Witam wszystkich wędkarzy , panów i panie . Czy zdarzają się wam figielki nad wodą z waszymi partnerami? Jeśli tak to jak często i w jakich okolicznościach .
Witam wszystkich wędkarzy , panów i panie . Czy zdarzają się wam figielki nad wodą z waszymi partnerami? Jeśli tak to jak często i w jakich okolicznościach .
mi się nie zdarzają bo partnerki na ryby nie mam:))))))))))))))
ja tam jezdze nad wode czsami z laska ale takich jaj jeszcze nie mialem.moze i by sie cos tam porobilo jak rybka nie bierze,ale zawsze mam takie szczescie ze ktos jest obok..
Mi się jeszcze nie zdarzyło, bo na ryby jeździmy raczej w męskim gronie, ale gdyby znalazła się jakaś partnerka na ryby to dlaczego by nie po figlować :)
Edytko każda chwila i każde miejsce jest dobre do figielków.Tylko w tym jest cały ambaras żeby dwoje chciało na raz. A tak przy okazji,to gdzie wędkujesz?
Edytko każda chwila i każde miejsce jest dobre do figielków.Tylko w tym jest cały ambaras żeby dwoje chciało na raz. A tak przy okazji,to gdzie wędkujesz?
he he właśnie,też jestem ciekaw ,gdzie Koleżanka wędkuje:)))))))
Mnie się kiedyś przyznam szczerze zdażyło....z moją prywatną żonką po dobiciu łajbą póżnym wieczorkiem do brzegów wyspy na j.Płaczewo.Fajna sprawa,chociaż powywalaliśmy do góry kołami parę pudeł z gumiskami i żelastwem,jakieś robactwo mnie capło,i podrapaliśmy się o jakieś Habazie...Ach,te młodzieńcze lata....
No panowie widzę , że zainteresowanie rosnie a Ja tylko chciałam wiedzieć coś o Was. Ja Łowie sobie z moim mężem na kaszubskich(pomorskie ) wodach są bardzo piękne i przytulne oraz zaciszne zakątki sprzyjajace temu i owemu .
Luxis,Trzeba było na łajbie, było by bezpieczniej, a nie czekać aż do brzegu dobijesz.
Taaaaa,łajba ma 2,6m,1 ławeczka,3 kije,wiosła,aku,sonda,silnik,parę pudeł z wabiami + kilkaset główek i kotwic-to by się musiało skończyć u chirurga...albo bym sopranem śpiewał...wolałem jednak wrzucić piątkę w minnkocie ...Kiedyś,kiedyś,za małolata,wracałem stopem z pobliskiego jeziora z 12 cm jaskrawym wobkiem zwisającym na wbitej w brew kotwicy,zaczep puścił i toto wystrzeliło mi w twarz wbijając 2 haki...gościu co mnie podwoził (ok 4 km) mleczarką plakał ze śmiechu-wyobrażasz sobie podobną sytuację z innym bardziej WRAŻLIWYM narządem w roli głównej???
Mnie się kiedyś przyznam szczerze zdażyło....z moją prywatną żonką po dobiciu łajbą póżnym wieczorkiem do brzegów wyspy na j.Płaczewo.Fajna sprawa,chociaż powywalaliśmy do góry kołami parę pudeł z gumiskami i żelastwem,jakieś robactwo mnie capło,i podrapaliśmy się o jakieś Habazie...Ach,te młodzieńcze lata....
Luxis -Z twoją prywatną żonką ? można to w różny sposób interpretować -bo albo to była twoja żona albo ? twoja żona prywatna ale innego pana :-) hi hi No mnie sie zdażyło to z moją żoną kilka latek temu ale to jak byliśmy pod namiotem nad wodą no to były figle oj były :-)
Można by takie sytuacje podsumować stwierdzeniem, że "na bezrybiu to i baba ryba". Ja na szczęście nie mam takich problemów bo nigdy żadna pani włącznie z żoną na ryby się ze mną nie wybrała chociaż czasami proponowałem.
I jescze wracając do tematu to, że ja nie miałem tej "przyjemności" to nie znaczy nie nie spotkałem się przypadkowo z takim zachowaniem. Nad Zalewem po którym często pływam swoją łódką zwłaszcza w okresie letnich upałów można zaoberwować różne dziwne zachowania turystów przeważnie na większych łódkach i pontonach chociaż rower wodny i kajak!!! też się nadaje. (ach ta młodzieńcza fantazja) Jednak w żadnym z przypadków nie byli to wędkarze.
Witam wszystkich wędkarzy , panów i panie . Czy zdarzają się wam figielki nad wodą z waszymi partnerami? Jeśli tak to jak często i w jakich okolicznościach .
A mianowicie o jakie figielki Ci chodzi.Może cuś bardziej precyz.
Nad wodą to i były figielki, ale publicznie o nich to mówić raczej nie będę bo nie wypada. Chyba że tyle że woda jest do tego stworzona, ale miejsc intymnych nad wodą już nie znajdziemy.
Witam wszystkich wędkarzy , panów i panie . Czy zdarzają się wam figielki nad wodą z waszymi partnerami? Jeśli tak to jak często i w jakich okolicznościach .
No no temat że ho ho a koleżanka nic nie napisała jak często i w jakich okolicznościach dlaczego
jak ryby nie biorą to coś trzeba robić
Witam wszystkich wędkarzy , panów i panie . Czy zdarzają się wam figielki nad wodą z waszymi partnerami? Jeśli tak to jak często i w jakich okolicznościach .
mi się nie zdarzają bo partnerki na ryby nie mam:))))))))))))))
ja tam jezdze nad wode czsami z laska ale takich jaj jeszcze nie mialem.moze i by sie cos tam porobilo jak rybka nie bierze,ale zawsze mam takie szczescie ze ktos jest obok..
Mi się jeszcze nie zdarzyło, bo na ryby jeździmy raczej w męskim gronie, ale gdyby znalazła się jakaś partnerka na ryby to dlaczego by nie po figlować :)
Edytko każda chwila i każde miejsce jest dobre do figielków.Tylko w tym jest cały ambaras żeby dwoje chciało na raz.
A tak przy okazji,to gdzie wędkujesz?
Edytko każda chwila i każde miejsce jest dobre do figielków.Tylko w tym jest cały ambaras żeby dwoje chciało na raz.
A tak przy okazji,to gdzie wędkujesz?
he he właśnie,też jestem ciekaw ,gdzie Koleżanka wędkuje:)))))))
No bo Piotrze może by się czegoś więcej dowiedział na temat przynęt itd itp
Tak Krzysiu ,taka po prost wymiana doświadczeń:))))
Mnie się kiedyś przyznam szczerze zdażyło....z moją prywatną żonką po dobiciu łajbą póżnym wieczorkiem do brzegów wyspy na j.Płaczewo.Fajna sprawa,chociaż powywalaliśmy do góry kołami parę pudeł z gumiskami i żelastwem,jakieś robactwo mnie capło,i podrapaliśmy się o jakieś Habazie...Ach,te młodzieńcze lata....
Musimy być cierpliwi Piotrze ,może się Edytka podzieli swoimi łowiskami z nami.
Luxis,Trzeba było na łajbie, było by bezpieczniej, a nie czekać aż do brzegu dobijesz.
No panowie widzę , że zainteresowanie rosnie a Ja tylko chciałam wiedzieć coś o Was. Ja Łowie sobie z moim mężem na kaszubskich(pomorskie ) wodach są bardzo piękne i przytulne oraz zaciszne zakątki sprzyjajace temu i owemu .
Luxis,Trzeba było na łajbie, było by bezpieczniej, a nie czekać aż do brzegu dobijesz.
Taaaaa,łajba ma 2,6m,1 ławeczka,3 kije,wiosła,aku,sonda,silnik,parę pudeł z wabiami + kilkaset główek i kotwic-to by się musiało skończyć u chirurga...albo bym sopranem śpiewał...wolałem jednak wrzucić piątkę w minnkocie ...Kiedyś,kiedyś,za małolata,wracałem stopem z pobliskiego jeziora z 12 cm jaskrawym wobkiem zwisającym na wbitej w brew kotwicy,zaczep puścił i toto wystrzeliło mi w twarz wbijając 2 haki...gościu co mnie podwoził (ok 4 km) mleczarką plakał ze śmiechu-wyobrażasz sobie podobną sytuację z innym bardziej WRAŻLIWYM narządem w roli głównej???
BRAWO!Większość to robi ale nikt się nie przyznaje.Ja tam zawsze na otwarcie sezonu i zamkniecie.Pozdrawiam
Mnie się kiedyś przyznam szczerze zdażyło....z moją prywatną żonką po dobiciu łajbą póżnym wieczorkiem do brzegów wyspy na j.Płaczewo.Fajna sprawa,chociaż powywalaliśmy do góry kołami parę pudeł z gumiskami i żelastwem,jakieś robactwo mnie capło,i podrapaliśmy się o jakieś Habazie...Ach,te młodzieńcze lata....
Luxis -Z twoją prywatną żonką ? można to w różny sposób interpretować -bo albo to była twoja żona albo ? twoja żona prywatna ale innego pana :-) hi hi
No mnie sie zdażyło to z moją żoną kilka latek temu ale to jak byliśmy pod namiotem nad wodą no to były figle oj były :-)
Jakby moja żonka jeździła ze mną na rybki to pewnie kilka plenerów by się porobiło :))
Można by takie sytuacje podsumować stwierdzeniem, że "na bezrybiu to i baba ryba". Ja na szczęście nie mam takich problemów bo nigdy żadna pani włącznie z żoną na ryby się ze mną nie wybrała chociaż czasami proponowałem.
I jescze wracając do tematu to, że ja nie miałem tej "przyjemności" to nie znaczy nie nie spotkałem się przypadkowo z takim zachowaniem. Nad Zalewem po którym często pływam swoją łódką zwłaszcza w okresie letnich upałów można zaoberwować różne dziwne zachowania turystów przeważnie na większych łódkach i pontonach chociaż rower wodny i kajak!!! też się nadaje. (ach ta młodzieńcza fantazja) Jednak w żadnym z przypadków nie byli to wędkarze.
Witam wszystkich wędkarzy , panów i panie . Czy zdarzają się wam figielki nad wodą z waszymi partnerami? Jeśli tak to jak często i w jakich okolicznościach .
A mianowicie o jakie figielki Ci chodzi.Może cuś bardziej precyz.
Oczywiście,że się zdarzają ale nie nagminnie czyli nad stanu raczej nie ma,chociaż Wy macie większe przyłowy to sie pochwalcie...
Nad wodą to i były figielki, ale publicznie o nich to mówić raczej nie będę bo nie wypada. Chyba że tyle że woda jest do tego stworzona, ale miejsc intymnych nad wodą już nie znajdziemy.