Reklama
  • jarcyk182009-02-20 21:30:40

    Technika ,zestawy ,najlepsze zanęty ,przynęty.Piszcie co wam na duszy leży.Ja osobiscie mam problem z dobraniem właściwej zanęty--mowie tu o rzece bug.Na innych łątwiej mi idzie.Może miejsce w którym łowie jest marne.Choc uważam,ze pogranicze glownego nurtu i starorzecza jest niezle.Co o tym sadzicie.Łowie na styku tych nurtow,w pobliżu głównego>no i bez efektów--nie mowie tu o plotkach,uklejach,leszczykach 20-20pare centow.tylko o jakims leszczu chociarz kilo.Piszcie,doradzcie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-21 09:21:15

    Ja używam gotowych zanęt z napisem Feder nawilżam tak jak na odwrocie paczki dodaję trochę tego co na haczyk i już.Zanęta Traper Specjal Feder.A w tym miejscu gdzie łowisz po prostu nie ma tych leszczy.Łowiłem kiedyś w okolicach Wyszkowa i było trudno co kolwiek złowić oprócz ryb typowo spiningowych .Sam widziałem wiosną leszcz jak łopata wpływał w rozlewiska na tarło a tam już czekało na niego BYDŁO!!!!! z podbierakami i workami.

  • mariuszek84 2009-02-21 10:39:37

    Kolego zeby zlapac duzego leszcza to trzeba naprawde miec w zestawie wszystko odpowiednio dobrane ,duze leszcze sa rybami cwanymi i nie lapia wszystkiego co im pod pysk podrzucisz.Jezeli w tym miejscu co piszesz nie ma duzego leszcza sprobuj do zanety dodac duze skladniki typu kukurydza,groch,palet lub czerwone robaki.

  • jarcyk18 2009-02-21 19:39:42

    tak dodam kukurydzy naprzyklad,a male rybki najedza sie i nic nie zlapie.hahaha:).sprzet mam dobrze zlozony, w zanecie tkwi szczegol pewnie.no nic musze sie jeszcze podszkolic z tymi zanetami,najlepiej odpowiadala by mi zaneta wlasnej roboty,,,czy platki owsiane sa dobrym dodatkiem na rzeke??jakis prosty przepis na zanetke by mi sie przydal.pozdro

  • Reklama
  • mariuszek84 2009-02-21 21:26:16

    dodawanie platek do zanet na rzece jest wskazane poniewaz platki doklejaja zanete.Kukurydza w zanecie ma na celu przyciagnac duze ryby bo male raczej nie interesuja sie kukurydza.Jak chcesz to wejdz na mojego bloga i tam jest opisana metoda ktora mi sie sprawdza na wisle. Pozdrawiam

  • fabis 2009-02-22 14:23:01

    Ja często wędkuje feederem na rzece Bug i powiem szczerze że sprawdza się zanęta o podobnej barwie co piasek na dnie co do zapachów to trzeba eksperymentować melasa,wanilia.mielona konopia a najlepiej jakby była prażona. Ja na leszcza dodaję zapomniany mielony czosnek ,a le w niektóre dni leszcz woli słodkie zapachy.Jeśli trafię na tą rybę to jest zabawa,ale w ostatnich latach częściej łapie krąpie niż łopaty. Komentować tego nie będę bo ci co wędkują w Bugu to wiedzą o czym mówię.pozdrawiam.

  • jarcyk18 2009-02-22 16:17:22

    no i o to wlasnie sie rozchodzi,moze po prostu tych ryb juz nie ma zawiele.a jak jest wysoki pooziom wody na bugu,to o polowach mozna zapomniec,przynajmniej ja w takich warunkach nic zlowic nie moge.nie mowie o jazgarzach bo jak zaczna brac to musze 5 m dalej uciekac.haha.jakie miejsca na bugu zajmowac--dlugie proste,czy moze zakrety-zakola sa lepsze???????

  • fabis 2009-02-23 18:27:28

    I zgadzam się z kolegą w Bugu na wysokiej wodzie jest lipa,można jeszcze spróbować na starorzeczach lub klatkach.Pozdrawiam.

  • Reklama
  • fabis 2009-02-23 18:31:12

    co do kukurydzy i innych grubych ziaren na wiosnę w rzekach wo gule nie zdają egzaminu. Jeśli ziarna to tylko mielona KONOPIA.To może płoć da się skusić.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-23 18:38:13

    Kiedyś czytałem artykuł o łapaniu leszczy itp na Bugu.Artykuł był zatytułowany "Grochówka na Bugu"mi to się sprawdziło.

  • fabis 2009-02-23 18:47:46

    Zgadzam się z tobą lecz wczesną wiosną jest to marnowanie grochu . Na groch i ja czasami łapię ale tylko wtedy gdy temperatura wody przekracza 15 stopni .Wczesną wiosną ryba jeszcze ogląda się za mięsem.Ale zdaje sobie sprawę że to nie jest reguła,nie ma doskonałej zanęty i przynęty.pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-23 19:04:36

    Masz w zupełności rację ale "jarcyk" nie napisał czy to wiosną czy latem a może jesienią.

  • Reklama
  • fabis 2009-02-23 19:28:05

    Masz racje. Ale i o wiośnie nie zaszkodzi coś napisać. pozdrawiam.

  • mariuszek84 2009-02-23 19:46:55

    Ludzie gdzie z grochem na leszcza do grochu to ta rybe trzeba przyzwyczaic . leszcz ma swoje miejsca na pobieranie poprostu trzeba je znalesc i zapodac mu ta przynete co na danym lowisku jest stosowana i tyle na temat tego gatunku.Mirus na groch to mozemy jechac na radomke za jaziem

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-23 19:47:01

    Wiadomo wiosna jest pierwsza

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-23 19:51:41

    Mariusz nie czytałeś tego uważnie co napisałem opisywali "grochówkę"goście co łapią na Bugu non- stop.A nie tylko ty używasz grochu na Radomce.

  • mariuszek84 2009-02-23 19:55:26

    mirek mi chodzi o problem jarcyka ktory ma problem z leszczami na bugu

  • Reklama
  • jarcyk18 2009-02-23 22:59:07

    Nie tylko chodzi o wiosne,Tematem jest rzeka BUG i jej meantry.Temat jest obszerny i wypowiedzcie sie.Tu nie mam miejsca na przepychanki.BUG-to jest to,ale jak zlapac.pozdro

  • VITO73 2009-02-24 09:18:01

    Witam
    Choć nie jest to przykład rzeki to przytoczył bym pewien mój "wczasowy połów" dotyczący przynęty na łowisku
    Osobiście uważam że każda woda ma swoje "tajniki " co do zanęt ,przynęt ,pory roku ,godz, itp. W większości przypadków to miejscowi wędkarze je znają choć nie zawsze się z przyjezdnymi dzielą :)
    4 lata temu będąc na wczasach odwiedziłem - Jezioro Międzybrodzkie (Porąbka) - przepiękne miejsce (choć łowisko trudne i ) gdyby nie dzielące mnie ok.400km od niego bym był tam częstym gościem. Przez kilka dni łowiłem z marnym skutkiem (kilka okonków jakaś płoteczka) co prawda nie nastawiałem się na okazy ale zawsze to miło coś większego na kiju poczuć. Jak to na wczasach łowiłem to co w sklepie zoologicznym można dostać -wszystkie rodzaje robaków zanęt (która później okazała się być zbyteczna ) kukurydzy , ryżu prep. itp.
    Po kilku dniach miejscowy wędkarz widząc moje wyniki postanowi się ze mną podzielić tym czymś co tak pieczołowicie bunkrował w wiadereczku po śledziach :) -- (wspomnę że jego wyniki doprowadzały innych do lekko mówiąc zdenerwowania)
    cyt; Panie mosz tu gostke (makaron małe krążki z dziurką o bardzo intensywnym aromacie czosnku) i im nie pokazuj ani nie godej na co łapiesz ,Zakładej na hak nr6 tyle żeby jeszcze ze 3cm na żyłkę właziło ,pimponga zacinaj jak poleci w dół.-- a zanęta pytam tylko się uśmiechnął i powiedział ; daj pokój za dużo siajbek mosz !
    Od momentu kiedy pierwszy raz zastosowałem ten "patent" banan nie schodził z mojej twarzy a pod nieobecność życzliwego mi miejscowego wędkarza ja byłem "guru" tego łowiska :):):) żartuje ale miło się czułem gdy inni prosili mnie o podpowiedzi. Dzięki "DZIADKOWI" tak go później w swych opowieściach nazywałem były to najbardziej udane wczasy pod względem wędkarskim na jakich do tej pory byłem
    Więc gdy nam nie idzie postarajmy się zaczerpnąć nieco wiedzy u miejscowych
    Pozdrawiam i połamania kija

  • VITO73 2009-02-24 10:01:01

    Kolejny przykład tym razem już rzeczny miał miejsce nad WARTĄ
    30 grudnia 5 lat temu wybrałem się ze znajomym doświadczonym wędkarzem właśnie na Wartę na połowy płoci
    By nie być za bardzo w tyle od mojego znajomka starałem się przygotować na ten wyjazd poprzez czytanie poradników i różnistych wskazówek - na co łowimy o tej porze roku - (zima) Wszystko wskazywało na to iż "mięcho" to jest to co przyniesie mi sukces.Dobrze sklejona zanęta 1/2 litra pinka(może być jokers) + atraktory , na haczyk ochotak ew. mały czerwony robaczek
    Szybko zostałem sprowadzony na ziemię .gdy ja do wody posłałem pół wiadra zanęty (bez większych sukcesów na kiju) znajomek wyciągnął ponad 30 płoci- płotek. Cóż przełamałem wstyd i zapytałem o co w tym wszystkim chodzi . Zaśmiał się i wskazał palcem na nieduże wiaderko z parzoną pszenicą : rzuć 2 garście a na haczyk 1-2 załóż i przy pierwszym puknięciu tnij ---Bingo od tej pory i na moim kiju często się coś działo , a padający śnieżek z deszczem już tak bardzo mi nie dokuczał ;) . W drodze powrotnej zapytałem go że ta pszenica nijak się ma do tego o czym piszą w gazetach - sprostował że w większości to prawda lecz w tym miejscu gdzie łowiliśmy tubylcy sypią pszenicą bo tego w gospodarstwie nie brakuje ,a on kiedyś to podpatrzył -- i ot cała mądrość---

    Więc jeszcze raz zachęcam jeśli nam średnio idzie na łowisku zapytajmy miejscowego choć nie zawsze nam odpowie precyzyjnie ;)-- taki to już nasz Polaków charakter -- to coś tam zawsze podpatrzymy i wcale nie ma w tym żadnego powodu do wstydu
    pzdr.

  • jarcyk18 2009-02-24 12:54:21

    wito73,W tym miejscu gdzie ja łowie to nie ma za bardzo kogo sie podpytac.miejscowi nie lowia(wies) a przyjezdni to wczasowicze co wala na koszyczek i wala vodke.takze oni mi raczej nie podpowiedza.haah.sam bede z Pania rzeką walczył ,jak z dobra kobieta ciezko ja zdobyc,ale jak juz ja masz to daje az milo.haha.pozdro

  • VITO73 2009-02-24 13:22:11

    no tak z kieliszkowcami to raczej się nie dogadasz tym bardziej gdy to już będzie ich nasta kolejka (jeśli mają do tego łby)- choć z doświadczenia wiem że tacy to dopiero na rybach się znają :):):)
    Pozostaje ci więc wcześniej nabyta wiedza i doświadczenie a ta Pani którą będziesz poskramiał niech daje ci jak najwięcej
    powodzonka



Reklama
Reklama