Witam.Chcę w sierpniu zabrać syna na tydzień w pod namiot na ryby. Chciałbym z nim pojechać w jakiś kompletnie dziki zakątek, gdzie nie ma turystów, gwaru, tylko cisza i spokój. Ponieważ młody nauczył się już łowić to jeśli nie będzie ryb to wyjazd nie wypali. Czy zna ktoś takie miejsce i może polecić? Wystarczy, żeby można było jakoś dojechać i rozbić namiot. Nic więcej jeśli chodzi o cywilizację nie trzeba.
Teraz piszę pod innym nickiem bo nie zalogowałem się przez pejsbuka Siemanko ! Widzę że tak jak ja swemu synkowi zaszczepiłem bakcyla to Ty też . Kolego ! Mogę polecic Bieszczady konkretnie jez Solińskie i miejscowość Wołkowyje. Można tam zjechać nad sama wodę i na dziko koczować do woli .Mam również na Mazurach taką ostoję ale to tylko na priv . Weż jedna istotną sprawę pod uwage Namiot jest fajny jak jest sprzyjająca pogoda .Ja swojego zabierałem kiedy miał 4 latka ale zawsze mieliśmy ,,twardy dach nad głową ,, .Powodzenia i tęgich brań.
Witam.Chcę w sierpniu zabrać syna na tydzień w pod namiot na ryby. Chciałbym z nim pojechać w jakiś kompletnie dziki zakątek, gdzie nie ma turystów, gwaru, tylko cisza i spokój. Ponieważ młody nauczył się już łowić to jeśli nie będzie ryb to wyjazd nie wypali. Czy zna ktoś takie miejsce i może polecić? Wystarczy, żeby można było jakoś dojechać i rozbić namiot. Nic więcej jeśli chodzi o cywilizację nie trzeba.
No wiesz, powiedz chociaż jakie okolice Cie interesują abyś nie jechał 500 km.
Nie ma znaczenia. Może być Pojezierze Drawskie, Suwalszczyzna, Mazury, albo inny rejon.
Teraz piszę pod innym nickiem bo nie zalogowałem się przez pejsbuka
Teraz piszę pod innym nickiem bo nie zalogowałem się przez pejsbuka
Siemanko ! Widzę że tak jak ja swemu synkowi zaszczepiłem bakcyla to Ty też . Kolego ! Mogę polecic Bieszczady konkretnie jez Solińskie i miejscowość Wołkowyje. Można tam zjechać nad sama wodę i na dziko koczować do woli .Mam również na Mazurach taką ostoję ale to tylko na priv . Weż jedna istotną sprawę pod uwage Namiot jest fajny jak jest sprzyjająca pogoda .Ja swojego zabierałem kiedy miał 4 latka ale zawsze mieliśmy ,,twardy dach nad głową ,, .Powodzenia i tęgich brań.
Zacznij od stawów prywatnych czy takich typu rzeczy. Na komercji niech się uczy póki co. Bezpiecznie,rybka gwarantowana.