Pojawiła się nowość na rynku. Linka, która ma zastapić przypony stalowe lub wolframowe do połowu szczupaka. To Fluorocarbon. Wygląda jak żyłka. Jest bezbarwna i można ją łączyć bezpośrednio z żyłką - bez konieczności stosowania łączników. Teoretycznie wszystko jest super. Tylko czy sprawdza się w praktyce? Czy faktycznie szczupak jej nie przegryzie? Czy macie jakieś doświadczenia z fluorocarbonem?
Też słyszałem o tym w zeszłym roku. Ale dopiero teraz postanowiłem zakupić. Chyba jednak nie jest to jeszcze powszechne bo na pytania wśród znajomych wędkarzy nikt nie wiedział o co chodzi.
niewiem jak jnnj koledzy wedkarze ale mnie ta nowosc zawiodla w zeszlym roku na jesieni poradzil sobie z nia tak na oko 2 kg szczupak Byc morze trafilem felernay przypon pozostaje przy stalkach
fluorocarbon to w dalszym ciągu technologia nowa i nie do końca dopracowana.jak do tej pory w kontaktach ze szczupakami nie zawiodła mnie,ale ma wady,jest słabszy od zwykłych żyłek,więc musi być gruby,jest ciężki i zatapia woblery,ale nie załamuje światła co wpływa korzystnie na widoczność w/w w wodzie. wytrzymują dłużej niż wolframowe,ogólnie rzecz gustu ,spróbowac nie zaszkodzi.
Trzeci miesiąc stosuję i już mogę powiedzieć, że się sprawdza. Kilkanaście szczupaków wyjąłem i nie było przegryzienia ani razu. Wprawdzie nie wszystkie były duże ale oceniam florokarbon pozytywnie.
Od początku sezonu spinningowego stosuję żyłkę pokrytą fluorocarbonem. Nie zawiodła mnie jeszcze, ale nie wyjąłem zbyt dużych okazów szczupaków w tym roku lecz żaden z nich mi jej nie przetarł ząbkami pomimo braku dodatkowego przyponu.
Mnie też nie zawiodły od początku maja. Ale muszę przyznać, że żadnych ogromnych sztuk nie miałem. Czytałem natomiast, że należy sprawdzać po każdym wyjęciu szczupaka czy nie ma zadrapań świadczących o zmniejszonej wytrzymałości.
Pojawiła się nowość na rynku. Linka, która ma zastapić przypony stalowe lub wolframowe do połowu szczupaka. To Fluorocarbon.
Wygląda jak żyłka. Jest bezbarwna i można ją łączyć bezpośrednio z żyłką - bez konieczności stosowania łączników.
Teoretycznie wszystko jest super. Tylko czy sprawdza się w praktyce? Czy faktycznie szczupak jej nie przegryzie?
Czy macie jakieś doświadczenia z fluorocarbonem?
Nowość to raczej ro nie jest,w tamtym sezonie kilka razy stosowałem,za dużo nie powiem bo złowiłem na to 2 szczpłe i nic złego sie nie działo.
Też słyszałem o tym w zeszłym roku. Ale dopiero teraz postanowiłem zakupić.
Chyba jednak nie jest to jeszcze powszechne bo na pytania wśród znajomych wędkarzy nikt nie wiedział o co chodzi.
Stosuję od ponad roku i stwierdzam, że przypony są odporne na zęby szczupaka i bardzo wytrzymałe. Pozdrawiam
niewiem jak jnnj koledzy wedkarze ale mnie ta nowosc zawiodla w zeszlym roku na jesieni poradzil sobie z nia tak na oko 2 kg szczupak Byc morze trafilem felernay przypon pozostaje przy stalkach
fluorocarbon to w dalszym ciągu technologia nowa i nie do końca dopracowana.jak do tej pory w kontaktach ze szczupakami nie zawiodła mnie,ale ma wady,jest słabszy od zwykłych żyłek,więc musi być gruby,jest ciężki i zatapia woblery,ale nie załamuje światła co wpływa korzystnie na widoczność w/w w wodzie. wytrzymują dłużej niż wolframowe,ogólnie rzecz gustu ,spróbowac nie zaszkodzi.
tak na oko to od dwóch lat stosuje to w zestawach żywcowych, na spina zakładam stalkę , ze względu na cenę, przykrych doświadczeń raczej nie mam.
Polecam te dragona. Są chyba najlepsze "nie do zdarcia""
Trzeci miesiąc stosuję i już mogę powiedzieć, że się sprawdza. Kilkanaście szczupaków wyjąłem i nie było przegryzienia ani razu. Wprawdzie nie wszystkie były duże ale oceniam florokarbon pozytywnie.
Od początku sezonu spinningowego stosuję żyłkę pokrytą fluorocarbonem. Nie zawiodła mnie jeszcze, ale nie wyjąłem zbyt dużych okazów szczupaków w tym roku lecz żaden z nich mi jej nie przetarł ząbkami pomimo braku dodatkowego przyponu.
Mnie też nie zawiodły od początku maja. Ale muszę przyznać, że żadnych ogromnych sztuk nie miałem. Czytałem natomiast, że należy sprawdzać po każdym wyjęciu szczupaka czy nie ma zadrapań świadczących o zmniejszonej wytrzymałości.
Ja stosuje przypony fluorocarbonowe od dwóch lat. I jeśli chodzi o metodę żywcową to nie polecam, ale do spinningu nadają się świetnie.