Co by nie powiedzieć Justyna miała dobry pomysł z założeniem tego tematu. Panowie, niektóre (wszystkie) foty zapierają dech....., miód dla oczu w te zimne, deszczowe dni- coś pięknego. Pozdrawiam wszystkich.
Uwierz Pawełku. Ta historia była już prawie cała spisana i przygotowana do publikacji. Gdyby nie afera z glistą gilbertem, był by to najdłuższy opis przygody jaki napisałem.
Planowaliśmy to 2 lata. Przed wyjazdem auto nawaliło, potem wyrąbywaliśmy drogę by przeciągnąć łódkę, a zarośla i klimat można by porównać do dżungli w Boliwii.
Narobiliśmy się jak woły, ale warto było nawet bez smutku po urwanym silniku od łodzi.
Uwierz Pawełku. Ta historia była już prawie cała spisana i przygotowana do publikacji. Gdyby nie afera z glistą gilbertem, był by to najdłuższy opis przygody jaki napisałem.
Planowaliśmy to 2 lata. Przed wyjazdem auto nawaliło, potem wyrąbywaliśmy drogę by przeciągnąć łódkę, a zarośla i klimat można by porównać do dżungli w Boliwii.
Narobiliśmy się jak woły, ale warto było nawet bez smutku po urwanym silniku od łodzi.
Ejjjjjjjjjjjjj to była przygoda!
Nie znam tej historii z glistą gilbertem ale jeśli to bym chciał mimo wszystko przeczytać takie opowiadanie patrząc na te zdjęcia :-)
No i dupa ,zdjęcie poszło w kibinimater.
Cienki jestem w dodawaniu zdjęć na forum.Potrzebuję pomocy,dodam ze jestem tępy w tej dziedzinie i potrzeba cierpliwego nauczyciela.
Ekstra ta fotografia. Ciepłe kolorki
właśnie ghost przecież głowę mam odwróconą w inną stronę pozdrawiam portalowy foto-czarodzieju:))))
Grzesiu coś mało było tych łabądków.
Ghost te wasze łabądzie to jakieś sztuczne
Po biegało by się teraz...po ciepłej plaży:)
Co by nie powiedzieć Justyna miała dobry pomysł z założeniem tego tematu. Panowie, niektóre (wszystkie) foty zapierają dech....., miód dla oczu w te zimne, deszczowe dni- coś pięknego. Pozdrawiam wszystkich.
Tomeczku. Wydaje mi się ze te co były na tej fotce są mniej naturalne niż ten dołożony. :-)
Nieboczowy
Odra
Czasem to się urobić trzeba żeby do łowiska dotrzeć.
A jak się już dotrze to trzeba uzupełnić energię.
Jak się wyrąbywało drogę przez dżunglę i targało łódź nad rzekę..........to trzeba jeść.
Potem jeszcze zbuduj obozowisko na kamiennej grobli o szerokości 1,5 metra do dwóch.
Dla takiego widoku warto było się męczyć.
Słynne Odrzańskie mgły.
A kiedy zabrakło wałówy........ MIĘSIARSTWO!!!!!!!! hehehehe
Za ostatni grosz - tak się spędzało wakacje.
Mirku super zdjęcia ! :) nie wiedziałem że aż takie drogi prowadzą do łowisk ;)
Uwierz Pawełku. Ta historia była już prawie cała spisana i przygotowana do publikacji. Gdyby nie afera z glistą gilbertem, był by to najdłuższy opis przygody jaki napisałem.
Planowaliśmy to 2 lata. Przed wyjazdem auto nawaliło, potem wyrąbywaliśmy drogę by przeciągnąć łódkę, a zarośla i klimat można by porównać do dżungli w Boliwii.
Narobiliśmy się jak woły, ale warto było nawet bez smutku po urwanym silniku od łodzi.
Ejjjjjjjjjjjjj to była przygoda!
wcale w to nie wątpie ;) i podziwiam Was normalnie :)
A powiedz sam. Takie miejsca to i dla oka ukojenie i dla wędkarza poezja.
Dostanie się człek łódką na taką wysepkę........... i ma raj.
Bajer nie?
Mirek czy ten strumyk to Odra ?
Bo u nas zupełnie inaczej wygląda.
Kochany Grzesiu. Odra to rzeka. Rzeka płynie od źródeł do morza, no albo do innej rzeki czy jeziora.
Tak się składa Przyjacielu, że ja mieszkam w górnym odcinku Rzeki Odry, a Ty jednak trochę dalej nie?
Tomeczku. Wydaje mi się ze te co były na tej fotce są mniej naturalne niż ten dołożony. :-)
Dlatego napisałem ...że te wasze łabądzie... nie ten Twój widać choć zgoła szybki rzut oka i brak reakcji na szczegóły można się pomylić.
Uwierz Pawełku. Ta historia była już prawie cała spisana i przygotowana do publikacji. Gdyby nie afera z glistą gilbertem, był by to najdłuższy opis przygody jaki napisałem.
Planowaliśmy to 2 lata. Przed wyjazdem auto nawaliło, potem wyrąbywaliśmy drogę by przeciągnąć łódkę, a zarośla i klimat można by porównać do dżungli w Boliwii.
Narobiliśmy się jak woły, ale warto było nawet bez smutku po urwanym silniku od łodzi.
Ejjjjjjjjjjjjj to była przygoda!
Nie znam tej historii z glistą gilbertem ale jeśli to bym chciał mimo wszystko przeczytać takie opowiadanie patrząc na te zdjęcia :-)
Wiem Mirku wiem, to taki żart :)
Ale fajne jest takie odkrywanie nowych łowisk.