witam wszystkich kolegów i koleżanki po KIJU ,mam takie pytanie gdzie wy łowicie ryby ,bo ja od 4 tygodni jeżdze po naszych stawach i jeziorach w okolicy i nic ,dosłownie nic czym można by sie pochwalić ,ja myśle że nasze wody niesą wogule zarybiane !!!!!!!!!!!!!!!!! poco te rejestry jak i tak w nie nikt niezagląda ,gdzie są ichtjolodzy dbający o te sprawy ? Poprostu niema RYB !!!!!!
Maj to taki miesiąc pokrecony i z tymi braniami jest różnie.Ja też specjalnie nic ciekawego nie złowilem,a pare wypadów tez już zaliczyłem,2 możliwe jaziki i sama drobnica.Mam wielka nadzieje ze od czerwca to sie zmieni,może noce beda cieplejsze i rybki zaczna dobrze brać.
Ryby są. Zarybienia też. Jak nie bierze to wszyscy zwalają na PZW i brak zarybień. Nie jestem jakimś działaczem, ale pomagam w zarybieniach i wiem, że ryby faktycznie co roku są wpuszczane do naszych wód. PS. Może trzeba zmienić technike połowu. Ryby się przyzwyczajają do przynęty.
Witam kolegów po kiju. Ja łowię karpie i muszę powiedzieć że maj dla mnie jest bardzo dobry. Wyjąłem kilka ładnych sztuk nawet powyzej 10 kg. Napiszcie gdzie łowicie w jakich rejonach Polski.
teraz akurat to pogoda ciągle się zmienia to ryba nie bierze u mnie np to ryby sa wpuszczane ale itak jak byłem wczoraj to na 10 wędkarzy 4płotki więc to troszke moze zdenerwować ale czasami tak jest pozdrawiam
MarcinK, jakie ryby są wpuszczane? Karp? To jaka to ryba, mam ślęczeć nad wodą i nasłuchiwać sygnalizatorów, czy patrzyć w spławik? Gdzie sandacz, szczupak, okoń, węgorz...
Tatko45, "mięsiarze" niech sobie łowią "mięsko", ukleje, płotki, leszcze, itp., myślę, ze tego nie zabraknie. Jakieś 5-7 w porywach do 10 lat temu jeżdżąc w te same miejsca, wyciągałem rok w rok z tych samych "dziur": szczupaki, sandacze, sumy, węgorze, a okonia to było zatrzęsienie. Znaczna większość wracała do wody, bo ile można, sukcesy też się nudzą, grunt, że człowiek miał nieopisaną przyjemność, przetestował sprzęt, przynęty, a do tego wiedzę, którą posiadał. Teraz tą wiedzę o kant dupy rozbić, w tych samych miejscach i "dziurach" ryby już nie ma. Za to stoją "firanki", często i gęsto, i wszędzie. Nawet tam gdzie z różnych powodów nigdy nie łowiłem, siatka na siatce. Legalnie.
witam wszystkich kolegów i koleżanki po KIJU ,mam takie pytanie gdzie wy łowicie ryby ,bo ja od 4 tygodni jeżdze po naszych stawach i jeziorach w okolicy i nic ,dosłownie nic czym można by sie pochwalić ,ja myśle że nasze wody niesą wogule zarybiane !!!!!!!!!!!!!!!!! poco te rejestry jak i tak w nie nikt niezagląda ,gdzie są ichtjolodzy dbający o te sprawy ? Poprostu niema RYB !!!!!!
Maj to taki miesiąc pokrecony i z tymi braniami jest różnie.Ja też specjalnie nic ciekawego nie złowilem,a pare wypadów tez już zaliczyłem,2 możliwe jaziki i sama drobnica.Mam wielka nadzieje ze od czerwca to sie zmieni,może noce beda cieplejsze i rybki zaczna dobrze brać.
jest średnio. po rewelacyjnym starcie ,obecnie sama drobnica.dziś to nawet o kiju do domu wróciłem .
aaaaaaaaaaaaa
Ryby są. Zarybienia też. Jak nie bierze to wszyscy zwalają na PZW i brak zarybień. Nie jestem jakimś działaczem, ale pomagam w zarybieniach i wiem, że ryby faktycznie co roku są wpuszczane do naszych wód.
PS. Może trzeba zmienić technike połowu. Ryby się przyzwyczajają do przynęty.
A może by tak wyżucić "mięsiarzy" znad wody to i ryb by było więcej .
Witam kolegów po kiju. Ja łowię karpie i muszę powiedzieć że maj dla mnie jest bardzo dobry. Wyjąłem kilka ładnych sztuk nawet powyzej 10 kg. Napiszcie gdzie łowicie w jakich rejonach Polski.
ryby są tylko trzeba mieć odrobine szczęścia :>poprostu może masz pecha jak ten starzec z powieści "stary człowiek i morze"
teraz akurat to pogoda ciągle się zmienia to ryba nie bierze u mnie np to ryby sa wpuszczane ale itak jak byłem wczoraj to na 10 wędkarzy 4płotki więc to troszke moze zdenerwować ale czasami tak jest pozdrawiam
MarcinK, jakie ryby są wpuszczane? Karp? To jaka to ryba, mam ślęczeć nad wodą i nasłuchiwać sygnalizatorów, czy patrzyć w spławik? Gdzie sandacz, szczupak, okoń, węgorz...
Tatko45, "mięsiarze" niech sobie łowią "mięsko", ukleje, płotki, leszcze, itp., myślę, ze tego nie zabraknie. Jakieś 5-7 w porywach do 10 lat temu jeżdżąc w te same miejsca, wyciągałem rok w rok z tych samych "dziur": szczupaki, sandacze, sumy, węgorze, a okonia to było zatrzęsienie. Znaczna większość wracała do wody, bo ile można, sukcesy też się nudzą, grunt, że człowiek miał nieopisaną przyjemność, przetestował sprzęt, przynęty, a do tego wiedzę, którą posiadał. Teraz tą wiedzę o kant dupy rozbić, w tych samych miejscach i "dziurach" ryby już nie ma. Za to stoją "firanki", często i gęsto, i wszędzie. Nawet tam gdzie z różnych powodów nigdy nie łowiłem, siatka na siatce. Legalnie.
I nawet nikt nie sprawdza jakie są oczka w tych firankach. Nawet drobnice wyłapują.