Obecnie mamy zastój z rybami, więc postanowiłem że spróbuję poszukać nowych miejscówek. Moim największym problemem jest to że nie posiadam sprzętu pływającego;/ Może ktoś zna jakieś sposoby na odnalezienie głębszych miejsc na rzece. Wisła w mojej okolicy ma dużo główek, opasek i łach. Zdążyłem zauważyć że nie ma żadnej teorii która by się sprawdziła w 100%. Często jest tak że w miejscach gdzie powinno być głęboko jest 60cm wody. :(( Proszę o jakieś wskazówki, może są jakieś techniki gruntowania których nie znam:)
Obecnie mamy zastój z rybami, więc postanowiłem że spróbuję poszukać nowych miejscówek. Moim największym problemem jest to że nie posiadam sprzętu pływającego;/ Może ktoś zna jakieś sposoby na odnalezienie głębszych miejsc na rzece. Wisła w mojej okolicy ma dużo główek, opasek i łach. Zdążyłem zauważyć że nie ma żadnej teorii która by się sprawdziła w 100%. Często jest tak że w miejscach gdzie powinno być głęboko jest 60cm wody. :(( Proszę o jakieś wskazówki, może są jakieś techniki gruntowania których nie znam:)
Jest teoria kolego która się sprawdza w 100%. Jest to prawo stałego przepływu. Mówi ono, że w każdym miejscu rzeki bez względu na szerokość głębokość czy szybkość nurtu przepływa takka sama ilość wody. Stąd łatwo wywnioskować, że jeżeli koryto się nagle zwęża a woda nie przyspiesza to musi być to głębsze miejsce tak aby przepływ był stały. To działa w dwie strony, jeśli rzeka się rozszerza a nurt rwie szybko to znaczy, że jest to płytki odcinek. Są też głęboczki powstające na skutek nurtu pokonującego podwodne przeszkody. Takich miejsc trzeba szukać za przelewami i przerwanymi opaskami. Często objawia się to warkoczami wirami lub wstecznym nurtem.
Obecnie mamy zastój z rybami, więc postanowiłem że spróbuję poszukać nowych miejscówek. Moim największym problemem jest to że nie posiadam sprzętu pływającego;/ Może ktoś zna jakieś sposoby na odnalezienie głębszych miejsc na rzece. Wisła w mojej okolicy ma dużo główek, opasek i łach. Zdążyłem zauważyć że nie ma żadnej teorii która by się sprawdziła w 100%. Często jest tak że w miejscach gdzie powinno być głęboko jest 60cm wody. :((
Proszę o jakieś wskazówki, może są jakieś techniki gruntowania których nie znam:)
Obecnie mamy zastój z rybami, więc postanowiłem że spróbuję poszukać nowych miejscówek. Moim największym problemem jest to że nie posiadam sprzętu pływającego;/ Może ktoś zna jakieś sposoby na odnalezienie głębszych miejsc na rzece. Wisła w mojej okolicy ma dużo główek, opasek i łach. Zdążyłem zauważyć że nie ma żadnej teorii która by się sprawdziła w 100%. Często jest tak że w miejscach gdzie powinno być głęboko jest 60cm wody. :((
Proszę o jakieś wskazówki, może są jakieś techniki gruntowania których nie znam:)
Jest teoria kolego która się sprawdza w 100%. Jest to prawo stałego przepływu. Mówi ono, że w każdym miejscu rzeki bez względu na szerokość głębokość czy szybkość nurtu przepływa takka sama ilość wody. Stąd łatwo wywnioskować, że jeżeli koryto się nagle zwęża a woda nie przyspiesza to musi być to głębsze miejsce tak aby przepływ był stały. To działa w dwie strony, jeśli rzeka się rozszerza a nurt rwie szybko to znaczy, że jest to płytki odcinek. Są też głęboczki powstające na skutek nurtu pokonującego podwodne przeszkody. Takich miejsc trzeba szukać za przelewami i przerwanymi opaskami. Często objawia się to warkoczami wirami lub wstecznym nurtem.