Witajcie Na naszym forum jest bardzo dużo informacji o łowieniu na żywca, lecz są to te same informacje, głównie dotyczące zębaczy. Wypisujcie tutaj swoje sprawdzone metody tylko proszę dokładnie!!, a nie że zakłada się żywca na hak do wody i się czeka. Chodzi mi o dokładne opisy waszych sprawdzonych zestawów, czyli jak żyłka, jaki spławik jaki haczyk, kiedy zacinać, na jakim gruncie, jakie żywczyki, w jakich miejscach stawiać zestaw itd. Ja wam opiszę moją sprawdzoną metodę na okonki z tym że nie ma się się za bardzo czym chwalić, bo efekty były mizerne, za każdym razem kilkanaście okoni ale maluteńkie w granicach 15cm max ;( (dla tego też proszę was o porady jak dobrać się do tego garbatego, a wiem że w tym łowisku jest, bo kilka razy widziałem na własne oczy jak wyciągali tygrysy takie po 40cm) A teraz moja metoda:
-Żyłka główna-0.16 (wcześniej używałem plecionki, bo łatwiej było zacinać ale przestawiłem się na żyłkę) -Przypon wolframowy cieniutki z agrafką (w razie ataku szczupłego) -Spławik o wyporności 11g -Stoperek gumowy -Haczyk 10 karpiowy mustad czarny
Zestaw składa się bardzo prosto: Na żyłkę główną stoperek gumowy, potem koralik, spławik, krętlik z agrafką, przypon wolframowy i haczyk z oczkiem przypięty do agrafki przyponu, przy haczyku na przyponie zaciskam małą śrucinkę, żeby ściągało to żywca w dół. Żywczyka zakładam przebijając go przez grzbiet, grunt około 50-70cm i do wody. Jak chodzi żywczyk pod wodą to spławik lekko się "telepie", chodzi na boki, czasem na chwilkę wstanie i zaraz opada, (bo tak nie daję żadnego obciążenia a spławik leży płasko na wodzie), jak weźmie jakiś okoń to spławik wstaje i po chwili zanurza się. Ja zacinam jak widzę że spławik wstaje dużo szybciej niż jakby postawił go mały żywczyk i jak już zaczyna lekko się zatapiać, to trwa tylko chwilkę. Próbowałem na większym gruncie, nawet przy dnie ale beż żadnych efektów, nawet te małe się nie czepiały głębiej. A żywczyki to małe uklejki, różanki itp.-drobnica, 4-5cm. Proszę o rady co robię źle że nie mogę się dobrać do tych większych pasiaków i opisujcie swoje metody, im więcej tym lepiej, a przecież co wędkarz to metoda ;)
P.S. zapomniałem dodać, że zestaw stawiam głównie przy trzcinach, grążelach i na podwodnych górkach. Pozdr.
Witajcie
Na naszym forum jest bardzo dużo informacji o łowieniu na żywca, lecz są to te same informacje, głównie dotyczące zębaczy. Wypisujcie tutaj swoje sprawdzone metody tylko proszę dokładnie!!, a nie że zakłada się żywca na hak do wody i się czeka. Chodzi mi o dokładne opisy waszych sprawdzonych zestawów, czyli jak żyłka, jaki spławik jaki haczyk, kiedy zacinać, na jakim gruncie, jakie żywczyki, w jakich miejscach stawiać zestaw itd.
Ja wam opiszę moją sprawdzoną metodę na okonki z tym że nie ma się się za bardzo czym chwalić, bo efekty były mizerne, za każdym razem kilkanaście okoni ale maluteńkie w granicach 15cm max ;( (dla tego też proszę was o porady jak dobrać się do tego garbatego, a wiem że w tym łowisku jest, bo kilka razy widziałem na własne oczy jak wyciągali tygrysy takie po 40cm)
A teraz moja metoda:
-Żyłka główna-0.16 (wcześniej używałem plecionki, bo łatwiej było zacinać ale przestawiłem się na żyłkę)
-Przypon wolframowy cieniutki z agrafką (w razie ataku szczupłego)
-Spławik o wyporności 11g
-Stoperek gumowy
-Haczyk 10 karpiowy mustad czarny
Zestaw składa się bardzo prosto:
Na żyłkę główną stoperek gumowy, potem koralik, spławik, krętlik z agrafką, przypon wolframowy i haczyk z oczkiem przypięty do agrafki przyponu, przy haczyku na przyponie zaciskam małą śrucinkę, żeby ściągało to żywca w dół.
Żywczyka zakładam przebijając go przez grzbiet, grunt około 50-70cm i do wody.
Jak chodzi żywczyk pod wodą to spławik lekko się "telepie", chodzi na boki, czasem na chwilkę wstanie i zaraz opada, (bo tak nie daję żadnego obciążenia a spławik leży płasko na wodzie), jak weźmie jakiś okoń to spławik wstaje i po chwili zanurza się. Ja zacinam jak widzę że spławik wstaje dużo szybciej niż jakby postawił go mały żywczyk i jak już zaczyna lekko się zatapiać, to trwa tylko chwilkę. Próbowałem na większym gruncie, nawet przy dnie ale beż żadnych efektów, nawet te małe się nie czepiały głębiej. A żywczyki to małe uklejki, różanki itp.-drobnica, 4-5cm.
Proszę o rady co robię źle że nie mogę się dobrać do tych większych pasiaków i opisujcie swoje metody, im więcej tym lepiej, a przecież co wędkarz to metoda ;)
P.S. zapomniałem dodać, że zestaw stawiam głównie przy trzcinach, grążelach i na podwodnych górkach.
Pozdr.