Powiedzcie co zrobić, żebym nie musiał oglądać gęb dumnych łowców na tle kafelków, czy innych fikusów? Bardzo mnie one zniesmaczają i obrażają moje uczucia estetyczne! Sandacz na tle krzyża (gdzie wodę miał gościu za plecami), mięsiarz z jakimś k..wa workiem i pokrwawioną rybą (powinien zagrać w horrorze!!!), a ostatnio "fraszka", który pozuje w chałupie i cieszy się jak dziecko ze zdobyczy leżącej już na stole, nie powinny być w/g mnie publikowane na PORTALU DLA WĘDKARZY. pozdro
Co do ostatniego wspomnianego,to az zal za serce sciska... Chłopie,przeciez tej wielkości karpie to kupa tłuszczu smierdzącego mułem. Po coś Ty je do domu przytargał to ja nie wiem... Przykre. Jak widać na tym portalu są wędkarze i mięsiarze.
Stachu. Kochany nasz esteto. Wyluzuj. Fakt, że miło jest widzić to na tle wody, ale nie zawsze się da. Czasem ryba padnie, czasem nie ma aparatu... A co do publikacji- jest w tym trochę racji. Pozdro
Też nie przepadam za zdjęciami rybek na tle kafelek czy firanek, ale czasami tak wypadnie.Może gościu nie zabrał aparatu, a może coś tam coś tam.W każdym razie nie "nerwuj" się i pamietajmy(wszyscy) - aby komuś nie ubliżać odnośmy się do sprawy nie do człowieka (na tym chyba polegają nasze dyskusje czy oceny).Szalona ma rację kulinarnie ta ryba to kupa tłuszczu........
Bez urazy pozdrawiam "Zdzichu"
A ja jestem tego samego zdania co Stachu bo po co komu taka ryba na stole fakt że czasami tak wyjdzie ze się aparatu nie ma ale ilu jest ludzi (mięsiarzy) którzy celowo zabieraja takie ryby. takie okazy powinno sie wypuszczac żeby inni wędkarze też miał okazję sprubowac jak to jest złowić okaz.
Wedkarz, nie wiesz po co ryba na stole??? Na kolacje... Chyba że nie na papier. Nie widziałem foty, ale jak to okaz karpia to nie aż taki żal, są bezpłodne u nas (zazwyczaj), ale jeśli rodzima rybka, to wielka szkoda rozpłodowca....
Jasna cholera! Ja swoje, a oni swoje...Do grona "łowców" dołączył niejaki "dadin", który pręży muskuły w garażu i prezentuje nam jakieś dziwne komplety!
Stachu, to jest walka z wiatrakami..... Niektórzy po prostu mają chyba inne poczucie tzw. " estetyki ". W tych dwóch przypadkach o których pisałeś ( fraszka i dadin ), nie ma mowy o nie zabraniu aparatu fotograficznego nad wodę. Szczupak z myszą w żołądku nad wodą i ta sama ryba sfotografowana w domu. Tak samo u drugiego " kolegi ".... Widocznie, tak jak napisał kiedyś niejaki franio, dla niektórych " liczy się ryba i łowca ". Tło już niekoniecznie. A to właśnie tło nadaje zdjęciom odpowiednią wartość. Ale cóż - do tego się dorasta. Ja też mam zdjęcia z rybami na tle kafelków czy na tle ściany. Tyle tylko że te zdjęcia były robione jak miałem 5 - 10 lat. Teraz ich nikomu nie pokazuję ( a tym bardziej nie zamieszczam na stronach www !!! ) - po prostu sie ich wstydzę. I tego właśnie życzę wszystkim, którzy nie dorośli jeszcze do fotografowania ryb nad wodą. Trzymam kciuki za szybkie sukcesy :-)
pozdr.
Ale zdjęcie jednego z w.wsp kolegów w klapersach i galotach jest THE BEST. Chociaż wcześniejsze z wypatroszonymi już węgorzami też jest niczego sobie... Jak powiedział jeden z wybitnych polskich aktorów - " co za tandeta.....". I zgadzam się z jednym - tego typu zdjęcia powinny być USUWANE !!!!! Albo powinnismy umieszczać je w ANTYGALERII. Zachęcam wszystkich do zwiedzenia strony WCWI ( wędkarskie centrum wymiany informacji ) - tam problem niesmacznych zdjęć został rozwiązany. Polecam
Tutaj każdy może mieć swoją stronę i zamieszczać na niej, to co chce. To jest w końcu jego blog. Więc nie zmuszajmy nikogo do usuwania zdjęć i wypuszczania wszystkich ryb. A co do smaku zdjęć, wiadomo. Lepiej smakują te nad wodą, a jeszcze większa frajda gdy rybka popłynie,,,
Widzę, że nie tylko mnie pokuły po oczach "fotki" wspomnianych "kolegów". Fakt drażni mnie oglądanie czyjegoś garażu, czy mieszkania na drugim planie zdjęcia. Co do tekstów typu "zapomniał aparatu" to ludzie, proszę, teraz nawet kiepski telefon komórkowy ma aparat foto i można fotkę rybie strzelić, a potem ją do wody. Zgadzam się by założyć AntyGalerię, ale pamiętajmy, że nie wszyscy wyznają zasadę ZŁÓW I WYPUŚĆ.
Kosa, ja nikogo nie chcę zmuszać do wypuszczania ryb. Nie rozumiem tylko, co myśli sobie " łowca " chwaląc się zdjęciami z rybami na tle kuchni. Po prostu tego nie kumam... Mi wędkarstwo nierozerwalnie kojarzy się z dbaniem o nasze wody, przyrodę i po prostu z wypoczynkiem nad wodą. I jakoś zdjęcia zakrwawionych ryb ( albo wypatroszonych ) z dumnym " pogromcą " w gaciach, obraża moje podejście do wędkarstwa. Uważam, że jeżeli byśmy piętnowali takie zachowania ( i inne również - śmiecenie nad wodą, zabieranie niewymiarowych ryb itp ), to tego typu problemy stawałyby się coraz rzadziej spotykane. Wiecie dlaczego wielu wędkarzy zabiera niewymiarowe ryby? Dlaczego zostawiają po sobie syf nad wodą? Bo maja na to " przyzwolenie " - rzadko kto im zwróci uwagę. A dlaczego musimy oglądać niesmaczne zdjęcia? Bo wielu z nas to TOLERUJE. Uważam że jest to błędem. Max - 100% poparcia do tego co napisałeś. Kosa - ucapiłeś wczoraj wieczorowego?
Może kolega powinien zmienić nick z fraszka na tragedia :) Mi sie takie fotki nie podobają i świadczą o wyjątkowym zamiłowaniu kolegi do spożywania rybiego mięsa :) Łysy wężu nie sądzisz, że i inne pomieszczenia są także gustowne :)
Kamil, rozumiem Cię w 100%. Też wolę oglądać piękne fotki z rzeką lub innym pejzażem w tle. Może trochę na złość bronię "walorów estetycznych super łowcy". Podgrzewa to dyskusję. Sam kiedyś miałem trochę takich zdjęć. Fakt, że nigdy z okazami. Weźmy pod uwagę, że nie każdy i nie zawsze są warunki do zrobienia zdjęcia nad wodą. Nie zmienia to jednak faktu, że takie fotki powinny być wyjątkiem, a nie regułą jak u niektórych. Znasz mnie i Ty i Stachu, więc wiecie dobrze jaki jest mój stosunek do ryb. Ale staram się patrzeć ze zrozumieniem na wszystkich, a nie tylko w jednym kierunku. Popieram wypuszczanie ryb, co często czynię. Popieram w 100% wprowadzenie górnego wymiaru ochronnego dla większości cennych gatunków, podkreślam RODZIMYCH!!! Nie oznacza to jednak, że zawsze będę wypuszczał wszystko co złowię. Nie oznacza również, że będę ubliżał tym którzy mają inne poglądy. Jednak będę zwracł na to uwagę. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Ludzie! Ani ja nikogo nie pouczam, ani ja nikomu nie ubliżam. Ja tylko domagam się, abyście mnie nie prześladowali tymi paskudnymi zdjęciami. No jak mam określić faceta, który dumnie obnosi się i to publicznie z fotkami martwych ryb w nienaturalnej scenerii? Przecież to mięsiarz! Ja podobnie, jak "Łysy Wąż" (a myślę, że i większość z nas) dawniej robiłem podobnie, ale myślę, że powodem tego był brak dobrych wzorców i tęsknota za akceptacją w środowisku, gdzie się wychowywałem. Ileż to razy będąc kilkuletnim chłopcem wracałem dumny z nad Narwi, przynosząc do domu w kieszeni zasuszonego szczupaczka, słoik po dżemie wypełniony okoniami, czy na "agrafce" zrobionej z patyka suma-potwora, który mierzył w porywach 40 cm. Teraz dojrzałem i nie wyobrażam sobie, aby fotografowanie się z martwą rybą dodało mi splendoru. Nikt przecież nie zabrania "smakoszom" zabierania ryb! Wałkujemy to do znudzenia: niech nas tylko tacy łowcy nie uszczęśliwiają na siłę swoimi trofeami i niech łaskawie pałaszują te rybki w domowym zaciszu. Ludzie, którym to wytykam (moim zdaniem) nie powinni upubliczniać takich zdjęć. Niech pokazują te pokoty i "galerie" na prywatnych spotkaniach, próbując zaimponować sobie podobnym. Mnie to zniesmacza i żadna dyskusja tego nie zmieni! Prośba do Administratorów: przenieście może tych Panów gdzieś głębiej, żebym nie widział ich dumnych twarzy zaraz po odpaleniu strony. Też ludzie i mają prawa. Niech się onanizują bez naszego udziału. Latem tego roku spotkałem nad Świdrem wędkarza, który uskarżał się na mizerię i z rozrzewnieniem wspominał dawne czasy, kiedy to z nocy przynosił po kilkanaście węgorzy i pełną siatę mniej szlachetnych ryb. Uciąłem dyskusję i pogoniłem mięsiarza: - "przecież sam Pan sobie wytłumaczył już dlaczego teraz w rzece nie ma ryb". Tylko, że ten człowiek miał ponad 70 lat, a nasi łowcy są z innego, bardziej już uświadomionego pokolenia. pozdrawiam wszystkich
Oj Stachu,czepiasz się:P Przecież fraszka ma zdjęcie nad wodą - co prawda z ociekającą krwią zdobyczą,ale ma;P;) Dla mnei faworytem jest zdjęcie na kanapie. Widzieliście kiedyś jak ktoś pozuje z trupem siedząc na kanapie?? Ja widzę pierwszy raz. Co innego łazienka - to temat stary jak świat. JA proponuję aby kolega fraszka zostawił zdjęcia na portalu... Baaa ,nawet żeby dodawał ich więcej. Może w kolejnej części Rybiego Big Brothera w domu Pana fraszki poznamy jego kuchnię, przedpokój i garaż,a może nawet i lodówkę?? Przecież salon i łazienke poznaliśmy już szczegółowo w poprzednich odcinkach... Pozdrawiam i życzę wiekszego poczucia etyki i estetyki.
Dla mnie i tak mistrzostwem pozostaje zdjęcie w GACIACH. Dobrze że nic się nie przytrzasnęło :-) A może poprosimy " kolegę " o zdjęcie: na kanapie, w GACIACH i z trupem? Albo zamiast GACI - kiść winogron? Albo może kiść rosówek? Też będzie milusio :-)
Mnie szczególnie wolą małe rybki :) i z szacunku dla ich skromności nie strzelam im fotek ;) i ... pozwalam dorosnąć :)
ps. foty w kuchni czy garażu to jest coś ... no :) coś :)
obejrzałem te fotki... faktycznie rzeź. fotka w domu z rybą, fakt, mało estetyczna. ale te ilości ryb, we wiadrze, w wannie, to przesada, ile tego można zjeść, jedną dużą rybkę, reszta do łowiska. Zresztą, jak mają się do tego dzienne limity połowu?? szkoda gadać
bez kitu. zdjęcia w ich galeriach są w wiekszości... ohydne. nie ma to jak cieknąca krew spod skrzeli, palce wkładane w skrzela czy nowy jak dla mnie chwyt za oczy (czy oczodoły). co prawda musze im przyznać że mają wyniki. ale takich zdjęć bym się wstydził pokazywać, sam mam z moja największą rybą jak jej wyciekła krew, ukryłem je na kompie i tyle.
Kosa Niemiluchu!!! Przestań za wszelką cenę kontrować i spróbuj chociaż raz być (w miarę) konsekwentny. Doskonale wiesz, że nie jest to kwestia braku aparatu, czy jego zapomnienia. Ci ludzie pier..lą plenery, bo dla nich ważny jest przedziałek na głowie, kryształ w tle i dobranie odpowiednich gaci. Słusznie zauważasz i ganisz gamonia za kłusowanie na martwą rybkę przy użyciu spinningu, by za chwilę zachwycać się jego rybami złapanymi przy użyciu tej niedozwolonej metody. A jego komplet: trzy pstrągi i szczupak? Czemu nie podnosisz larum? Ważniejsze dla Ciebie jest z[ pi ]..nie mnie i dla tej sprawy skłonny jesteś pogodzić się z rybakami. Jednego dnia namawiasz nas gorliwie do walki o Nasze, by następnego zostawić wszystko i uciekasz do Szwecji. Popraw się chłopaku, oj popraw i życzę Ci więcej obiektywizmu, bo to nie ja jestem Twoim przeciwnikiem. Tomaszu-Koso,... Fraszko,... nie idźcie tą drogą!!! Innym razem domagając się praw dla mięsiarzy do publikowania tych obleśnych zdjęć, obrażasz karpiarzy, mówiąc, że to obca ryba i chwast, niegodny żyć w naszym ekosystemie. Tak rozumując, to i ziemniak jest obcy, ale spróbuj sobie wyobrazić życie bez niego. Kolejny przykład: Zamiast normalnie życzyć TomkowiM powrotu do zdrowia, po spotkaniu z linią WN, to Ty w tej swojej pamiętliwości (raczył być chłopaczyna innego niż Ty zdania) pozwalasz sobie na jakieś kąśliwe uwagi pod adresem jego mózgu. Nieładnie, oj nieładnie. Staram Ci się drogi Tomku uzmysłowić, że nie jesteś, aż tak kryształowy, jakim chciałbyś być postrzegany. Nie sprawia mi niestety prostowanie Ciebie satysfakcji, bo jest to tylko normalna ludzka reakcja na faceta, który na każdy temat wie najlepiej. Przecież Ty wszystkich pouczasz i to jakim k..wa tonem! Pora sobie uzmysłowić, że poza Twoim ego, są autorytety. Jedź gamoniu do tej Szwecji, a jak Cię tam wypiździ na wodzie, to może wrócisz lepszy. Czego Ci z całego serca życzę (oczywiście tej poprawy).
Stach, obrońco porażonych, ucieśnionych itd. Wkurzyłeś mnie. W wielu aspektach przyznaję Ci rację. Nie mogę niestety zgodzić się w równie wielu. Nigdy nie zamierzałem być kryształowy. Nigdy też nie uważałem się za najmądrzejszego etc. Co do popieszczonego, nie mam uprzedzeń. Nieuwaga i bezmyślność tak się kończą. A powrotu do zdrowia życzę każdemu choremu, wiem co znaczy leżenie, szpital itd (mam tam mojego tatę) Co do kompletu na fotce- czy wiesz gdzie był złowiony? Może na łowisku komercyjnym. A może nie jest to połów jednej osoby- ustaliłeś to? Co do karpi dodałeś sam. Nie zmieniam swojego nastawienia co do tej ryby, nie powinna mieć według mnie górnego wymiaru ochronnego- w większości wód jest i tak bezpłodny w przeciwieństwie do ziemniaka. Nie uważam się również za autorytet. Jeśli ktoś pyta mogę mu odpowiedzieć to co wiem ze swojego doświadczenia. A jeśli Cię to wkurza, to nie czytaj!!! Mam nadzieję, że inni widzą to trochę inaczej niż Ty. Niemniej, pozdrawiam Cię gorąco.
A,czy Węgorze,belony,szczupaki,sandały są ukazane w lepszy sposób? Tomku, nie chodzi o to ,czy jest to karp, okon,czy jazgarz,ale jak juz wczesniej pisalam o brak etyki i estetyki... Mozna zabrac duzego karpia,ale po co? Po to by zrobic obrzydliwe zdjecie w domu i wypier... niesmaczne przerośniętę miecho? Zresztą karp.czy nie karp też ryba. Dla karpiarzy są sensem wędkarskiego życia i nie mozna ich dyskryminowac ze wzgledu na to ,ze nie moga sie wytrzec z powodu nieodpowiednich warunkow... A Stachu sie wkur... i ma rację:P Pozdrawiam
Tomek! A czemu podpuszczasz ludzi, otwierając nowy temat i udajesz laika spiningującego wahadłówkami? Masz ich za przygłupów? Na każdym kroku wychodzi to, że nie szanujesz ludzi. Ci, którzy Cię znają przecież wiedzą, że jesteś utytułowanym wędkarzem, od którego można się wiele nauczyć. Byłem z Tobą wiele razy na łódce i żadnego wahadła nie widziałem - za to same "sieki", "krakuski", czy inne rękodzieła. Czemu więc ma służyć wywołana przez Ciebie dyskusja? Czyzbyś chciał (jak zwykle) ograbić jakiegoś uczciwego wędkarza z pomysłu na sukces, nie dając nic w zamian? I Ty się jeszcze bezczelnie obrażasz, próbując zrobić ze mnie tego niedobrego. Nieładnie, oj nieładnie.
Stachu, jesteś wspaniały. Wybacz że śmiałem zabrać głos. A komentarze o Wiśle, pozostawię bez komentarza. Na tym kończę. Przy emocjach które wzięły górę, wolę już nic nie pisać. Pisz sobie co chcesz, ale nie masz prawa mnie obrażać. I nie zabieraj głosu przy tym co piszę, gdy górę nad Tobą biorą emocje... Bez zbędnych ukłonów
Komentarz do wislanych łowisk był oczywiście złośliwy, bo próbowałeś kogoś podpuścić, żeby Ci sprzedał miejscówkę. Ty sam tego nigdy nie robisz! Strzelając focha po Piłaknie świadomie, z rozwagą i przede wszyskim złośliwie wprowadziłeś nam ludzi pod most. Teraz i Tobie jest ciężko tam połapać, nie mówiąc już o tym, że my z Kiwakiem nie mamy gdzie łódki zaparkować. Czy warto było? Myślę, że nie. Rób sobie, co chcesz. Będziemy rywalizowali nad wodą, a głos będę zabierał, kiedy zechcę i dalej będę niweczył Twoje niecne i "przebiegłe" plany.
Stachu ile ty masz lat człowieku jeśli z ciebie taki etyk to napisz co się stało z tym dorszem który tak dumnie prezentujesz na kutrze??jeśli masz jakieś uwagi dotyczące zdjęć,to powinieneś komentować to w sposób bardziej kulturalny a nie z całą nienawiścią atakować FRASZKE i mnie świat chcesz zbawić czy nie możesz uszanować woli wędkarzy którzy zabierają ryby do domu???przecież nie zostały one złapane w sposób nieprzepisowy pozwala na to regulamin wiec po co krzyczysz jeśli dostanę wiadomość zabraniającą umieszczania takich zdjęć z pewnością usunę je i zostawię tylko te na tle wody z całym szacunkiem dla ciebie!!!!!ale czemu tylko wytykasz i rzucasz nami jako przykładami???jak już chcesz to wymieniaj wszystkich np,nasz kadrowicz pseudo sicina tez prezentuje dorodne okonie na tle kuchni czy może klatki schodowej z całym szacunkiem dla niego pozdrawiam wszystkich!!!!!
Stachu jeszcze jedno bez obrazy dla ciebie ale twoje fotki są tak cudowne ze tylko podziwiać -krwawiący sum nadaje sie na pierwsza stronę czasopisma,zdychający leszcz w twoich pięknych raczkach tez!!!mimo to pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!
Cześć Dadin! Miło mi, że podjąłeś temat. Zgodzę się, że ton moich wypowiedzi był napastliwy, ale tak było w zamiarze. Zaczynając temat: "Fotki, kafelki..." akurat Twoja i Fraszki galerie były pod ręką, dlatego właśnie Was napiętnowałem. Mimo wszystko gratuluję okazowych ryb, tylko proszę zrób to dla nas i filmuj ryby nad wodą. Proszę też, abyś nie propagował niedozwolonych metod połowu, bo zdesperowani wędkarze mogą je w chwilach słabości wykorzystać. Zdaję sobie doskonale sprawę, że zaczynając krytykę innych i ja znajdę się pod lupą i oto właśnie zbiera się nade mną Sąd Kapturowy. Bardzo chętnie odpowiem na Twoje zarzuty. Leszcza w dobrej kondycji wypuściłem do wody, sum niestety zassał za głęboko, ale posiliłem się przynajmniej o plener i nie była to łazienka. Jeżeli chciałbyś się wczuć w losy dorszy, to przeczytaj proszę moje wypociny pt."Requiem dla dorsza" i wtedy mnie oceń, bo tekst ten napisałem bardzo szczerze, od serca. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów nad wodą.
STACHU dziękuję ze odpisałeś masz duzo racji w tym co piszesz ale chciałbym wyprostowac jeszcze pewną rzecz a mianowicie nie wszystkich zdjecia na tym portalu pochodza z łowisk PZW więc tylko pragne poinformowac ze kazdy dzierzawca wody posiada rózne limity na poszczególne ryby pozdrawiam CIEBIE!!!!!!!!
Witam Cię Darek ponownie! Cieszę się bardzo, że emocje już opadają. Sprawę kompletów, o które Cię (niesłusznie i tu przepraszam!) pomówiłem, słusznie wychwycił wielu imion Tomek-Kosa-pzw28-t12tom. Oczywiście, że na łowiskach komercyjnych one nie obowiązują. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia nad wodą, bo może dane nam będzie stanąć w szranki podczas jakiś zawodów?
Stachu. Dla Twojej informacji stwierdzę jedną, istotną dla mnie kwestię. Imię, odkąd pamiętam, zawsze miałem jedno. Nigdy go nie zmieniłem, jak również nie nabyłem nowego. Dla przypomnienie, Tomek. Oczywiście można je odmieniać.
Stachu ty chyba jesteś zaprogramowany żeby obrażac wszystkich i wszystko,a sam nie znosisz żadnej krytyki i jesteś skłonny zbluzgac nawet kolegę,tylko dlatego ze ma odmienny pogląd.Kreujesz się na zbawce świata a sam trzymasz paluchy w skrzelach ryb i świrujesz że ratujesz Bałtyk.Albo co ma znaczyc ta fotografia na której trzymasz suma w wyimaginowanym spęrzecie trzymająca rybę za pysk(dotyczy to również łysego węża) ta ryba już jest inwalidą i kręgosłup jest w kipach ale to was oczywiście nie przeraża,gdzie tu mowa o dalszym życiu tej czy innej ryby.Widzę że ty masz zawsze wytłumaczenie na przykład że ryba głęboko wzięła i jest krew,tylko tobie może się to przytrafic bo reszcie wara(typowe). Ja w odróżnieniu od was ryby które zabieram do domu uśmiercam na miejscu,chyba tak jest lepiej.Czyż na zawodach spiningowych nie przynosi się do wagi ryby uśmierconej i tylko w imię dobrej zabawy. Oczywiście bardzo lubię jeśc ryby i cała rodzinka i nie widzę powodu żebym wszystkie złowione ryby wypuszczał a potem biegusiem leciał do hali rybnej albo co gorsze do kłusoli po kawałek starej ryby.Oczywiście wypuszczam też czego niema na fot.Moim największym grzechem jest to że nie zabieram aparatu nad wodę no i to że często jadę na wędkowanie sam i technicznie ciężko bez statywu robic fot.
Krytykowanie łazienki,salonów,kuchni itp.jest dośc dobitne i pozstawie bez komentarza.Swoisty jest też sposób obrażania mnie dadina i innych,po prostu nie widzieliśmy że jest to portal zarezerwowany tylko dla wędkarzy robiących zdjęcia nad wodą (a broń Boże odwróc się w drugą stronę od wody)czyli inni nie tu mają czego szukac.Czy tak?
Natomiast szalona zachowuje się tak jak by nie wiedziała jak smakuje rybie mięso a robi uwagi że duża ryba to smakuje przynajmniej jak trucizna .Ciekawe skąd o tym wie ,chyba z opowiadań.
I prosiłbym o łagodniejszy język bo te wulgaryzmy to lekka przesada.Radziłbym byc cholerykiem nad wodą ,ciekawe jakie by to miało konsekwencje.
Większośc z nas ma jakieś grzeszki na sumieniu i nikt nie jest doskonały ale należy popatrzyc najpierw na siebie.
Lubiący łowic,wypuszczac i jeśc (dziwne prawda?)
A jeszcze jedno.Wydaje mi się że ta agresja spowodowana jest ,mówiąc banalnie zwykłą zazdrością (normalnie w świecie gul).Niektórzy wędkarze nie potrafią się tego pozbyc ale to takie typowe dla wędkarzy.Jeżeli chodzi o limity to muszę powiedziec że byłem tam jak widac po zdjęciu z fotografem i te ryby nie były tylko moje.No widzę że i z tego trzeba się tlumaczyc to bardzo meczące.Najgorse to jest jak ktoś nic nie wie a wszystkich i wszystko atakuje.
Słuchaj łysy wężu czy możesz mi powiedziec gdzie na moich zdjeciach jest szczupak z myszą nad wodą ,bo ja wiem tylko o szczupaku z myszą w domu na zlewozmywaku.Więc proszę sprawdź najpierw dokładnie a potem zabieraj głos ,wtedy dyskusja ma jakiś sens.
nooo ja bym "Requiem dla dorsza" nie nazwał wypocinami. nie to że się podlizuje ale to był jak nie najlepszy to jeden z najlepszych artykułów jaki przeczytałem na tym portalu. warto przeczytac kto jeszcze nie przeczytał.
Witam Cię Fraszka! Twoje wzburzenie jest zrozumiałe, bo oto ktoś odważył się powiedzieć Ci wprost: JESTEŚ ZWYKŁYM MIĘSIARZEM! To co prezentujesz, niewiele ma wspólnego z wędkarstwem. Ja nie uważam się za zbawcę, ale mam moralne prawo takim jak Ty zwrócić uwagę. Nie porównuj się do mnie, bo to dla mnie wielka obelga. Suma i dorsze sfotografowałem martwe, a Twoje trofea, gdyby nie sceneria są naprawdę imponujące i oczywiście w pewnym sensie wolałbym, żebym to ja, a nie Ty je złapał. Większości z nich zwróciłbym wolność!
Witam Stacha!
To może ty mi wytłumaczysz co to jest wędkarstwo,kryształowy panie?
I nawet nie próbuje porównywac się do ciebie,bo dzieli nas ogromna przepaśc kulturalna.A co do moralnego prawa zwracania uwagi to uważasz się za coś lepszego,nie sadze tak samo zjadasz ryby i zabierasz je do domu.To że nie dodałeś fotek z domu (a na pewno takie posiadasz)to nie czyni cię kimś lepszym.I dlatego mogę też na ciebie powiedziec mięsiarz(mam do tego prawo).
Jeżeli chodzi tobie o wypuszczanie ryb ,to muszę ci powiedziec że wypuściłem więcej ryb niż byc może tobie udało się złowic w całym twoim nerwowym i obłudnym życiu.I przestań już przeżywac te ryby i zacznij je łowic.Badź sobą !
Wyluzuj Fraszka, nadęty łowco nad łowcami! Oczywiście, że posiadam zdjęcia z rybami robione w domu. Tylko, że się z nimi tak jak Ty nie obnoszę. Po prostu się ich wstydzę! Dlaczego zarzucasz mi obłudę? Nerwowy, aż tak nie jestem, bo spokój ducha trenuję wędkując. Jutro wypływam na sandałka pod most siekierkowski i pewnie znowu sobie nieźle połapiemy. Rok temu z kolegą podczas kilkugodzinnej zasiadki złapaliśmy tam we dwóch 102 sztuki(spiningując), a do domu zabraliśmy po jednym. Ty, to byś sobie dopiero pojadł....
Stachu dobrze że tysiąc tych sandaczyków nie okaleczyłeś a nawiasem mówiąc pseudo wędkarzu chyba nawet nie wiesz że pod mostem nie wolno łowic kryształowy panie.Śmiech mnie ogarnia jak słucham tego bełkotu.
Powiedzcie co zrobić, żebym nie musiał oglądać gęb dumnych łowców na tle kafelków, czy innych fikusów? Bardzo mnie one zniesmaczają i obrażają moje uczucia estetyczne! Sandacz na tle krzyża (gdzie wodę miał gościu za plecami), mięsiarz z jakimś k..wa workiem i pokrwawioną rybą (powinien zagrać w horrorze!!!), a ostatnio "fraszka", który pozuje w chałupie i cieszy się jak dziecko ze zdobyczy leżącej już na stole, nie powinny być w/g mnie publikowane na PORTALU DLA WĘDKARZY. pozdro
Co do ostatniego wspomnianego,to az zal za serce sciska... Chłopie,przeciez tej wielkości karpie to kupa tłuszczu smierdzącego mułem. Po coś Ty je do domu przytargał to ja nie wiem... Przykre. Jak widać na tym portalu są wędkarze i mięsiarze.
Stachu. Kochany nasz esteto. Wyluzuj. Fakt, że miło jest widzić to na tle wody, ale nie zawsze się da. Czasem ryba padnie, czasem nie ma aparatu... A co do publikacji- jest w tym trochę racji. Pozdro
Też nie przepadam za zdjęciami rybek na tle kafelek czy firanek, ale czasami tak wypadnie.Może gościu nie zabrał aparatu, a może coś tam coś tam.W każdym razie nie "nerwuj" się i pamietajmy(wszyscy) - aby komuś nie ubliżać odnośmy się do sprawy nie do człowieka (na tym chyba polegają nasze dyskusje czy oceny).Szalona ma rację kulinarnie ta ryba to kupa tłuszczu........ Bez urazy pozdrawiam "Zdzichu"
A ja jestem tego samego zdania co Stachu bo po co komu taka ryba na stole fakt że czasami tak wyjdzie ze się aparatu nie ma ale ilu jest ludzi (mięsiarzy) którzy celowo zabieraja takie ryby. takie okazy powinno sie wypuszczac żeby inni wędkarze też miał okazję sprubowac jak to jest złowić okaz.
Wedkarz, nie wiesz po co ryba na stole??? Na kolacje... Chyba że nie na papier. Nie widziałem foty, ale jak to okaz karpia to nie aż taki żal, są bezpłodne u nas (zazwyczaj), ale jeśli rodzima rybka, to wielka szkoda rozpłodowca....
Kosa! Ty chyba zaczynasz złośliwe kontry? Obejrzyj gamoniu galerię "fraszki" i jak powiesz, że Ci sie podoba, to je..ł Cię pies!
Jasna cholera! Ja swoje, a oni swoje...Do grona "łowców" dołączył niejaki "dadin", który pręży muskuły w garażu i prezentuje nam jakieś dziwne komplety!
Stachu, to jest walka z wiatrakami..... Niektórzy po prostu mają chyba inne poczucie tzw. " estetyki ". W tych dwóch przypadkach o których pisałeś ( fraszka i dadin ), nie ma mowy o nie zabraniu aparatu fotograficznego nad wodę. Szczupak z myszą w żołądku nad wodą i ta sama ryba sfotografowana w domu. Tak samo u drugiego " kolegi ".... Widocznie, tak jak napisał kiedyś niejaki franio, dla niektórych " liczy się ryba i łowca ". Tło już niekoniecznie. A to właśnie tło nadaje zdjęciom odpowiednią wartość. Ale cóż - do tego się dorasta. Ja też mam zdjęcia z rybami na tle kafelków czy na tle ściany. Tyle tylko że te zdjęcia były robione jak miałem 5 - 10 lat. Teraz ich nikomu nie pokazuję ( a tym bardziej nie zamieszczam na stronach www !!! ) - po prostu sie ich wstydzę. I tego właśnie życzę wszystkim, którzy nie dorośli jeszcze do fotografowania ryb nad wodą. Trzymam kciuki za szybkie sukcesy :-) pozdr.
Ale zdjęcie jednego z w.wsp kolegów w klapersach i galotach jest THE BEST. Chociaż wcześniejsze z wypatroszonymi już węgorzami też jest niczego sobie... Jak powiedział jeden z wybitnych polskich aktorów - " co za tandeta.....". I zgadzam się z jednym - tego typu zdjęcia powinny być USUWANE !!!!! Albo powinnismy umieszczać je w ANTYGALERII. Zachęcam wszystkich do zwiedzenia strony WCWI ( wędkarskie centrum wymiany informacji ) - tam problem niesmacznych zdjęć został rozwiązany. Polecam
Tutaj każdy może mieć swoją stronę i zamieszczać na niej, to co chce. To jest w końcu jego blog. Więc nie zmuszajmy nikogo do usuwania zdjęć i wypuszczania wszystkich ryb. A co do smaku zdjęć, wiadomo. Lepiej smakują te nad wodą, a jeszcze większa frajda gdy rybka popłynie,,,
Stasiu Obejrzałem i ma sporo fajnych rybek.
I jeszcze jedno. Jeśli mam inne zdanie niż Ty Stachu, to nie znaczy że masz mi ubliżać. Zastanów się. Szczególnie przykro mi czytać to co napisałeś.
Widzę, że nie tylko mnie pokuły po oczach "fotki" wspomnianych "kolegów". Fakt drażni mnie oglądanie czyjegoś garażu, czy mieszkania na drugim planie zdjęcia. Co do tekstów typu "zapomniał aparatu" to ludzie, proszę, teraz nawet kiepski telefon komórkowy ma aparat foto i można fotkę rybie strzelić, a potem ją do wody.
Zgadzam się by założyć AntyGalerię, ale pamiętajmy, że nie wszyscy wyznają zasadę ZŁÓW I WYPUŚĆ.
Kosa, ja nikogo nie chcę zmuszać do wypuszczania ryb. Nie rozumiem tylko, co myśli sobie " łowca " chwaląc się zdjęciami z rybami na tle kuchni. Po prostu tego nie kumam... Mi wędkarstwo nierozerwalnie kojarzy się z dbaniem o nasze wody, przyrodę i po prostu z wypoczynkiem nad wodą. I jakoś zdjęcia zakrwawionych ryb ( albo wypatroszonych ) z dumnym " pogromcą " w gaciach, obraża moje podejście do wędkarstwa. Uważam, że jeżeli byśmy piętnowali takie zachowania ( i inne również - śmiecenie nad wodą, zabieranie niewymiarowych ryb itp ), to tego typu problemy stawałyby się coraz rzadziej spotykane. Wiecie dlaczego wielu wędkarzy zabiera niewymiarowe ryby? Dlaczego zostawiają po sobie syf nad wodą? Bo maja na to " przyzwolenie " - rzadko kto im zwróci uwagę. A dlaczego musimy oglądać niesmaczne zdjęcia? Bo wielu z nas to TOLERUJE. Uważam że jest to błędem. Max - 100% poparcia do tego co napisałeś. Kosa - ucapiłeś wczoraj wieczorowego?
A może kolega fraszka chciał sie nam pochwalić swoją łazienką??? Ładna, ładna....
Może kolega powinien zmienić nick z fraszka na tragedia :) Mi sie takie fotki nie podobają i świadczą o wyjątkowym zamiłowaniu kolegi do spożywania rybiego mięsa :)
Łysy wężu nie sądzisz, że i inne pomieszczenia są także gustowne :)
Kamil, rozumiem Cię w 100%. Też wolę oglądać piękne fotki z rzeką lub innym pejzażem w tle. Może trochę na złość bronię "walorów estetycznych super łowcy". Podgrzewa to dyskusję. Sam kiedyś miałem trochę takich zdjęć. Fakt, że nigdy z okazami. Weźmy pod uwagę, że nie każdy i nie zawsze są warunki do zrobienia zdjęcia nad wodą. Nie zmienia to jednak faktu, że takie fotki powinny być wyjątkiem, a nie regułą jak u niektórych. Znasz mnie i Ty i Stachu, więc wiecie dobrze jaki jest mój stosunek do ryb. Ale staram się patrzeć ze zrozumieniem na wszystkich, a nie tylko w jednym kierunku. Popieram wypuszczanie ryb, co często czynię. Popieram w 100% wprowadzenie górnego wymiaru ochronnego dla większości cennych gatunków, podkreślam RODZIMYCH!!! Nie oznacza to jednak, że zawsze będę wypuszczał wszystko co złowię. Nie oznacza również, że będę ubliżał tym którzy mają inne poglądy. Jednak będę zwracł na to uwagę. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Ludzie! Ani ja nikogo nie pouczam, ani ja nikomu nie ubliżam. Ja tylko domagam się, abyście mnie nie prześladowali tymi paskudnymi zdjęciami. No jak mam określić faceta, który dumnie obnosi się i to publicznie z fotkami martwych ryb w nienaturalnej scenerii? Przecież to mięsiarz!
Ja podobnie, jak "Łysy Wąż" (a myślę, że i większość z nas) dawniej robiłem podobnie, ale myślę, że powodem tego był brak dobrych wzorców i tęsknota za akceptacją w środowisku, gdzie się wychowywałem. Ileż to razy będąc kilkuletnim chłopcem wracałem dumny z nad Narwi, przynosząc do domu w kieszeni zasuszonego szczupaczka, słoik po dżemie wypełniony okoniami, czy na "agrafce" zrobionej z patyka suma-potwora, który mierzył w porywach 40 cm.
Teraz dojrzałem i nie wyobrażam sobie, aby fotografowanie się z martwą rybą dodało mi splendoru.
Nikt przecież nie zabrania "smakoszom" zabierania ryb! Wałkujemy to do znudzenia: niech nas tylko tacy łowcy nie uszczęśliwiają na siłę swoimi trofeami i niech łaskawie pałaszują te rybki w domowym zaciszu. Ludzie, którym to wytykam (moim zdaniem) nie powinni upubliczniać takich zdjęć. Niech pokazują te pokoty i "galerie" na prywatnych spotkaniach, próbując zaimponować sobie podobnym. Mnie to zniesmacza i żadna dyskusja tego nie zmieni!
Prośba do Administratorów: przenieście może tych Panów gdzieś głębiej, żebym nie widział ich dumnych twarzy zaraz po odpaleniu strony. Też ludzie i mają prawa. Niech się onanizują bez naszego udziału.
Latem tego roku spotkałem nad Świdrem wędkarza, który uskarżał się na mizerię i z rozrzewnieniem wspominał dawne czasy, kiedy to z nocy przynosił po kilkanaście węgorzy i pełną siatę mniej szlachetnych ryb.
Uciąłem dyskusję i pogoniłem mięsiarza: - "przecież sam Pan sobie wytłumaczył już dlaczego teraz w rzece nie ma ryb". Tylko, że ten człowiek miał ponad 70 lat, a nasi łowcy są z innego, bardziej już uświadomionego pokolenia.
pozdrawiam wszystkich
Oj Stachu,czepiasz się:P Przecież fraszka ma zdjęcie nad wodą - co prawda z ociekającą krwią zdobyczą,ale ma;P;) Dla mnei faworytem jest zdjęcie na kanapie. Widzieliście kiedyś jak ktoś pozuje z trupem siedząc na kanapie?? Ja widzę pierwszy raz. Co innego łazienka - to temat stary jak świat. JA proponuję aby kolega fraszka zostawił zdjęcia na portalu... Baaa ,nawet żeby dodawał ich więcej. Może w kolejnej części Rybiego Big Brothera w domu Pana fraszki poznamy jego kuchnię, przedpokój i garaż,a może nawet i lodówkę?? Przecież salon i łazienke poznaliśmy już szczegółowo w poprzednich odcinkach... Pozdrawiam i życzę wiekszego poczucia etyki i estetyki.
Dla mnie i tak mistrzostwem pozostaje zdjęcie w GACIACH. Dobrze że nic się nie przytrzasnęło :-) A może poprosimy " kolegę " o zdjęcie: na kanapie, w GACIACH i z trupem? Albo zamiast GACI - kiść winogron? Albo może kiść rosówek? Też będzie milusio :-)
Mnie szczególnie wolą małe rybki :) i z szacunku dla ich skromności nie strzelam im fotek ;) i ... pozwalam dorosnąć :) ps. foty w kuchni czy garażu to jest coś ... no :) coś :)
obejrzałem te fotki... faktycznie rzeź. fotka w domu z rybą, fakt, mało estetyczna. ale te ilości ryb, we wiadrze, w wannie, to przesada, ile tego można zjeść, jedną dużą rybkę, reszta do łowiska. Zresztą, jak mają się do tego dzienne limity połowu?? szkoda gadać
bez kitu. zdjęcia w ich galeriach są w wiekszości... ohydne. nie ma to jak cieknąca krew spod skrzeli, palce wkładane w skrzela czy nowy jak dla mnie chwyt za oczy (czy oczodoły). co prawda musze im przyznać że mają wyniki. ale takich zdjęć bym się wstydził pokazywać, sam mam z moja największą rybą jak jej wyciekła krew, ukryłem je na kompie i tyle.
Kosa Niemiluchu!!! Przestań za wszelką cenę kontrować i spróbuj chociaż raz być (w miarę) konsekwentny. Doskonale wiesz, że nie jest to kwestia braku aparatu, czy jego zapomnienia. Ci ludzie pier..lą plenery, bo dla nich ważny jest przedziałek na głowie, kryształ w tle i dobranie odpowiednich gaci. Słusznie zauważasz i ganisz gamonia za kłusowanie na martwą rybkę przy użyciu spinningu, by za chwilę zachwycać się jego rybami złapanymi przy użyciu tej
niedozwolonej metody. A jego komplet: trzy pstrągi i szczupak? Czemu nie podnosisz larum?
Ważniejsze dla Ciebie jest z[ pi ]..nie mnie i dla tej sprawy skłonny jesteś pogodzić się z rybakami. Jednego dnia namawiasz nas gorliwie do walki o Nasze, by następnego zostawić wszystko i uciekasz do Szwecji. Popraw się chłopaku, oj popraw i życzę Ci więcej obiektywizmu, bo to nie ja jestem Twoim przeciwnikiem. Tomaszu-Koso,... Fraszko,... nie idźcie tą drogą!!!
Innym razem domagając się praw dla mięsiarzy do publikowania tych obleśnych zdjęć, obrażasz karpiarzy, mówiąc, że to obca ryba i chwast, niegodny żyć w naszym ekosystemie. Tak rozumując, to i ziemniak jest obcy, ale spróbuj sobie wyobrazić życie bez niego.
Kolejny przykład: Zamiast normalnie życzyć TomkowiM powrotu do zdrowia, po spotkaniu z linią WN, to Ty w tej swojej pamiętliwości (raczył być chłopaczyna innego niż Ty zdania) pozwalasz sobie na jakieś kąśliwe uwagi pod adresem jego mózgu. Nieładnie, oj nieładnie.
Staram Ci się drogi Tomku uzmysłowić, że nie jesteś, aż tak kryształowy, jakim chciałbyś być postrzegany. Nie sprawia mi niestety prostowanie Ciebie satysfakcji, bo jest to tylko normalna ludzka reakcja na faceta, który na każdy temat wie najlepiej. Przecież Ty wszystkich pouczasz i to jakim k..wa tonem! Pora sobie uzmysłowić, że poza Twoim ego, są autorytety. Jedź gamoniu do tej Szwecji, a jak Cię tam wypiździ na wodzie, to może wrócisz lepszy. Czego Ci z całego serca życzę (oczywiście tej poprawy).
Stach, obrońco porażonych, ucieśnionych itd. Wkurzyłeś mnie. W wielu aspektach przyznaję Ci rację. Nie mogę niestety zgodzić się w równie wielu. Nigdy nie zamierzałem być kryształowy. Nigdy też nie uważałem się za najmądrzejszego etc. Co do popieszczonego, nie mam uprzedzeń. Nieuwaga i bezmyślność tak się kończą. A powrotu do zdrowia życzę każdemu choremu, wiem co znaczy leżenie, szpital itd (mam tam mojego tatę) Co do kompletu na fotce- czy wiesz gdzie był złowiony? Może na łowisku komercyjnym. A może nie jest to połów jednej osoby- ustaliłeś to? Co do karpi dodałeś sam. Nie zmieniam swojego nastawienia co do tej ryby, nie powinna mieć według mnie górnego wymiaru ochronnego- w większości wód jest i tak bezpłodny w przeciwieństwie do ziemniaka. Nie uważam się również za autorytet. Jeśli ktoś pyta mogę mu odpowiedzieć to co wiem ze swojego doświadczenia. A jeśli Cię to wkurza, to nie czytaj!!! Mam nadzieję, że inni widzą to trochę inaczej niż Ty. Niemniej, pozdrawiam Cię gorąco.
A,czy Węgorze,belony,szczupaki,sandały są ukazane w lepszy sposób? Tomku, nie chodzi o to ,czy jest to karp, okon,czy jazgarz,ale jak juz wczesniej pisalam o brak etyki i estetyki... Mozna zabrac duzego karpia,ale po co? Po to by zrobic obrzydliwe zdjecie w domu i wypier... niesmaczne przerośniętę miecho? Zresztą karp.czy nie karp też ryba. Dla karpiarzy są sensem wędkarskiego życia i nie mozna ich dyskryminowac ze wzgledu na to ,ze nie moga sie wytrzec z powodu nieodpowiednich warunkow... A Stachu sie wkur... i ma rację:P Pozdrawiam
Tomek! A czemu podpuszczasz ludzi, otwierając nowy temat i udajesz laika spiningującego wahadłówkami? Masz ich za przygłupów? Na każdym kroku wychodzi to, że nie szanujesz ludzi. Ci, którzy Cię znają przecież wiedzą, że jesteś utytułowanym wędkarzem, od którego można się wiele nauczyć. Byłem z Tobą wiele razy na łódce i żadnego wahadła nie widziałem - za to same "sieki", "krakuski", czy inne rękodzieła. Czemu więc ma służyć wywołana przez Ciebie dyskusja? Czyzbyś chciał (jak zwykle) ograbić jakiegoś uczciwego wędkarza z pomysłu na sukces, nie dając nic w zamian? I Ty się jeszcze bezczelnie obrażasz, próbując zrobić ze mnie tego niedobrego. Nieładnie, oj nieładnie.
Stachu, jesteś wspaniały. Wybacz że śmiałem zabrać głos. A komentarze o Wiśle, pozostawię bez komentarza. Na tym kończę. Przy emocjach które wzięły górę, wolę już nic nie pisać. Pisz sobie co chcesz, ale nie masz prawa mnie obrażać. I nie zabieraj głosu przy tym co piszę, gdy górę nad Tobą biorą emocje... Bez zbędnych ukłonów
Po za tym patrz uwaz co kto pisze i jaka jest kolejność głosów w danym temacie. No coment.
Komentarz do wislanych łowisk był oczywiście złośliwy, bo próbowałeś kogoś podpuścić, żeby Ci sprzedał miejscówkę. Ty sam tego nigdy nie robisz! Strzelając focha po Piłaknie świadomie, z rozwagą i przede wszyskim złośliwie wprowadziłeś nam ludzi pod most. Teraz i Tobie jest ciężko tam połapać, nie mówiąc już o tym, że my z Kiwakiem nie mamy gdzie łódki zaparkować. Czy warto było? Myślę, że nie. Rób sobie, co chcesz. Będziemy rywalizowali nad wodą, a głos będę zabierał, kiedy zechcę i dalej będę niweczył Twoje niecne i "przebiegłe" plany.
Dziękuję za określenie się. Gratuluję właściwego wyboru.
Dodam, że chyba niedwracalnego.
o :) i to jest w miarę obiektywne :)
Kalmar chłopaku! A Ciebie co boli? Rozwiń temat, bo nie łapię tych skrótów myślowych. pozdro
Stachu ile ty masz lat człowieku jeśli z ciebie taki etyk to napisz co się stało z tym dorszem który tak dumnie prezentujesz na kutrze??jeśli masz jakieś uwagi dotyczące zdjęć,to powinieneś komentować to w sposób bardziej kulturalny a nie z całą nienawiścią atakować FRASZKE i mnie świat chcesz zbawić czy nie możesz uszanować woli wędkarzy którzy zabierają ryby do domu???przecież nie zostały one złapane w sposób nieprzepisowy pozwala na to regulamin wiec po co krzyczysz jeśli dostanę wiadomość zabraniającą umieszczania takich zdjęć z pewnością usunę je i zostawię tylko te na tle wody z całym szacunkiem dla ciebie!!!!!ale czemu tylko wytykasz i rzucasz nami jako przykładami???jak już chcesz to wymieniaj wszystkich np,nasz kadrowicz pseudo sicina tez prezentuje dorodne okonie na tle kuchni czy może klatki schodowej z całym szacunkiem dla niego pozdrawiam wszystkich!!!!!
Stachu jeszcze jedno bez obrazy dla ciebie ale twoje fotki są tak cudowne ze tylko podziwiać -krwawiący sum nadaje sie na pierwsza stronę czasopisma,zdychający leszcz w twoich pięknych raczkach tez!!!mimo to pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!
Cześć Dadin! Miło mi, że podjąłeś temat.
Zgodzę się, że ton moich wypowiedzi był napastliwy, ale tak było w zamiarze. Zaczynając temat: "Fotki, kafelki..." akurat Twoja i Fraszki galerie były pod ręką, dlatego właśnie Was napiętnowałem.
Mimo wszystko gratuluję okazowych ryb, tylko proszę zrób to dla nas i filmuj ryby nad wodą. Proszę też, abyś nie propagował niedozwolonych metod połowu, bo zdesperowani wędkarze mogą je w chwilach słabości wykorzystać.
Zdaję sobie doskonale sprawę, że zaczynając krytykę innych i ja znajdę się pod lupą i oto właśnie zbiera się nade mną Sąd Kapturowy. Bardzo chętnie odpowiem na Twoje zarzuty.
Leszcza w dobrej kondycji wypuściłem do wody, sum niestety zassał za głęboko, ale posiliłem się przynajmniej o plener i nie była to łazienka. Jeżeli chciałbyś się wczuć w losy dorszy, to przeczytaj proszę moje wypociny pt."Requiem dla dorsza" i wtedy mnie oceń, bo tekst ten napisałem bardzo szczerze,
od serca. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów nad wodą.
STACHU dziękuję ze odpisałeś masz duzo racji w tym co piszesz ale chciałbym wyprostowac jeszcze pewną rzecz a mianowicie nie wszystkich zdjecia na tym portalu pochodza z łowisk PZW więc tylko pragne poinformowac ze kazdy dzierzawca wody posiada rózne limity na poszczególne ryby pozdrawiam CIEBIE!!!!!!!!
Witam Cię Darek ponownie!
Cieszę się bardzo, że emocje już opadają. Sprawę kompletów, o które Cię (niesłusznie i tu przepraszam!) pomówiłem, słusznie wychwycił wielu imion Tomek-Kosa-pzw28-t12tom. Oczywiście, że na łowiskach komercyjnych one
nie obowiązują. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia nad wodą, bo może dane nam będzie stanąć w szranki podczas jakiś zawodów?
Stachu. Dla Twojej informacji stwierdzę jedną, istotną dla mnie kwestię. Imię, odkąd pamiętam, zawsze miałem jedno. Nigdy go nie zmieniłem, jak również nie nabyłem nowego. Dla przypomnienie, Tomek. Oczywiście można je odmieniać.
Stachu ty chyba jesteś zaprogramowany żeby obrażac wszystkich i wszystko,a sam nie znosisz żadnej krytyki i jesteś skłonny zbluzgac nawet kolegę,tylko dlatego ze ma odmienny pogląd.Kreujesz się na zbawce świata a sam trzymasz paluchy w skrzelach ryb i świrujesz że ratujesz Bałtyk.Albo co ma znaczyc ta fotografia na której trzymasz suma w wyimaginowanym spęrzecie trzymająca rybę za pysk(dotyczy to również łysego węża) ta ryba już jest inwalidą i kręgosłup jest w kipach ale to was oczywiście nie przeraża,gdzie tu mowa o dalszym życiu tej czy innej ryby.Widzę że ty masz zawsze wytłumaczenie na przykład że ryba głęboko wzięła i jest krew,tylko tobie może się to przytrafic bo reszcie wara(typowe). Ja w odróżnieniu od was ryby które zabieram do domu uśmiercam na miejscu,chyba tak jest lepiej.Czyż na zawodach spiningowych nie przynosi się do wagi ryby uśmierconej i tylko w imię dobrej zabawy. Oczywiście bardzo lubię jeśc ryby i cała rodzinka i nie widzę powodu żebym wszystkie złowione ryby wypuszczał a potem biegusiem leciał do hali rybnej albo co gorsze do kłusoli po kawałek starej ryby.Oczywiście wypuszczam też czego niema na fot.Moim największym grzechem jest to że nie zabieram aparatu nad wodę no i to że często jadę na wędkowanie sam i technicznie ciężko bez statywu robic fot. Krytykowanie łazienki,salonów,kuchni itp.jest dośc dobitne i pozstawie bez komentarza.Swoisty jest też sposób obrażania mnie dadina i innych,po prostu nie widzieliśmy że jest to portal zarezerwowany tylko dla wędkarzy robiących zdjęcia nad wodą (a broń Boże odwróc się w drugą stronę od wody)czyli inni nie tu mają czego szukac.Czy tak? Natomiast szalona zachowuje się tak jak by nie wiedziała jak smakuje rybie mięso a robi uwagi że duża ryba to smakuje przynajmniej jak trucizna .Ciekawe skąd o tym wie ,chyba z opowiadań. I prosiłbym o łagodniejszy język bo te wulgaryzmy to lekka przesada.Radziłbym byc cholerykiem nad wodą ,ciekawe jakie by to miało konsekwencje. Większośc z nas ma jakieś grzeszki na sumieniu i nikt nie jest doskonały ale należy popatrzyc najpierw na siebie. Lubiący łowic,wypuszczac i jeśc (dziwne prawda?)
A jeszcze jedno.Wydaje mi się że ta agresja spowodowana jest ,mówiąc banalnie zwykłą zazdrością (normalnie w świecie gul).Niektórzy wędkarze nie potrafią się tego pozbyc ale to takie typowe dla wędkarzy.Jeżeli chodzi o limity to muszę powiedziec że byłem tam jak widac po zdjęciu z fotografem i te ryby nie były tylko moje.No widzę że i z tego trzeba się tlumaczyc to bardzo meczące.Najgorse to jest jak ktoś nic nie wie a wszystkich i wszystko atakuje.
Słuchaj łysy wężu czy możesz mi powiedziec gdzie na moich zdjeciach jest szczupak z myszą nad wodą ,bo ja wiem tylko o szczupaku z myszą w domu na zlewozmywaku.Więc proszę sprawdź najpierw dokładnie a potem zabieraj głos ,wtedy dyskusja ma jakiś sens.
Cóż za swoboda wypowiedzi a jaka sugestia ,nie do odrzucenia.
A jaki jest dla ciebie Stachu nie dziwny komplet i raczej patrz na ryby a nie na muskuły,dla zdrowia lepiej!
nooo ja bym "Requiem dla dorsza" nie nazwał wypocinami. nie to że się podlizuje ale to był jak nie najlepszy to jeden z najlepszych artykułów jaki przeczytałem na tym portalu. warto przeczytac kto jeszcze nie przeczytał.
Witam Cię Fraszka!
Twoje wzburzenie jest zrozumiałe, bo oto ktoś odważył się powiedzieć Ci wprost: JESTEŚ ZWYKŁYM MIĘSIARZEM! To co prezentujesz, niewiele ma wspólnego z wędkarstwem.
Ja nie uważam się za zbawcę, ale mam moralne prawo takim jak Ty zwrócić uwagę. Nie porównuj się do mnie, bo to dla mnie wielka obelga.
Suma i dorsze sfotografowałem martwe, a Twoje trofea, gdyby nie sceneria są naprawdę imponujące i oczywiście w pewnym sensie wolałbym, żebym to ja, a nie Ty je złapał. Większości z nich zwróciłbym wolność!
Witam Stacha! To może ty mi wytłumaczysz co to jest wędkarstwo,kryształowy panie? I nawet nie próbuje porównywac się do ciebie,bo dzieli nas ogromna przepaśc kulturalna.A co do moralnego prawa zwracania uwagi to uważasz się za coś lepszego,nie sadze tak samo zjadasz ryby i zabierasz je do domu.To że nie dodałeś fotek z domu (a na pewno takie posiadasz)to nie czyni cię kimś lepszym.I dlatego mogę też na ciebie powiedziec mięsiarz(mam do tego prawo). Jeżeli chodzi tobie o wypuszczanie ryb ,to muszę ci powiedziec że wypuściłem więcej ryb niż byc może tobie udało się złowic w całym twoim nerwowym i obłudnym życiu.I przestań już przeżywac te ryby i zacznij je łowic.Badź sobą !
Wyluzuj Fraszka, nadęty łowco nad łowcami! Oczywiście, że posiadam zdjęcia z rybami robione w domu. Tylko, że się z nimi tak jak Ty nie obnoszę. Po prostu się ich wstydzę! Dlaczego zarzucasz mi obłudę? Nerwowy, aż tak nie jestem, bo spokój ducha trenuję wędkując. Jutro wypływam na sandałka pod most siekierkowski i pewnie znowu sobie nieźle połapiemy. Rok temu z kolegą podczas kilkugodzinnej zasiadki złapaliśmy tam we dwóch 102 sztuki(spiningując), a do domu zabraliśmy po jednym. Ty, to byś sobie dopiero pojadł....
Stachu dobrze że tysiąc tych sandaczyków nie okaleczyłeś a nawiasem mówiąc pseudo wędkarzu chyba nawet nie wiesz że pod mostem nie wolno łowic kryształowy panie.Śmiech mnie ogarnia jak słucham tego bełkotu.