Witam:) Czy warto wybrać sie na leszcze , gruntowe płocie, grube krąpie późną jesienią? Moim łowiskiem będzie Bug w okolicach Broku, w tym miejscu jest to typowa nizinna rzeka o bardzo silnym nurcie (czasami i 100-120g ciężarki spływają do brzegu) i miejscami bardzo głęboka. czytałem ze w tym okresie najlepiej używać "mięsnych" przynęt i grubej zanęty. raczej nie będe używał jakiegos finezyjnego zestawu, czasami jak to w Bugu bywa przypałęta sie jakiś 4-5kg sumik i porwie zestaw, dlatego zyłka główna 0,22 , przypon 0,18, haczyk 8-10 i do przodu ;)
Proszę o odpowiedzi na moje pytania: Czy mieliście może jakieś "porządne" wyniki na przełomie listopada i grudnia łowiąc w podobnym łowisku? Ryb należy szukać w miejscach gdzie były w lato czy raczej w miejscach głębokich lub takich z wolnym nurtem? O jakiej porze warto się wybrać? jakich dodatków do zanęty użyć żeby zachęcić ryby do współpracy?
Listopad zwykle spedzam pod znakiem spiningu. Jednak dwa lata temu właśnie w połowie listopada wybrałem się w połódnie z feederem na Wisłę. Upatrzyłem głębokie zakole i na czerwonego złapałem kilka ładnych leszczy i krąpików, niestety następnego dnia już zero brań. Także sens takiej wyprawy jest. musisz tylko mieć trochę szczęścia
Zgadzam si z kolego mój tata wedkuje tylko na grunt od wiosny do jezieni na Narwi, pózno jesienio takzę i trafiają sie mu ładne płocie , krompie a nie kiedy nawet leszczyk, ale to nie zawsze śą dni żę nierza wraca o kiju .Przynęta to czerwony robak,pozdrawiam
Jeżeli pogoda pozwala to łowię na feeder w listopadzie i nawet w grudniu . Wtedy jednak stosuje cieńsze żyłki , haki nawet do 0.16 i wydłużam dość znacząco przypony nawet do metra długości. Zazwyczaj szukam najgłębszych miejsc w rzece o delikatnym nurcie albo całkowicie spokojnej wodzie . Zauważyłem , że świetnymi miejscami są stanowiska na wyspach za którymi jest bardzo spokojnie i głęboko , ryba wtedy ( ja mam takie odczucie ) jakby osłaniała się od prądu za wyspą .
W takich miejscach idę jeszcze dalej i używam pickera z najdelikatniejszą szczytówką , przypon 0. 14-16 i pinka lub mały gnojek . Często spore leszcze brały mi dwoma lub trzema stuknięciami i jeżeli się nie skupisz to cześć . Płociska zazwyczaj są bardziej ośmielone ale kilka razy nauczyły mnie szacunku do siebie gwałtownymi uderzeniami których nijak nie potrafiłem zaciąć z podpórek , dopiero gdy wziąłem kij do ręki rybki zaczęły siadać . Kolego cóż tu powiedzieć , nie ma jak to praktyka i najlepsza metoda poznawcza na świecie czyli metoda prób i błędów .
Co do zanęt to stosuj ciemne kolory albo nawet czarne bez atraktorów albo dodawaj ich bardzo mało . Możesz śmiało dodać pinki , posiekanych gnojków i trochę coco belge , zanęta raczej powinna być mało kaloryczna i bez większych kawałków , sypka i puszysta . Przesiej obowiązkowo mieszankę przez sito gdyż będzie lepiej pracowała . No cóż , wypada tylko Ci życzyć powodzenia i szczęścia bo będzie Ci potrzebne . Napisz po polowaniu jakie uzyskałeś wyniki ?
Czy mieliście może jakieś "porządne" wyniki na przełomie listopada i grudnia łowiąc w podobnym łowisku? W tamtym roku mój brat złapał dwa karpie na zasiadce 2 godzinnej i to późnym listopadem. W tym roku teraz jesienią nie udało mi się niestety złapać nic większego gdyż pogoda jest kapryśna a były dwa dni dobre ale to tylko wpószczonę karpiczki a nie karpie. Ryb należy szukać w miejscach gdzie były w lato czy raczej w miejscach głębokich lub takich z wolnym nurtem? A więc tak w lecie ryby najlepiej szukać na wypłyceniach tak 1.5 m do 2 lecz teraz gdy jest już początek listopada karpie schodzą tam gdzie jest najgłębiej żeby przezimować i gdy tam sobie zanęcisz to złapiesz karpia ale jak dobrze zanęcisz a to CI odpowiem w ostatnim pytaniu to możesz nie jednego przypadkowo ale i więcej ale to też zależy od pogody O jakiej porze warto się wybrać? Pogoda najlepsza jest ale o tej porze jesienią trudno o taką gdy cienienie wzrasta a co za tym idzie jest bezchmurno i słońce świeci jakich dodatków do zanęty użyć żeby zachęcić ryby do współpracy? Zanęta to polecam kulki proteinowe ale zrobione nie pod kątem zapachu a skład jest do kitu tylko o tej porze najważniejszy jest skład kulki żeby ona miała aminokwasy białka potrzebne rybie jesienią i polecam pelet gdyż swoim smrodem o tej porze sprawdza się najlepiej. Karp gdy zje kulke czy to pelet i mu będzie potrzebne zje kolejne aż trafi na haczyk potem do nęcisz i będzie się 3ymał w łowisku:)
Czy mieliście może jakieś "porządne" wyniki na przełomie listopada i grudnia łowiąc w podobnym łowisku? W tamtym roku mój brat złapał dwa karpie na zasiadce 2 godzinnej i to późnym listopadem. W tym roku teraz jesienią nie udało mi się niestety złapać nic większego gdyż pogoda jest kapryśna a były dwa dni dobre ale to tylko wpószczonę karpiczki a nie karpie. Ryb należy szukać w miejscach gdzie były w lato czy raczej w miejscach głębokich lub takich z wolnym nurtem? A więc tak w lecie ryby najlepiej szukać na wypłyceniach tak 1.5 m do 2 lecz teraz gdy jest już początek listopada karpie schodzą tam gdzie jest najgłębiej żeby przezimować i gdy tam sobie zanęcisz to złapiesz karpia ale jak dobrze zanęcisz a to CI odpowiem w ostatnim pytaniu to możesz nie jednego przypadkowo ale i więcej ale to też zależy od pogody O jakiej porze warto się wybrać? Pogoda najlepsza jest ale o tej porze jesienią trudno o taką gdy cienienie wzrasta a co za tym idzie jest bezchmurno i słońce świeci jakich dodatków do zanęty użyć żeby zachęcić ryby do współpracy? Zanęta to polecam kulki proteinowe ale zrobione nie pod kątem zapachu a skład jest do kitu tylko o tej porze najważniejszy jest skład kulki żeby ona miała aminokwasy białka potrzebne rybie jesienią i polecam pelet gdyż swoim smrodem o tej porze sprawdza się najlepiej. Karp gdy zje kulke czy to pelet i mu będzie potrzebne zje kolejne aż trafi na haczyk potem do nęcisz i będzie się 3ymał w łowisku:)
Co do rzeki bug to byłem niedawno w miejscowości pratulin niedaleko białej podlskiej to nic oprócz małego kiełbia . Tam i w pobliżu innych miejscowości to ryby pospływały do starorzecza, w rzece ich raczej nieznajdziesz za duza woda.
Witam:)
Czy warto wybrać sie na leszcze , gruntowe płocie, grube krąpie późną jesienią? Moim łowiskiem będzie Bug w okolicach Broku, w tym miejscu jest to typowa nizinna rzeka o bardzo silnym nurcie (czasami i 100-120g ciężarki spływają do brzegu) i miejscami bardzo głęboka. czytałem ze w tym okresie najlepiej używać "mięsnych" przynęt i grubej zanęty. raczej nie będe używał jakiegos finezyjnego zestawu, czasami jak to w Bugu bywa przypałęta sie jakiś 4-5kg sumik i porwie zestaw, dlatego zyłka główna 0,22 , przypon 0,18, haczyk 8-10 i do przodu ;)
Proszę o odpowiedzi na moje pytania:
Czy mieliście może jakieś "porządne" wyniki na przełomie listopada i grudnia łowiąc w podobnym łowisku?
Ryb należy szukać w miejscach gdzie były w lato czy raczej w miejscach głębokich lub takich z wolnym nurtem?
O jakiej porze warto się wybrać?
jakich dodatków do zanęty użyć żeby zachęcić ryby do współpracy?
z góry dziękuje za pomoc
Listopad zwykle spedzam pod znakiem spiningu. Jednak dwa lata temu właśnie w połowie listopada wybrałem się w połódnie z feederem na Wisłę. Upatrzyłem głębokie zakole i na czerwonego złapałem kilka ładnych leszczy i krąpików, niestety następnego dnia już zero brań.
Także sens takiej wyprawy jest. musisz tylko mieć trochę szczęścia
Zgadzam si z kolego mój tata wedkuje tylko na grunt od wiosny do jezieni na Narwi, pózno jesienio takzę i trafiają sie mu ładne płocie , krompie a nie kiedy nawet leszczyk, ale to nie zawsze śą dni żę nierza wraca o kiju .Przynęta to czerwony robak,pozdrawiam
Jak najbardziej. Feederek w listopadzie to dobry pomysł tylko trzeba troszkę głębsze miejsca znaleźć.
Jeżeli pogoda pozwala to łowię na feeder w listopadzie i nawet w grudniu . Wtedy jednak stosuje cieńsze żyłki , haki nawet do 0.16 i wydłużam dość znacząco przypony nawet do metra długości. Zazwyczaj szukam najgłębszych miejsc w rzece o delikatnym nurcie albo całkowicie spokojnej wodzie . Zauważyłem , że świetnymi miejscami są stanowiska na wyspach za którymi jest bardzo spokojnie i głęboko , ryba wtedy ( ja mam takie odczucie ) jakby osłaniała się od prądu za wyspą .
W takich miejscach idę jeszcze dalej i używam pickera z najdelikatniejszą szczytówką , przypon 0. 14-16 i pinka lub mały gnojek . Często spore leszcze brały mi dwoma lub trzema stuknięciami i jeżeli się nie skupisz to cześć . Płociska zazwyczaj są bardziej ośmielone ale kilka razy nauczyły mnie szacunku do siebie gwałtownymi uderzeniami których nijak nie potrafiłem zaciąć z podpórek , dopiero gdy wziąłem kij do ręki rybki zaczęły siadać . Kolego cóż tu powiedzieć , nie ma jak to praktyka i najlepsza metoda poznawcza na świecie czyli metoda prób i błędów .
Co do zanęt to stosuj ciemne kolory albo nawet czarne bez atraktorów albo dodawaj ich bardzo mało . Możesz śmiało dodać pinki , posiekanych gnojków i trochę coco belge , zanęta raczej powinna być mało kaloryczna i bez większych kawałków , sypka i puszysta . Przesiej obowiązkowo mieszankę przez sito gdyż będzie lepiej pracowała . No cóż , wypada tylko Ci życzyć powodzenia i szczęścia bo będzie Ci potrzebne . Napisz po polowaniu jakie uzyskałeś wyniki ?
Ostatni tydzień spędziłem nad Odrą,na 7 dni 4 udane ,t.j. ok.15-tu leszczy od 1 do 1.5 kg +drobnica ,także można sobie połowić o tej porze.
Czy mieliście może jakieś "porządne" wyniki na przełomie listopada i grudnia łowiąc w podobnym łowisku? W tamtym roku mój brat złapał dwa karpie na zasiadce 2 godzinnej i to późnym listopadem. W tym roku teraz jesienią nie udało mi się niestety złapać nic większego gdyż pogoda jest kapryśna a były dwa dni dobre ale to tylko wpószczonę karpiczki a nie karpie.
Ryb należy szukać w miejscach gdzie były w lato czy raczej w miejscach głębokich lub takich z wolnym nurtem? A więc tak w lecie ryby najlepiej szukać na wypłyceniach tak 1.5 m do 2 lecz teraz gdy jest już początek listopada karpie schodzą tam gdzie jest najgłębiej żeby przezimować i gdy tam sobie zanęcisz to złapiesz karpia ale jak dobrze zanęcisz a to CI odpowiem w ostatnim pytaniu to możesz nie jednego przypadkowo ale i więcej ale to też zależy od pogody
O jakiej porze warto się wybrać? Pogoda najlepsza jest ale o tej porze jesienią trudno o taką gdy cienienie wzrasta a co za tym idzie jest bezchmurno i słońce świeci
jakich dodatków do zanęty użyć żeby zachęcić ryby do współpracy? Zanęta to polecam kulki proteinowe ale zrobione nie pod kątem zapachu a skład jest do kitu tylko o tej porze najważniejszy jest skład kulki żeby ona miała aminokwasy białka potrzebne rybie jesienią
i polecam pelet gdyż swoim smrodem o tej porze sprawdza się najlepiej.
Karp gdy zje kulke czy to pelet i mu będzie potrzebne zje kolejne aż trafi na haczyk potem do nęcisz i będzie się 3ymał w łowisku:)
Czy mieliście może jakieś "porządne" wyniki na przełomie listopada i grudnia łowiąc w podobnym łowisku? W tamtym roku mój brat złapał dwa karpie na zasiadce 2 godzinnej i to późnym listopadem. W tym roku teraz jesienią nie udało mi się niestety złapać nic większego gdyż pogoda jest kapryśna a były dwa dni dobre ale to tylko wpószczonę karpiczki a nie karpie.
Ryb należy szukać w miejscach gdzie były w lato czy raczej w miejscach głębokich lub takich z wolnym nurtem? A więc tak w lecie ryby najlepiej szukać na wypłyceniach tak 1.5 m do 2 lecz teraz gdy jest już początek listopada karpie schodzą tam gdzie jest najgłębiej żeby przezimować i gdy tam sobie zanęcisz to złapiesz karpia ale jak dobrze zanęcisz a to CI odpowiem w ostatnim pytaniu to możesz nie jednego przypadkowo ale i więcej ale to też zależy od pogody
O jakiej porze warto się wybrać? Pogoda najlepsza jest ale o tej porze jesienią trudno o taką gdy cienienie wzrasta a co za tym idzie jest bezchmurno i słońce świeci
jakich dodatków do zanęty użyć żeby zachęcić ryby do współpracy? Zanęta to polecam kulki proteinowe ale zrobione nie pod kątem zapachu a skład jest do kitu tylko o tej porze najważniejszy jest skład kulki żeby ona miała aminokwasy białka potrzebne rybie jesienią
i polecam pelet gdyż swoim smrodem o tej porze sprawdza się najlepiej.
Karp gdy zje kulke czy to pelet i mu będzie potrzebne zje kolejne aż trafi na haczyk potem do nęcisz i będzie się 3ymał w łowisku:)
hehehe , hmmmmmmmm no tak , tak :-)
Co do rzeki bug to byłem niedawno w miejscowości pratulin niedaleko białej podlskiej to nic oprócz małego kiełbia . Tam i w pobliżu innych miejscowości to ryby pospływały do starorzecza, w rzece ich raczej nieznajdziesz za duza woda.