Jakie macie zdanie o echosondach?Czy jest to sprzęt dla niecierpliwych w poszukiwaniu ryb wędkarzy,czy po prostu nowość technologiczna która daje pewny efekt.Co sądzicie o tym sprzęcie?
ja sądzę, że echosondy nie są dla wędkarzy lubiących jakość łowienia i wypoczynku tylko dla ludzi którzy chcą nałapać ryb Ja osobiście nie używam i nie zamierzam tak jak pisałem z echosondą nad wodę to tak jak na polowanie ze strzelbą do kurnika. niech się aby nikt nie obrazi ale właśnie takie jest moje zdanie na ten temat
Nie jestem za echosondą, uważam za bardziej oryginalne (i b.sportowe) szukanie intuicyjne miejsc ewentualnego przebywania ryb.Co to za interes zlokalizować sztucznie "stadko" i jak napisałeś pewny efekt, ale cóż technika bierze górę.W każdym razie to nie dla mnie.
Mateuszwos nikt się nie obrazi (bo nie ma o co), to jest Twoja opinia i masz do takiej prawo.
Pozdro ...
Nigdy nie nosiłem się z zamiarem kupna tego sprzętu,i tak zostanie. Ale zawsze mnie ciekawiło czemu to tak naprawdę ma służyć.Przy takich połowach ryby są bez szans.Wędkarstwo polega na poznawaniu wody i lokalizowaniu ryb dzięki wiedzy a nie technologii.Gdzie tu przyjemność i satysfakcja?
W życiu nie ucieszyłbym się z ryby złapanej z pomocą echosondy. Zlokalizować ładną rybę przy pomocy obserwacji wody i znajomości zwyczajów ryby to jest frajda i sztuka zarazem
ale to jest to samo co łapanie na stawach hodowlanych gdzie jest masę karpia. tam nawet echosonda nie potrzebna bo gdzie nie zarzucisz to jest branie. Ja bym nie miał satysfakcji. A tą daje mi łowienie na Wiśle bez ęchosondy
Wszystko zależy od wędkarza - w jakim celu używa sprzętu. Sam nie stosuję echosondy, jednak ma ona wiele zalet. Można sobie poszpiegować , a jednocześnie dowiedzieć się sporo o ukształtowaniu dna i innych czynnikach (temperatura, głębokość). Co do obaw kolegów o niebywałą skuteczność, to nieprawda że echo daje nam od razu masę ryb- jeszcze trzeba je złowić. Ile razy widzieliście rybę pod powierzchnią wody, a ile razy ja złowiliście???
Już teraz wiem czym różni się czytanie od czytania ze zrozumieniem ale mniejsza o to. 1.chcesz dać rybie szansę nie włączaj alarmu rybnego i identyfikatora ryb 2.chcesz dać rybie szansę używaj haków bezzadziorowych 3.chcesz dać rybie szansę najlepiej nie nęć 4.chcesz dać rybie szansę to rób wszystko inaczej niż podpowiada ci zdrowy rozsądek podczas wędkowania Dla mnie echosonda to możliwość zajrzenia tam gdzie kilka lat temu mogłem tylko pomażyć czyli pod lustro wody(ani ze mnie pływak ani nurek),sonda daje mi możliwość stworzenia sobie aktualnej mapy dna łowiska co pozwoli wybrać potencjalne miejsca nęcenia i zasiadki,dzięki echosondzie wiem gdzie zimują ryby i wiem gdzie spodziewać się "hurtowników"(nie muszę ganiać po całym akwenie).A najgłupszym myśleniem jest to że jak masz sonar to się tak obłowisz że ho ho.... Nie raz przepływając obok wędkarzy byłem proszony o sprawdzenie czy rybki krążą gdzieś nie daleko i nie z ich checi nachapania się "mięcha" ale tak z czystej ciekawości.Dla ogólnej wiadomości ok 80 procent złowionych przeze mnie ryb wraca do wody.Pozdrawiam wszystkich.
Mariuszm, nikt nie ma pretensji do Ciebie, że łowisz z echosondą, Twój wybór.Oglądaj sobie ukształtowanie dna i roślinność podwodną.Nie musisz się unosić, nikt nie odniósł się do Twojej osoby.Ruszony został temat echosondy więc kto chce wypowiada się w tym temacie.
Pozdrawiam ...
nęcenie to jeszcze nie echosonda choć tok rozumowania poprawny. ale co będzie po echosondzie? Wędkarze zaczną chodzić na ryby do sklepu rybnego po wrażenia. do tego to prowadzi. Apeluję o subtelnośc bo z tym kojarzy mi się wędkowanie.
Myślę że echosonda zaistniała na zawodach spinningowych i stała się takim chlebem powszednim.Z czasem coraz bardziej doskonalsza , ale... no cóż sama ryb nie łowi,trzeba umieć ją czytać i niemile zaskoczą się ci co myślą , że przyżąd ten sam nałowi ryb.Pomoże zlokalizować uskoki dna , blaty , korzenie i już.To co na ekranie jest rybką okaże się zwykłym śmieciem w wodzie,gałęzią itp.Prawdą jest , że wszystkie te gadżety rozleniwjają nas,przestajemy myśleć ale nic nie poradzimy, przecież możemy tego nie kupować.
Może i troszkę mnie poniosło sorki...Ale nie chciałbym być traktowany jako gorszy wędkarz bo urzywam echosondy.Uwierzcie sam sprzęt ryb nie łowi i nie rozleniwia (przynajmniej mnie)naprawdę po kilku dniowym pływaniu jest co analizować w domku a co dopiero jak przychodzi zima i długie wieczory (nie łowię spod lodu)jest do czego wracać analiza tego jak było a jak mogłoby być sprawia że jestem może nie lepszym ale napewno bogatszym o inne przemyslenia wędkarzem.Wydaje mi się że wszystko co robimy i nie ważne jakim sprzętem się posługujemy zmierza ku jednemu chcemy łowić nie dużo ale duże ryby,bo tylko hole takich ryb dostarczają nam wrażeń i adrenaliny i sprawiaja że brniemy w ten "nałóg" coraz bardziej....Połamania kija.....
mi nie przeszkadza to że jakiś wędkarz weżmie sobie echosonde i zrobi mapę dna, niech sobie robi. gorzej jak takie miejsce zimowania ryb znajdzie jakiś szarpakowiec
to tak jak z używaniem karabinu. Dwóch użyje w słusznej sprawie a trzeci już nie. Należy pamiętać, że w Polsce jest zabronione posiadanie broni bez zezwolenia
jak dla mnie echosonda to fajny wynalazek. super jest móc poznać dokładniej dno, głębokość,... znaleźć jakiś wrak. pomocna zwłaszcza na łowisku mało nam znanym. jak dla mnie git sprawa.
Czyli podsumowując ,echosonda w rękach prawdziwego pasjonaty wędkarstwa i świata podwodnego nie jest niczym złym.Gorzej jak dorwie to jakiś nieodpowiedni "wędkarz". Mariusz oby było więcej tkich posiadaczy tego sprzętu jak Ty. Chciałem tylko się dowiedzieć jakie podejście jest do tej technologi.Nie uważam,że posiadacze echosondy to kłusole.
Jakie macie zdanie o echosondach?Czy jest to sprzęt dla niecierpliwych w poszukiwaniu ryb wędkarzy,czy po prostu nowość technologiczna która daje pewny efekt.Co sądzicie o tym sprzęcie?
ja sądzę, że echosondy nie są dla wędkarzy lubiących jakość łowienia i wypoczynku tylko dla ludzi którzy chcą nałapać ryb Ja osobiście nie używam i nie zamierzam tak jak pisałem z echosondą nad wodę to tak jak na polowanie ze strzelbą do kurnika. niech się aby nikt nie obrazi ale właśnie takie jest moje zdanie na ten temat
Nie jestem za echosondą, uważam za bardziej oryginalne (i b.sportowe) szukanie intuicyjne miejsc ewentualnego przebywania ryb.Co to za interes zlokalizować sztucznie "stadko" i jak napisałeś pewny efekt, ale cóż technika bierze górę.W każdym razie to nie dla mnie. Mateuszwos nikt się nie obrazi (bo nie ma o co), to jest Twoja opinia i masz do takiej prawo. Pozdro ...
Nigdy nie nosiłem się z zamiarem kupna tego sprzętu,i tak zostanie. Ale zawsze mnie ciekawiło czemu to tak naprawdę ma służyć.Przy takich połowach ryby są bez szans.Wędkarstwo polega na poznawaniu wody i lokalizowaniu ryb dzięki wiedzy a nie technologii.Gdzie tu przyjemność i satysfakcja?
W życiu nie ucieszyłbym się z ryby złapanej z pomocą echosondy. Zlokalizować ładną rybę przy pomocy obserwacji wody i znajomości zwyczajów ryby to jest frajda i sztuka zarazem
to może jedynie służyć kłusownikom żeby wiedzieli gdzie sieci stawiać
... niestety coraz bardziej popularne wśród wędkarzy.
... niestety coraz bardziej popularne wśród wędkarzy.
... niestety coraz bardziej popularne wśród wędkarzy.
Sorrki za dublowanie, komp cosik nawala...
I to mnie właśnie ciekawi,czemu tym sposobem wędkarze dobierają się do ryb.
Dużo można domniemywać (nie chcę się rozpisywać, aby nie wywołać zadymy), może się odezwą użytkownicy tego sprzętu. pozdro ...
ale to jest to samo co łapanie na stawach hodowlanych gdzie jest masę karpia. tam nawet echosonda nie potrzebna bo gdzie nie zarzucisz to jest branie. Ja bym nie miał satysfakcji. A tą daje mi łowienie na Wiśle bez ęchosondy
Można poczytać opinie o tym sprzęcie i artykule pt. "Echosonda - pomoc przy każdej metodzie połowu"
Włśnie bym chciał żeby też ta strona używająca tego sprzętu udzieliła nam komentarza odnośnie echosondy.
Wszystko zależy od wędkarza - w jakim celu używa sprzętu. Sam nie stosuję echosondy, jednak ma ona wiele zalet. Można sobie poszpiegować , a jednocześnie dowiedzieć się sporo o ukształtowaniu dna i innych czynnikach (temperatura, głębokość). Co do obaw kolegów o niebywałą skuteczność, to nieprawda że echo daje nam od razu masę ryb- jeszcze trzeba je złowić. Ile razy widzieliście rybę pod powierzchnią wody, a ile razy ja złowiliście???
mimo wszystko to nie dla mnie
ja tam do tego sprzetu nic niema i go nieuzywam ale napewno powinna byc zabroniona na zawodach spinningowych -to moje zdanie oczywiscie.
Już teraz wiem czym różni się czytanie od czytania ze zrozumieniem ale mniejsza o to.
1.chcesz dać rybie szansę nie włączaj alarmu rybnego i identyfikatora ryb
2.chcesz dać rybie szansę używaj haków bezzadziorowych
3.chcesz dać rybie szansę najlepiej nie nęć
4.chcesz dać rybie szansę to rób wszystko inaczej niż podpowiada ci zdrowy rozsądek podczas wędkowania
Dla mnie echosonda to możliwość zajrzenia tam gdzie kilka lat temu mogłem tylko pomażyć czyli pod lustro wody(ani ze mnie pływak ani nurek),sonda daje mi możliwość stworzenia sobie aktualnej mapy dna łowiska co pozwoli wybrać potencjalne miejsca nęcenia i zasiadki,dzięki echosondzie wiem gdzie zimują ryby i wiem gdzie spodziewać się "hurtowników"(nie muszę ganiać po całym akwenie).A najgłupszym myśleniem jest to że jak masz sonar to się tak obłowisz że ho ho.... Nie raz przepływając obok wędkarzy byłem proszony o sprawdzenie czy rybki krążą gdzieś nie daleko i nie z ich checi nachapania się "mięcha" ale tak z czystej ciekawości.Dla ogólnej wiadomości ok 80 procent złowionych przeze mnie ryb wraca do wody.Pozdrawiam wszystkich.
Mariuszm, nikt nie ma pretensji do Ciebie, że łowisz z echosondą, Twój wybór.Oglądaj sobie ukształtowanie dna i roślinność podwodną.Nie musisz się unosić, nikt nie odniósł się do Twojej osoby.Ruszony został temat echosondy więc kto chce wypowiada się w tym temacie. Pozdrawiam ...
nęcenie to jeszcze nie echosonda choć tok rozumowania poprawny. ale co będzie po echosondzie? Wędkarze zaczną chodzić na ryby do sklepu rybnego po wrażenia. do tego to prowadzi. Apeluję o subtelnośc bo z tym kojarzy mi się wędkowanie.
Myślę że echosonda zaistniała na zawodach spinningowych i stała się takim chlebem powszednim.Z czasem coraz bardziej doskonalsza , ale... no cóż sama ryb nie łowi,trzeba umieć ją czytać i niemile zaskoczą się ci co myślą , że przyżąd ten sam nałowi ryb.Pomoże zlokalizować uskoki dna , blaty , korzenie i już.To co na ekranie jest rybką okaże się zwykłym śmieciem w wodzie,gałęzią itp.Prawdą jest , że wszystkie te gadżety rozleniwjają nas,przestajemy myśleć ale nic nie poradzimy, przecież możemy tego nie kupować.
Może i troszkę mnie poniosło sorki...Ale nie chciałbym być traktowany jako gorszy wędkarz bo urzywam echosondy.Uwierzcie sam sprzęt ryb nie łowi i nie rozleniwia (przynajmniej mnie)naprawdę po kilku dniowym pływaniu jest co analizować w domku a co dopiero jak przychodzi zima i długie wieczory (nie łowię spod lodu)jest do czego wracać analiza tego jak było a jak mogłoby być sprawia że jestem może nie lepszym ale napewno bogatszym o inne przemyslenia wędkarzem.Wydaje mi się że wszystko co robimy i nie ważne jakim sprzętem się posługujemy zmierza ku jednemu chcemy łowić nie dużo ale duże ryby,bo tylko hole takich ryb dostarczają nam wrażeń i adrenaliny i sprawiaja że brniemy w ten "nałóg" coraz bardziej....Połamania kija.....
mi nie przeszkadza to że jakiś wędkarz weżmie sobie echosonde i zrobi mapę dna, niech sobie robi. gorzej jak takie miejsce zimowania ryb znajdzie jakiś szarpakowiec
to tak jak z używaniem karabinu. Dwóch użyje w słusznej sprawie a trzeci już nie. Należy pamiętać, że w Polsce jest zabronione posiadanie broni bez zezwolenia
No i w zasadzie pokojowe zakończenie tematu, tak trzymać!!!
Przykro mi że cię rozczaruję "Zdichu" ale temat jest dalej drążony na sąsiednim forum"ludzie zwolnijcie"
jak dla mnie echosonda to fajny wynalazek. super jest móc poznać dokładniej dno, głębokość,... znaleźć jakiś wrak. pomocna zwłaszcza na łowisku mało nam znanym. jak dla mnie git sprawa.
Czyli podsumowując ,echosonda w rękach prawdziwego pasjonaty wędkarstwa i świata podwodnego nie jest niczym złym.Gorzej jak dorwie to jakiś nieodpowiedni "wędkarz". Mariusz oby było więcej tkich posiadaczy tego sprzętu jak Ty. Chciałem tylko się dowiedzieć jakie podejście jest do tej technologi.Nie uważam,że posiadacze echosondy to kłusole.