Witam, Panowie macie jakieś sugestie gdzie i na co, prawie za każdym razem gdy wędkuje to wracam o kiju, nie licząc oczywiście płoci i leszczy (dłoniaków). Gdzie na większego leszcza, w nocy czy w dzień. Z tego co obserwowałem prawie wszyscy używają: zanenta traper (żółta), biały, kukurydza, spławik lub gruntówka. W odległości 5-15 od brzegu, do lipca powodzenie miały stanowiska przy drodze do przystani a teraz widzę więcej wędkarzy od strony ogródków działkowych. A jak wygląda populacja sandacza i węgorza, złapał ktoś wymiarową sztukę? Proszę o sugestie, może dalej od brzegu, może gdzieś jest jakiś dołek górka? Doradźcie coś.
Nie znam dobrych łowisk na leszcza ale jak jestem nad odrą to używam czerwonego robaka. Moim zdaniem to nie zawodna broń. Niestety nie moge używać ich na moim łowisku bo sumik karłowaty jest tam tak liczny że nie ma na tą przynęte szansy złowienia innej ryby. Pozdrawiam. Połamania kija
Mój sposób na leszcza w wodzie stojącej.
Zanęta:
Kupna zanęta leszczowa, najczęściej Mondial-F Belgium + płatki owsiane z termosu + płatki owsiane suche, kruszone + kukurydza z puszki - może być "porozwalana" + konopie prażone zmielone/konopie gotowane + pinka.
Do "nawodnienia" zanęty używam wody, która została z gotowania/parowania składników oraz wody spod kukurydzy :D
Proporcje "rozsądne". Uwaga na parowane płatki owsiane! Mają właściwości klejące!
Na leszcza używam sprężyny, nie koszyczka. Ów urządzenie nabijam zanętą i wykonuje 2-3 rzuty zanętowe, żeby przysmużyło. Jeżeli łowię stosunkowo blisko to staram się podać kilka mocniej sklejonych kulek zanętowych (kulek, nie kul!) procą w rejon łowiska, aby tam sobie działały.
Na haczyk zakładam:
- biały
- ryż wędkarski
- kukurydza
- pinka
- pęczak(taki większy, szwagier mi załatwia :p)
I wszystkie kombinacje(kanapki) tychże specjałów :)
Otwieram drugie piwo i czekam na branie :)
Nie napisze Koledze gdzie, bo prawdopodobnie mieszkamy w różnych regionach, a poza tym u mnie występuje przeleszczenie, także inna bajka.
Przeczyce, Kozłowa Góra, Rogoźnik I - tam złowiłem swoje największe leszcze.
Połamania!
PS Przeleszczenie to nie leszczowe eldorado, bardzo ciężko o ładną, dużą sztukę.
Witam, Panowie macie jakieś sugestie gdzie i na co, prawie za każdym razem gdy wędkuje to wracam o kiju, nie licząc oczywiście płoci i leszczy (dłoniaków). Gdzie na większego leszcza, w nocy czy w dzień. Z tego co obserwowałem prawie wszyscy używają: zanenta traper (żółta), biały, kukurydza, spławik lub gruntówka. W odległości 5-15 od brzegu, do lipca powodzenie miały stanowiska przy drodze do przystani a teraz widzę więcej wędkarzy od strony ogródków działkowych. A jak wygląda populacja sandacza i węgorza, złapał ktoś wymiarową sztukę? Proszę o sugestie, może dalej od brzegu, może gdzieś jest jakiś dołek górka? Doradźcie coś.
Nie znam dobrych łowisk na leszcza ale jak jestem nad odrą to używam czerwonego robaka. Moim zdaniem to nie zawodna broń. Niestety nie moge używać ich na moim łowisku bo sumik karłowaty jest tam tak liczny że nie ma na tą przynęte szansy złowienia innej ryby. Pozdrawiam. Połamania kija
Mój sposób na leszcza w wodzie stojącej. Zanęta: Kupna zanęta leszczowa, najczęściej Mondial-F Belgium + płatki owsiane z termosu + płatki owsiane suche, kruszone + kukurydza z puszki - może być "porozwalana" + konopie prażone zmielone/konopie gotowane + pinka. Do "nawodnienia" zanęty używam wody, która została z gotowania/parowania składników oraz wody spod kukurydzy :D Proporcje "rozsądne". Uwaga na parowane płatki owsiane! Mają właściwości klejące! Na leszcza używam sprężyny, nie koszyczka. Ów urządzenie nabijam zanętą i wykonuje 2-3 rzuty zanętowe, żeby przysmużyło. Jeżeli łowię stosunkowo blisko to staram się podać kilka mocniej sklejonych kulek zanętowych (kulek, nie kul!) procą w rejon łowiska, aby tam sobie działały. Na haczyk zakładam: - biały - ryż wędkarski - kukurydza - pinka - pęczak(taki większy, szwagier mi załatwia :p) I wszystkie kombinacje(kanapki) tychże specjałów :) Otwieram drugie piwo i czekam na branie :) Nie napisze Koledze gdzie, bo prawdopodobnie mieszkamy w różnych regionach, a poza tym u mnie występuje przeleszczenie, także inna bajka. Przeczyce, Kozłowa Góra, Rogoźnik I - tam złowiłem swoje największe leszcze. Połamania! PS Przeleszczenie to nie leszczowe eldorado, bardzo ciężko o ładną, dużą sztukę.