Witam wszystkich na forum i proszę o wpisywanie efektów wypraw wędkarskich na Nide.Nie chodzi o jakąś konkretną miejscowośc, ani okonkretne gatunki ryb, po prostu pochwalcie się kto co złowił. Z góry dziekuje za relacje.
Witam wszystkich na forum i proszę o wpisywanie efektów wypraw wędkarskich na Nide.Nie chodzi o jakąś konkretną miejscowośc, ani okonkretne gatunki ryb, po prostu pochwalcie się kto co złowił. Z góry dziekuje za relacje. A może kolega sam zacznie ?
Moja wyprawa nad Nidę jest dopiero w fazie planowania, a winny jest jak zawsze brak czasu.
Wrzuciłem ten temat mając w pamięci udane wyjazdy w roku 2010. Lubię łowić na Nidzie w okolicy Pińczowa gdzie na drgajaca szczytówke trafiały się piękne płocie, japońce i czasem leszcz.Trafiało sie sporo drobnicy ale zmiana przynet ze zwierzęcych na roślinne(pszenica ,kukurydza) zmuszała do sięgania po podbierak nawet w przypadku płoci.Nie muszę dodawać,że dorzucanie co jakiś czas procą przynęty zwiększało efekt połowu. Jak znajde chwilę czasu dam relacje z wyprawy koniecznie ze zdjeciami.
Sorka za złośliwość, ale zauważyłem że rzadko kto się chwali połowami w tych okolicach. Ja ostatni raz byłem tam (okolice Pińczowa) jakieś 15lat temu i powiem że pamiętam to miejsce jako wymarzone miejsce dla wędkarza: piękna przyroda, rybna rzeka, super zagłębienia i wypłycenia - po prostu eldorado. Przepływanka to rzut i zacięcie po 3-5m ;) (oczywiście płoć ukleja, czasem leszcz). Przez długi czas nie wędkowałem, ale teraz zbieram się z zamiarem odwiedzenia tych okolic, ale boje się rzeczywistości :( co mogło się stać z tym miejscem przez ostatnie 15 lat.Pozdrawiam Jarek
W tym roku zaczołem połowy na Nidzie od szczupaka 64 cm i bolenia 60 cm.Brak czasu nie pozwala na częste wypady,ale nie mam zamiaru poprzestać na tym co było.ŻYCZĘ połamania kija - Poldek
Witam wszystkich na forum i proszę o wpisywanie efektów wypraw wędkarskich na Nide.Nie chodzi o jakąś konkretną miejscowośc, ani okonkretne gatunki ryb, po prostu pochwalcie się kto co złowił. Z góry dziekuje za relacje.
Witam wszystkich na forum i proszę o wpisywanie efektów wypraw wędkarskich na Nide.Nie chodzi o jakąś konkretną miejscowośc, ani okonkretne gatunki ryb, po prostu pochwalcie się kto co złowił. Z góry dziekuje za relacje.
A może kolega sam zacznie ?
Moja wyprawa nad Nidę jest dopiero w fazie planowania, a winny jest jak zawsze brak czasu.
Wrzuciłem ten temat mając w pamięci udane wyjazdy w roku 2010. Lubię łowić na Nidzie w okolicy Pińczowa gdzie na drgajaca szczytówke trafiały się piękne płocie, japońce i czasem leszcz.Trafiało sie sporo drobnicy ale zmiana przynet ze zwierzęcych na roślinne(pszenica ,kukurydza) zmuszała do sięgania po podbierak nawet w przypadku płoci.Nie muszę dodawać,że dorzucanie co jakiś czas procą przynęty zwiększało efekt połowu. Jak znajde chwilę czasu dam relacje z wyprawy koniecznie ze zdjeciami.
Sorka za złośliwość, ale zauważyłem że rzadko kto się chwali połowami w tych okolicach. Ja ostatni raz byłem tam (okolice Pińczowa) jakieś 15lat temu i powiem że pamiętam to miejsce jako wymarzone miejsce dla wędkarza: piękna przyroda, rybna rzeka, super zagłębienia i wypłycenia - po prostu eldorado. Przepływanka to rzut i zacięcie po 3-5m ;) (oczywiście płoć ukleja, czasem leszcz). Przez długi czas nie wędkowałem, ale teraz zbieram się z zamiarem odwiedzenia tych okolic, ale boje się rzeczywistości :( co mogło się stać z tym miejscem przez ostatnie 15 lat.Pozdrawiam Jarek
Efekt trzygodzinnego łowienia na Nidzie
to efekt drugiego wyjazdu również na Nidę, ale widzę,że nikt inny na to łowisko nie jeźdźi .Z drugiej strony to może i dobrze bo tłok mniejszy.
W tym roku zaczołem połowy na Nidzie od szczupaka 64 cm i bolenia 60 cm.Brak czasu nie pozwala na częste wypady,ale nie mam zamiaru poprzestać na tym co było.ŻYCZĘ połamania kija - Poldek