Witam. Moje pytanie czy epiceina będzie dobrym dodatkiem do zanęty o tej porze roku.Będę łowił na starorzeczu Wisły głębokość od 1,5 m do 2,5 dno ciemne muliste. Nastawiam się na płotkę i leszczyki .Zanęta 1 kg gros gardons club 0.5kg etang0.25kg coco belge2kg argilla brown1kg argilla black 2kg ziemi rozpraszajacej+4kg bełchatowskiej z ochotkaDodawać tej epicenine czy nie ? Dziękuję za pomoc
Nie piszesz jak długo będziesz łowił. Rzuca się w oczy ilość - ja bym ograniczył wszystkiego o połowę. Epicein możesz dodać - ok. 30 % bazy zanętowej, a coco belge 10 %. Woda już jest zimna, apetyt rybek i procesy trawienne są spowolnione. Bardzo ważną rzeczą jest nawilżenie, przy obecności mułu nie wolno przemoczyć i nie ściskać mocno kul.
Będę łowił 4,5 h, ilość dlatego taka duża ponieważ nie chce dorzucać podczas łowienia i płoszyć ryb. Ok.2 kg spożywki to chyba nie za wiele mimo iż już trochę zimno. A może podać ochotkę bezpośrednio z zanętą?
Kedzio nie jestem zawodowcem, fachowcem,ekspertem. Zaczynam sobie eksperymentować i roszę o pomoc. A Twoja rada jest dobitna ale chamska. Może mi jakiś skład ilościowy polecisz skoro się znasz a nie będziesz szydził tonem profesorskim.
Kedzio nie jestem zawodowcem, fachowcem,ekspertem. Zaczynam sobie eksperymentować i roszę o pomoc. A Twoja rada jest dobitna ale chamska. Może mi jakiś skład ilościowy polecisz skoro się znasz a nie będziesz szydził tonem profesorskim.
Może dlatego tak jest, że jak wędkuję ponad 30 lat, tak nigdy nie zużyłem więcej zanęty na dobę więcej suchej masy zanętowej niż 3 kilo. Przeważnie jest to około 2 kilo. Jak słyszę, że ktoś szykuje 11 kilo ( no odejmijmy te ziemię bo to tylko ziemia), to dostaje małpiego rozumu. Potem się płacze, że ryba nie bierze. No jak ma brać, skoro co 10 metrów ma na dnie tony żarcia.
Byłem kiedyś nad takim jeziorkiem w Czechach. Tam nie wolno nawet posiadać przy sobie więcej niż 2 kilo. Ale za to po wrzuceniu dwóch - trzech koszyczków po 30 gramów każdy, już były brania pięknych leszczy i karpików.
W Polsce upłynie jeszcze dużo wody we wszystkich ciekach, zanim wędkarze nasi zrozumieją co to jest zanęta i jak ona powinna działać. U nas niestety pokutuje przekonanie, że ilość, ilość, ilość... Że o karpiarzach nie wspomnę, bo ci, to już granicę głupoty dawno przekroczyli. A o sportowcach to już nawet gadać nie ma co.
Czegoś tu nie rozumiem kto pisze tu o użyciu 11 kg zanęty patrząc na pierwszy wpis autora widzę tam 1kg sensasa jako bazowej etang (pierwsze słyszę ?może auto wyjaśni o co chodzi) Coco belge wiadomo na trawienie ryb 3 kilo gliny 2 kg ziemi raczej nie potrzebne co do donęcenia użyj ziemi ,,bełchatowskiej" z jokersem tylko poszukaj przynajmniej paru metrów twardszego dna będziesz miał trochę lepsze efekty,do donęcenia użyj ok1 kg ziemi Ochotki z zanętą nie mieszaj bo po pewnym czasie zdechnie z powodu soli z zanęty Sam na rekreacyjne łowienie używam 1 do max 1,5 kg zanęty z ok 2,5 do 3 kg na 5-7h ziemi,,czarnoziemu" do zubożenia mieszanki czasem używam konopi prażone max100 może 130g na 4 kg, mieszanki konopia zagłusza naturalny zapach zanęty. Coco belge użyłem raz i połów słabo wyszedł,,raczej z powodu słabego żerowania ryb"". i nie zapomni przetrzeć mieszanki przez sito ok3mm co do karpiarzy się zgodzę że dużo używają kulek pelletu lecz nie zawsze co do zawodników na zawodach ktoś spojrzy że dużo używają całej mieszanki lecz większość to glina zanęty może z 30% donęcają zazwyczaj jokersów z gliną i mają ogranniczenie do 17 l mieszanki nie 17 kg
Widzisz kedzio czy jak Ci tam, tak sie składa że karpiarzy mamy w Polsce jednych z lepszych na świecie, pokazuje to na przykład World Carp Classic, również tegoroczne, które akurat trwają, jeden zespół prowadzi w sektorze a kilka walczy i w każdej chwili mogą również prowadzić w swoich sektorach( różnice są nie wielkie), jedna drużyna jest na ten moment na 4 miejscu i mamy również największego karpia zawodów złowionego przez Krzyśka M. , druga sprawa karpiarstwo w Polsce bardzo dobrze się rozwineło w ostatnich latach i w sezonie w wodach Pzw jest łowione bardzo dużo ryb powyżej 15 czy 20 kg, oczywiście nie wszyscy robia to dobrze ale raczej takie rzeczy jak przenęcenie łowiska zdarza się stosunkowo rzadko, przynajmniej ja się z taka sytuacja nie spotkałem żeby jak ktoś się w to bawi przenęcał łowisko, oczywiście słyszałem głosy wedkarzy którzy widząc jak karpiarz nęci, co on robi nic nie złowi itd, ale to inna sprawa :) gdyż było zupełnie odwrotnie a osoby komęntujące jak to zwykle bywa nie wiedziały o czym mówią :) , to co Ty widziałeś a jak było to dwie różne sprawy, nie wszyscy oczywiscie łowią super bo do tego dochodzi sie latami ale ogólnie rzecz biorąc rzadko się zdarza zeby ktos popelnial jakies drastyczne błedy, ze sportowcami jak ty to nazywasz sytuacja jest podobna, łowią w Polsce bardzo dobrze i raczej wiedzą co i jak :) choć również zdarzają się , jak wszędzie tacy co nie maja o tym pojęcia........ Zauważyłem że Ty na tym forum jak napisał misio86 potrafisz być tylko chamski, wszysto i wszystkich krytykować, szukasz czesto ewidętnie zaczepki itd. nie wiem jak jest z Tobą i co Tobą kieruje, że taki się zachowujesz, moge się tylko domyslać :)))) ale zauważyłem na tym forum że podobne zachowanie maja Ci którzy są zdesperowani że nic nie potrafią złowić i pozostało im tylko odprężanie się na forum, krytykując wszystko i wszystkich a druga sprawa w "realu" są cichutcy i raczej się juz tak nie prują do wszystkich :) Jak już jesteś takim fachowcem z 30 letnim stażem to może lepiej byś doradził młodszemu koledze a nie pisał w ten sposób, a propos 30 lat ile ja juz to razy słyszałem, znam wielu co łowia i dłuzej a jakie maja efekty :) Kędzio każda woda jest inna, mało tego każda pora roku czy metoda jest inna :) więc chyba z tym 2 kg to przesada z Twojej strony co :), czemu tak Cie to dziwi ze ktoś bierze 11 kg zanęty, w tej sytuacji ok to jest bład( choć ja tam nie widzę 11 kg) masz racje ale czy zawsze to jest błąd ??? :) Czasem wystarcza pół kilo ok ale czasem 50kg to dawka w sam raz, nie będę Ci podawał wielu przykładów bo nie chce mi sie za bardzo z Tobą dyskutować ale wielokrotnie np. nęcą amury używałem po 50 kg grubej zanęty i nie było mowy o jakimkolwiek przeneceniu, tak jak napisałem wyzej woda wodzie nie równa, taka rzeka odra np :) wszystko to zależy od wielu czynników , sytuacja w jakiej się znajdujemy nie równa innej sytuacji tak więc bardzo mnie to dziwi że taki fachura jak ty, z 30 letnim stażem nigdy nie zużył więcej niż 2 kg zanęty dziennie. :) Tyle z mojej strony, chcesz to się wymądrzaj dalej.......... :)
Widzisz kedzio czy jak Ci tam, tak sie składa że karpiarzy mamy w Polsce jednych z lepszych na świecie, pokazuje to na przykład World Carp Classic, również tegoroczne, które akurat trwają, jeden zespół prowadzi w sektorze a kilka walczy i w każdej chwili mogą również prowadzić w swoich sektorach( różnice są nie wielkie), jedna drużyna jest na ten moment na 4 miejscu i mamy również największego karpia zawodów złowionego przez Krzyśka M. , druga sprawa karpiarstwo w Polsce bardzo dobrze się rozwineło w ostatnich latach i w sezonie w wodach Pzw jest łowione bardzo dużo ryb powyżej 15 czy 20 kg, oczywiście nie wszyscy robia to dobrze ale raczej takie rzeczy jak przenęcenie łowiska zdarza się stosunkowo rzadko, przynajmniej ja się z taka sytuacja nie spotkałem żeby jak ktoś się w to bawi przenęcał łowisko, oczywiście słyszałem głosy wedkarzy którzy widząc jak karpiarz nęci, co on robi nic nie złowi itd, ale to inna sprawa :) gdyż było zupełnie odwrotnie a osoby komęntujące jak to zwykle bywa nie wiedziały o czym mówią :) , to co Ty widziałeś a jak było to dwie różne sprawy, nie wszyscy oczywiscie łowią super bo do tego dochodzi sie latami ale ogólnie rzecz biorąc rzadko się zdarza zeby ktos popelnial jakies drastyczne błedy, ze sportowcami jak ty to nazywasz sytuacja jest podobna, łowią w Polsce bardzo dobrze i raczej wiedzą co i jak :) choć również zdarzają się , jak wszędzie tacy co nie maja o tym pojęcia........ Zauważyłem że Ty na tym forum jak napisał misio86 potrafisz być tylko chamski, wszysto i wszystkich krytykować, szukasz czesto ewidętnie zaczepki itd. nie wiem jak jest z Tobą i co Tobą kieruje, że taki się zachowujesz, moge się tylko domyslać :)))) ale zauważyłem na tym forum że podobne zachowanie maja Ci którzy są zdesperowani że nic nie potrafią złowić i pozostało im tylko odprężanie się na forum, krytykując wszystko i wszystkich a druga sprawa w "realu" są cichutcy i raczej się juz tak nie prują do wszystkich :) Jak już jesteś takim fachowcem z 30 letnim stażem to może lepiej byś doradził młodszemu koledze a nie pisał w ten sposób, a propos 30 lat ile ja juz to razy słyszałem, znam wielu co łowia i dłuzej a jakie maja efekty :) Kędzio każda woda jest inna, mało tego każda pora roku czy metoda jest inna :) więc chyba z tym 2 kg to przesada z Twojej strony co :), czemu tak Cie to dziwi ze ktoś bierze 11 kg zanęty, w tej sytuacji ok to jest bład( choć ja tam nie widzę 11 kg) masz racje ale czy zawsze to jest błąd ??? :) Czasem wystarcza pół kilo ok ale czasem 50kg to dawka w sam raz, nie będę Ci podawał wielu przykładów bo nie chce mi sie za bardzo z Tobą dyskutować ale wielokrotnie np. nęcą amury używałem po 50 kg grubej zanęty i nie było mowy o jakimkolwiek przeneceniu, tak jak napisałem wyzej woda wodzie nie równa, taka rzeka odra np :) wszystko to zależy od wielu czynników , sytuacja w jakiej się znajdujemy nie równa innej sytuacji tak więc bardzo mnie to dziwi że taki fachura jak ty, z 30 letnim stażem nigdy nie zużył więcej niż 2 kg zanęty dziennie. :) Tyle z mojej strony, chcesz to się wymądrzaj dalej.......... :)
Też to zauważyłem. Nie wrzucam 11kg zanęty tylko ok 2 kg i reszta ziemi jako nośnik. Wybrałem gardonsa i etanga łącznie 1.5 kg bo chce żeby mi to pracowało do góry...Dlatego tyle ziemi bo chcę łowić w 2 punktach,13m i batem 6m . zresztą wole to sobie sprawdzić sam, nikt nie będzie sie rzucał i wymądrzał. Karpiarze mają wyniki i są coraz lepsi bo chętniej dziela się doświadczeniem i nie tylko... Pozdrawiam wszystkich i lece jutro przekarmiać ryby..
PS: Co ja widzę, to ja wiem. Zresztą sami zawodowcy na tym forum chętnie niegdyś opisywali ile i jak trzeba zanęcać. Ja tego nie wymyśliłem. Wspomnę choćby tylko niegdysiejszy opis zanęcania 200 m kwadratowych łowiska. Starsi użytkownicy tego forum pamiętają pewnie o czym mówię.
Ale ty dawałeś słowo i notorycznie go łamiesz. Wiesz o czym mówię.
Powspominajmy toczącą się niegdyś dyskusję z udziałem użytkownika Pok14 - będzie temu nazad z kilka lat. Wtedy karpiarze masowo go bronili. Dziś nie przyznają się do tego. Ale są tu ludzie, którzy to pamiętają. Takie gadki wstawiali tu rasowi karpiarze - niejako zawodowcy. A my, amatorzy byliśmy przy nich tyci!
Więc mi teraz tu nie wciskaj kitu, bo 3/4 wędkarzy obserwuje co robicie nad wodą. To nie jest tylko moje zdanie. Ja tylko mam odwagę o tym pisać.
AAAAAAA się zamieliłoooo ! Toż chodziło ino o pasze na płoteczki kurde lebele :))))
Wracając do tematu płoci , ""epicinka "" dobra rzecz do zanęty płociowej , dodatkowo polecam pieczywo fluo , szczególnie na jesień a , że już mam w tym roku ( w ostatnich tygodniach ) 9 prawie kilowych sztuk , to wiem co mówię .
PS: Co ja widzę, to ja wiem. Zresztą sami zawodowcy na tym forum chętnie niegdyś opisywali ile i jak trzeba zanęcać. Ja tego nie wymyśliłem. Wspomnę choćby tylko niegdysiejszy opis zanęcania 200 m kwadratowych łowiska. Starsi użytkownicy tego forum pamiętają pewnie o czym mówię.
Ale ty dawałeś słowo i notorycznie go łamiesz. Wiesz o czym mówię.
Dałem słowo że nie będę odpisywał na Twoje mało kulturalne komentarze bo szkoda czasu dla takich ludzi, w tym wątku nie piszesz do mnie nie kulturalnie :) więc co to ma do tego, w kulturalny sposób moge porozmawiać z każdym, również z Tobą jeśli rozmowa ma jakiś sens ;)
Zresztą... mam to gdzieś. W tym Kraju jak ktoś woła głosem rozsądku, to woła na puszczy. Trzeba wielu dziesięcioleci, zanim wędkarze zrozumieją. Na szczęście w Europie ten nurt jest coraz bardziej zauważalny. Może i u nas się ludziom oczy otworzą.
Śliwa - Przysięgałeś, że nie będziesz komentował moich wypowiedzi. Ale spoko. Wiedziałem, że to tylko ściema. Inaczej nie umiesz.
Jedrula - nie masz odwagi powspominać tamtego o zanęcaniu po karpiarsku? Dyć pamiętosz to chopie .
Przysięgać to można np. przy ołtarzu :) ja napisałem jak wyżej że nie będę odpisywał na Twoje mało kulturalne zaczepki i mało kulturalne komentarze bo po prostu nie ma sensu i szkoda czasu dla takich ludzi, tak było
Śliwa - Przysięgałeś, że nie będziesz komentował moich wypowiedzi. Ale spoko. Wiedziałem, że to tylko ściema. Inaczej nie umiesz.
Jedrula - nie masz odwagi powspominać tamtego o zanęcaniu po karpiarsku? Dyć pamiętosz to chopie .
Pamiętam doskonale , nawet dzisiaj widziałem jak karpiarze do zimnej wody wrzucili z pontonu ze 20 kg kulek i kuku , nawet zapytałem ich czy hodują gdzieś pod wyspa stado świniaków...? Imbecyle , stwierdziłem szybko po tym co mi odpowiedzieli .
To jednak nie znaczy , że wszyscy karpiarze to "" hodowcy świń "" i nie należy ich wrzucać do jednego wora . Znam takich co łowią leszcze i też mieszają zanęty w wannie .
Śliwa - Przysięgałeś, że nie będziesz komentował moich wypowiedzi. Ale spoko. Wiedziałem, że to tylko ściema. Inaczej nie umiesz.
Jedrula - nie masz odwagi powspominać tamtego o zanęcaniu po karpiarsku? Dyć pamiętosz to chopie .
Pamiętam doskonale , nawet dzisiaj widziałem jak karpiarze do zimnej wody wrzucili z pontonu ze 20 kg kulek i kuku , nawet zapytałem ich czy hodują gdzieś pod wyspa stado świniaków...? Imbecyle , stwierdziłem szybko po tym co mi odpowiedzieli .
To jednak nie znaczy , że wszyscy karpiarze to "" hodowcy świń "" i nie należy ich wrzucać do jednego wora . Znam takich co łowią leszcze i też mieszają zanęty w wannie .
Jędrula napisał bym Ci kto to jest karpiarz, nie mylić gadżeciaż udający karpiarza ale wątek jest o czym innym i rozmowa staje się śmieszna delikatnie mówiąc, może kiedys bedzie okazja o tym porozmawiać :) to zrozumiesz w czym jest problem
KEDZIO Ty jesteś sarkastyczny. Karpiarze mają lepsze wyniki bo chętniej dziela się wiedza.. Proszę o zamknięcie tego tematu ponieważ nic nie wnosi a nie był zakładany w celu uzyskania kłótni użytkowników wędkuje
Witam. Moje pytanie czy epiceina będzie dobrym dodatkiem do zanęty o tej porze roku.Będę łowił na starorzeczu Wisły głębokość od 1,5 m do 2,5 dno ciemne muliste. Nastawiam się na płotkę i leszczyki .Zanęta 1 kg gros gardons club 0.5kg etang0.25kg coco belge2kg argilla brown1kg argilla black 2kg ziemi rozpraszajacej+4kg bełchatowskiej z ochotkaDodawać tej epicenine czy nie ? Dziękuję za pomoc
Epiceine podobnie jak konopie prażone smuży do góry robiąc słup zanętowy.Na płoć dodaje się zawsze.
oki dzięki
a może jakieś sugestie jeśli chodzi o skład zanęty ?
Nie piszesz jak długo będziesz łowił. Rzuca się w oczy ilość - ja bym ograniczył wszystkiego o połowę. Epicein możesz dodać - ok. 30 % bazy zanętowej, a coco belge 10 %. Woda już jest zimna, apetyt rybek i procesy trawienne są spowolnione. Bardzo ważną rzeczą jest nawilżenie, przy obecności mułu nie wolno przemoczyć i nie ściskać mocno kul.
Będę łowił 4,5 h, ilość dlatego taka duża ponieważ nie chce dorzucać podczas łowienia i płoszyć ryb. Ok.2 kg spożywki to chyba nie za wiele mimo iż już trochę zimno. A może podać ochotkę bezpośrednio z zanętą?
Prawie 11 kilo - brawo! Zrób podwójnie. Jasne z modrym! Zrób podwójnie!
Kedzio nie jestem zawodowcem, fachowcem,ekspertem. Zaczynam sobie eksperymentować i roszę o pomoc. A Twoja rada jest dobitna ale chamska. Może mi jakiś skład ilościowy polecisz skoro się znasz a nie będziesz szydził tonem profesorskim.
Kedzio nie jestem zawodowcem, fachowcem,ekspertem. Zaczynam sobie eksperymentować i roszę o pomoc. A Twoja rada jest dobitna ale chamska. Może mi jakiś skład ilościowy polecisz skoro się znasz a nie będziesz szydził tonem profesorskim.
Może dlatego tak jest, że jak wędkuję ponad 30 lat, tak nigdy nie zużyłem więcej zanęty na dobę więcej suchej masy zanętowej niż 3 kilo. Przeważnie jest to około 2 kilo. Jak słyszę, że ktoś szykuje 11 kilo ( no odejmijmy te ziemię bo to tylko ziemia), to dostaje małpiego rozumu. Potem się płacze, że ryba nie bierze. No jak ma brać, skoro co 10 metrów ma na dnie tony żarcia.
Byłem kiedyś nad takim jeziorkiem w Czechach. Tam nie wolno nawet posiadać przy sobie więcej niż 2 kilo. Ale za to po wrzuceniu dwóch - trzech koszyczków po 30 gramów każdy, już były brania pięknych leszczy i karpików.
W Polsce upłynie jeszcze dużo wody we wszystkich ciekach, zanim wędkarze nasi zrozumieją co to jest zanęta i jak ona powinna działać. U nas niestety pokutuje przekonanie, że ilość, ilość, ilość... Że o karpiarzach nie wspomnę, bo ci, to już granicę głupoty dawno przekroczyli. A o sportowcach to już nawet gadać nie ma co.
Pozdro.
Czegoś tu nie rozumiem kto pisze tu o użyciu 11 kg zanęty patrząc na pierwszy wpis autora widzę tam 1kg sensasa jako bazowej etang (pierwsze słyszę ?może auto wyjaśni o co chodzi)
Coco belge wiadomo na trawienie ryb 3 kilo gliny 2 kg ziemi raczej nie potrzebne co do donęcenia użyj ziemi ,,bełchatowskiej" z jokersem tylko poszukaj przynajmniej paru metrów twardszego dna będziesz miał trochę lepsze efekty,do donęcenia użyj ok1 kg ziemi
Ochotki z zanętą nie mieszaj bo po pewnym czasie zdechnie z powodu soli z zanęty
Sam na rekreacyjne łowienie używam 1 do max 1,5 kg zanęty z ok 2,5 do 3 kg na 5-7h ziemi,,czarnoziemu" do zubożenia mieszanki czasem używam konopi prażone max100 może 130g na 4 kg, mieszanki konopia zagłusza naturalny zapach zanęty. Coco belge użyłem raz i połów słabo wyszedł,,raczej z powodu słabego żerowania ryb"".
i nie zapomni przetrzeć mieszanki przez sito ok3mm
co do karpiarzy się zgodzę że dużo używają kulek pelletu lecz nie zawsze co do zawodników na zawodach ktoś spojrzy że dużo używają całej mieszanki lecz większość to glina zanęty może z 30% donęcają zazwyczaj jokersów z gliną i mają ogranniczenie do 17 l mieszanki nie 17 kg
20 litrów,nie 17 Kolego rad13.
Widzisz kedzio czy jak Ci tam, tak sie składa że karpiarzy mamy w Polsce jednych z lepszych na świecie, pokazuje to na przykład World Carp Classic, również tegoroczne, które akurat trwają, jeden zespół prowadzi w sektorze a kilka walczy i w każdej chwili mogą również prowadzić w swoich sektorach( różnice są nie wielkie), jedna drużyna jest na ten moment na 4 miejscu i mamy również największego karpia zawodów złowionego przez Krzyśka M. , druga sprawa karpiarstwo w Polsce bardzo dobrze się rozwineło w ostatnich latach i w sezonie w wodach Pzw jest łowione bardzo dużo ryb powyżej 15 czy 20 kg, oczywiście nie wszyscy robia to dobrze ale raczej takie rzeczy jak przenęcenie łowiska zdarza się stosunkowo rzadko, przynajmniej ja się z taka sytuacja nie spotkałem żeby jak ktoś się w to bawi przenęcał łowisko, oczywiście słyszałem głosy wedkarzy którzy widząc jak karpiarz nęci, co on robi nic nie złowi itd, ale to inna sprawa :) gdyż było zupełnie odwrotnie a osoby komęntujące jak to zwykle bywa nie wiedziały o czym mówią :) , to co Ty widziałeś a jak było to dwie różne sprawy, nie wszyscy oczywiscie łowią super bo do tego dochodzi sie latami ale ogólnie rzecz biorąc rzadko się zdarza zeby ktos popelnial jakies drastyczne błedy, ze sportowcami jak ty to nazywasz sytuacja jest podobna, łowią w Polsce bardzo dobrze i raczej wiedzą co i jak :) choć również zdarzają się , jak wszędzie tacy co nie maja o tym pojęcia........ Zauważyłem że Ty na tym forum jak napisał misio86 potrafisz być tylko chamski, wszysto i wszystkich krytykować, szukasz czesto ewidętnie zaczepki itd. nie wiem jak jest z Tobą i co Tobą kieruje, że taki się zachowujesz, moge się tylko domyslać :)))) ale zauważyłem na tym forum że podobne zachowanie maja Ci którzy są zdesperowani że nic nie potrafią złowić i pozostało im tylko odprężanie się na forum, krytykując wszystko i wszystkich a druga sprawa w "realu" są cichutcy i raczej się juz tak nie prują do wszystkich :) Jak już jesteś takim fachowcem z 30 letnim stażem to może lepiej byś doradził młodszemu koledze a nie pisał w ten sposób, a propos 30 lat ile ja juz to razy słyszałem, znam wielu co łowia i dłuzej a jakie maja efekty :) Kędzio każda woda jest inna, mało tego każda pora roku czy metoda jest inna :) więc chyba z tym 2 kg to przesada z Twojej strony co :), czemu tak Cie to dziwi ze ktoś bierze 11 kg zanęty, w tej sytuacji ok to jest bład( choć ja tam nie widzę 11 kg) masz racje ale czy zawsze to jest błąd ??? :) Czasem wystarcza pół kilo ok ale czasem 50kg to dawka w sam raz, nie będę Ci podawał wielu przykładów bo nie chce mi sie za bardzo z Tobą dyskutować ale wielokrotnie np. nęcą amury używałem po 50 kg grubej zanęty i nie było mowy o jakimkolwiek przeneceniu, tak jak napisałem wyzej woda wodzie nie równa, taka rzeka odra np :) wszystko to zależy od wielu czynników , sytuacja w jakiej się znajdujemy nie równa innej sytuacji tak więc bardzo mnie to dziwi że taki fachura jak ty, z 30 letnim stażem nigdy nie zużył więcej niż 2 kg zanęty dziennie. :) Tyle z mojej strony, chcesz to się wymądrzaj dalej.......... :)
sorry za tą pomyłkę z 17 litrami pomyliłem z innymi kategoriami i zmyliły mnie te wiadra do 17 litrów
Widzisz kedzio czy jak Ci tam, tak sie składa że karpiarzy mamy w Polsce jednych z lepszych na świecie, pokazuje to na przykład World Carp Classic, również tegoroczne, które akurat trwają, jeden zespół prowadzi w sektorze a kilka walczy i w każdej chwili mogą również prowadzić w swoich sektorach( różnice są nie wielkie), jedna drużyna jest na ten moment na 4 miejscu i mamy również największego karpia zawodów złowionego przez Krzyśka M. , druga sprawa karpiarstwo w Polsce bardzo dobrze się rozwineło w ostatnich latach i w sezonie w wodach Pzw jest łowione bardzo dużo ryb powyżej 15 czy 20 kg, oczywiście nie wszyscy robia to dobrze ale raczej takie rzeczy jak przenęcenie łowiska zdarza się stosunkowo rzadko, przynajmniej ja się z taka sytuacja nie spotkałem żeby jak ktoś się w to bawi przenęcał łowisko, oczywiście słyszałem głosy wedkarzy którzy widząc jak karpiarz nęci, co on robi nic nie złowi itd, ale to inna sprawa :) gdyż było zupełnie odwrotnie a osoby komęntujące jak to zwykle bywa nie wiedziały o czym mówią :) , to co Ty widziałeś a jak było to dwie różne sprawy, nie wszyscy oczywiscie łowią super bo do tego dochodzi sie latami ale ogólnie rzecz biorąc rzadko się zdarza zeby ktos popelnial jakies drastyczne błedy, ze sportowcami jak ty to nazywasz sytuacja jest podobna, łowią w Polsce bardzo dobrze i raczej wiedzą co i jak :) choć również zdarzają się , jak wszędzie tacy co nie maja o tym pojęcia........ Zauważyłem że Ty na tym forum jak napisał misio86 potrafisz być tylko chamski, wszysto i wszystkich krytykować, szukasz czesto ewidętnie zaczepki itd. nie wiem jak jest z Tobą i co Tobą kieruje, że taki się zachowujesz, moge się tylko domyslać :)))) ale zauważyłem na tym forum że podobne zachowanie maja Ci którzy są zdesperowani że nic nie potrafią złowić i pozostało im tylko odprężanie się na forum, krytykując wszystko i wszystkich a druga sprawa w "realu" są cichutcy i raczej się juz tak nie prują do wszystkich :) Jak już jesteś takim fachowcem z 30 letnim stażem to może lepiej byś doradził młodszemu koledze a nie pisał w ten sposób, a propos 30 lat ile ja juz to razy słyszałem, znam wielu co łowia i dłuzej a jakie maja efekty :) Kędzio każda woda jest inna, mało tego każda pora roku czy metoda jest inna :) więc chyba z tym 2 kg to przesada z Twojej strony co :), czemu tak Cie to dziwi ze ktoś bierze 11 kg zanęty, w tej sytuacji ok to jest bład( choć ja tam nie widzę 11 kg) masz racje ale czy zawsze to jest błąd ??? :) Czasem wystarcza pół kilo ok ale czasem 50kg to dawka w sam raz, nie będę Ci podawał wielu przykładów bo nie chce mi sie za bardzo z Tobą dyskutować ale wielokrotnie np. nęcą amury używałem po 50 kg grubej zanęty i nie było mowy o jakimkolwiek przeneceniu, tak jak napisałem wyzej woda wodzie nie równa, taka rzeka odra np :) wszystko to zależy od wielu czynników , sytuacja w jakiej się znajdujemy nie równa innej sytuacji tak więc bardzo mnie to dziwi że taki fachura jak ty, z 30 letnim stażem nigdy nie zużył więcej niż 2 kg zanęty dziennie. :) Tyle z mojej strony, chcesz to się wymądrzaj dalej.......... :)
Też to zauważyłem. Nie wrzucam 11kg zanęty tylko ok 2 kg i reszta ziemi jako nośnik. Wybrałem gardonsa i etanga łącznie 1.5 kg bo chce żeby mi to pracowało do góry...Dlatego tyle ziemi bo chcę łowić w 2 punktach,13m i batem 6m . zresztą wole to sobie sprawdzić sam, nikt nie będzie sie rzucał i wymądrzał. Karpiarze mają wyniki i są coraz lepsi bo chętniej dziela się doświadczeniem i nie tylko... Pozdrawiam wszystkich i lece jutro przekarmiać ryby..
Sliwka80 - a co z danym już 1002 razy słowem?!
PS: Co ja widzę, to ja wiem. Zresztą sami zawodowcy na tym forum chętnie niegdyś opisywali ile i jak trzeba zanęcać. Ja tego nie wymyśliłem. Wspomnę choćby tylko niegdysiejszy opis zanęcania 200 m kwadratowych łowiska. Starsi użytkownicy tego forum pamiętają pewnie o czym mówię.
Ale ty dawałeś słowo i notorycznie go łamiesz. Wiesz o czym mówię.
Powspominajmy toczącą się niegdyś dyskusję z udziałem użytkownika Pok14 - będzie temu nazad z kilka lat. Wtedy karpiarze masowo go bronili. Dziś nie przyznają się do tego. Ale są tu ludzie, którzy to pamiętają. Takie gadki wstawiali tu rasowi karpiarze - niejako zawodowcy. A my, amatorzy byliśmy przy nich tyci!
Więc mi teraz tu nie wciskaj kitu, bo 3/4 wędkarzy obserwuje co robicie nad wodą. To nie jest tylko moje zdanie. Ja tylko mam odwagę o tym pisać.
AAAAAAA się zamieliłoooo ! Toż chodziło ino o pasze na płoteczki kurde lebele :))))
Wracając do tematu płoci , ""epicinka "" dobra rzecz do zanęty płociowej , dodatkowo polecam pieczywo fluo , szczególnie na jesień a , że już mam w tym roku ( w ostatnich tygodniach ) 9 prawie kilowych sztuk , to wiem co mówię .
Sliwka80 - a co z danym już 1002 razy słowem?!
PS: Co ja widzę, to ja wiem. Zresztą sami zawodowcy na tym forum chętnie niegdyś opisywali ile i jak trzeba zanęcać. Ja tego nie wymyśliłem. Wspomnę choćby tylko niegdysiejszy opis zanęcania 200 m kwadratowych łowiska. Starsi użytkownicy tego forum pamiętają pewnie o czym mówię.
Ale ty dawałeś słowo i notorycznie go łamiesz. Wiesz o czym mówię.
Dałem słowo że nie będę odpisywał na Twoje mało kulturalne komentarze bo szkoda czasu dla takich ludzi, w tym wątku nie piszesz do mnie nie kulturalnie :) więc co to ma do tego, w kulturalny sposób moge porozmawiać z każdym, również z Tobą jeśli rozmowa ma jakiś sens ;)
Śliwa - Przysięgałeś, że nie będziesz komentował moich wypowiedzi. Ale spoko. Wiedziałem, że to tylko ściema. Inaczej nie umiesz.
Jedrula - nie masz odwagi powspominać tamtego o zanęcaniu po karpiarsku? Dyć pamiętosz to chopie .
Zresztą... mam to gdzieś. W tym Kraju jak ktoś woła głosem rozsądku, to woła na puszczy. Trzeba wielu dziesięcioleci, zanim wędkarze zrozumieją. Na szczęście w Europie ten nurt jest coraz bardziej zauważalny. Może i u nas się ludziom oczy otworzą.
Śliwa - Przysięgałeś, że nie będziesz komentował moich wypowiedzi. Ale spoko. Wiedziałem, że to tylko ściema. Inaczej nie umiesz.
Jedrula - nie masz odwagi powspominać tamtego o zanęcaniu po karpiarsku? Dyć pamiętosz to chopie .
Przysięgać to można np. przy ołtarzu :) ja napisałem jak wyżej że nie będę odpisywał na Twoje mało kulturalne zaczepki i mało kulturalne komentarze bo po prostu nie ma sensu i szkoda czasu dla takich ludzi, tak było
Śliwa - Przysięgałeś, że nie będziesz komentował moich wypowiedzi. Ale spoko. Wiedziałem, że to tylko ściema. Inaczej nie umiesz.
Jedrula - nie masz odwagi powspominać tamtego o zanęcaniu po karpiarsku? Dyć pamiętosz to chopie .
Pamiętam doskonale , nawet dzisiaj widziałem jak karpiarze do zimnej wody wrzucili z pontonu ze 20 kg kulek i kuku , nawet zapytałem ich czy hodują gdzieś pod wyspa stado świniaków...? Imbecyle , stwierdziłem szybko po tym co mi odpowiedzieli .
To jednak nie znaczy , że wszyscy karpiarze to "" hodowcy świń "" i nie należy ich wrzucać do jednego wora . Znam takich co łowią leszcze i też mieszają zanęty w wannie .
Śliwa - Przysięgałeś, że nie będziesz komentował moich wypowiedzi. Ale spoko. Wiedziałem, że to tylko ściema. Inaczej nie umiesz.
Jedrula - nie masz odwagi powspominać tamtego o zanęcaniu po karpiarsku? Dyć pamiętosz to chopie .
Pamiętam doskonale , nawet dzisiaj widziałem jak karpiarze do zimnej wody wrzucili z pontonu ze 20 kg kulek i kuku , nawet zapytałem ich czy hodują gdzieś pod wyspa stado świniaków...? Imbecyle , stwierdziłem szybko po tym co mi odpowiedzieli .
To jednak nie znaczy , że wszyscy karpiarze to "" hodowcy świń "" i nie należy ich wrzucać do jednego wora . Znam takich co łowią leszcze i też mieszają zanęty w wannie .
Jędrula napisał bym Ci kto to jest karpiarz, nie mylić gadżeciaż udający karpiarza ale wątek jest o czym innym i rozmowa staje się śmieszna delikatnie mówiąc, może kiedys bedzie okazja o tym porozmawiać :) to zrozumiesz w czym jest problem
Ale ja doskonale rozumiem w czym rzecz , dlatego napisałem w poprzednim poście to co napisałem .
W każdym razie drukujemy nie na temat , dostaniemy od modera po łbie :)
Ale ja doskonale rozumiem w czym rzecz , dlatego napisałem w poprzednim poście to co napisałem .
W każdym razie drukujemy nie na temat , dostaniemy od modera po łbie :)
Fajnie że wiesz co mam na mysli, już się nie odzywam bo naprawdę dostaniemy po łbie :)
Ale zaraz ! Proszę mój post o pieczywku fluo przywrócić bo pochwaliłem się tam dużymi płociami :)))))))
Pozamiatane. Hehehe. ( sarkastyczne hehehe) Prawda jednak w oczy kole. :) Jakże by inaczej.
KEDZIO Ty jesteś sarkastyczny. Karpiarze mają lepsze wyniki bo chętniej dziela się wiedza.. Proszę o zamknięcie tego tematu ponieważ nic nie wnosi a nie był zakładany w celu uzyskania kłótni użytkowników wędkuje