witam wszystkich, wiem ze jest tego full I uzywalem szukajki I zglupialem wiec wole osobiscie spytac JAKI FEEDER NA WISLE I INNE WODY W OKOLICACH SWIECIA, TLENIA, CHELMNA? ja osobiscie sie naczytalem wiele I juz nic nie wiem ale szukam feedera do 150g I mysle ze zda egzamin na wisle I na jeziorach, ale nie wiem jakiej firmy, bylem w przechowie w wedkarskim I u Kasi na WP ale pytam jeszcze was co polecacie? dodam ze to moj pierwszy rok na gruncie bedzie, z gory dzieki za pomoc
Ja łowię na Konger Air Cobra 360/150g (stare wysłuzone feedery z początku lat 2000) zarówno na Wiśle jak i na stawach i daję radę, myslę że nawet z niezłym efektem. Jeden warunek - na Wiśle nie łowię w nurcie. Więc nie widzę problemu. Wiadomo - wytrawni łowcy zaraz powiedzą, że się nie da, że wręcz się nie godzi i trzeba mieć 8 wędek do feedera i metody bo inaczej nie da się połowić. Ale akurat ich zdanie mnie nie obchodzi. Moim zdaniem cięższym kijem połowisz zarówno na Wiśle jak i w stawie - lżejszym już niekoniecznie. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę to czułość szczytówek.
ja osobiscie sie naczytalem wiele I juz nic nie wiem ale szukam feedera do 150g I mysle ze zda egzamin na wisle I na jeziorach,
To kiepsko czytałeś skoro tak piszesz ... pora wracać do lektury raz jeszcze ... i jeszcze jeśli będzie trzeba.
Ja łowię na Konger Air Cobra 360/150g (stare wysłuzone feedery z początku lat 2000) zarówno na Wiśle jak i na stawach i daję radę, myslę że nawet z niezłym efektem. Jeden warunek - na Wiśle nie łowię w nurcie. Więc nie widzę problemu. Wiadomo - wytrawni łowcy zaraz powiedzą, że się nie da, że wręcz się nie godzi i trzeba mieć 8 wędek do feedera i metody bo inaczej nie da się połowić. Ale akurat ich zdanie mnie nie obchodzi. Moim zdaniem cięższym kijem połowisz zarówno na Wiśle jak i w stawie - lżejszym już niekoniecznie. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę to czułość szczytówek.
To tak sam jakbym na kołowrotku miał 15 m żyłki. Łowię tylko tyle od brzegu i koniec. W nurcie też są ryby więc w jakim celu kaleczyć się na własne życzenie i ograniczać pole łowienia do powiedzmy czterdziestu procent powierzchni rzeki?
ja chce sprawdzic kija ok 150g na wisle I do tego prawdopodobnie jesli nie bedzie w zestawie dokupic szczytowki szklane I delikatniejsze na wody stojace a pozniej jesli mi sie gruntowanie spodoba bo jak mowilem to moj pierwszy sezon dokupic slabszego kija typowo na wody stojace
Ja łowię na Konger Air Cobra 360/150g (stare wysłuzone feedery z początku lat 2000) zarówno na Wiśle jak i na stawach i daję radę, myslę że nawet z niezłym efektem. Jeden warunek - na Wiśle nie łowię w nurcie. Więc nie widzę problemu. Wiadomo - wytrawni łowcy zaraz powiedzą, że się nie da, że wręcz się nie godzi i trzeba mieć 8 wędek do feedera i metody bo inaczej nie da się połowić. Ale akurat ich zdanie mnie nie obchodzi. Moim zdaniem cięższym kijem połowisz zarówno na Wiśle jak i w stawie - lżejszym już niekoniecznie. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę to czułość szczytówek.
To tak sam jakbym na kołowrotku miał 15 m żyłki. Łowię tylko tyle od brzegu i koniec. W nurcie też są ryby więc w jakim celu kaleczyć się na własne życzenie i ograniczać pole łowienia do powiedzmy czterdziestu procent powierzchni rzeki?
Od dawien dawna łowiłem z główek w miejscach gdzie woda 'kręci" i nie ma dużego uciągu. Nie czułem potrzeby wchodzić na sam koniec główki ani rzucać w nurt skoro wyniki miałem. Zresztą Wisła niesie ze sobo sporo chrustu a nocne łowienie gałęzi i patyków które się potrafią zaplątać w żyłkę nie nalezy do przyjemnych. Wtedy po nocy faktycznie może zostać 15m żyłki ;)
Każda rzeka niesie różne rzeczy, okresowo jest ich bardzo dużo. Oprócz tych niespodzianek niesie też pokarm na którym żerują ryby. Dlatego warto łowić w nurcie niektóre gatunki radzą sobie w tym płynącym chaosie całkiem dobrze.
panowie koledzy sympatyczni ogolnie ciesze sie bo dzieki wam nawet wiem juz mniej wiecej jakich miejsc szukac na wisle ale temat dotyczyl wedziska đ
Skoro określiłeś sobie parametry wędziska to zakup zależy tylko i wyłącznie od dwóch parametrów - Twój budżet na kija i "ulubiona" firma.
W jednym i drugim nikt Ci nie pomoże, zatem skoro nie będziesz zamawiał przez net może warto wybrać się do sklepu i zobaczyć ich ofertę, dotknąć, pomachać i się zdecydować w tym przedziale cenowym który posiadasz.
nie mam ulubionej firmy a budzet to mysle do 200 zeta to jakiegos sensownego kijaszka dostane a u Kasi polecaja mi kija Robinsona ale nie mieli na miejscu takiego jakiego szukalem tylko dluzszego znowu u Darka wpadl mi w oko Mikado Almaz ale nie moge zabardzo o nim opini znalezsc I czekam az sciagna jakies kije na sklep zeby je po rozkladac I "pomacac"
nie wiem czy dobrze zrobilem I dokonalem dobrego wyboru ale po dokonaniu ogledzin I "macania" wedek zakupilem feedera Robinson DynaCore 3,90 50-150g bo najwygodniej mi lezal w rece. Ma ktos moze doswiadczenia jakies z tym kijem? dodam ze pod splawik zakupilem rowniez Robinsona Dynacore tele bream 20-50g I mam nadzieje ze nie utopilem gotowki pozdrawiam
witam wszystkich, wiem ze jest tego full I uzywalem szukajki I zglupialem wiec wole osobiscie spytac JAKI FEEDER NA WISLE I INNE WODY W OKOLICACH SWIECIA, TLENIA, CHELMNA? ja osobiscie sie naczytalem wiele I juz nic nie wiem ale szukam feedera do 150g I mysle ze zda egzamin na wisle I na jeziorach, ale nie wiem jakiej firmy, bylem w przechowie w wedkarskim I u Kasi na WP ale pytam jeszcze was co polecacie? dodam ze to moj pierwszy rok na gruncie bedzie, z gory dzieki za pomoc
Nigdy i nikt nie połączy w jednymkiju takiej rzeki jak Wisła i jeziora (woda stojąca) co Ty chcesz uczynć.
wiem I z czasem dokupie drugiego kija typowo na jeziora a na razie chce sprobowac pobawic sie roznymi szczytowkami na roznych lowiskach
ale moze jakies porady co wybrac na tutejsze wody w okolicach swiecia
Ja łowię na Konger Air Cobra 360/150g (stare wysłuzone feedery z początku lat 2000) zarówno na Wiśle jak i na stawach i daję radę, myslę że nawet z niezłym efektem. Jeden warunek - na Wiśle nie łowię w nurcie. Więc nie widzę problemu. Wiadomo - wytrawni łowcy zaraz powiedzą, że się nie da, że wręcz się nie godzi i trzeba mieć 8 wędek do feedera i metody bo inaczej nie da się połowić. Ale akurat ich zdanie mnie nie obchodzi. Moim zdaniem cięższym kijem połowisz zarówno na Wiśle jak i w stawie - lżejszym już niekoniecznie. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę to czułość szczytówek.
ja osobiscie sie naczytalem wiele I juz nic nie wiem ale szukam feedera do 150g I mysle ze zda egzamin na wisle I na jeziorach, To kiepsko czytałeś skoro tak piszesz ... pora wracać do lektury raz jeszcze ... i jeszcze jeśli będzie trzeba.
nie kiepsko czytalem tylko tego jest tyle ze zglupialem co wybrac ale chyba moj wybor padnie na jakas wedke z rodziny mikado a pozniej zobaczymy
Ja łowię na Konger Air Cobra 360/150g (stare wysłuzone feedery z początku lat 2000) zarówno na Wiśle jak i na stawach i daję radę, myslę że nawet z niezłym efektem. Jeden warunek - na Wiśle nie łowię w nurcie. Więc nie widzę problemu. Wiadomo - wytrawni łowcy zaraz powiedzą, że się nie da, że wręcz się nie godzi i trzeba mieć 8 wędek do feedera i metody bo inaczej nie da się połowić. Ale akurat ich zdanie mnie nie obchodzi. Moim zdaniem cięższym kijem połowisz zarówno na Wiśle jak i w stawie - lżejszym już niekoniecznie. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę to czułość szczytówek. To tak sam jakbym na kołowrotku miał 15 m żyłki. Łowię tylko tyle od brzegu i koniec. W nurcie też są ryby więc w jakim celu kaleczyć się na własne życzenie i ograniczać pole łowienia do powiedzmy czterdziestu procent powierzchni rzeki?
ja chce sprawdzic kija ok 150g na wisle I do tego prawdopodobnie jesli nie bedzie w zestawie dokupic szczytowki szklane I delikatniejsze na wody stojace a pozniej jesli mi sie gruntowanie spodoba bo jak mowilem to moj pierwszy sezon dokupic slabszego kija typowo na wody stojace
Ja łowię na Konger Air Cobra 360/150g (stare wysłuzone feedery z początku lat 2000) zarówno na Wiśle jak i na stawach i daję radę, myslę że nawet z niezłym efektem. Jeden warunek - na Wiśle nie łowię w nurcie. Więc nie widzę problemu. Wiadomo - wytrawni łowcy zaraz powiedzą, że się nie da, że wręcz się nie godzi i trzeba mieć 8 wędek do feedera i metody bo inaczej nie da się połowić. Ale akurat ich zdanie mnie nie obchodzi. Moim zdaniem cięższym kijem połowisz zarówno na Wiśle jak i w stawie - lżejszym już niekoniecznie. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę to czułość szczytówek. To tak sam jakbym na kołowrotku miał 15 m żyłki. Łowię tylko tyle od brzegu i koniec. W nurcie też są ryby więc w jakim celu kaleczyć się na własne życzenie i ograniczać pole łowienia do powiedzmy czterdziestu procent powierzchni rzeki?
Od dawien dawna łowiłem z główek w miejscach gdzie woda 'kręci" i nie ma dużego uciągu. Nie czułem potrzeby wchodzić na sam koniec główki ani rzucać w nurt skoro wyniki miałem. Zresztą Wisła niesie ze sobo sporo chrustu a nocne łowienie gałęzi i patyków które się potrafią zaplątać w żyłkę nie nalezy do przyjemnych. Wtedy po nocy faktycznie może zostać 15m żyłki ;)
Każda rzeka niesie różne rzeczy, okresowo jest ich bardzo dużo. Oprócz tych niespodzianek niesie też pokarm na którym żerują ryby. Dlatego warto łowić w nurcie niektóre gatunki radzą sobie w tym płynącym chaosie całkiem dobrze.
panowie koledzy sympatyczni ogolnie ciesze sie bo dzieki wam nawet wiem juz mniej wiecej jakich miejsc szukac na wisle ale temat dotyczyl wedziska đ
zastanawiam sie nad jedna z tych wedzisk, chyba ze cos innego jest warte polecenia I nie bede zamawial z netu chodzi mi tylko o nazwy
Skoro określiłeś sobie parametry wędziska to zakup zależy tylko i wyłącznie od dwóch parametrów - Twój budżet na kija i "ulubiona" firma.
W jednym i drugim nikt Ci nie pomoże, zatem skoro nie będziesz zamawiał przez net może warto wybrać się do sklepu i zobaczyć ich ofertę, dotknąć, pomachać i się zdecydować w tym przedziale cenowym który posiadasz.
nie mam ulubionej firmy a budzet to mysle do 200 zeta to jakiegos sensownego kijaszka dostane a u Kasi polecaja mi kija Robinsona ale nie mieli na miejscu takiego jakiego szukalem tylko dluzszego znowu u Darka wpadl mi w oko Mikado Almaz ale nie moge zabardzo o nim opini znalezsc I czekam az sciagna jakies kije na sklep zeby je po rozkladac I "pomacac"
nie wiem czy dobrze zrobilem I dokonalem dobrego wyboru ale po dokonaniu ogledzin I "macania" wedek zakupilem feedera Robinson DynaCore 3,90 50-150g bo najwygodniej mi lezal w rece. Ma ktos moze doswiadczenia jakies z tym kijem? dodam ze pod splawik zakupilem rowniez Robinsona Dynacore tele bream 20-50g I mam nadzieje ze nie utopilem gotowki pozdrawiam