Łowię już jakiś czas na DS"a bo ta metoda gruntowa odpowiada mi najbardziej. Posiadam 2 kije trój-składowe i jestem z nich zadowolony, jednak ostatnimi czasy zmieniłem środek transportu i poruszam się nad wodę rowerem (a tak dla zdrowia i lepszego samopoczucia ), a jazda roweremprzez miasto z kijami, których długość transportowa wynosi 130 cm nie jest zbyt komfortowa ( A feederki w wersij tele mają fajną nawet 60 cm długość transportowa ). Stąd moje pytanie, co myślicie o feederach w wersji TELE? Jak się nimi łowi ? Jak z czułością i miękkością kija ? Czy bardzo wersja tele różni się od klasycznej nasadówki? Zaznaczam, że łowię na niedużym jeziorze i zaporówkach, a kijki którymi obecnie łapę mają po 360 cm i wyrzut do 90 g.
Witam wszystkich po kiju bardzo serdecznie.
Łowię już jakiś czas na DS"a bo ta metoda gruntowa odpowiada mi najbardziej. Posiadam 2 kije trój-składowe i jestem z nich zadowolony, jednak ostatnimi czasy zmieniłem środek transportu i poruszam się nad wodę rowerem (a tak dla zdrowia i lepszego samopoczucia ), a jazda roweremprzez miasto z kijami, których długość transportowa wynosi 130 cm nie jest zbyt komfortowa ( A feederki w wersij tele mają fajną nawet 60 cm długość transportowa ). Stąd moje pytanie, co myślicie o feederach w wersji TELE? Jak się nimi łowi ? Jak z czułością i miękkością kija ? Czy bardzo wersja tele różni się od klasycznej nasadówki?
Zaznaczam, że łowię na niedużym jeziorze i zaporówkach, a kijki którymi obecnie łapę mają po 360 cm i wyrzut do 90 g.
Łowić telefeederem to tak jakby łowić telespinem , jedno i drugie to profanacja .