witam 13bratPERUNA ja łowie na wiśle(ujscie kamiennej),zestaw jest prosty-feeder 150 gram,oliwka ok80gr w zależnosci gdzie chcesz łapać, przypon ok 50 cm,kołowrotek bez wolnego biegu(na sztywno) na szczytówce dzwonek i czekanie na branie :)powodzenia
Feeder to chyba drgająca szczytówka??? Nie posiadam jeszcze takiego typowego kija lecz wędki do surfcastingu z dość czułą szczytówką, na rzekę jest super na staw może troszkę za sztywna ale efekty są. Typowy feder na grunt (dodam ciężki) jest chyba najlepszym rozwiązaniem, i już zależy od naszych upodobań jakich kijów używamy. A zbrojenie: jak komu pasuje (bez przesady oczywiście). Na sandacza: na rzekę tak jak napisał tysy, na zbiorniku gdzie woda raczej "stoi niż płynie", tak jak koledzy wyżej pisali, oliwka ok 60-80g przypon ok 50cm, i odblokowany kabłąk kręcioła. Na żyłkę przy szczytówce kawałek styropianu, co by widzieć odjazd ryby, natomiast żyłkę między pierwszą a drugą przelotką od kołowrotka naciągam do ziemi i delikatnie, tylko tylko unieruchamiam odrobiną piasku. Na rzekę niestety nic więcej nie mogę napisać-mam za małe doświadczenie jak i efekty jeśli chodzi o grunt. Natomiast na spokojnej wodzie daj się wyszaleć rybie niech ciągnie żyłkę prawie do końca, zacięcie i jest Twoja
Ja łowię na federy które są do 110 gram i jest ok .Mogły by być sztywniejsze przy zacięciu ale jakoś daje rade. Także na federy można łowić sandacze .Pozdrawiam
Ja też łowię sandacze na feedery i nie widzę w tym nic dziwnego.Uważam że w nurcie są lepsze od tradycyjnej gruntówki.Nie otwieram kabłąka,tnę jak w normalnym połowie na feeder,wymagane jest tylko prawidłowe uzbrojenie trupka czy jego części.
Ja łowię na fedeera 140g z bardzo pracującą szczytówką. Jak zauważę delikatne branie otwieram kabłąk i daję sandaczowi trochę pojeździć, oczywiście zależnie od wielkości żywca. Ciężarek 80-100g mocuję na bocznym troku od dł. około 30-40 cm. Trok połączony z główną żyłką krętlikiem, który swobodnie przesuwa się w kierunku wędki, od haka zastopowany. Odległość od stopera do haczyka to około 60-70 cm. Widzę nawet najlżejsze brania, awaryjnie włączam wolny bieg
Łowiąc na Odrze sandacze używam federów na jednej mam na białą rybę a druga z zestawem sandaczowym , kołowrotek ma włączony wolny bieg odkręcony do końca, żyłkę zabezpieczam gumka nałożoną na rękojeść. Zawsze zakładam ogon na przyponie ok 1,5m - sandaczom to pasuje !!!
witajcie też posiadam feedera i też go używam na drapieżnika mam takiego HEVY tzn. twardszy na odrę jest git a zestaw jak na sandała ale na sztywno czyli jak przy typowym feederku tylko że kij pionowo a nie do boku. jest branie i w łeb nie czekam na jakieś tam odjazdy to tyle .Pozdro
Podłączę się troszeczkę do postu kolegi i zapytam czy stosując trupka jak i żywca na sandacza stosują koledzu linki np. wolframowe tak aby rybcia nie przetarła przyponu ? Jeżeli tak to sposób zamontowania haczyka mnie interesuje również .
Ja na sandacza nie stosuję przyponów wolframowych ani stalowych ponieważ jeśli sandacz wyczuje wolfram od razu wypluje przynętę.Jeśli w jeziorze jest dużo szczupaka to możesz ewentualnie dać fluorocarbon
Ja na wędzisko feeder łowię sporo sandaczy. Uważam,że to najlepszy kij do gruntowego połowu tej ryby. Używam 4,2m do 150 g. Po zarzuceniu zestawu z trupkiem popuszczam ze 3 m żyłki i łowię z zamkniętym kabłąkiem.
Cienki i długi wolfram jeszcze żadnej rybce nie zaszkodził a wręcz przeciwnie ,łapiąc na trupka możesz spodziewać się ładnego suma . Mimo że sum żyłki nie przegryza może ją przetrzeć i po rybie !!!!!!!!!!!!
Cienki i długi wolfram jeszcze żadnej rybce nie zaszkodził a wręcz przeciwnie ,łapiąc na trupka możesz spodziewać się ładnego suma . Mimo że sum żyłki nie przegryza może ją przetrzeć i po rybie !!!!!!!!!!!! Zgadzam się. Moje doświadczenie ( idąc za "prawem Murphy"ego ) mówi mi, że jak tylko zrezygnuję z "metalowego" przyponu od razu melduje się zębaty i... po "ptokach"...Nie zauważyłem zmniejszonej ilości brań czy pustych zacięć w porównaniu z wcześniejszymi próbami łowienia "bez", czy wynikami kolegów, którzy nie stosują takiego bezpiecznika...
Troche stary temat.
Ale sam zacząłem łowić na drgającą szczytówkę sandacze narazie złapałem tak kilka sztuk.
w miejscu w którym łowię jest głęboko i dość szybki nurt.
Moim zdaniem feedery jak najbardziej nadają sie do łowienia w rzece. Sam tak łowię i jestem zadowolony oraz mam efekty. Po prostu używam dwóch feederów daiwa windcast have feeder 4,2m do 150g. Montuje zwykły zestaw z rurką antysplontaniową i ciężarkiem. Daje długi metrowy przypon z cienkiej plecionki. I na końcu wiąże pojedynczy hak wmiare z cienkiego drutu (napewno nie jakiś sumowy, bo i takie u ludzi widuje). No chyba prostrzego łowienia to nie ma. A i oczywiście kręciołki z wolnym biegiem. To jest przede wszystki podstawa. Ryby nie psadają, jeśli chodzi o zapas mocy to jak sie ciągnie taką 60cm nie ma żadnego problemu. Tylko właśnie podstawa to dobry hamulec :)
Witam kolege boczny trok ale te kreciolki to nie musza byc z wolnym biegiem dobrze jak jest ale nie musi bo ja jak lowie jak kolega pisze to sprzeglo popuszczam na maxa i tez jak wezmie to jedzie jak szalony a tylko ze ja lowie w jezorze a nie w rzece
Czy ktos z kolegow moze zdradzic tajemnice jak zmontowac zestaw Feederowy na sandacza (rzeka o dosc wartkim nurcie)...
Pozdrawiam i dziekuje...
KOLEGA ZADAŁ PYTANIE , KTÓRE RÓWNIEZ MNIE NURTUJE GDYŻ ZAMIRZAM RÓWNIEŻ ZAPOLOWAC NA SANDAŁA !!!
a to ciekawe. feedera na sandacza jeszcze nie widzialem. chetnie bym sprobowal jesli cos takiego jest!!!
Ja osobiście łowię w Odrze na opasce sandacze na feedera z kołowrotkiem z wolnym biegiem szpuli:)
Jak Odra opadnie u mnie do stanu mniejszego, niż 170 cm, to na pewno zapoluję w ten sposób na mętnookiego drapieżcę:)
witam 13bratPERUNA
ja łowie na wiśle(ujscie kamiennej),zestaw jest prosty-feeder 150 gram,oliwka ok80gr w zależnosci gdzie chcesz łapać, przypon ok 50 cm,kołowrotek bez wolnego biegu(na sztywno) na szczytówce dzwonek i czekanie na branie :)powodzenia
Diekuje i pozdrawiam...
koledzy wedlug mnie feeder to metoda z zanecaniem. wedka zucona z gruntu nie ma nic wspolnego z federem po za tym ze lezy na dnie.
Ja tak "to" nazywam, ponieważ wędka, którą łowię sandacze z gruntu, to feederka, a reszta zestawu jest ustawiona typowo pod sandacza:)
Feeder to chyba drgająca szczytówka??? Nie posiadam jeszcze takiego typowego kija lecz wędki do surfcastingu z dość czułą szczytówką, na rzekę jest super na staw może troszkę za sztywna ale efekty są. Typowy feder na grunt (dodam ciężki) jest chyba najlepszym rozwiązaniem, i już zależy od naszych upodobań jakich kijów używamy. A zbrojenie: jak komu pasuje (bez przesady oczywiście). Na sandacza: na rzekę tak jak napisał tysy, na zbiorniku gdzie woda raczej "stoi niż płynie", tak jak koledzy wyżej pisali, oliwka ok 60-80g przypon ok 50cm, i odblokowany kabłąk kręcioła. Na żyłkę przy szczytówce kawałek styropianu, co by widzieć odjazd ryby, natomiast żyłkę między pierwszą a drugą przelotką od kołowrotka naciągam do ziemi i delikatnie, tylko tylko unieruchamiam odrobiną piasku. Na rzekę niestety nic więcej nie mogę napisać-mam za małe doświadczenie jak i efekty jeśli chodzi o grunt. Natomiast na spokojnej wodzie daj się wyszaleć rybie niech ciągnie żyłkę prawie do końca, zacięcie i jest Twoja
Trochę niegramotnie napisałem początek: nie mam typowego feedera i jako DS-a używam wędki do surfcastingu
Ja łowię na federy które są do 110 gram i jest ok .Mogły by być sztywniejsze przy zacięciu ale jakoś daje rade. Także na federy można łowić sandacze .Pozdrawiam
Ja też łowię sandacze na feedery i nie widzę w tym nic dziwnego.Uważam że w nurcie są lepsze od tradycyjnej gruntówki.Nie otwieram kabłąka,tnę jak w normalnym połowie na feeder,wymagane jest tylko prawidłowe uzbrojenie trupka czy jego części.
Ja łowię na fedeera 140g z bardzo pracującą szczytówką. Jak zauważę delikatne branie otwieram kabłąk i daję sandaczowi trochę pojeździć, oczywiście zależnie od wielkości żywca. Ciężarek 80-100g mocuję na bocznym troku od dł. około 30-40 cm. Trok połączony z główną żyłką krętlikiem, który swobodnie przesuwa się w kierunku wędki, od haka zastopowany. Odległość od stopera do haczyka to około 60-70 cm. Widzę nawet najlżejsze brania, awaryjnie włączam wolny bieg
Łowiąc na Odrze sandacze używam federów na jednej mam na białą rybę a druga z zestawem sandaczowym , kołowrotek ma włączony wolny bieg odkręcony do końca, żyłkę zabezpieczam gumka nałożoną na rękojeść. Zawsze zakładam ogon na przyponie ok 1,5m - sandaczom to pasuje !!!
witajcie też posiadam feedera i też go używam na drapieżnika mam takiego HEVY tzn. twardszy na odrę jest git a zestaw jak na sandała ale na sztywno czyli jak przy typowym feederku tylko że kij pionowo a nie do boku. jest branie i w łeb nie czekam na jakieś tam odjazdy to tyle .Pozdro
kol. hefed8 ma rację ten sposób sie sprawdza aha tylko w nocy otwieram kabłąk i gumka na rękojęści a pod nią żyłka ale to ja tak łowię wybór jest twój
Podłączę się troszeczkę do postu kolegi i zapytam czy stosując trupka jak i żywca na sandacza stosują koledzu linki np. wolframowe tak aby rybcia nie przetarła przyponu ? Jeżeli tak to sposób zamontowania haczyka mnie interesuje również .
Dzięki !
Ja nie stosuję
Ja na sandacza nie stosuję przyponów wolframowych ani stalowych ponieważ jeśli sandacz wyczuje wolfram od razu wypluje przynętę.Jeśli w jeziorze jest dużo szczupaka to możesz ewentualnie dać fluorocarbon
Ja na wędzisko feeder łowię sporo sandaczy. Uważam,że to najlepszy kij do gruntowego połowu tej ryby. Używam 4,2m do 150 g. Po zarzuceniu zestawu z trupkiem popuszczam ze 3 m żyłki i łowię z zamkniętym kabłąkiem.
Żyłka do 10kg starczy o barwie wody/podłoża w jakim łowimy
Ciężarek przelotowy 50gr (chodzi o to żeby nie ściągał go nurt i można było dostateczne dobrze rzucić w wybrane ...odległe miejsce)
Stalka (zawsze wole aby była niż miało jej nie być ...wczoraj np. łowiłem na spławik i na czerwonego robala zdechlaka rzucił mi się mały szczupak)
Hak (na haczyku rybka np. najzwyczajniej zdeptana)
Mój kolega złowił w ten sposób bardzo ładnego sandacza ...szkoda że nie miał aparatu :(
EDIT: aha no i oczywiście nie zapominajmy o wolnym biegu w naszym kołowrotku!
Cienki i długi wolfram jeszcze żadnej rybce nie zaszkodził a wręcz przeciwnie ,łapiąc na trupka możesz spodziewać się ładnego suma . Mimo że sum żyłki nie przegryza może ją przetrzeć i po rybie !!!!!!!!!!!!
Tez uzywam takich zestawów. Feeder to przyjemność z sandacza... Bo łowienie na zwykła gruntówke to słabe.. pozbawia resztek emocji w walce z ryba ;)))
Cienki i długi wolfram jeszcze żadnej rybce nie zaszkodził a wręcz przeciwnie ,łapiąc na trupka możesz spodziewać się ładnego suma . Mimo że sum żyłki nie przegryza może ją przetrzeć i po rybie !!!!!!!!!!!!
Zgadzam się. Moje doświadczenie ( idąc za "prawem Murphy"ego ) mówi mi, że jak tylko zrezygnuję z "metalowego" przyponu od razu melduje się zębaty i... po "ptokach"...Nie zauważyłem zmniejszonej ilości brań czy pustych zacięć w porównaniu z wcześniejszymi próbami łowienia "bez", czy wynikami kolegów, którzy nie stosują takiego bezpiecznika...
Troche stary temat.
Ale sam zacząłem łowić na drgającą szczytówkę sandacze narazie złapałem tak kilka sztuk.
w miejscu w którym łowię jest głęboko i dość szybki nurt.
Rzeka Bug.
Może ktoś tak tam łapie ??
Tylko nie stosujcie na sandacze kotwic!!! Sak zażre siemały sandacz to już po nim. Najlepiej pojedyncze haki z wyłamanymi zadziorami.
Moim zdaniem feedery jak najbardziej nadają sie do łowienia w rzece. Sam tak łowię i jestem zadowolony oraz mam efekty. Po prostu używam dwóch feederów daiwa windcast have feeder 4,2m do 150g. Montuje zwykły zestaw z rurką antysplontaniową i ciężarkiem. Daje długi metrowy przypon z cienkiej plecionki. I na końcu wiąże pojedynczy hak wmiare z cienkiego drutu (napewno nie jakiś sumowy, bo i takie u ludzi widuje). No chyba prostrzego łowienia to nie ma. A i oczywiście kręciołki z wolnym biegiem. To jest przede wszystki podstawa. Ryby nie psadają, jeśli chodzi o zapas mocy to jak sie ciągnie taką 60cm nie ma żadnego problemu. Tylko właśnie podstawa to dobry hamulec :)
Witam kolege boczny trok ale te kreciolki to nie musza byc z wolnym biegiem dobrze jak jest ale nie musi bo ja jak lowie jak kolega pisze to sprzeglo popuszczam na maxa i tez jak wezmie to jedzie jak szalony a tylko ze ja lowie w jezorze a nie w rzece