowie ciągłe dzwonienie a podpórek i tak czy siak będę używał więc wypróbuję twój patent.
Dobrze kombinujesz , te ciągłe dzwonienie może doprowadzić człowieka do szału , dlatego nie stosuję dzwonków na wędce . Dobrze podpowiada Ci Kolega @notaki , dzwonek na podpórce to zmyślny patent , do tego w nocy świetlik na szczytówkę i masz komplet .
Podpowiem jeszce, ze jesli warunki pogodowe pozwalają ( brak silnego wiatru i fali ) , to odchodząc od wedki w celu spozycia zakąski :D po prostu wbijam sygalizator elektroniczny na podpórce PRZED wedką, dokładnie pod zyłką i ciut go podnoszę , by zyłka dobrze obracała kółeczkiem w nim.
Proste.. skuteczne.. nie wymaga przerabiania stanowiska , a słychac kazde, najmniejsze nawet branie .
No i popitki nie wyleje się przez ciągłe obracanie głowy :D
Powiem tak:
Rozumiem, że w czasie holu zazwyczaj dzwonka zdjąć się nie da.
Ale przezbrajanie zestawu, zakładanie zanęty, czy przynęty oraz zarzucanie z dzwonkiem na szczytówce drażni mnie jak niewiele innych rzeczy nad wodą.
W moim odczuciu to brak elementarnego szacunku dla innych spędzających czas nad wodą.
Jesli czterech gości zaczyna właśnie tak łowić, nieustanny jazgot dzwonków skutecznie potrafi zmienic przyjemność spedzenia czasu nad wodą w horror zakonczony bólem głowy.
O tym, ze własnego brania mozna nie usłyszeć - nie wspomnę .
polecam taki dzwonek zamontować jak na zdjęciu nie przekręca się nie spada nawet podczas zarzucania
Dziękuje wszystkim za udzielone porady i informacje
Dzwonek na szczytówce to porażka dzwoni cokolwiek robisz zarzucasz-zwijasz a najmniej przy braniu...sygnalizator elektroniczny wkręcany w podpórkę kupisz za 16 zł, kumpel ma taki pokazuje brania przy podnoszeniu i opadaniu bombki( te w stronę brzegu) a z lekką bombką stawia prawie zerowy opór biorącej rybie.
http://allegro.pl/sygnalizator-bran-konger-elektroniczny-baterie-c02-i5029601405.html
Rzeczywiście te dzwonki obracają się podczas zacinania bocznego ,szczególnie na cienkich szczytówkach ale czy są jakieś lepsze na szczytówkę ???
Podkreslam, ze to moje własne wyłacznie przemyślenia.
Po pierwsze.. generalnie feeder i dzwonek w parze nie ida niestety, więc trzeba kombinować :D
Jesli montowac dzwonek, to nie przy samym szczycie wedki, a niżej bliżej łaczenia szczytowki z blankiem
Ja uzywam wyłacznie takich:
http://www.topfish.pl/pol_pm_Mikado-Dzwonek-Podwojny-Zabka-16mm-Op-2szt--19126_1.jpg
Na co zwracac uwage:
Po pierwsze na siłę sprężyny sciskającej ramiona, by dzwonek przyzwoicie się trzymał
Po drugie - ten model ma wypust na jednym z ramion wchodzacy w wyzłobienie na drugim ramieniu, co minimalizuje mozliwość "odlecenia" dzwonka przy ostrym zacięciu i konieczność szukania go gdzieś za nami
po trzecie - ma otwor do mocowania świetlika ( cienki z jednej strony, standardowy z drugiej.)
Dzwoneczek mozna zrobić trochę czulszym poprzez lekkie (!!!! ) rozciagnięcie spreżyn obu kulek.
To trzeba sprawdzać eksperymentalnie.
Po czwarte, uzywam tylko dzwonków podwojnych, pojedyncze sa zbyt ciche i mniej czułe jednak
Tyle :D
Dopiszę jeszce.. jesli dzwonek ma pomimo wszystko tendencję do obracania się na szczytowce, mozna miejsce w ktorym go zakładamy dosłownie dwoma, góra trzema nawojami elektrycznej tasmy izolacyjnej ( nawój konczymy tak, by koniec taśmy był na grzbiecie szczytówki, a nie po stronie zyłki, by nie łapał przypadkiem zyłki )
Witam używam tego typu dzwonków (mi osobiście odpowiadają do feedera)ale faktycznie mają swoje wady to fakt. Każdy sprzęt takowe posiada, jedne spadają przy zarzucie, inne się obracają itd. Każdy z Nas używa takiego sygnalizatora jaki mu odpowiada więc najlepiej przetestować je w praktyce. Pozdrawiam :)
Najlepiej wypróbować kilka dzwonków i zostać przy tym który nam pasuje. Z tymi elektronicznymi wskaźnikami brań na rzece niestety nie da rady połowić, po pierwsze kij musi byc skierowany maksymalnie pionowo ( na jeziorze może sobie leżeć poziomo) żeby uniknąć nurtu rzeki. A jak mamy kij postawiony niemal do pionu to sygnalizatora nie ustawimy pod podpórką. Prawdą jest że większość dzwonków obraca się i spada, natomiast są i takie które ładnie się sprawdzają. powodzenia
Witam . Niestety nie mogę dodać zdjęcia , ale opiszę jak radzę sobie z dzwonkiem na feederze [wyłącznie na rzece] . Kupuję podwójny dzwonek na ,,żabce"" - dzwonki są umocowane na sprężynach , do tego takie gumowo - plastykowe , elastyczne adaptery do świetlików firmy stonfo [4 sztuki w opakowaniu po 2 na różne średnice szczytówek] . Zdejmuję dzwonki razem ze sprężyną z żabki i sprężynę wkładam do adaptera zamiast świetlika [podobna średnica , można wzmocnić jakimś klejem] , do jednego adaptera jeden dzwonek . Stosuję takie rozwiązanie już dwa sezony i jest to moim zdaniem naj mniej wkurzający sposób mocowania dzwonków , z drugiej strony adaptera w nocy wkładam też świetlik - jest miejsce bo sprężyna jest włożona gdzieś do połowy . Wszelkie sygnalizatory na szczytówce można zabezpieczyć przed obracaniem kroplą silikonu - po wszystkim można go skutecznie i bez narzędzi usunąć z blanku wędki.
Dzwonek na szczytówce to porażka dzwoni cokolwiek robisz zarzucasz-zwijasz a najmniej przy braniu...sygnalizator elektroniczny wkręcany w podpórkę kupisz za 16 zł, kumpel ma taki pokazuje brania przy podnoszeniu i opadaniu bombki( te w stronę brzegu) a z lekką bombką stawia prawie zerowy opór biorącej rybie.
http://allegro.pl/sygnalizator-bran-konger-elektroniczny-baterie-c02-i5029601405.html
Ja jak i moi znajomi zawsze zdejmujemy dzwonki przed ściągnięciem zestawu. Przy zarzucaniu też jest w kieszeni. Nic gorszego na nocce niż sąsiedzi którzy co minutę machają wędkami a dzwonki na szczytówce
Witam . Na stojącej wodzie nie stosuję dzwonków , a nad rzeką to na moim odcinku najczęściej jestem sam , jeśli łowi jeszcze ktoś to dzieli nas kilka set , a najczęściej kilka tysięcy metrów i nie przeszkadzamy sobie wzajemnie . Nie powinniśmy wzajemnie irytować się nad wodą - słyszałem kiedyś że ,,ministranci "" z dzwonkami są nie mile widziani .