Prawie wszędzie słyszę słowo "feder'' a wydaje mi się ,że chodzi o "fider" czyli feeder czyli podajnik :)
Pewnie dlatego się przyjęło bo w naszym języku nie ma krótkiego określenia opisującego tą metodę. Każdy mówi jak chce i tak wszyscy wiedzą o co chodzi a która forma poprawna? To chyba nie ma znaczenia o ile nie mamy na myśli poprawnej wymowy angielskiej. Dla nas to tylko kolejny makaronizm a wędkarz wędkarza zawsze zrozumie:-)
W latach 60-siątych wędkarze do szczytówki bambusa stalowy drut z przelotką mocowali do tego szła mosiężna mufka po główce bezpiecznikowej z przymocowaną na żyłce nakrętką jako sygnalizator brań ( dzwonek). Mój nauczyciel i nestor pan Czesław mówił że przed wojną już tak łapali. I nie był to feeder czytany po angielsku fiderem ale zwyczajnie na grunt lub na szprychę ( bo i tych też używali) Widziałem jeszcze takie wędki w dzieciństwie.
I Angole żadnej tu Ameryki nie odkryli . Tak jak i łapano na przelociaka ( sławik przelotowy- metoda angielska) . Oni ją tylko spopularyzowali.
Zresztą nie wiadomo czy Anglicy nie nauczyli się tej metody od Polaków którzy tak jak mój ojciec i jego kolega z dywizjonu pan Czesław którzy w ,,wolnym czasie " nie tylko chodzili do barów ale i na ryby i grzyby.Notabene dla Angoli każdy grzyb był trujący.
I to by było na tyle na temat natemat feedera czytanego fiderem a zwanym drgającą szczytówka lub szprychą.
Chyba rzeczywiście tak jest że Anglicy jedynie spopularyzowali te metody. Dzięki nim one "wypłynęły" na cały świat przy okazji np. ważnych imprez wędkarskich. To chyba tak jak z Ameryką - do niedawna uczyli w szkołach że to Kolumb "odkrył" ten kontynent a dzis już na pewno wiadomo że on go tylko "spopularyzował" i otworzył dla starego świata. Parę setek lat przed nim bywali tam już Wikingowie ale ten sukces przypisywany był Kolumbowi.
To kwestia jak kto potrafi swój wyczyn sprzedać i jakie kierują nim pobudki. A swing tip ktos jeszcze pamieta? Swego czasu były kije dedykowane z tymi łamanymi szczytówkami. To dopiero niekonwencjonalna metoda. Dziś już nie widuję wędkarzy tak łowiących. Z polską nazwą też byłby problem...:-)
Prawie wszędzie słyszę słowo "feder'' a wydaje mi się ,że chodzi o "fider" czyli feeder czyli podajnik :)
Prawidłowo powinno mówić się fider ale słowo uległo spolszczeniu i wszyscy mówią feder:)
quwa przeca my w PL mieszkamy to możemy tak sobie gadać, ja nigdy na HBO nie powiem ejczbio
Prawie wszędzie słyszę słowo "feder'' a wydaje mi się ,że chodzi o "fider" czyli feeder czyli podajnik :)
Pewnie dlatego się przyjęło bo w naszym języku nie ma krótkiego określenia opisującego tą metodę. Każdy mówi jak chce i tak wszyscy wiedzą o co chodzi a która forma poprawna? To chyba nie ma znaczenia o ile nie mamy na myśli poprawnej wymowy angielskiej. Dla nas to tylko kolejny makaronizm a wędkarz wędkarza zawsze zrozumie:-)
raczej food i feed od pokarmu, paszy a nie sposobu dostarczania, dlatego najprostsza jest polska gruntówka i metoda gruntowa
W latach 60-siątych wędkarze do szczytówki bambusa stalowy drut z przelotką mocowali do tego szła mosiężna mufka po główce bezpiecznikowej z przymocowaną na żyłce nakrętką jako sygnalizator brań ( dzwonek). Mój nauczyciel i nestor pan Czesław mówił że przed wojną już tak łapali. I nie był to feeder czytany po angielsku fiderem ale zwyczajnie na grunt lub na szprychę ( bo i tych też używali) Widziałem jeszcze takie wędki w dzieciństwie.
I Angole żadnej tu Ameryki nie odkryli . Tak jak i łapano na przelociaka ( sławik przelotowy- metoda angielska) . Oni ją tylko spopularyzowali.
Zresztą nie wiadomo czy Anglicy nie nauczyli się tej metody od Polaków którzy tak jak mój ojciec i jego kolega z dywizjonu pan Czesław którzy w ,,wolnym czasie " nie tylko chodzili do barów ale i na ryby i grzyby.Notabene dla Angoli każdy grzyb był trujący.
I to by było na tyle na temat natemat feedera czytanego fiderem a zwanym drgającą szczytówka lub szprychą.
Chyba rzeczywiście tak jest że Anglicy jedynie spopularyzowali te metody. Dzięki nim one "wypłynęły" na cały świat przy okazji np. ważnych imprez wędkarskich. To chyba tak jak z Ameryką - do niedawna uczyli w szkołach że to Kolumb "odkrył" ten kontynent a dzis już na pewno wiadomo że on go tylko "spopularyzował" i otworzył dla starego świata. Parę setek lat przed nim bywali tam już Wikingowie ale ten sukces przypisywany był Kolumbowi.
To kwestia jak kto potrafi swój wyczyn sprzedać i jakie kierują nim pobudki. A swing tip ktos jeszcze pamieta? Swego czasu były kije dedykowane z tymi łamanymi szczytówkami. To dopiero niekonwencjonalna metoda. Dziś już nie widuję wędkarzy tak łowiących. Z polską nazwą też byłby problem...:-)