Amazing Pike Fishing In Norway! Tags:FishFishingPikeBigFunOutdoorsWildAmazingUnbelivableCoolWater nie wiem jak wkleić cały film, wiem że można tylko do tego jeszcze nie doszedłem, ale zobaczcie sami jak wygląda etyczność w krajach Skandynawii, może dzięki takim filmom mit o tamtejszych wędkarzach którzy są bardzo etyczni i podobno nie jadają słodko wodnych ryb upadnie. co więcej powiem że pogłowie ryb jest nie zależne od no kill tylko od odpowiedniej gospodarki tamtejszych służb odpowiedzialnych za utrzymanie wód.
Witam. Niestety nie mogę się z kolegą zgodzić. Jak w każdym kraju tak i w skandynawskich żyją ludzie i "taborety"! To zdjęcie budzi u kolegi odrazę (i prawidłowo), lecz u większości naszych rodaków pewnie budzi podziw. W zeszłym roku byłem 2 tygodnie w Szwecji, z muchówką. Uważam iż ten piękny kraj to raj dla muszkarzy. Szwedzi to najbardziej etyczna nacja z jaką przyszło mi się zetknąć. W ciągu tych dwóch tygodni zabrałem ze sobą 3 rybki (nie było ograniczeń) wszystko to lipienie 54-59cm (koło rekordu Polski). Ich gospodarka wodna to po prostu bajka. Przy rzekach stoją urządzenia (coś jak bankomat) w totalnej dziczy gdzie za opłatą uzyskuje się pozwolenie na łowienie. U nas złomiarze rozmontowali by to w 5 min nie mówiąc o pieniądzach w środku. CZYSTOŚĆ WÓD TO JUŻ LEGENDA! Przeszedłem chyba z 50 km rzekami, jakieś worki, butelki....... nawet peta nie znalazłem!!! A u nas, zapraszam, można całą kuchnię wyposażyć , torby,szafki, lodówki to norma. Może nie oceniajmy więc innych, tylko zajmijmy się naszym podwórkiem. Norwegowie, Szwedzi - jesteśmy (oczywiście nie wszyscy, bez urazy) 100 lat za nimi. Zapewne tam gzie były złowione te rybki ze zdjęcia przyszło by jeszcze stu wędkarzy i złowiło po 10 ryb to i tak takie łowisko byłoby lepsze od najlepszego w Polsce. Pozdrawiam. Jeżeli kogoś w jakiś sposób uraziłem, to przepraszam.
tak jak w Polsce tak w całym cywilizowanym Świecie barbarzyńców nie brakuje . Jednak nasówa się refleksja, że czym dalej na wschód tym cywilizacji proporcjonalnie ubywa na rzecz dziczy.
chodziło mi tylko o to że same no kill niczego nie rozwiąże wiadomo że wszędzie są barany ale i wszędzie jest normalna gospodarka i odpowiednie egzekwowanie kar za kłusownictwo tylko nie u nas, unas tylko się myśli żeby podnieść opłaty i żeby wędkarz jak najmniej zabrał z wyprawy do domu............no kill niczego nie załatwi
Pytanie tylko czy osoby na filmie to na pewno Norwegowie. Dużo Niemców czy Austriaków ma też odruchy mięsiarskie. Podobnie jak Polacy jeżdżą do Norwegii z autobusami holującymi przyczepę z chłodnią....
Oczywiście masz rację kolego margor1976! Sam łowię no kill. Nie jestem jednak jakiś opętany i czasem zabiorę rybkę, po prostu nie trawię mięsiarstwa. Wezmy na przykład rzeki w moich okolicach. Obowiązuje na nich wymiar ochronny pstrąga 25 cm ,zmniejszony z 30 cm, BO CIĘŻKO ZŁOWIĆ WIĘKSZEGO. Czy to jest k.... normalne?!!!! Może wogóle znieśmy wymiar, bo pstrąg 25 cm, to tak jakby go nie było! Przecież zabranie takiej ryby to wstyd. Zabrał by ktoś coś takiego?
W Norwegi w 80-90latach Jedda lub Krokodyl czyli szczupak w nie których rejonach był rybą niejadalną. Traktowano go, jako szkodnika.Sam raz byłem pouczony że niewolno wypuszczać jeddy bo wyjada pstrągi i oborki czyli okonie.Traktowano je jak sumiki karłowe z mocy prawa w Polsce . Mój rekord to 103 sztuki jednego dnia w czerwcu. Wszystkie wróciły do wody.W celach kulinarnych zabierałem tylko okonie.
margor1976, jestem również jak najdalej od tego aby wszystko walić w łeb i do saka . Gdyby u nas polityka zarybiania i walka z kłusolami były na wysokim poziomie, a do tego rybactwo opierało się na hodowli, to nie potrzeba wymyślać żadnych no kilim.
Przed chwileczką zacząłem oglądac film i weszła moja mama , wiecie co powiedziała (wędkarstwem interesuje się tak jak zeszłorocznym śniegiem ) ? Powiedziała: ,,za kopnięcie tej ryby walnęłabym go w łeb, albo wypuszczasz , albo zabijasz od razu , a nie nie niech leży i się męczy " . Tak początek filmiku skomentowała osoba która o wędkarskiej etyce , nie ma zielonego pojęcia .Nie czyta czasopism wędkarskich , nie odwiedza internetu , ale ma w sobie tyle swojej etyki , że zawsze może poznac cymbała który robi krzywdę żywemu stworzeniu. Wracając do tematu , wypuszczanie części ryb jest chyba nieuniknione , a na 100% jest korzystne , bo ryby po wypuszczeniu są w wodzie , a nie na patelni.Tyle tylko że my limity , a nawet wymiary już mamy , przestrzegajmy ich tylko , a będzie w porządku . Na 100% również obowiązkowe wypuszczanie wszystkiego , to nie lekarstwo dające nam wody pełne ryb , bo co z tego że my wypuścimy jak rybacy legalnie je wyłapią .Myślę sobie że całe to nagłaśnianie przez różne media metody C&R , jest inspirowane przez ludzi z ZG PZW.Przecież jeżeli rybek będzie więcej w wodzie to będą oni miec same korzyści : zadowoleni wędkarze -brak krytyki ich samych ,a co za tym idzie wieczne przyszpilenie do stołków . Rybki w wodzie -więc mniej kasy trzeba będzie wydac na zarybienia , czyli kaska zostanie dla nich .Zrobienie szumu w temacie C&R pozwala też działaczom powiedziec : narzekacie że ryb nie ma , jakbyście wypuszczali to by były . Rozwinięcie tematu C&R i kłótnie z nim związane są na rękę ,, górze " , bo przecież jednostkami skłóconymi , otumanionymi łatwiej rządzic.Odwracają naszą uwagę od istotnych spraw tym całym swoim ,,Z i W , a my jak dzieci kłócimy się między sobą , zamiast zając się właśnie nimi.Spójrzmy co się dzieje , najpierw no kill, a teraz wypuszczanie przed świętami kupionych na bazarach , czy w marketach karpi do wód , zamiast na patelnię , przecież to się robi CHORE .PS . Nie wiem czy na filmiku są Skandynawowie , wiem jednak że są to barbarzyńcy. Pozdrawiam.
Rycerzu - masz dużo racji. A tak z boku - czy wyhodowanie swiń, krów, kurczaków to jakis problem cywilizacyjny ??? /Poza np Afryką oczywiscie/...Nie - to jest banał, ale i ciezka praca rolników, szacun dla nich. Czym rózni sie stado ryb od stada świń? Niczym. Jego skuteczna hodowla, i utrzymanie stada to banał, to proste jak cep. Ale - komuna na pustyni, i piasku zabrakło ! Tak kiedys mawiali. Powstał straszny zamęt, wywolany przez naszych dziadków z centrali, i pseudoekologów !!! Wedkarz - morderca! Pod sąd go..dożywocie..A obok wyginęły cale populacje, gatunki ryb, zwierząt, roślin. Do zera. Nikt nawet nie "piardnął".. Niekiedy ten lament w Polsce przypomina smarowanie mascia na odciski umierającego na raka płuc organizmu. I nie zrozumcie mnie zle - darowanie zycia kazdej istocie to czyn piękny i szlachetny ! Tylko nie dajmy nikomu szczuć nas na siebie nawzajem, i próbowac robic z kogoś "elitę", a z innych - morderców...
http://www.metacafe.com/watch/522922/amazing_pike_fishing_in_norway/
Amazing Pike Fishing In Norway! Tags: Fish Fishing Pike Big Fun Outdoors Wild Amazing Unbelivable Cool Water nie wiem jak wkleić cały film, wiem że można tylko do tego jeszcze nie doszedłem, ale zobaczcie sami jak wygląda etyczność w krajach Skandynawii, może dzięki takim filmom mit o tamtejszych wędkarzach którzy są bardzo etyczni i podobno nie jadają słodko wodnych ryb upadnie. co więcej powiem że pogłowie ryb jest nie zależne od no kill tylko od odpowiedniej gospodarki tamtejszych służb odpowiedzialnych za utrzymanie wód.wystarczy kliknąć na ikonę z filmu, he he postęp techniki.
Witam. Niestety nie mogę się z kolegą zgodzić. Jak w każdym kraju tak i w skandynawskich żyją ludzie i "taborety"! To zdjęcie budzi u kolegi odrazę (i prawidłowo), lecz u większości naszych rodaków pewnie budzi podziw. W zeszłym roku byłem 2 tygodnie w Szwecji, z muchówką. Uważam iż ten piękny kraj to raj dla muszkarzy. Szwedzi to najbardziej etyczna nacja z jaką przyszło mi się zetknąć. W ciągu tych dwóch tygodni zabrałem ze sobą 3 rybki (nie było ograniczeń) wszystko to lipienie 54-59cm (koło rekordu Polski). Ich gospodarka wodna to po prostu bajka. Przy rzekach stoją urządzenia (coś jak bankomat) w totalnej dziczy gdzie za opłatą uzyskuje się pozwolenie na łowienie. U nas złomiarze rozmontowali by to w 5 min nie mówiąc o pieniądzach w środku. CZYSTOŚĆ WÓD TO JUŻ LEGENDA! Przeszedłem chyba z 50 km rzekami, jakieś worki, butelki....... nawet peta nie znalazłem!!! A u nas, zapraszam, można całą kuchnię wyposażyć , torby,szafki, lodówki to norma. Może nie oceniajmy więc innych, tylko zajmijmy się naszym podwórkiem. Norwegowie, Szwedzi - jesteśmy (oczywiście nie wszyscy, bez urazy) 100 lat za nimi. Zapewne tam gzie były złowione te rybki ze zdjęcia przyszło by jeszcze stu wędkarzy i złowiło po 10 ryb to i tak takie łowisko byłoby lepsze od najlepszego w Polsce. Pozdrawiam. Jeżeli kogoś w jakiś sposób uraziłem, to przepraszam.
tak jak w Polsce tak w całym cywilizowanym Świecie barbarzyńców nie brakuje . Jednak nasówa się refleksja, że czym dalej na wschód tym cywilizacji proporcjonalnie ubywa na rzecz dziczy.
chodziło mi tylko o to że same no kill niczego nie rozwiąże wiadomo że wszędzie są barany ale i wszędzie jest normalna gospodarka i odpowiednie egzekwowanie kar za kłusownictwo tylko nie u nas, unas tylko się myśli żeby podnieść opłaty i żeby wędkarz jak najmniej zabrał z wyprawy do domu............no kill niczego nie załatwi
Pytanie tylko czy osoby na filmie to na pewno Norwegowie. Dużo Niemców czy Austriaków ma też odruchy mięsiarskie. Podobnie jak Polacy jeżdżą do Norwegii z autobusami holującymi przyczepę z chłodnią....
Oczywiście masz rację kolego margor1976! Sam łowię no kill. Nie jestem jednak jakiś opętany i czasem zabiorę rybkę, po prostu nie trawię mięsiarstwa. Wezmy na przykład rzeki w moich okolicach. Obowiązuje na nich wymiar ochronny pstrąga 25 cm ,zmniejszony z 30 cm, BO CIĘŻKO ZŁOWIĆ WIĘKSZEGO. Czy to jest k.... normalne?!!!! Może wogóle znieśmy wymiar, bo pstrąg 25 cm, to tak jakby go nie było! Przecież zabranie takiej ryby to wstyd. Zabrał by ktoś coś takiego?
Kolego Margor, ja się z Kolegą zgadzam. Od początku jak jestem na tym Portalu, właśnie o tym nawijałem, ale nikt mnie nie słuchał.
W Norwegi w 80-90latach Jedda lub Krokodyl czyli szczupak w nie których rejonach był rybą niejadalną. Traktowano go, jako szkodnika.Sam raz byłem pouczony że niewolno wypuszczać jeddy bo wyjada pstrągi i oborki czyli okonie.Traktowano je jak sumiki karłowe z mocy prawa w Polsce . Mój rekord to 103 sztuki jednego dnia w czerwcu. Wszystkie wróciły do wody.W celach kulinarnych zabierałem tylko okonie.
margor1976, jestem również jak najdalej od tego aby wszystko walić w łeb i do saka .
Gdyby u nas polityka zarybiania i walka z kłusolami były na wysokim poziomie, a do tego rybactwo opierało się na hodowli, to nie potrzeba wymyślać żadnych no kilim.
Przed chwileczką zacząłem oglądac film i weszła moja mama , wiecie co powiedziała (wędkarstwem interesuje się tak jak zeszłorocznym śniegiem ) ? Powiedziała: ,,za kopnięcie tej ryby walnęłabym go w łeb, albo wypuszczasz , albo zabijasz od razu , a nie nie niech leży i się męczy " . Tak początek filmiku skomentowała osoba która o wędkarskiej etyce , nie ma zielonego pojęcia .Nie czyta czasopism wędkarskich , nie odwiedza internetu , ale ma w sobie tyle swojej etyki , że zawsze może poznac cymbała który robi krzywdę żywemu stworzeniu. Wracając do tematu , wypuszczanie części ryb jest chyba nieuniknione , a na 100% jest korzystne , bo ryby po wypuszczeniu są w wodzie , a nie na patelni.Tyle tylko że my limity , a nawet wymiary już mamy , przestrzegajmy ich tylko , a będzie w porządku . Na 100% również obowiązkowe wypuszczanie wszystkiego , to nie lekarstwo dające nam wody pełne ryb , bo co z tego że my wypuścimy jak rybacy legalnie je wyłapią .Myślę sobie że całe to nagłaśnianie przez różne media metody C&R , jest inspirowane przez ludzi z ZG PZW.Przecież jeżeli rybek będzie więcej w wodzie to będą oni miec same korzyści : zadowoleni wędkarze -brak krytyki ich samych ,a co za tym idzie wieczne przyszpilenie do stołków . Rybki w wodzie -więc mniej kasy trzeba będzie wydac na zarybienia , czyli kaska zostanie dla nich .Zrobienie szumu w temacie C&R pozwala też działaczom powiedziec : narzekacie że ryb nie ma , jakbyście wypuszczali to by były . Rozwinięcie tematu C&R i kłótnie z nim związane są na rękę ,, górze " , bo przecież jednostkami skłóconymi , otumanionymi łatwiej rządzic.Odwracają naszą uwagę od istotnych spraw tym całym swoim ,,Z i W , a my jak dzieci kłócimy się między sobą , zamiast zając się właśnie nimi.Spójrzmy co się dzieje , najpierw no kill, a teraz wypuszczanie przed świętami kupionych na bazarach , czy w marketach karpi do wód , zamiast na patelnię , przecież to się robi CHORE .PS . Nie wiem czy na filmiku są Skandynawowie , wiem jednak że są to barbarzyńcy. Pozdrawiam.
Rycerzu - masz dużo racji. A tak z boku - czy wyhodowanie swiń, krów, kurczaków to jakis problem cywilizacyjny ??? /Poza np Afryką oczywiscie/...Nie - to jest banał, ale i ciezka praca rolników, szacun dla nich. Czym rózni sie stado ryb od stada świń? Niczym. Jego skuteczna hodowla, i utrzymanie stada to banał, to proste jak cep. Ale - komuna na pustyni, i piasku zabrakło ! Tak kiedys mawiali. Powstał straszny zamęt, wywolany przez naszych dziadków z centrali, i pseudoekologów !!! Wedkarz - morderca! Pod sąd go..dożywocie..A obok wyginęły cale populacje, gatunki ryb, zwierząt, roślin. Do zera. Nikt nawet nie "piardnął".. Niekiedy ten lament w Polsce przypomina smarowanie mascia na odciski umierającego na raka płuc organizmu. I nie zrozumcie mnie zle - darowanie zycia kazdej istocie to czyn piękny i szlachetny ! Tylko nie dajmy nikomu szczuć nas na siebie nawzajem, i próbowac robic z kogoś "elitę", a z innych - morderców...